Forum dyskusyjne

Nadopiekuńczy rodzice

Autor: nicole1997   Data: 2022-10-13, 13:43:13               

Hej!
Mam 25 lat i nie wiem za bardzo co robić. Moi rodzice mieszkają za granicą, ja mieszkam w tej chwili sama w domu rodzinnym i się nim zajmuję. Oni przyjeżdzają do domu raz na 2,3 lub 4 tygodnie (najczęściej na weekend). Kiedy wychodzę z domu wieczorami zawsze im o tym mówię, a oni mimo to dzwonią do mnie żeby zapytać czy już jestem w domu albo kiedy wracam. Wczoraj sytuacja osiągnęła apogeum. Powiedziałam im, ze wychodzę z dziewczynami na lyzwy i coś zjeść. Po łyżwach zostawiłam telefon w samochodzie (zapomniałam o nim) i poszłam do restauracji. W międzyczasie zdążyli zadzwonić do mnie jakieś 15 razy, napisać do mnie kilka wiadomości, napisać do mojego kolegi bo się o mnie martwią (?!). Jak do nich oddzwonilam to powiedzieli mi, że się nie odzywałam i myśleli że rozwalilam sobie głowę i trafiłam do szpitala, bo nie umiem jeździć (a jezdze dość dobrze). Kiedy próbowałam z nimi o tym rozmawiać to nie dali sobie niczego wytłumaczyć. Dziś znów podjęłam próbę rozmowy z tatą, który powiedział, że przecież oni od zmysłów odchodzili, a mama prawie płakała. Później rozłączył się i napisał, ze mam usunąć jego numer i radzić sobie sama bo przecież jestem taka dorosła. Chciałabym mieć swoje życie i nie musieć być cały czas dla nich, bo bardzo mnie meczy rozmawianie z nimi przez kilka godzin dziennie przez telefon, nie mam wtedy czasu ani na moje obowiązki, ani na przyjemności. Czy to jest przykład toksycznego rodzica? Jak mam im udowodnić, ze to ja w tym przypadku mam rację?

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku