Forum dyskusyjne

Przeczytaj komentowany artykuł

Syndrom wypalenia zawodowego i metody radzenia sobie z nim

Autor: edwardB   Data: 2013-04-03, 10:29:20               

Moim skromnym zdaniem znakomita analiza pełna celnych ,traf nych i aktualnym określeń ,zwłaszcza na temat osób ,które pracują " z ludźmi ". Znakomicie pasuje do zawodu lekarza ,nauczyciela itp.To wszystko co opisał autor to tzw święta prawda .Mobbing , natłok obowiązków, frustracja i determinacja , a w końcu mentalna ucieczka ,wewnętrzna emigracja i nihilizm,a czasem myśli rezygnacyjne.
Sęk w tym ,że ludzie dotknięci objawami tego zespołu nie uciekają ,bojąc się izolacji i zepchnięcia na margines wracają jak ćma do ognia pogrążając się w tym coraz głębiej.Fakt ten generuje depresję i nieufność ,czasem przeradzającą się wręcz w niechęć do spotkania z komkolwiek,nawet z członkami najbliższej rodziny i znajomych.
Postawa taka często potęgowana jest przez relacje typu znajomy pacjent- znajomy lekarz lub znajomy rodzic ucznia - znajomy nauczyciel itp. Zdarzają się sytuacje ,że człowiek odczuwa niechęć do robienia zakupów w pobliskim sklepiku,żeby nie być zaidagowanym o możliwość załawienia sprawy.Ale od ludzi uciec się nie da. Trzeba walczyć z tym zepołem ,ale jak ??? Wydaje mi się ,że najlepszym sposobem byłaby okresowa zmiana miejsca pracy i związana z tym zmiana
otoczenia.Tylko czy w dziesiejszym czasach jest to w ogóle możliwe.Wracając wypalony z pracy napotykam na chamstwo na drodze ( wypaleni kierowcy), chamstwo w urzędach ( wypaleni urzędnicy ) nawet ksiądz bywa dziś wypalony niegrzeczny i niecierpliwy ( sic).Nie ma farmakologicznego leczenia przyczynowego.Na krótko pomaga ucieczka w zakupy...( rada dla zamożnych).Nieoglądać wiadomości w telewizji i przestać interesować polityką.Reszta dobrych - naprawdę świetnych rad - umieszcona jest w artykule. Gratulacje dla autora .Czytając ten artykuł przez chwilę naprawdę poczułem się zdrowszy. Pozdrawiam serdecznie -pewien lekarz z Koszalina.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku