Porady psychologiczne

Jak sobie poradzić z objawami odstawiennymi po rzuceniu palenia?

Mój mąż (39 lat) i przyjaciółka kilka miesięcy temu rzucili palenie. Oboje skorzystali z nikotynowej terapii zastępczej w postaci tabletek kupionych w aptece bez recepty. Koleżanka początkowo miała zawroty głowy, ale to przetrwała i udało jej się dotrwać do końca terapii. Z kolei mąż przez miesiąc kuracji miał typowe objawy, zawroty głowy, bezsenność, ale po kilku tygodniach w znacznej mierze ustąpiły.

Minęły dwa miesiące i znów zaczął mieć problemy zdrowotne. Ze zdwojoną siłą wróciły zawroty głowy, mąż nie może spać, jest nerwowy i niespokojny. Od dnia, kiedy wypalił ostatniego papierosa, minęły już 4 miesiące. Objawy po odstawieniu nikotyny powinny już dawno minąć. Jak sobie z nimi poradzić? Mąż jest już tym zmęczony, boję się, że jeśli objawy nie ustąpią, wróci do palenia.

odpowiada Sławomir Wolniak, lekarz psychiatra Sławomir Wolniak, lekarz psychiatra

Są różne objawy odstawienne po rzuceniu palenia, podobnie jak różna jest ich intensywność. Może to zależeć od liczby wypalanych papierosów, czyli ilości nikotyny dostarczanej do organizmu. Faktem jest jednak, że nikotynizm jest jednym z najbardziej uzależniających nałogów i nawet jeśli osoba rzucająca palenie wykaże się ogromną determinacją, bez farmakoterapii ciężko jej będzie poradzić sobie ze skutkami fizycznymi oraz psychicznymi.

Z Pani opisu wynika, że mąż zastosował tabletki zawierające cytyzynę, czyli środek, którego budowa chemiczna podobna jest do nikotyny. Stosuje się ją w niewielkich ilościach właśnie jako substytut nikotyny w leczeniu objawów głodu nikotynowego. Kuracja trwa niespełna miesiąc. Są osoby, u których nie występują objawy niepożądane, a okres ten wystarcza, by nawet długoletni palacz zerwał z nałogiem.

Jednak w niektórych przypadkach odstawienie nikotyny, która stymulowała wydzielanie dopaminy w mózgu, sprawia, że jej ilość spada do bardzo niskiego poziomu. Brak stymulatora układu nagrody w mózgu ma swoje konsekwencje w postaci bólu głowy, zatok, zawrotów głowy, kłopotów ze snem, koncentracją, czy stanów lękowych. Na tego typu dolegliwości uskarża się ok. 60 procent osób rzucających palenie.

Wyjściem z takiej sytuacji może być dostarczenie organizmowi farmaceutyku zawierającego związek chemiczny zwany bupropionem, który zwiększa ilość dopaminy w mózgu. To środek zwalczający depresję, ale, podawany w mniejszych dawkach, jest szeroko stosowany w Stanach Zjednoczonych właśnie w redukcji głodu nikotynowego. Sprzedawany jest w formie tabletek. Co najważniejsze, nie uzależnia, a podnosi nastrój, działa przeciwlękowo i przecidepresyjnie.

O podaniu leku decyduje lekarz psychiatra po przeprowadzeniu szczegółowej rozmowy z pacjentem. Terapia trwa 2-3 miesiące. Po tym czasie powinny zniknąć niepokojące objawy odstawienne powstałe po rzuceniu palenia.





Inne porady