Forum dyskusyjne

RE: Zmiana pracy - dylemat.

Autor: Magdasienudzii   Data: 2026-05-07, 13:51:06               

TD, czyli belferka nie jestes:))

Jakos nie potrafie sie w tym temacie wypowiedziec.
Ale, sie wypowiem;))

Ty, mi raczej wydajesz sie asertywna osoba, dlatego troche sie dziwie ze masz problem z "odgonieniem" sie od osob, ktte ewidentnie zle na ciebie dzialaja.
czyli wiesz, co zrobic, ale nie wiesz jak.Ja ogolnie nie potrafie trzymac dystansu, ba nawet do siebie, ale potrafie powiedziec spi...laj:))
Ale, oczywiscie tak sie nie robi, nooo tak nie wypada...
To moze po prostu zwyczajnie, trzeba powiedziec "nie obciazaj mnie tym" "to nie na moja psychike" ....
Ja. najprawdopodobniej bym klepala kazania, by po jakims czasie poczta pantoflowa uslyszec "ze ta magda to ma cos z czajnikiem" i WTEDY!!
I wtedy latwo powiedziec "odpitolcie sie ode mnie".

Dam taki przyklad z forum.
Kiedys nie wymadrzalam ze jak to nie znamy innych ludzi intencji, emocji, mysli i traum.
I bla bla ...
I w tym samym czasie, bylam ciagle irytowana postami Pomidorowej i zaczynalam byc, jak to ladnie powiedziec, nie bardzo miloa do niej.
I wtedy Mimbla i dala szach mata:))
I napisala czemu w Pomidorowej nie widze tego o czym tak chetnie kazania rabe.
A ze szachisci, nawet ci najlepszi, miewaja gorsze dni, to glupoty odpisalam " u niej sie nie da":))

Tak czy owak, praca z ludzmi bywa trudna.
ja sie ciesze, ze mam osobna klitke z biurkiem w pracy i ze duzo moge z domu pracowac, mimo ze lubie sluchac immych i sypac dobrymi radami jak z rekawa.
Choc, mam w pracy konkurecje:))
W kantynie jest taka starsza Polka, ktora jest bufetowa.
Baba se za duzo pozwala do mej osoby!!
A ja najwyrazniej mam do niej slabosc, tak czuje ze ona mnie jak corke......wkur...ia:))

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku