Porady psychologiczne

Czy aktywne życie na emeryturze jest normalne?

Moja żona nie ma zamiaru zrezygnować z pracy, chociaż osiągnęła już wiek emerytalny. Ma jednak więcej wolnego czasu, więcej pieniędzy, które wydaje na własne przyjemności, kosmetyczkę, fryzjera, ubrania, popołudniowe zajęcia, oszczędza też na wycieczki. Nie podoba mi się, że nie planuje oszczędności, które można byłoby przeznaczyć dla wnuków. Zresztą, dla nich ma też mniej czasu, większość pochłaniają jakieś wymyślne zajęcia. Czy to jest zupełnie normalne zachowanie?


odpowiada Sławomir Wolniak, lekarz psychiatra Sławomir Wolniak, lekarz psychiatra

Z opisu wynika, że Pana żona nie ma zamiaru zostać stateczną babcią, gotującą obiady dla wnuków i żyjącą wyłącznie sprawami swoich dzieci. Często bywa tak, że kobiety w okresie przekwitania cierpią na depresję. Są przemęczone, mają wiele obowiązków, nie mogą liczyć na wsparcie partnera. Paradoksalnie stan taki wynika z chęci pomocy najbliższym i polega na przyjmowaniu na siebie ogromu obowiązków, by odciążyć od nich rodzinę. To jednak źle się kończy - z powodu przemęczenia, obniżonego nastroju, złości, psują się relacje z otoczeniem.

Inaczej wygląda sprawa, gdy kobieta nie da się zamknąć w czterech ścianach, dąży do zaspokojenia swoich potrzeb, ustawia własne priorytety. Z racji pracy tylko na część etatu, większej ilości wolnego czasu, szuka nowych wyzwań i kolejnych aspiracji. Zapisuje się na zajęcia trzeciego wieku, uczęszcza na aerobik dla osób w starszym wieku, dba o siebie. Być może po raz pierwszy od lat nie czuje się do niczego przymuszana, co zazwyczaj pozytywnie wpływa na zdrowie fizyczne, a także zdrowie psychiczne kobiet.

Może zatem zamiast niepokoić się o żonę, powinien Pan dzielić z nią nowe pasje, zainteresowania. Może należałoby docenić działania Pana żony i wziąć w nich udział. Jej pomysłowość i potrzeba twórczych działań to znakomita stymulacja szarych komórek - gdy one będą aktywne organizm nie będzie miał czasu na to, by się zestarzeć.





Inne porady