Artykuł

Małgorzata Koput, Anna Koba

Przywiązanie - korzenie życia społecznego


Człowiek z natury jest istotą społeczną, nazywaną przez niektórych wręcz - istotą stadną. Już Arystoteles pisał: "Aby żyć samemu trzeba być bogiem lub zwierzęciem. Skąd w ludziach taka potrzeba - bycia z kimś, poczucia czyjejś bliskości, odnalezienia ciepła i bezpieczeństwa w drugim człowieku? Odpowiedź tkwi gdzieś w głębi nas, a z całą pewnością znaczną część tajemnicy odkrywa słowo "przywiązanie". Bez względu na teorię tłumaczącą to pojęcie, jego pochodzenie i charakter, odgrywa ono centralną rolę w wyjaśnianiu zagadki naszej potrzeby bliskości drugiej osoby. To, czym przywiązanie jest, jakie jest źródło i konsekwencje wynikające z jego istnienia lub braku, było i jest tematem licznych prac oraz badań.

Cztery podejścia do przywiązania


Zasadniczo istnieją cztery teorie przywiązania - behawioralna, psychoanalityczna, etologiczna i poznawczo-rozwojowa. Pierwsza z nich zakłada, ze przywiązanie jest procesem wymagającym uczenia się, nie jest więc wrodzone. Z biegiem czasu dziecko uczy się postrzegać matkę jako obiekt zaspokajający jego podstawowe potrzeby - ciepła i pożywienia. Tak więc opiekun, stanowiąc bodziec neutralny, stopniowo nabiera cech wzmocnienia wtórnego (wyuczonego, nabytego).

Na podobnym gruncie wyrosła freudowska teoria psychoanalityczna. Tu również matka jest obiektem zaspokajającym podstawowe popędy dziecka, a więc redukującym jego napięcie. Zaspokojeniu potrzeb fizjologicznych (np. żywieniowych) towarzyszy także przyjemność, mająca erogenne pochodzenie. Matka, której pierś jest obiektem kateksji (rozładowania libido), stopniowo cała staje się dla dziecka synonimem przyjemności oraz zaspokojenia i w ten sposób dochodzi do wytworzenia się więzi między nimi.

Ujęcie poznawczo-rozwojowe podkreśla natomiast wagę rozwoju struktur poznawczych dziecka w procesie tworzenia się przywiązania. Istotny jest tu czynnik umiejętności różnicowania cech charakterystycznych matki. W miarę wykształcania się coraz bardziej skomplikowanych umiejętności poznawczych, takich jak np. rozumienie stałości osoby (tego, że istnieje ona, mimo ze nie znajduje się w polu widzenia) oraz wykształcenie obrazu umysłowego matki, więź między dzieckiem a jego opiekunem zacieśnia się.

Swoistym przełomem w teoriach przywiązania była koncepcja etologiczna. Powstała ona w oparciu o badania nad zwierzętami, prowadzonymi między innymi przez Harlowa, Lorenza i Hessa. Całkowitą nowością było stwierdzenie, że więź wytworzona między matką a dzieckiem nie dość, że jest pierwotna i wrodzona, to także nie opiera się tylko na zaspokajaniu potrzeb fizjologicznych: "Miłość małego dziecka nie żywi się wyłącznie mlekiem matki"- Zazzo.

W klasycznych już dziś badaniach Harlowa nad rezusami zostało dobitnie wykazane, że istotą więzi nie jest wcale zaspokajanie potrzeb głodu czy pragnienia, ale jest nią coś więcej - poszukiwanie bliskości, poczucia bezpieczeństwa, tworzonego na bazie przytulności, miękkości i "stopnia przyjazności" obiektu przywiązania (małpki nie wybierały matki drucianej, chociaż to ona je "żywiła", przebywały natomiast na matce futrzanej, traktując ją jako tzw. bezpieczną bazę, dającą oparcie psychiczne i redukującą lęk).

Całokształt przywiązania (wytworzonego przy pomocy zachowań przywiązaniowych, o czym będzie mowa poniżej) umożliwia, zdaniem etologów, przeżycie niemowlęcia. Te, które umieją wytworzyć i utrzymać bliskość stosunków z otoczeniem, mają większą szansę na przetrwanie. Jako że system ten zapewnia zachowanie pierwszego prawa biologicznego (wg Kempińskiego jest to przetrwanie), został ewolucyjnie utrwalony.

Teoria przywiązania według J. Bowlby'ego


Bardzo duży wkład w rozwój teorii przywiązania u ludzi wniósł Bowlby. Opisał system zachowań przywiązaniowych (attachment behaviors), dzięki którym dziecko nawiązuje i wzmacnia ten specyficzny i intymny związek między nim, a środowiskiem, w którym żyje i od którego jest zależne. System ten opiera się na pięciu formach zachowania: ssaniu (usta występują tu jako narzędzie poznawcze, tak jak u Piageta) i przywieraniu, które wzmacniają więź poprzez kontakt fizyczny, uśmiechaniu się oraz podążaniu za (które służą podtrzymaniu bliskości), a także płaczu-krzyku - mającym na celu zwrócenie na siebie uwagi opiekuna.

Zasadniczą różnicą, na którą zwrócił uwagę Bowlby, pomiędzy wytwarzaniem się przywiązania u ludzi i u zwierząt, jest reaktywność otoczenia. O ile u zwierząt odpowiedź środowiska nie jest fundamentalna, o tyle u ludzi kontakt emocjonalny, w tym także i przywiązanie, musi być dwustronny - niezbędne są sygnały, ale i odczucie zainteresowania opiekuna sobą, a więc jego reakcja. "Jakość" więzi zależy właśnie od wzajemnej relacji matki i dziecka, ich wrażliwości oraz komunikatywności.

Według Bowlby'ego, trzy pierwsze lata życia dziecka są okresem krytycznym, po upływie którego wytworzenie się więzi staje się praktycznie niemożliwe. Niemowlęta mają początkowo ograniczone zdolności do rozróżniania osób ze swojego otoczenia, dlatego zachowania przywiązaniowe kierowane są na wszystkich. W okresie od 3 miesiąca dziecko wyróżnia już określone osoby i reaguje bardzo wyraźnie na figurę przywiązania, natomiast jego relacje z obcymi pozbawione są lęku. Ten pojawia się około 6 miesiąca i trwa do wieku 3 lat, a szczytowe wartości osiąga w 8 i 18 miesiącu. Stopniowo matka staje się w oczach dziecka niezależną osobą, mającą własne cele i pragnienia, a ich wzajemna relacja zaczyna nabierać charakteru partnerskiego, podmiot - podmiot (trzeba podkreślić, że obiektem przywiązania nie musi być matka, z czasem rolę tę mogą podjąć inne, ważne dla dziecka osoby, np. ojciec). Prawidłowy rozwój więzi ma olbrzymie znaczenie, ponieważ z czasem dochodzi do internalizacji doświadczeń z opiekunem i tworzą one swego rodzaju prototyp dla późniejszych relacji z innymi osobami. Jak pisał sam Bowlby: "Raz wykształcone przywiązanie charakteryzuje istotę ludzką od kołyski aż po grób".

Trzy style przywiązania


Studia nad charakterem więzi pogłębiła Mary Ainsworth, wyróżniając trzy style przywiązania. Powiązane są one bardzo ściśle z emocjonalnością matki, jej zachowaniem wobec niemowlęcia oraz stylem wychowania, natomiast ich wyznacznikiem jest jakość i intensywność reakcji dziecka na obecność opiekuna lub jego brak.

Typ "bezpiecznego przywiązania" (secure attachmenanxious-avoidant) klasyfikuje się wszystkie te dzieci, które nie przejawiają emocji negatywnych w czasie rozstania z matką, a w momencie jej powrotu - unikają lub ignorują możliwość zbliżenia się. Niemowlęta typu "lękowo-ambiwalentnego" (anxious-ambivalent) reagują lękiem na sytuację opuszczenia, natomiast przy ponownym spotkaniu z opiekunem początkowo do niego przywierają, a następnie z agresją odpychają. Matki dzieci obu typów lękowych są mniej dojrzałe emocjonalnie, przeżywają i okazują więcej negatywnych emocji oraz częściej odbierają różnego rodzaju sytuacje jako stresujące.

Poszczególne typy przywiązania oddziałują także na osobowość dzieci - koegzystują z tendencjami do reagowania określonymi schematami emocjonalnymi oraz z pewnymi charakterystycznymi błędami w odkodowywaniu emocji. Dla dzieci mających poczucie bezpieczeństwa typowe jest znaczne podwyższenie radosnego nastroju i zainteresowanie otoczeniem. Nie wykazują one też zniekształceń w odbiorze emocji. Przywiązanie unikowe związane jest ze wzmożonym przeżywaniem obrzydzenia i pogardy; może być także jedną z przyczyn zaniżonej zdolności do rozpoznawania radości i zadowolenia. Natomiast typ ambiwalentny koreluje z częstszym odczuwaniem strachu i wstydu oraz z błędem w określaniu intensywności przeżywanej złości.

Trzy czy cztery style przywiązania?


W myśl teorii przywiązania wewnętrzne modele związków interpersonalnych wytworzone w okresie dzieciństwa, nie ulegają zmianie w ciągu całego życia. W literaturze przedmiotu najpowszechniejsze są, wymienione powyżej, trzy typy przywiązania opracowane przez Ainsworth. Należy jednak wspomnieć, że prowadzone w ostatnich latach badania dotyczące rozwoju przywiązania i jego roli w dorosłym życiu, zdają się przemawiać za przyjęciem innego podziału.

Bartholomew i Horowitz sugerują, iż trafniejszym byłoby wyróżnienie czterech, a nie trzech typów przywiązania u dorosłych. Uznali oni za wskaźniki takiego podziału wewnętrzną reprezentację siebie i innych osób. Owa reprezentacje mają bowiem istotne znaczenie dla naszego funkcjonowania emocjonalnego i społecznego - biorą udział w kierowaniu uwagą, przetwarzaniu i filtrowaniu nowych informacji, a także determinują przystępność poznawczą. Zakładając, że oba te wskaźniki można zdychotomizować na pozytywne i negatywne postrzeganie siebie (jako wartego miłości i wsparcia lub nie) i innych (jako godnych zaufania i przystępnych lub nie), w rezultacie otrzymamy cztery modele zachowania się w bliskich relacjach z innymi. Obrazuje to tabela poniżej:

Wizerunek siebie
Pozytywny
Negatywny
Wizerunek innych
Pozytywny I. pewny, ufny (secure)
II. zaabsorbowany (preoccupied)
Negatywny IV. unikający (dismissing)
III. lękowy (fearful)


Cechy charakteryzujące poszczególne modele to:
I. - nie obawia się zażyłości, czuje się dobrze, bezpiecznie w bliskim związku, nie obawia się bycia samemu;
II. - ma silną potrzebę bliskości i ciepła, nie czuje się swobodnie będąc sam, w związku jest dominujący i wymaga stałego zainteresowania, nazbyt zaabsorbowany związkiem;
III. - unika kontaktów społecznych, obawia się zażyłości, w związku czuje się niepewnie, jest zbyt pasywny w relacjach z innymi;
IV. - unika zażyłości, niechętnie wchodzi w bliskie relacje, bardzo niezależny.

Klasyfikacja ta wydaje się być rozszerzeniem tradycyjnego podziału Ainsworth. Trzeba jednak podkreślić, że prezentuje ona nowe podejście do badań nad przywiązaniem, pod kątem dwóch wskaźników - wizerunku siebie i innych.

Konsekwencje braku więzi


Badania z zakresu psychologii rozwojowej dotyczą nie tylko różnych typów przywiązania, ale także skutków wczesnej rozłąki z matką i tzw. instytucjonalizacji. Pozbawienie małego dziecka opieki macierzyńskiej i umieszczenie go w zakładzie opieki społecznej wraz z innymi osieroconymi czasowo lub trwale dziećmi, może stać się źródłem nieodwracalnych zaburzeń w rozwoju psychofizycznym. Potwierdzają to liczne badania, zarówno nad zwierzętami, jak i dziećmi.

Harlow w swoich badaniach wykazał, że osobniki oddzielone od matki zaraz po urodzeniu na okres około 6 i więcej miesięcy, po umieszczeniu w stadzie nie potrafiły nawiązać relacji z innymi rezusami. Stany lękowe przeplatały się u nich z atakami agresji i autoagresji. Nie wykazywały pobudliwości seksualnej i miały trudności w kontaktach z rówieśnikami. Podobne zachowania zaobserwowano u ludzkich dzieci. M.Ribble badała dzieci osierocone w trakcie II wojny światowej. Ogólnie cechował je wysoki negatywizm, nihilizm, skłonność do depresji, słaba kondycja fizyczna, a co za tym idzie niska odporność na infekcje. Prace R.A. Spitza, który obserwował dzieci chowane od trzeciego miesiąca życia w przytułku w Meksyku, dostarczyły wielu danych dotyczących zjawiska nazwanego przez niego samego hospitalizmem. Dzieci te miały stale pogarszające się wyniki w testach rozwoju. Wykazywały głębokie upośledzenie intelektualne i emocjonalne, słabą odporność na infekcje, a także typowe objawy choroby sierocej - bierność, maskowatą mimikę, powtarzające się ruchy palców i tułowia. Spitz dokonał również analizy faz depresji u dzieci rozłączonych z matką. Wyróżnił trzy takie fazy:
  1. Protestu i rozpaczy (płaczliwość, chęć odzyskania matki, zwiększona czujność, lepkość wobec pojawiających się osób).
  2. Utrata nadziei (wybuchy głośnego płaczu, krzyku, bierność, brak zainteresowania otoczeniem, bezsenność, maskowata twarz, spadek wagi).
  3. Wycofanie (sztywne zamrożenie ekspresji, niewidzący wzrok, kładzenie się na łóżku twarzą w dół, letarg, ignorowanie osób przejawiających zainteresowanie nimi, stałe pogłębianie się opóźnienia w rozwoju, nawiązanie kontaktu staje się praktycznie niemożliwe).

Skutki rozłąki z matką opisał w latach 70-tych Rutter. Podzielił je na efekty krótkotrwałe (bezpośrednie), czyli płacz, protest, rozpacz, a później pozorny spokój. Do długotrwałych efektów zalicza się afektywną psychopatię (niezdolność do okazywania współczucia), niedojrzałość społeczną, agresję, przestępczość, natomiast w relacjach z innymi postawę eksploratorską i egocentryczną, opóźnienie intelektualne, zaburzenia mowy, koncentracji i uwagi.

Mechanizm powstawania deprywacji emocjonalnej określił Nemeroff w badaniach nad szczurami. Centralny układ nerwowy w momencie narodzin nie jest w pełni dojrzały. Funkcje kory mózgowej kształtują się podczas zdobywania doświadczenia, w tym także w trakcie rozwoju przywiązania. W momencie rozdzielenia z matką w organizmie dziecka dochodzi do pobudzenia osi podwzgórze - przysadka - nadnercza, typowego dla sytuacji zagrożenia. Przedłużający się stres może spowodować trwałe uszkodzenie w części brzuszno - przyśrodkowej kory mózgowej oraz zmiany w hipokampie. Okolice te odpowiedzialne są za pamięć, a także za wyższą regulację zachowań emocjonalnych, społecznych i popędowych.

Podsumowanie


Przebieg naszych relacji z matką i najbliższym otoczeniem w okresie wczesnego dzieciństwa ma decydujący wpływ na nasze zachowania i postawy w ciągu całego życia. Brak więzi może być przyczyną nieodwracalnych zaburzeń w sferze emocjonalnej i fizycznej. Wzorce więzi emocjonalnych są częścią składową naszej osobowości, rzutują na najważniejsze obszary życia uczuciowego - rodzicielstwo, przyjaźń oraz miłość romantyczną. To, jak jednostka sprawdzi się w roli ojca lub matki zależy w dużej mierze od schematów przejętych od rodziców. Teoria przywiązania rzuca nowe światło na związki partnerskie, które mogą być rozumiane jako przedłużenie procesu przywiązania. To, że różni ludzie inaczej przeżywają miłość spowodowane jest ich odmienną historią rozwoju więzi emocjonalnej. W oparciu o teorię przywiązania można wytłumaczyć podłoże zarówno "zdrowych", jak i "toksycznych" związków. Uwzględnia ona nie tylko emocje pozytywne tj. czułość, troskliwość i zaufanie, a także te negatywne - strach przed bliskością i zażyłością, chorobliwą zazdrość, huśtawki emocjonalne. Pomaga zrozumieć, w jaki sposób ludzie radzą sobie ze stratą ukochanej osoby, z rozstaniem, a także z samotnością. Jednak naiwnym byłoby sądzić, że styl przywiązania przyjęty przez dziecko trwa nie zmieniając się i nie ewoluując przez całe życie. Doświadczenia społeczne w połączeniu ze wsparciem ze strony rodziny, współmałżonka czy też przyjaciół są w stanie skorygować utrwalone schematy dotyczące związków interpersonalnych.

Bibliografia


  • Collins N., Read St. /1990/ - "Addult Attachment, Working Models and Relationship Quality in Dating Couples",
  • Czub T. /2001/ - "Emocje i motywacja" - wykłady,
  • Harlow H. /1961/ - "Miłość u dzieci rezusów",
  • Harwas-Napierała B., Trempała J. (red.) /2001/ - "Psychologia rozwoju człowieka", t.2
  • Hazan C., Shaver P. /1987/ - "Romantic Love Conceptualized as an Attachment Process"
  • Horowitz L.M, Bartholomew K. /1991/ - "Attachment Styles Among Young Adults - A Test Of a Four-Category Model",
  • Izard C.E., Haynes O.M., Chisholm G., Baak K. /1991/ - "Emotional Determinants of Infant - Mother Attachment",
  • Magai C., Distel N., Liker R. /1995/ - "Emotion Socialisation, Attachmentand Patterns of Addult Emotional Traits",
  • Manstead A., Hewstone M. (red.) /1996/ - "Psychologia społeczna - Encyklopedia Blackwella",
  • Obuchowski K. - "Potrzeba kontaktu emocjonalnego",
  • Przetacznik-Gierkowska M., Tyszkowa M. /2000/ - "Psychologia rozwoju człowieka", t.1
  • Schaffer H.R. /1981/ - "Początki uspołecznienia dziecka"
  • Turner J.S., Helms D.B. /1999/ - "Rozwój człowieka",
  • Zazzo R. /1978/ - "Przywiązanie".






Oceń artykuł:


Skomentuj artykuł
Zobacz komentarze do tego artykułu

Zobacz więcej komentarzy