Porady psychologiczne

Moje dziecko boi się szkoły

Mój syn we wrześniu poszedł do piątej klasy. Obawiam się powtórki z poprzedniego roku, czyli lęku przed szkołą. Rok temu myślałam, że to stan przejściowy. Pojawiły się niechęć do porannego wstawania, mdłości, bóle brzucha, brak apetytu. Dziecko ewidentnie odczuwało lęk przed szkołą. Na początku wydawało się mi się to normalne. Czwarta klasa oznaczała duże zmiany w szkole, nowych nauczycieli. Myślałam, że z czasem taki stan minie. Niestety. Przez cały rok szkolny - w większym bądź mniejszym stopniu - u dziecka występował stres, nie wiem, czy mogę to nazwać fobią szkolną. Boję się, że ten stan powtórzy się w klasie piątej. Zupełnie nie wiem, z czego to wynika, syn jest lubiany w klasie, ma przyjaciół, uczy się dość dobrze. Zastanawiam się, czy powinnam skorzystać z pomocy specjalisty.

odpowiada Sławomir Wolniak, lekarz psychiatra Sławomir Wolniak, lekarz psychiatra

Pani obawy mogą być słuszne. Bywa tak, że fobia szkolna z roku na rok przybiera na sile. Czasem młode osoby, które najpierw w szkole podstawowej, później w gimnazjum, wreszcie w liceum odczuwają wzrastający lęk przed szkołą, po kilku latach jego trwania nie są nawet w stanie podejść do matury. Lęk przed wszelkiego rodzaju sprawdzianami, egzaminami jest dla nich wręcz paraliżujący. Gdy takie osoby udadzą się do psychologa, rozpoczną terapię zazwyczaj żałują, że z prośbą o pomoc zwlekały tak długo. Ze swoimi lękami, fobiami przez szereg lat nie były w stanie poradzić sobie w pojedynkę.

Nie zawsze dla rodziców będzie jasne, że w szkole dziecku dzieje się krzywda. Nie zawsze będzie chciało im o tym powiedzieć. Na pewno na szczególna uwagę zasługuje zmiana w zachowaniu dziecka - spadek nastroju, chęć do izolowania się od innych, brak aktywności, a także objawy, o których Pani pisze - mdłości, bóle brzucha. Występująca u dzieci fobia szkolna to nerwica o podłożu sytuacyjnym, którą stanowi sama szkoła, ale i sytuacje, do których w niej dochodzi. Kontakt z rówieśnikami, który nie zawsze jest taki, jakiego dziecko by sobie życzyło, klasówki, sprawdziany, odpytywania z zadanych lekcji. Są też nauczyciele, których zachowanie może przerażać dziecko.

Dzieci, które mają fobię szkolną i związane z nią różnego rodzaju bóle somatyczne, odczuwają je w rzeczywistości - nie są to wymysły, które mają umożliwić opuszczenie zajęć i pozostanie w domu. Do najczęstszych objawów należą bóle głowy i brzucha, nagłe wymioty, biegunki, przyspieszona akcja serca bądź zwolniona - prowadząca do omdleń, czasem także stany podgorączkowe. Ich występowanie można wytłumaczyć pojawieniem się mechanizmu obronnego organizmu - dolegliwości mają zapewnić, że dziecko uniknie zagrożenia, jakim dla niego jest pójście do szkoły.

W takich przypadkach konieczne są częste i szczere rozmowy z dzieckiem, konsultacje z nauczycielami, by ustalić źródło problemu. Może się on wiązać z sytuacją, która nawet nie przyszłaby nam do głowy - dla nas będzie błaha, dla dziecka może stanowić ogromny problem.

Nie o wszystkim dziecko może chcieć z nami otwarcie porozmawiać - bo i przyczyny lęków są bardzo różne - dzieci w szkole mogą być zastraszane, bite przez kolegów, rówieśnicy mogą nie akceptować i wyśmiewać różnego rodzaju wady występujące u dziecka - na przykład wymowy czy dysleksję. Do osobnej grupy należą oczekiwania i wymagania wobec dziecka stawiane przez rodziców, co do których dziecko wie, że im nie podoła i tym samym nie spełni oczekiwań rodziców.
Fobia szkolna nie jest czymś, co "samo przejdzie". Problemu na pewno nie wolno bagatelizować, czy lekceważyć. Jak najszybciej należy skontaktować się ze specjalistą - by dziecko jak najszybciej wróciło do psychicznej równowagi.





Inne porady