Porady psychologiczne

Czy można "zarazić się" paranoją?

Mój ojciec (73 lat) cierpi na chorobę afektywną dwubiegunową. Pojawiła się ona 20 lat temu, kiedy stracił dość wysokie stanowisko i poczuł się zdegradowany. Miewał okresy manii, kiedy znikał z domu i przegrywał oszczędności w kasynie, albo fundował zagraniczne wojaże przygodnym partnerkom. Wracał skruszony do domu i matka zawsze mu wybaczała. Teraz, kiedy jest niesprawny i na emeryturze, wszystko się uspokoiło, ale zachowuje się wciąż, jakby świat kręcił się wokół jego osoby. Swoje porażki przypisuje wszystkim dookoła, politykom, dziennikarzom, dawnym współpracownikom, nawet sąsiadom i bliskiej rodzinie. Wszędzie widzi zdradę, podstęp i oszustwo. Najgorsze jednak jest to, że moja dotąd zrównoważona matka również staje się podejrzliwa w stosunku do otoczenia, coraz częściej przytakuje ojcu, a nawet inspiruje go do tworzenia nowych teorii o zagrożeniach. Nie odzywają się już do większości znajomych i rodziny. Kiedy próbuję im tłumaczyć, że takie zachowania nie mają podstaw, że wrogowie są urojeni, obrażają się albo mówią, że niczego nie rozumiem. Matka oświadczyła ostatnio, że choroba ojca to również był spisek jego wrogów i lekarzy, którzy chcieli zamknąć go w szpitalu psychiatrycznym. Jakby już zapomniała, ile wyrządził nam krzywdy i jakie prowokował sytuacje. Nie wiem czy złożyć te zachowania na starszy wiek rodziców i nie ingerować w ich świat, czy mimo wszystko szukać pomocy specjalistów?

odpowiada Sławomir Wolniak, lekarz przychiatra Sławomir Wolniak, lekarz przychiatra

Choroba afektywna dwubiegunowa nazywana jest również psychozą maniakalno-depresyjną. Jest to zaburzenie psychiczne, w którym na przemian występują epizody depresji, manii, stanów mieszanych i pozornego zdrowia. Jak w większości chorób psychicznych, przyczyny jej nie są jednoznacznie określone i mogą mieć podłoże genetyczne, związane z mikrouszkodzeniami mózgu czy zaburzeniami pracy neuroprzekaźników. Czynnikami wywołującymi mogą być błędy wychowawcze z okresu dzieciństwa, problemy wieku dojrzewania, traumatyczne przeżycia, wysoka podatność na stres czy nadmierne tłumienie emocji. W okresie manii chory może cierpieć również na zaburzenia urojeniowe, których oznaką jest np. projekcja różnych zagrożeń, chorobliwa podejrzliwość i stan nadaktywności. Obserwuje się obniżony próg krytycyzmu i realizmu. Chory myśli i działa życzeniowo, nie zważając na racjonalne argumenty. Trudności w rozpoznaniu zaburzenia sprawia zazwyczaj spójna argumentacja i logiczny tok wywodów. Otoczenie traktuje takie objawy raczej jako cechę charakteru, akceptując nieco odmienne zachowania.

Wyróżnia się również typ zaburzenia związany z bliskim, emocjonalnym kontaktem z chorą osobą - tzw. paranoję indukowaną czyli udzieloną. Może to dotyczyć zachowań Pani mamy. Żyjąc wiele lat z człowiekiem dominującym i chorym, próbowała usprawiedliwiać jego reakcje i zachowania. Kiedy oboje przeszli na emeryturę, a dzieci założyły własne rodziny, starsi państwo poczuli się osamotnieni i jeszcze bardziej ze sobą związani. Być może matka początkowo dla świętego spokoju, a później także z nudów, szukając pretekstu do rozmów, zaczęła przyznawać rację mężowi i uznawać jego argumentację za słuszną. Teraz przejawia podobne zaburzenia.

W odniesieniu do osób chorych powinno się zakładać dużą dozę tolerancji. Psychiatrzy zalecają, aby ograniczyć się jedynie do zaprzeczenia nieprawdziwym faktom. Negowanie poglądów czy podejmowanie dyskusji wzbudza jedynie pobudzenie i agresję chorego, nie modyfikując jego przekonań. Nie powinna Pani pozostawiać rodziców samym sobie, pogłębi to bowiem izolację i utrwali zaburzenia. Częsty, życzliwy kontakt z bliskimi będzie ich skłaniał do podejmowania nowych tematów, dostarczy świeżych doznań i informacji, wzmacniając poczucie realizmu. Tata bezwzględnie powinien pozostawać pod opieką psychiatry. Warto zachęcić także mamę do konsultacji ze specjalistą, a jeszcze lepiej do wyjazdu na kurację w sanatorium. Nabierze tam dystansu do zachowań małżonka, wyzwoli na chwilę z jego dominacji i być może odzyska dawną równowagę.





Inne porady