Reklamy
Gorące wiadomości
Licheńska odpowiedź na apel papieża
Kilkanaście tysięcy porad i konsultacji udzieliło do tej pory Licheńskie Centrum Pomocy Rodzinie i Osobom Uzależnionym. Centrum powstało pięć lat temu na terenie sanktuarium maryjnego w Licheniu koło Konina (Wielkopolskie) jako odpowiedź na apel Jana Pawła II.
"Ojciec Święty podczas jednego ze spotkań w Rzymie zwrócił się do Zgromadzenia Księży Marianów, by zgodnie ze swoim charyzmatem szczególnie zajęli się +nowymi ubogimi+ współczesnego świata, czyli ludźmi uzależnionymi i ich rodzinami. Ten ośrodek to właśnie ich odpowiedź" - powiedziała w czwartek PAP dyrektor centrum informacji z licheńskiego sanktuarium Irena Wawrzyniak.
Projekt utworzenia zespołu poradni dla ludzi uzależnionych wraz z postanowieniem jego realizacji, marianie ofiarowali papieżowi w czerwcu 1999 roku, kiedy przyjechał do sanktuarium w Licheniu. Jak wspomina kustosz sanktuarium ksiądz Wiktor Gumienny, dar ten sprawił wówczas wyraźną radość Ojcu Świętemu.
Licheńskie Centrum Pomocy Rodzinie i Osobom Uzależnionym powstało w 2000 roku na bazie dwóch działających od kilku lat w tym sanktuarium poradni: rodzinnej i dla ludzi mających problemy alkoholowe. Jego działalność oparta jest o pracę stałego zespołu, który tworzą duszpasterze, zawodowi terapeuci, psycholog oraz o pracę wolontariuszy ze środowisk trzeźwościowych i doradców rodzinnych z całej Polski.
Większość osób, przychodzących do licheńskiego ośrodka po radę i pomoc dla siebie lub członków swoich rodzin, zmaga się z alkoholizmem. Ale z roku na rok zgłasza się coraz więcej uzależnionych od narkotyków, hazardu, seksu. Do wyjątków nie należą ludzie walczący z nadmiernym objadaniem się czy uzależnieniem od Internetu.
Co roku w sanktuarium w Licheniu odbywają się ogólnopolskie spotkania środowisk trzeźwościowych. Przyjeżdżają na nie głównie członkowie grup AA (anonimowych alkoholików), ale od trzech lat uczestniczą w nich także osoby zmagające się z innymi nałogami. Tegoroczne, trzynaste spotkanie, odbędzie się 30 i 31 lipca.
Źródło: Onet.pl
Zobacz więcej wiadomości
Żaden Czytelnik nie napisał jeszcze swojego komentarza. Napisz swój komentarz