Artykuł

Andrzej Augustynek

Andrzej Augustynek

Alkoholizm


Liczbę osób nadużywających alkoholu w Polsce szacuje się na 3,5 miliona, w tym jest aż 800 000 osób uzależnionych. Alkoholizm jest chorobą o dużym znaczeniu społecznym polegającą na utracie kontroli nad ilością spożywanego alkoholu.

O konsekwencjach zdrowotnych picia alkoholu, prawdopodobnie jako pierwszy w 1785 roku, pisał B. Rus. Stwierdził on, iż "nieumiarkowane używanie spirytualiów przypomina pewne choroby dziedziczne, rodzinne i zakaźne". Pojęcie alcoholismus chronicum wprowadził M. Huss w roku 1849. Od tego czasu było podejmowanych wiele prób zdefiniowania tego nałogu, ale w prawie każdej pracy z dziedziny epidemiologii alkoholizmu można było znaleźć inną definicję tego pojęcia i odmienne metody stwierdzenia, że w danym przypadku mamy z nim do czynienia. Natomiast twórcami terminu nałóg alkoholowy są Kurz i Kreapelin (1900). Używali tego określenia do osób, które mimo poniesienia poważnych szkód materialnych społecznych i cielesnych z powodu picia alkoholu, nie miały siły, aby przerwać picie (Święcki 2011).

W 1960 roku amerykański lekarz czeskiego pochodzenia Elvin Morton Jellinek opublikował pracę pt.: "Koncepcja alkoholizmu jako choroby". Określił w niej alkoholizm jako: używanie napojów alkoholowych, które powoduje szkody indywidualne, społeczne lub jedne i drugie. Jellinek (1960) pierwszy przedstawił, w jaki sposób dochodzi do powstawania i pogłębiania się uzależnienia od alkoholu, podzielił proces powstawania choroby na fazy (Święcki 2011). Szczegółowo na ten temat piszę w artykule Kryteria rozpoznawania uzależnień".

W Polsce ważny wkład do poznania mechanizmów alkoholizmu wniósł Kępiński (2003), który wyróżnił następujące style nałogowego picia alkoholu:
  • neurasteniczny - jednostka spożywa nieduże ilości alkoholu; przyczyną picia jest zmęczenie, zły nastrój, zdenerwowanie, niepokój, przedłużający się stres.
  • kontaktywny - jednostka spożywa alkohol wyłącznie w towarzystwie innych osób, aby dodać sobie odwagi interpersonalnej oraz umocnić lub polepszyć relacje interpersonalne z innymi ludźmi
  • dionizyjski - jednostka spożywa duże ilości alkoholu chcąc zapomnieć o otaczającej ją rzeczywistości przy okazji uzyskując stan przyjemnego oszołomienia;
  • heroiczny - jednostka spożywa duże ilości alkoholu i w ten sposób ma poczucie własnej mocy; taki styl picia często prowadzi do agresji i wybryków chuligańskich;
  • samobójczy - jednostka pije po to, aby zapomnieć o tym, co jest dla niej traumatyczne.

Psychoterapia zespołu uzależnienia od alkoholu


Z choroby alkoholowej, jak z każdego innego nałogu nie można się wyleczyć, to znaczy, że nawet po wieloletniej abstynencji próby tzw. "kontrolowanego" picia kończą się powrotem do nałogu. Możliwe jest utrzymywanie wieloletniej abstynencji i to jest celem leczenia, zarówno farmakologicznego jak i psychoterapeutycznego.

Proces terapii zespołu uzależnienia od alkoholu jest bardzo trudny i skomplikowany oraz uzależniony w dużej mierze od motywacji do leczenia uzależnionego. Już w tym miejscu trzeba stwierdzić, że około 70% pacjentów mimo odbycia terapii nie osiąga trwałych jej efektów (Woronowicz 2001). Osoba uzależniona może szukać pomocy przede wszystkim w ośrodkach terapii uzależnień oraz grupach anonimowych alkoholików (wspólnocie AA). Terapia ma formę grupową lub/i indywidualną. Polega głównie na zdobyciu i pogłębianiu wiedzy o chorobie i samym sobie. Umożliwia to choremu akceptację siebie jako alkoholika i akceptację życia bez alkoholu.

Zajęcia psychoterapeutyczne pomagają w przebudowie stylu życia na abstynencki, uczą rozpoznawania i radzenia sobie z głodem alkoholowym a także zapobiegania występowania nawrotów choroby. Na spotkaniach psychoterapeutycznych najpierw pomaga się choremu zrozumieć, iż jest uzależniony od alkoholu i że jest to dla niego problem niezmiernie ważny. Uzależnieni bowiem bardzo często wypierają się swojej choroby, a prawie niemożliwe jest leczenie uzależnionego gdy on twierdzi, że nie jest alkoholikiem i pomoc nie jest mu potrzebna, a u terapeuty znalazł się mniej lub bardziej pod przymusem.

Kolejnym krokiem jest uświadomienie osobie uzależnionej problemów, które doprowadziły ją do nałogu. Jeśli jedną z przyczyn był konflikt rodzinny, psychoterapia pomaga poradzić sobie z nim. Jeżeli alkohol służył redukcji stresu relaksacja może go zastąpić. Alkohol jako antidotum na nieśmiałość lub forma spędzania czasu na imprezach towarzyskich przestaje być potrzebny poprzez rozwój asertywności (jak odmawiać, gdy znajomi proponują alkohol). Terapeuci pomagają także odkryć zainteresowania, określić nowe wartości życiowe, a przede wszystkim, jak funkcjonować bez alkoholu w świecie, w którym inni go piją.

Koniecznym uzupełnieniem terapii są spotkania i rozmowy w bardzo popularnych na świecie i w Polsce grupach Anonimowych Alkoholików (AA). Nie oferują one leczenia, ani profesjonalnej lekarskiej pomocy. Proponują powstrzymanie się od picia oraz dzielenie się z innymi własną siłą, nadzieją i doświadczeniami w drodze do abstynencji. W grupach AA nie jest wymagana abstynencja - jedynym warunkiem przynależności do wspólnoty jest pragnienie zaprzestania picia. Spotkania prowadzą alkoholicy, którym przez długi czas udaje się wygrywać walkę z uzależnieniem. Kto chce, zabiera głos, kto nie chce milczy. Nie trzeba się przedstawiać.

W grupach AA popularny jest przedstawiony poniżej zbiór zaleceń dla osoby uzależnionej, tzw. 12 kroków, które systematycznie stosowane pomagają uczestnikowi wspólnoty wyzwolić się z uzależnienia (Święcki 2011):
  1. Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu, że przestaliśmy kierować własnym życiem.
  2. Uwierzyliśmy, że siła większa od nas samych może przywrócić nam zdrowie.
  3. Postanowiliśmy powierzyć naszą wolę i nasze życie opiece Boga, jakkolwiek Go pojmujemy.
  4. Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny.
  5. Wyznaliśmy Bogu, sobie i drugiemu człowiekowi istotę naszych błędów.
  6. Staliśmy się całkowicie gotowi, aby Bóg uwolnił nas od wszystkich wad charakteru.
  7. Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki.
  8. Zrobiliśmy listę osób, które skrzywdziliśmy i staliśmy się gotowi zadośćuczynić im wszystkim.
  9. Zadośćuczyniliśmy osobiście wszystkim, wobec których było to możliwe, z wyjątkiem tych przypadków, gdy zraniłoby to ich lub innych.
  10. Prowadziliśmy nadal obrachunek moralny, z miejsca przyznając się do popełnianych błędów.
  11. Dążyliśmy poprzez modlitwę i medytację do coraz doskonalszej więzi z Bogiem, jakkolwiek Go pojmujemy, prosząc jedynie o poznanie Jego woli wobec nas, oraz o siłę do jej spełnienia.
  12. Przebudzeni duchowo w rezultacie tych kroków, staraliśmy się nieść posłanie innym alkoholikom i stosować te zasady we wszystkich naszych poczynaniach.

Poniżej przytoczono listę opracowaną przez wybitnego amerykańskiego psychologa B. F. Skinnera, który sformułował tzw. "humanistyczną wersję 12 kroków dla alkoholików" (Święcki 2011):
  1. Przyznajemy, że wszystkie nasze wysiłki, aby przestać pić alkohol, zawiodły.
  2. Doszliśmy do przekonania, że musimy się zwrócić do kogoś o pomoc.
  3. Poprosiliśmy o pomoc inne osoby, zarówno kobiety, jak i mężczyzn, szczególnie te, które borykają się z tym samym problemem.
  4. Sporządziliśmy listę sytuacji, w których picie alkoholu jest najbardziej prawdopodobne.
  5. Poprosiliśmy naszych przyjaciół, aby pomogli nam unikać takich sytuacji.
  6. Jesteśmy gotowi przyjąć pomoc, którą nam ofiarują.
  7. Szczerze wierzymy, że oni nam pomogą
  8. Sporządziliśmy listę wszystkich osób, wobec których zawiniliśmy i którym mamy zamiar zadośćuczynić.
  9. Zrobimy wszystko, aby zadośćuczynić tym osobom w taki sposób, aby ich nie zranić.
  10. Nadal będziemy sporządzać listy skrzywdzonych osób i uaktualniać je w miarę potrzeby.
  11. Jesteśmy głęboko wdzięczni za to, co nasi przyjaciele zrobili i nadal dla nas robią.
  12. My sami, z kolei, jesteśmy gotowi pomóc innym, którzy zwrócą się do nas, w taki sam sposób.

Inną formą grup samopomocowych są kluby abstynenta, będące miejscem spotkań osób niepijących (także osób nieuzależnionych). Abstynenci stawiają sobie za cel propagowanie poprzez swoją postawę trzeźwego modelu życia.

Obok terapii alkoholizmu w niektórych poradniach odwykowych oferowana jest terapia dla dorosłych dzieci alkoholików (DDA). Pomoc dla DDA oferowana jest także w grupach samopomocowych. Podstawę do pracy nad sobą i dokonywania zmian w życiu osób wychowanych w rodzinach z problemem alkoholowym stanowi zbiór praw DDA (Filipiak 2007):
  • mam prawo do znalezienia swojego miejsca w świecie;
  • mam prawo do radości i zmian w swoim życiu;
  • mam prawo osiągnąć godziwe życie;
  • mam prawo być asertywnym;
  • mam prawo do popełniania pomyłek;
  • mam prawo do wyboru ludzi, z którymi chcę przebywać;
  • mam prawo położyć kres obcowania z ludźmi, którzy powodują, że czuję się poniżany lub upokarzany;
  • mam prawo ufać swoim uczuciom, sądom, wrażeniom i intuicji;
  • mam prawo rozwijać się osobowościowo, intelektualnie i emocjonalnie;
  • potrafię bawić się - nie używając alkoholu, narkotyków i innych stymulatorów (dopalaczy).

Farmakoterapia alkoholizmu


Pierwsze próby farmakologicznego leczenia alkoholizmu przy pomocy preparatów opium i barbituranów były zazwyczaj nieudane i najczęściej dochodziło do powstania drugiego uzależnienia - od opiatów lub leków uspokajających. W okresie międzywojennym w USA, a po II wojnie światowej w Europie popularne były metody oparte na ruchu Anonimowych Alkoholików i różnych formach psychoterapii grupowej. W dużej mierze wyparły one metody farmakologiczne. Sytuacja ta zmienia się dopiero w ostatnich latach, kiedy następuje szybki wzrost wiedzy o biologicznych uwarunkowaniach skłonności do nadużywania alkoholu, biochemicznych i fizjologicznych mechanizmach uzależnienia oraz farmakologicznych sposobach wpływania na spożywanie alkoholu.

Ostatnie piętnaście lat przyniosło znaczący postęp w farmakoterapii uzależnienia od alkoholu. Z ponad stu substancji badanych na zwierzętach doświadczalnych, kilkanaście doczekało się prób klinicznych, a akamprozat i leki blokujące receptor opioidowy (naltrekson i nalmefen) uznane zostały za leki, których skuteczność w wydłużaniu abstynencji lub zmniejszaniu ilości wypijanego alkoholu uważa się za udowodnioną (Habrat 2011).

Akamprozat (nazwa handlowa: Campral) jest pierwszym (zarejestrowanym w 1993 r. we Francji) lekiem wydłużającym abstynencję i zmniejszającym spożycie alkoholu. W obszernych badaniach przeprowadzonych na ponad 3300 osobach uzależnionych od alkoholu, korzystających z różnych form psychoterapii, stwierdzono, że spośród osób leczonych psychoterapią i akamprozatem po roku abstynencję utrzymywało 22% pacjentów, podczas gdy z osób leczonych psychoterapią i otrzymujących placebo odsetek abstynentów był prawie dwukrotnie niższy (12%). Akamprozat jest lekiem stosunkowo bezpiecznym. Objawy niepożądane występują rzadko, zwykle tylko na początku kuracji, i są słabo nasilone. Nie powoduje on uzależnienia, a w przypadku przedawkowania jest stosunkowo mało toksyczny. Nie wchodzi w poważniejsze interakcje z alkoholem. Lek jest zarejestrowany także w Polsce (Habrat 2011).

Z kolei naltrekson od 1994 r. jest powszechnie stosowany w USA do leczenia osób uzależnionych od alkoholu. Blokuje on, dające uczucie euforii endorfiny, wydzielane zwykle w podczas picia alkoholu. Osoby dotychczas przyzwyczajone do reakcji euforycznych po spożyciu alkoholu zauważają bezcelowość picia i ograniczają ilość spożywanych napojów alkoholowych. Stwierdzono także, że połączone leczenie psychoterapią i naltreksonem dawało znacząco lepsze wyniki niż sama psychoterapia. Naltrekson powoduje mało objawów niepożądanych, nie wchodzi w toksyczne reakcje z alkoholem. Lek ten nie jest jeszcze zarejestrowany w Polsce, ale mimo to staje się coraz powszechniej stosowany w ramach prywatnych praktyk. Doświadczenia ze stosowaniem naltreksonu ma Klinika Psychiatryczna AM w Bydgoszczy (Habrat 2011).

W farmakoterapii alkoholizmu stosuje się również leki przeciwdepresyjne z grupy inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI): fluoksetynę (nazwy handlowe: Prozac, Bioxetin, Seronil), maleinian fluwoksaminy (Fevarin), citalopram (Cipramil), chlorowodorek sertaliny (Zoloft) i paroksetynę (Seroxat). Jeszcze przed kilku laty wydawały się one najbardziej obiecującymi lekami do terapii alkoholizmu. Stany depresyjne i przygnębienne stanowią bowiem bardzo częstą przyczynę sięgania po alkohol. Okazały się jednak mało skuteczne. Obecnie duże nadzieje wiąże się z tianeptyną (Coaxilem), lekiem przeciwdepresyjnym i przecilękowym nowej generacji. Zaobserwowano, że przy stosowaniu tego leku, pacjenci zmniejszają spożycie alkoholu. Dzieje się to prawdopodobnie na skutek poprawy nastroju (Wasilewski i inni 2000).

Kolejną przyczyną sięgania po alkohol jest lęk, często występujący w przebiegu uzależnienia od alkoholu. Jako leki przeciwlękowe w terapii alkoholików używano barbituranów (np. relanium), ostatnio stosuje się głównie anksjolityki benzodiazepinowe (np. diazepam), które są skuteczniejsze w leczeniu lęku i mniej niebezpieczne niż barbiturany. Niestety, u osób uzależnionych należy je stosować wyjątkowo ostrożnie. Są one silnie i szybko uzależniające, a w przypadku ich spożycia z alkoholem (przypadkowego lub w celach samobójczych) dochodzi do niebezpiecznej interakcji. Ponieważ zaobserwowano, że wielu alkoholików łatwo uzależniło się od barbituranów lub benzodiazepin, a ponadto nierzadko dochodziło do ciężkich zatruć mieszanych, leki te mają złą opinię wśród terapeutów uzależnień. Niestety, nastawienia wynikające ze złych doświadczeń z lekami starszej generacji są generalizowane na całą farmakoterapię uzależnień. Tymczasem w powszechne użycie weszła nowa generacja leków przeciwlękowych, zarówno o innej budowie chemicznej niż benzodiazepiny, jak i o innym mechanizmie działania receptorowego. Leki te nie posiadają tak silnych właściwości uzależniających i nie wchodzą w poważniejsze interakcje z alkoholem. Przedstawicielem anksjolityków niebenzodiazepinowych jest chlorowodorek buspironu (Spamilan). W trakcie badań wykazano, że u alkoholików, szczególnie tych z zaburzeniami lękowymi, może on znacząco zmniejszać ilość wypijanego alkoholu. W tej sytuacji psychoterapeuci winni śledzić postępy farmakoterapii uzależnienia od alkoholu, gdyż łączone leczenie psychoterapeutyczne i farmakologiczne może dawać optymalne wyniki leczenia (Wasilewski i inni 2000).

Jedną z najbardziej kontrowersyjnych substancji w leczeniu alkoholików jest disulfiram, podawany doustnie w postaci tabletek (nazwa handlowa: Anticol) lub implantowany podskórnie (Esperal). W gronie specjalistów panuje zgodność poglądów w odniesieniu do nieskuteczności zarówno implantowanych jak i doustnych form disulfiramu, Lek ten budzi zastrzeżenia etyczne ze względu na wymuszanie abstynencji zagrożeniem ciężkich, a nawet śmiertelnych powikłań w przypadku spożycia alkoholu po przyjęciu disulfiramu (Habrat 2011).

Z szerokiej gamy leków przeciwalkoholowych, jedynie akamprozat i naltrekson uważane są za leki o udowodnionej skuteczności. Wyniki badań nad innymi lekami nie dały jednoznacznych wyników (Wasilewski i inni 2000).

Terapia alkoholizmu hipnozą


Od 30 lat prowadzę terapię pacjentów uzależnionych od alkoholu stosując między innymi hipnozę. Pragnę przedstawić swoje doświadczenia w tym zakresie.

Hipnoza bywa stosowana w terapii zespołu uzależnienia od alkoholu jako samodzielna technika albo też element psychoterapii. W pierwszym przypadku służy do eliminacji niepożądanego objawu, jakim jest patologiczne nadużywanie alkoholu. Wtedy to walor terapeutyczny posiada treść sugestii, a nie sam fakt wystąpienia hipnozy. Jak pisze Aleksandrowicz (1996 s. 158): "Hipnoza pełni, więc funkcję analogiczną do np. strzykawki zawierającej lek. Tym, co leczy, jest jej zawartość, nie zaś procedura, w którą jest opakowana".

W drugim ze wzmiankowanych powyżej zastosowań wykorzystuje się właściwości samej hipnozy. Jest to, więc terapia hipnozą, a nie oddziaływaniem w czasie jej trwania. Stosując ją uzyskać możemy na przykład redukcję niepokoju.

Można wykorzystywać hipnozę także do zmiany nastawienia uzależnionego do leczenia i swojego nałogu. Także tutaj warto zacytować fragment opracowania Aleksandrowicza (1996 s. 158): "Należy jednak pamiętać o tym, że zbudowanie związku terapeutycznego nie jest jeszcze leczeniem, a jedynie stworzeniem warunków do tego, by mógł zaistnieć proces oddziaływania".

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że hipnoterapia alkoholizmu w skali społecznej jest metodą marginalną, chociaż często skuteczną. Dużo szersze zastosowanie ma psychoterapia grupowa w różnych jej formach czy też farmakoterapia.

Terapia hipnozą zespołu uzależnienia od alkoholu jest metodą znaną od dawna. Pierwsze naukowe doniesienia na ten temat przedstawił Voisin, psychiatra z Salpetriére, podczas Kongresu w Grenoble (1884). W Polsce temat ten podjęli pod koniec XIX wieku Cybulski (1887) i Abramowicz (1889).

Porównując skuteczność różnych metod leczenia, Gorsky (1982) podaje, że 23% spośród uzależnionych od alkoholu i leczonych hipnozą oraz farmakoterapią nie wróciło do nałogu, przez co najmniej 12 miesięcy. Natomiast, gdy stosowano samą farmakoterapię, tylko 15% pacjentów wytrzymało bez picia ponad rok. Brak efektów terapii (powrót do nałogu przed upływem miesiąca od zakończenia leczenia) wystąpił u 15% pacjentów leczonych hipnozą, gdy u leczonych farmakologicznie liczba ta sięgnęła 4,5%.

Ustosunkowując się do tych rezultatów Waden także w roku 1982 zwrócił uwagę, że w terapii hipnozą uzależnienia od alkoholu sukces terapeutyczny zależy przede wszystkim od wielu czynników niehipnotycznych. Należą do nich: motywacja do leczenia, oddziaływanie środowiskowe na pacjenta, stopień uzależnienia, wiara w skuteczność hipnozy, predyspozycje osobowościowe. Warunkiem powodzenia tej metody jest dostosowanie technik hipnotycznych do cech pacjenta oraz relacja interpersonalna hipnotyzera z leczonym.

Wśród innych doniesień warto zacytować pracę Schoena (1985), w której autor twierdzi, że podczas hipnoterapii osób uzależnionych obok powodowania awersji do alkoholu najważniejsza jest redukcja poczucia przymusu picia, a także umiejętności odmawiania. Dotyczy to szczególnie wstępnej fazy leczenia.

Współcześnie stosuje się kilka technik sugestywnej psychoterapii choroby alkoholowej. Popularna jest technika awersyjna (tworzenie odruchu unikania niepożądanego zachowania poprzez skojarzenia, np. odruchu obrzydzenia z zapachem czy smakiem alkoholu). Hipnoza może posłużyć również do redukcji nerwicowego lęku odczuwanego przez pacjenta, który wcześniej przy pomocy alkoholu starał się od niego uwolnić. Do diagnostyki przyczyn nałogu wykorzystać można tzw. regresję wieku - czyli zasugerowany powrót do minionych, często zapomnianych przeżyć, będących podstawą później ukształtowanego nałogu.

Jednak metody sugestywne w psychoterapii uzależnień nie zawsze dają oczekiwany rezultat. Często wręcz przeciwnie, wywołują zdecydowany opór pacjenta, prowadzący w rezultacie do odwrotnych od zamierzonych skutków leczenia. W analizie najczęstszych przyczyn braku skuteczności w terapii osób uzależnionych można wymienić (Kottler 2003):
  • niską wiarygodność terapeuty;
  • przymuszanie pacjenta do nieakceptowanych przez niego zachowań;
  • wyzwalanie przez terapeutę negatywnych emocji u chorego;
  • rozbieżność poglądów uzależnionego na temat problemu pacjenta;
  • niedostosowanie stosowanych przez terapeutę technik psychoterapii i argumentacji do oczekiwań osoby uzależnionej;
  • brak kompetencji i predyspozycji terapeuty do pracy w tym zawodzie;
  • przeświadczenie pacjenta, że udział w terapii jest równoznaczny z przyznaniem się do słabości i porażki życiowej.

Grupę do własnych badań wyselekcjonowałem spośród 530 mężczyzn uzależnionych od alkoholu, dobrowolnie zgłaszających się na leczenie do prowadzonego przeze mnie Ośrodka Psychologiczno-Psychiatrycznego w Krakowie od 1 X 1992 r. do 30 XII 2006 r. W analizie wyników ująłem 280 osób, które przeszły założony cykl terapeutyczny, zaś informacje o abstynencji zdobyłem z przynajmniej dwóch źródeł (pacjenta i jego najbliższych).

Okazało się, że leczeni hipnozą mieli znacząco dłuższą abstynencję od pacjentów leczonych tylko farmakologicznie. Także pacjenci niepodatni na hipnozę uzyskali istotnie wyższy wynik od leczonych tylko farmakologicznie. Ponadto pacjenci podatni na hipnozę znacząco dłużej mieli kontakt terapeutyczny z Ośrodkiem.

Uzyskane rezultaty wykazały, że sama farmakoterapia była najmniej skuteczną metodą leczenia z zastosowanych w omawianych badaniach. Najlepsze wyniki uzyskano w terapii osób podatnych na hipnozę. Z kolei jednak nie wykazano istnienia związku między stopniem zahipnotyzowania, a efektami terapii.

W opracowaniu zebranego materiału należałoby dokonać także analizy wielu poszczególnych przypadków. Jak okazałoby się, reakcje pacjentów były bardzo zróżnicowane. Na przykład najkrótszy okres abstynencji u poddanego terapii hipnozą wyniósł 10 dni, a najdłuższy (u kilku osób) trwa już kilkanaście lat.

Przeprowadzone badania na stosunkowo dużej liczbie mężczyzn uzależnionych od alkoholu dowiodły, że hipnoterapia zespołu uzależnienia od alkoholu w wielu przypadkach może być użyteczną metodą leczenia. Nie należy jednak zapominać, że hipnoza jest tylko alternatywną metodą leczenia wobec powszechnie stosowanych metod psychoterapeutycznych oraz farmakologicznych i to ich efektywność decyduje o skuteczności leczenia alkoholizmu w skali społecznej.

Osoby współuzależnione


Z alkoholikami egzystują tzw. osoby współuzależnione (dorośli i dzieci). Alkoholizm członka rodziny jest dla nich często dramatem rujnującym życie. Współuzależnieni małżonkowie lub rodzice alkoholika przejawiają w swoim zachowaniu szereg charakterystycznych cech (Filipiak 2007):
  • przejmowanie wzorców zachowań osoby uzależnionej;
  • natrętne kontrolowanie i opiekowanie się osobą uzależnioną nawet kosztem własnego życia osobistego;
  • nadopiekuńczość (przyjmowanie roli wybawiciela);
  • szukanie w uzależnionym przyczyn wszystkich własnych niepowodzeń także gdy alkoholik utrzymuje abstynencję;
  • unikanie okazji do picia;
  • przejmowanie obowiązków alkoholika;
  • poczucie winy za osobę uzależnioną;
  • lęk przed tym co się wydarzy;
  • ukrywanie problemów rodzinnych;
  • fałszywe nadzieje na poprawę sytuacji;
  • problemy seksualne.

Z kolei dorosłe dzieci alkoholika posiadają w dużej mierze wszystkie ww. cechy współuzależnionego partnera lub rodzica a ponadto:
  • trudno im nawiązać bliskie kontakty z innymi ludźmi;
  • nieustannie poszukują przyjaźni, potwierdzenia i uznania u innych,
  • zawierają bardzo często toksyczne związki gdyż łączą się zazwyczaj w pary z osobami uzależnionymi (partnerzy o prawidłowych formach zachowań prawdopodobnie nieświadomie wzbudzają ich lęk przed nieznanymi im z wczesnego dzieciństwa form zachowań - kto w dzieciństwie nigdy nie doświadczył miłości, w dorosłym życiu, może odczuwać lęk przed bliskością i zbyt dużym zaangażowaniem emocjonalnym i uczuciowym);
  • mają olbrzymie trudności z przerwaniem takich toksycznych relacji. ten problem dotyczy
  • nie tylko związków z ludźmi, ale również np.: nieumiejętności rezygnacji z pracy nie przynoszącej satysfakcji.
  • pełnią najczęściej w życiu rolę ofiary. są fizycznie, seksualnie, emocjonalnie wykorzystywani przez innych
  • mylą miłość z litością - co wiąże się z przyciąganiem do siebie osób słabych, potrzebujących wsparcia i pomocy.
  • tworzą wyidealizowany obraz swojego nieuzależnionego rodzica oraz idealizują więzi łączące członków rodziny.
  • tłumią w sobie chęci asertywnych zachowań
  • mają niskie poczucie własnej wartości
  • kłamią, gdy równie dobrze mogłyby powiedzieć prawdę
  • przejawiają tendencję do negatywnego osądzania własnej osoby
  • deklarują, że ich związek na pewno będzie różnił się od relacji małżeńskich rodziców, pomimo tego tolerują w swoich związkach zachowania, które miały miejsce w ich domu rodzinnym.
  • chcą być postrzegani jako osoby potrafiące wszystkiego dopilnować i wszystko załatwić, nie zwracają przy tym uwagi na ponoszone koszty własne;
  • mają trudności z realizacją swoich planów;
  • żyją w ustawicznym przeświadczeniu o potrzebie ochrony rodziny i o konieczności ukazywania jej na zewnątrz w dobrym świetle (pomimo wyraźnych dowodów, że jest inaczej);
  • czują lęk przed sytuacjami konfliktowymi.







Opublikowano: 2012-02-18



Oceń artykuł:


Skomentuj artykuł
Zobacz komentarze do tego artykułu

  • RE: Alkoholizm

    Autor: amena   Data: 2016-06-09, 11:50:00               Odpowiedz

    Najgorszy jest alkoholizm, szczególnie im dłużej trwa tym gorzej wpływa na nasza psychikę i nasze zdrowie. Wyniszczamy organizm do ostatka. Ja na całe szczęście nie miałam aż takich problemów bo bardzo szybko uświadomiono mi że mam problem, przyjąłam to z pokorą, choć wiem że alkoholicy zaprzeczają.... Czytaj dalej

  • Zobacz więcej komentarzy