Forum dyskusyjne

RE: Wiem, że potrzebuję pomocy, ale nie umiem...

Autor: DNN6011G   Data: 2022-01-17, 00:02:36               

Jak chce żyć? Cóż, przeczytałem kiedyś u Viktora Frankla, że życie nie ma jakiegoś ogólnego sensu, ponieważ takowy można odkryć dopiero pod koniec ziemskiego istnienia człowieka.
Frankl sugerował, żeby sens urzeczywistnia się w każdej sekundzie życia. Może być zmienny i cokolwiek znaczyć.

Ja na ten moment uważam, że chciałbym ten czas pomiędzy momentem narodzin a momentem śmierci jak najlepiej wypełnić, ale... nie wiem, co to znaczy "dobrze spędzać czas". Nie mam też jakiegoś wyraźnego celu w życiu. Pewnie gdybym nie stracił wiary, to byłoby to zbawienie... a tak? Idąc w racjonalność, jednocześnie stałem się sierotą (po katolicyzmie), która nie może się odnaleźć w takich realiach.

Ścieżka środka? Cóż, buddyzm jawi mi się jako mocno obcy kulturowo i szczerze mówiąc mało pociągający.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku