Artykuł

Jacek Świst

Jacek Świst

Zmodyfikowany trening relaksacyjny Arnolda Lazarusa


Przeżycia psychiczne i kondycja fizyczna są wzajemnie sprzężone. Nie uzewnętrznione uczucia magazynują się w mięśniach prowadząc czasem do zachwiania równowagi zdrowotnej organizmu. Wiele chorób, a także nieprawidłowych stosunków z innymi ludźmi ma swoje źródło w zablokowanych emocjach. Wszyscy z wyjątkiem niemowląt jesteśmy w ten sposób unieruchomieni, przez całe życie przecież w świadomości i poza jej progiem budujemy swoje barwy ochronne i pancerz charakterologiczny za który płacimy m.in. płytkim oddechem, ściągniętymi ramionami, skurczonym żołądkiem. Warto więc spróbować jakby przesunąć swój zapis wstecz i odblokować napięcia zmagazynowane w całym ciele, nauczyć się relaksu, który uwalniając ducha uzdrowi ciało.

Niczego nie rób na siłę. Nie forsuj ani ciała, ani psychiki. Instrukcje traktuj elastycznie. Obowiązuje zasada: "nic nie muszę - chcę!". Nie bój się dziwnych rzeczy, które podczas ćwiczeń mogą się pojawiać jak niepohamowany płacz, krzyk, śmiech, przerażenie, smutek. Są to pierwsze objawy odblokowania zastarzałych, zmagazynowanych w mięśniach emocji. Takie przygody miną same z siebie, gdy relaks będziesz stosować systematycznie. Trzeba pozwolić sobie na ten szalony śmiech, bo coś kiedyś w tym przeszkodziło i do dzisiaj tkwi niczym ość w gardle.

Teks relaksu można nagrać sobie samemu i potem odtwarzać lub może ktoś inny o miłym głosie go czytać na tle spokojnej, relasującej muzyki. Każde zdanie czytamy powoli i po każdym zdaniu robimy przerwę ok. 5 sekund. Zdania czytamy sugestywnie podobnie jak w indukcji hipnotycznej:

    Usuń wszystko co może krępować ruchy lub zakłócać spokój.
    Ułóż swoje ciało w najwygodniejszej teraz dla siebie pozycji. Możesz siedzieć lub się położyć. Wybór należy do Ciebie.
    Ręce wyciągnij wzdłuż ciała, stopy luźne, nie skrzyżowane.
    Z całej siły szybko i mocno zaciśnij obie pięści.*
    Rozluźniaj je jak najwolniej.
    Zegnij ręce w łokciach z całej mocy napinając bicepsy.
    Rozluźniaj je jak najwolniej.
    Wypręż maksymalnie ręce wzdłuż ciała.
    Rozluźniaj je jak najwolniej.
    Unieś brwi tak wysoko by poczuć napięcie brwi i skroni.
    Powoli rozluźniaj.
    Ściągnij brwi napinając mięśnie twarzy.
    Powoli rozluźniaj.
    Mocno zaciśnij powieki.
    Powoli rozluźniaj.
    Przyciśnij język do podniebienia wciskając tył głowy w materac lub tył fotela.
    Powoli rozluźniaj.
    Przyciągnij podbródek do klatki piersiowej pochylając głowę jak najbardziej do przodu.
    Powoli rozluźniaj.
    Przyciągnij ramiona jak najbliżej uszu.
    Powoli rozluźniaj.
    Jest Ci wygodnie. Twoja myśl skupia się na spokoju który przynosi odprężenie. Odczuwasz przyjemne ciepło przepływające falami po twoim ciele.
    Wykonaj głęboki wdech wciągając powietrze nosem, chwilka bezdechu, wydech ustami.
    Oddychasz normalnie.
    Jesteś częścią wszechobecnego, jednoczącego Istnienia zwanego Miłością.
    Jesteś istotą kochającą.
    Wdychasz wszechobecną miłość.
    Wchłaniasz ją wszystkimi porami i wypełniasz wszystkie komórki ciała.
    Miłość płynie przez ciebie do całej ludzkości. Jesteś cudownym człowiekiem. Jesteś samym dobrem. Jesteś miłością. Przyciągasz kochających pięknych ludzi i odtąd zawsze tacy ludzie będą pojawiać się w twoim życiu.
    Napnij mięśnie brzucha.
    Rozluźniaj powoli.
    Wciągnij brzuch.
    Rozluźniaj powoli.
    Wygnij grzbiet w łuk.
    Rozluźniaj powoli.
    Jest Ci wygodnie, Twoja myśl skupia się na spokoju, który przynosi odprężenie. Analizujesz nastroje towarzyszące poszczególnym ćwiczeniom. Czujesz ciepło obejmujące klatkę piersiową, plecy i brzuch. Miłość jest cudowną siła uzdrawiającą i Ty o tym wiesz. Masz w sobie miłość. Ona jest zupełną i doskonałą. Nie ukrywasz wcale miłości, która jest w Tobie i okazujesz ją, wiedząc, że jeśli będziesz ją rozdawać zawsze Ci jej przybędzie. Nie opierasz się miłości, możesz pozwolić by przypływała i odpływała jak woda. Promieniujesz miłością na wszystkie osoby, miejsca i rzeczy z którymi stykasz się na co dzień.
    Jak najdalej wyciągnij palce stóp.
    Rozluźniaj powoli.
    Jak najwyżej zadrzyj do góry palce stóp
    Rozluźniaj powoli.
    Jest Ci bardzo wygodnie. Koncentrujesz się na cieple płynącym przez nogi. Ciepło to rozchodzi się falami. Czujesz, jak jedna za drugą przesuwają się przez Twoje ciało. Nie ma w Tobie żadnego napięcia. Twoje myśli skupiają się na miłości, spokoju, radości, ufności, szczęściu. Z każdą chwilą kochasz siebie coraz bardziej. Lubisz siebie. Dajesz sobie to, czego pragniesz z poczuciem, że na to zasługujesz. Dostrzegasz własną doskonałość. Dopuszczasz do siebie innych, zamiast godzić się na samotność. Jesteś dla siebie akceptującym rodzicem wewnętrznym. Wiesz, że w wyniku stosowania relaksu zdobędziesz kontrolę nad swoimi słabościami i łatwo je rozwiążesz.
    Za chwile kończymy relaks.
    Powoli otwierasz oczy.
    Twoje ciało pozostaje rozluźnione, wyciszone, uspokojone.

________________________
* faza zaciśnięcia powinna trwać 30-60 sek.
* faza rozluźniania powinna trwać 30-60 sek.



    Dr Jacek Świst, psycholog kliniczny, terapeuta, absolwent KUL. Udziela pomocy psychologicznej stosując własne metody terapii osadzone w nurcie psychologi poznawczej i respektujące jedność troistej rzeczywistości człowieka: somatycznej, psychicznej i duchowej. Posiada 30 letnie doświadczenie pracy klinicznej z pacjentami. Pracował w Poradni Zdrowia Psychicznego, Poradni Odwykowej, Uzdrowisku w Szczawnicy. W latach 1986-96 po szkoleniu w SPP był współpracownikiem w zespole Studium Pomocy Psychologicznej. Aktualnie pracuje w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Nowym Targu i prowadzi prywatną praktykę.




Opublikowano: 2009-03-26



Oceń artykuł:


Skomentuj artykuł
Zobacz komentarze do tego artykułu