Wątki na forum
Strona główna forumRegulamin forum
- Co Tobie i Tobie i mi w Duszy gra? Pod... (6)
- wszystko wszędzie naraz (26)
- Zmiana pracy - dylemat. (13)
- Ciekawość zabiła kota (96)
- Tutaj są rozmowy o wszystkim i o wszys... (1468)
- Mity o gwałcie, samoocena i relacje (1... (1)
- Brak chęci do życia (1)
- Mam dość siebie. (1)
- Praca. Dziecko (2)
- Anhedonia, brak uczuć zarówno tych dob... (1)
- Co kochani u was nowego? (70)
- Wątpliwości w związku (9)
- Facet mnie zostawił dla bylej (10)
- Lubię muzykę. Polecam muzykę. Posłucha... (170)
- Związki i relacje (70)
- Błędy w pracy (1)
- Zaburzenia koncentracji u dziecka (5)
- Potrzebuję oceny sytuacji (125)
- Święta (6)
- Trójkąt dramatyczny Karpmana. (2)
Reklamy
Forum dyskusyjne
RE: Zmiana pracy - dylemat.
Autor: TresDiscret Data: 2026-04-23, 17:17:11"Pamiętaj też, że pełna praca zdalna jest destrukcyjna dla społecznych kompetencji."
Z góry sorry, że będzie o mnie, ale autorka raczej już nie zamierza kontynuować pisania.
Całkiem niedawno zdałam sobie sprawę, że w pracy stałam się przynajmniej dla kilku osób kimś w rodzaju powiernika, spowiednika, terapeuty czy, momentami, emocjonalnego śmietnika. To ostatnie pejoratywne określenie to dlatego, że czasem czuję się przytłoczona tym, czego słucham, i bardziej zmęczona, niż samą pracą. I teraz nie wiem, czy to moje przyciąganie ludzi z jakimś problemem leży w granicach społecznych kompetencji, czy wręcz przeciwnie - bo nie potrafię stawiać granic i jasno zakomunikować, że dziś nie mam do tego głowy. Z jednej strony jest to miłe, bo może świadczyć o zaufaniu, z drugiej - obciążające, bo działa raczej w jedną stronę (nauczona doświadczeniem, niewiele o sobie opowiadam, a już na pewno nie zwierzam się z prywatnych problemów) i mi się niekiedy czyjeś emocje udzielają.
Poza rozmowami o prywatnych sprawach staram się też łagodzić wiszące w powietrzu konflikty wśród współpracownikow, choć to nie do moich kompetencji należy. Boję się chyba kiepskiej, niezdrowej atmosfery w pracy.
Wynikowi testu MBTI stało się zadość - jestem pośrednikiem ;)
A pytanie brzmi, czy tak być powinno (abstrahując od tego, że w pracy się pracuje, nie gada, bo akurat mamy luz od jakiegoś czasu), czy to normalne, czy przesadzam narzekając, bo może powinnam czuć się wyróżniona? W końcu dziś się dowiedziałam, że jestem kojącym plasterkiem. Czy to egoizm z mojej strony, że nie chce zbyt długo i zbyt często pozostawać w tej roli, bo mam własne problemy, którymi staram się nikogo zanadto nie obciążać?
- Zmiana pracy - dylemat. - Limonka, 2026-03-13, 21:57:09
- RE: Zmiana pracy - dylemat. - DieselSiostra, 2026-03-19, 14:19:44
- RE: Zmiana pracy - dylemat. - TresDiscret, 2026-04-23, 17:17:11
- RE: Zmiana pracy - dylemat. - mrrru, 2026-04-23, 19:24:05
- RE: Zmiana pracy - dylemat. - TresDiscret, 2026-04-25, 12:46:43
- RE: Zmiana pracy - dylemat. - mrrru, 2026-04-25, 23:04:31
- RE: Zmiana pracy - dylemat. - TresDiscret, 2026-04-27, 19:36:18
- RE: Zmiana pracy - dylemat. - TresDiscret, 2026-04-27, 19:52:27
- RE: Zmiana pracy - dylemat. TD - fatum, 2026-04-27, 21:05:30
- RE: Zmiana pracy - dylemat. - Bastia12, 2026-04-23, 20:10:18
- RE: Zmiana pracy - dylemat. - mimbla1, 2026-04-24, 20:35:59
- RE: Zmiana pracy - dylemat. mimbla1 - fatum, 2026-04-27, 13:02:37
- RE: Zmiana pracy - dylemat. - DieselSiostra, 2026-04-30, 11:11:34
