Forum dyskusyjne

Sortuj:     Pokaż same tytuły wpisów w wątku
  • Bogaci i biedni

    Autor: adelajda   Data: 2008-12-12, 23:33:38               Odpowiedz

    Chyba nigdy nie zrozumiem ludzi biednych którzy nienawidzą bogatych za to ze są bogaci i czują z tego powodu satysfakcję. Przeciez do biedy nikt nie przymusza. Prawie kazdy kto będzie chciał i starał się to dorobi się majątku. Na to potrzeba czasu i wytrwałości w dążeniu. Niestety większosc biedakow nie wierzy w mozliwosc dorobienia sie i zamiast wziac sie w kupe to wola siedziec bezczynnie i nic nie robic dla poprawy sytuacji. A pozniej tylko maja pretensje do tych ktorzy poswięcili swoje zdrowie aby cos osiagnac.
    Same prożniaki, ktorzy do niczego nie daza..
    Czyżby pokolenie nieudacznikow ?



  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: bl150152   Data: 2008-12-12, 23:47:45               Odpowiedz


    Mam wrazenie,ze nie znasz zycia....nie wszystko jest biale i czarne....jest jeszcze posrednia gama kolorow.

    Pozdrawiam.....Barbara.

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: Gwiazdka   Data: 2008-12-13, 00:39:46               Odpowiedz

    zauważ, że są też biedni z wyboru. Ludzie, którzy wolą żyć skromnie, ale szczęśliwie.

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: Gwiazdka   Data: 2008-12-13, 00:43:16               Odpowiedz

    Hmm... piszesz o tych, którzy zazdroszczą bogaczom. Małe sprostowanie: też wychodzę z założenia, że jeżeli człowiek czegoś pragnie i stara się z całych sił, to dzięki wytrwałości może spełnić swoje marzenia, chociaż czasem los rzuca kłody pod nogi. A czy zazdrośni nie są właśnie tymi, którym los brutalnie pokrzyżował plany?

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: Kasia:)   Data: 2008-12-13, 01:40:47               Odpowiedz

    Nie Gwiazdka, bo tacy ludzie mają pretensje o zły los a nie o bogactwo innych.

    Oczywiście samymi chęciami nie zawsze można sie dorobić, bo w grę wchodzi wiele czynników.

    Jednak zgadzam się z ogólnym założeniem autorki, nienawiść biednych do bogatych nie przyniesie im niczego oprócz zgryzoty i zawiści, która przekłada się na kontakty zinnymi.

    Obywatele Obiboki, do pracy!

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: kasienia85   Data: 2008-12-13, 07:45:54               Odpowiedz

    Cześć Adelajdo
    Jeśli chodzi Tobie o biednych leniwych to po części się zgadzam..ale nie oznacza to że jeśli ktoś pracuje wytrwale, ma pomysł na życie to dorobi sie czegoś konkretnego..
    Są zawody w których nawet jeśli się rozwijasz starasz awansujesz to i tak nie dorobisz się niczego....materialnego.
    Wiele osób wchodząc w takie a nie inne życie zawodowe wie o tym, jednak wolą robić to co lubią, potrafią i w czym czuja się bardzo dobrze a nie chodzić z ponurą miną ale za to zarabiać pieniądze..
    Po za tym jak napisała przedmówczyni, jest wiele czynników kóre wpływają na los człowieka a które mogą pokrzyżować plany..po za ty czasami schodzi sie z drogi ku zarobkowi na rzecz wartości..często cenniejszych które bardziej wzbogacają o pieniędzy..
    Czy tak naprawdę do szczęścia potrzebne na są ogromne pieniądze..ja uważam że nie.

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-13, 11:55:27               Odpowiedz

    Ale "biedaków"nie irytuje to,że ktoś jest bogaty tylko sposób jego bycia,traktowania wszystkich innych "z góry"...tak jak Ty w tym poscie...albo to że nie dorobili się uczciwie...Swoją drogą nie oceniaj innych tak łatwo..."pokolenie nieudaczników"...nie wszyscy żyją w niedostatku z własnej winy...

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: jutine   Data: 2008-12-13, 11:59:55               Odpowiedz

    "Same prożniaki, ktorzy do niczego nie daza.
    Czyżby pokolenie nieudacznikow ?"
    A skąd u Ciebie taka nienawiść do biedoty?

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: Cassie   Data: 2008-12-13, 12:19:10               Odpowiedz

    Droga adelajdo ...

    zaprzestań prowokacji , idź , ulep 300 pierogów, odkurz pod łóżkiem , obejrzyj Smerfy...

    Tylko nie pisz już więcej takich bzdur, bo to naprawdę inteligentnemu człowiekowi w XXI wieku nie uchodzi.

    "Same prożniaki, ktorzy do niczego nie daza..
    Czyżby pokolenie nieudacznikow ?" - nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni.
    Mądremu dość.

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: Cassie   Data: 2008-12-13, 12:29:23               Odpowiedz

    Ponieważ, żeby nie być biedotą musiała poświęcić swoje zdrowie ... Czyżbyś nie czytała uważnie ? ;-)

    Poza tym biedni zużywają nadaremno tlen i powiększają w ten sposób dziurę ozonową, w którejn to sposób przyczyniają siędo niszczenia lasów deszczowych.

    Poza tym biedni są wszystkiemu winni. O ... a kto w Afryce roznosi choroby tropikalne? Biedni!
    A do kogo państwo dokłada? Do biednych.

    Biedni są zatem źli z założenia. O ! i pracować nie chcą, lenie!

    A tak serio : Mam nadzieję, że ten temat to tylko prowokacja. Aż aż strach pomyśleć, że między nami żyją ludzie, którzy mogą na serio wierzyć że jedni ludzie są gorsi od drugich li tylko z powodu tego, ile posiadają.
    (Potem - jak uczy historia - tacy zaczynają domagać się czystości krwi, podejrzanie lansują blondwłosych i głoszą szczytne hasła o tym, jak to praca czyni wolnym).


  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: nunka   Data: 2008-12-13, 12:36:35               Odpowiedz

    zgadzam sie jak najbardziej. Nie jest łatwo w zyciu.mam kolezanke która mysli podobnie do dziewczyny która biednych uwaza za nieudaczników. jest t strasznie krzywdzące, prztkre ze tak myslisz. Sa oczywiscie osoby które ze wzgledy na swoje lenistwo , nałogi niczego nie osiagna. Al w zyciu róznie bywa. Wystarczy ze ktos nie ma w dzisiejszych czasach wyzszego wykszt to juz ma start utrudniony- a moze ktos chciał sie uczyc a nie mogł bo nie stac go an to było, musiał sie opiekowac chorymi rodzicami... itp itd takich syt mozna mnozyc.nie wszystko da sie nadrobic. dzidiaj zyjemy w czasach ze nic nie ejst pewne ze no staram sie, ucze sie to mam. Nieprawda. Duzo zalezy od znbiegów okoliczności, przypadków, znajomosci, pomocy innych, stanu zdrowia, pomocy rodziny, przyjaciół, siły charakteru. Mam kolezankę która niepowodzenia wzmacniaja ale mnie nie. I tak jestem! A ile jest takich osób które nic nie robia ale ze wzgle na bynajmniej nie prace własna sie dorobiły bo tatus mial firme, kupe forsy...smutne to.czasem jak widze kogos biednego to zastanawiam sie dlaczego tak mu sie ułozyło?znam ase osob ktore niby miały rozny start ale znajomosci, kasa rodziców wierzcie mi wieeele pomogla. Bo jak sie nie musi yslec o przyziemnych rzeczach typu skd wziasc na opłaty to sie siedzi i inwestuje w siebie.

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: rybkka   Data: 2008-12-13, 12:40:25               Odpowiedz

    przeciez do biedy nikt nie przymusza.he.he.he.dobry tekst.ale niektorzy nie maja wyboru.ale fakt trzeba miec choler......determinacje i zasuwac i dazyc do celu.najgorzej to maja ci z podlasia, starego lubelskiego suwalskiego.tam bieda piszczy i co po niektorzy mysla zeby bylo co do garnka wlozyc i jak szybciej corke za maz wydac niz jakies tam wyksztalcenie, kariera.phi.i tak ksztaltuja sie pokolenia...........

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: MERIS   Data: 2008-12-13, 12:44:02               Odpowiedz

    GENERALNIE się zgadzam, ale...
    DOROBIC SIĘ MAJĄTKU W POLSCE KAŻDY MOŻE???
    powodzenia...

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: Cassie   Data: 2008-12-13, 14:58:47               Odpowiedz

    Tak mi jeszcze przyszło na myśl ... jeżeli powiemy, że wszyscy biedni są winni swojej biedy, to może od razu przyznamy, że ofiary przestępstw są winne temu, że są ofiarami, bo się nie potrafią obronić. Albo ,ze chorzy są winni swoich chorób...

    Zawsze można stworzyć jakąś teorię na własne potrzeby...

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: rdestpolny   Data: 2008-12-13, 15:12:31               Odpowiedz

    czy ktos chcialby byc tu Billem Gatsem?
    bo jego MÓZG napewno rozni sie od naszych
    biedaków mozgowych

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: MERIS   Data: 2008-12-13, 15:17:25               Odpowiedz

    chcialabym miec jego numer konta i PIN :)
    reszta niekoniecznie...

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: Cassie   Data: 2008-12-13, 15:19:39               Odpowiedz

    Ja nie chcę . Ciekawe, czy może Bill Gates chciałby być mną ! Może co rano wstaje i myśli "Ech, być taką Cassie! To jest dopiero coś!" ! Kto wie !

    Trawa po drugiej stronie chodnika jest zawsze bardziej zielona....

    A tak na koniec - bogaty czy biedny... i tak kiedyś wszyscy odejdziemy z tego świata. Nie wykupimy się żadną kasą.To jest dopiero Sprawiedliwość !

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: adelajda   Data: 2008-12-13, 15:43:58               Odpowiedz

    Cassie ''nie sądzcie a nie będziecie sądzeni''.
    Gdybym sądziła to skazywałabym ich na śmierć, tak jak w dawnych czasach ludzi złych kamienowali. Nie można sądzić ani potępiac, ale wolno krytykowac i osądzać. A nawet trzeba pouczać, tak jak Jezus to robił, ukazywać czyjeś złe podejćie do życia. To nie jest sądzenie.

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: rdestpolny   Data: 2008-12-13, 15:53:40               Odpowiedz

    prezesi bankow znaja piny i maja wszystkie konta
    otwarte dla siebie
    kilku w polsce jest
    odwiedz najblizszy bank i odwiedz prezesa
    tylko ladnie i seksownie sie ubierz i zachowuj
    pewnie go bedziesz miala cos dla siebie

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: rdestpolny   Data: 2008-12-13, 15:56:58               Odpowiedz

    a parkinson jest kara za zle postepki?
    bo clay bardzo zle postepowal i za to ma

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: adelajda   Data: 2008-12-13, 17:46:09               Odpowiedz

    Cassie tak, to prawda że istnieją ludzie bogaci , którzy czują się lepsi od biednych dlatego, że więcej posiadają i mają w tym rację i wszelkie do tego podsatwy. Ponieważ poświęcali się, z całych sił, podczas gdy ci biedni leżeli do góry brzuchem. Bóg wynagradzając ludzi pracowitych bogactwem daje im także możliwość czerpania z tego satysfakcji i dumy. Ci którzy byli lekkoduchami, bo nie przywiązywali wagi do ambicji, sami na siebie sprowadzili ubóstwo i pogardę bogaych. To nie my bogaci chcemy się wywyższać i pogardzać. My chcąc nie chcąc musimy się od takich czuć lepsi, bo sobie na to zasłużyliśmy.

    Co do tego, że niektórym jest łatwo się dorobić bo mają rodziców z firmami, a inni nie mieli tak łatwo bo pochodzą z biednych rodzin i życie rzuca im kłody pod nogi - to niestety nie jest usprawiedliwienie. Bo co powiecie o tych, którzy pochodzą właśnie z ubogich rodzin, gdzie rodzice nie dali im grosza na start i życie cały czas rzucało im kłody pod nogi, a jednak wykształcili się na prawników, zostali biznesmenami i zbijają fortunę?
    Dlaczego porównujecie się z dziecmi z bogatych rodzin, ktorym jest latwo i uważacie to za usprawiedliwienie dla swojej biedy, zamiast porównywać się z tymi z biednych rodzin którzy potrafili się wybić? Czyż nie należy im się większy podziw i uznanie niz tym, którym się nie powidolo bo byli mniej zaradni?

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: adelajda   Data: 2008-12-13, 17:53:11               Odpowiedz

    Cassie tak, to prawda że istnieją ludzie bogaci , którzy czują się lepsi od biednych dlatego, że więcej posiadają. I mają w tym rację i wszelkie powody ku temu, ponieważ poświęcali się z całych sił, podczas gdy ci biedni leżeli do góry brzuchem. Bóg wynagradzając ludzi pracowitych bogactwem daje im także możliwość czerpania z tego satysfakcji i dumy. Ci którzy byli lekkoduchami, bo nie przywiązywali wagi do ambicji, sami na siebie sprowadzili ubóstwo i pogardę bogatych. To nie my bogaci chcemy się wywyższać i pogardzać innymi. My po prostu chcemy być doceniani za nasz trud i poświęcenie. A jak można doceniać kogoś za jego pracowitość i osiągnięcia jeżeli stawia się go na równi z leniem, który palcem nie drgnał, żeby coś osiągnąć? My chcąc nie chcąc musimy się od takich czuć lepsi, bo sobie na to zasłużyliśmy.
    Tak samo jak kobieta moralna ma prawo czuć się lepsza od panienki lekkich obyczajów, bo też sobie na to zasłużyła.

    Co do tego, że niektórym jest łatwo się dorobić bo mają rodziców z firmami, a inni nie mieli tak łatwo bo pochodzą z biednych rodzin, a życie rzuca im kłody pod nogi - to niestety nie jest usprawiedliwienie. Bo co powiecie o tych, którzy pochodzą właśnie z ubogich rodzin, gdzie rodzice nie dali im grosza na start i życie cały czas rzucało im kłody pod nogi, a jednak wykształcili się na prawników, zostali biznesmenami i zbijają fortunę?
    Dlaczego porównujecie się z dziecmi z bogatych rodzin, ktorym jest latwo i uważacie to za usprawiedliwienie dla swojej biedy, zamiast porównywać się z tymi z biednych rodzin którzy potrafili się wybić? Czyż nie należy im się większy podziw i uznanie niz tym, którym się nie powidolo bo byli mniej zaradni?

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: rdestpolny   Data: 2008-12-13, 18:19:44               Odpowiedz

    no jezeli mozgi bogatych i biednych roznia sie to biedni
    nie maja szans po co wogole sie starac?
    z fizjologia,biologia nie wygrasz!!!
    jezeli tak jest to bogaci wg nauczan kosciola katolickiego
    za SP.naszym Papierzem Janem Pawłem II i Nauczaniami Jezusa Chrystusa powinni czuc sie w obowiazku dzielenia sie swoim
    bogactwem
    a czy tak jest?
    to bogaci musza spojrzec w swoje sumienie
    i nauka za tym przemawia ze sa obdarzeni przez Pana Boga
    dodatkowym TALENTEM
    tylko czy go wykorzystaja wedle tych nauczan?
    bo po pielgrzymce i nawoluwaniom Papieza nie widac bylo odzewu,bezrobocie i bieda rosla a wielu teraz okrytych chwala bogatych biznesmenow ciesza sie slawa i powszechnym szacunkiem spoleczenstwa
    moze wtenczs byli zajeci innymi sprawami a nie wsluchiwaniem wSLOWA Ojca Swietego
    jakos wiara nie idzie w parze z biznesem
    najlepiej to widac po Watykanie, Radiu Maryja bieda tam piszczy i nie maja sie czym dzielic sie z biednymi
    A PAN JEZUS chodzil w jednych ciuchach i urodzil sie w biednej stajence

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: adelajda   Data: 2008-12-13, 19:23:15               Odpowiedz

    rdestpolny tak, Jezus chodził w jednych ciuchach bo miał wyższe ideały niż dążenie do bogactwa - niesienie słowa Bożego. Czyż może być coś bardziej szlachetnego niż nauczanie ludzi w imię ich dobra?

    Ale chwileczkę... Czy oby na pewno wszyscy biedni są biedni ze szlachetności? Czy oby na pewno wszyscy biedni nie dążą do biznesu dlatego że głoszą słowo Boże? Odpowiedź brzmi : NIE!

    Większość biednych klepią biedę z lenistwa, bo nie umieją się dorobić, bo mają małe ambicje, a o głoszeniu słowa Bożego nawet nie pomyślą. A to ze szlachetnością ma niewiele wspólnego. Religia ewidentnie wyklucza wszelkie próźniactwo i pasożytnictwo.
    Dopóki sam nie weźmiesz Pisma Świętego w plecak i nie wsiądziesz na osiołka i nie będziesz jeździł po ludziach nauczać ich tak jak Chrystus to robił, to nie mów że jesteś szlachetny i nie usprawiedliwiaj swojej biedy. Na pewno tacy jak Chrystus są cenniejsi od ludzi bogatych, którzy potrafią się dorobić i pieniądze trzymają dla siebie. Ale na pewno Ci bogaci są stokroć cenniejsi od ludzi biednych , którzy sprowadzili ubóstwo na siebie przez swoją niechęć do wysiłku.
    A czy szlachetnym może nazywać się człowiek , który ma żonę i dzieci, a nie chce mu się dla nich poświęcać tylko woli siedzieć na zasiłku albo pracować jako woźny w szkole lub śmieciarz, zarabiać marne grosze i patrzeć jak jego ukochana zamienia się w dziadówę a dzieci chodzą w byle jakich ciuchach i na nic ich nie stać? To ma być szlachetne?
    To nie jest szlachetne.
    Człowiek szlachetny chce jak najlepiej dla swojej rodziny i dlatego dąży do bogactwa, aby jego dzieci żyły godnie, aby miały co jeść, aby miały uśmiech na twarzy. Jeżeli jest miłość to i pieniądze też są. Bo pieniądze są owocem poświęcenia, a poświęcenie właśnie jest miłością. No chyba że ktoś idzie na księdza - to wtedy nie ma rodziny i piwinien poświęcać się dla innych ludzi, tak jak Chrystus.

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: ktosia3   Data: 2008-12-13, 19:24:30               Odpowiedz

    Jakże biedni ci bogaci, którzy dumę i satysfakcję muszą czerpać z posiadania, i którzy chcą być doceniani za trud i poświęcenie w zdobywaniu bogactwa..., szkoda,(Boże wybacz) że zamiast nagradzać ludzi pracowitych bogactwem, nie wynagradzasz ich mądrością życiową...
    Znam wielu BARDZO BOGATYCH, ale na szczęście normalnych...
    czyli ludzi nie dzieli się na biednych i bogatych a "prosto na mądrych i głupich"...

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: adelajda   Data: 2008-12-13, 19:29:59               Odpowiedz

    Ktosia , jeżeli Twoją życiową mądrością jest klepanie biedy zamiast wzięcie się w garść by coś stworzyć, to gratuluję Ci takiej ''mądrości''.

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: ktosia3   Data: 2008-12-13, 19:35:16               Odpowiedz

    Nie jestem biedna..., ale do łba by mi nie przyszło być z tego dumną..., ale widzę adelajdo, że ty musisz czuć się lepiej od kogokolwiek... w poprzednim wątku czułaś się lepiej od panien lekkich obyczajów, teraz od biednych..., idź do psychologa i porozmawiaj z nim o tym, zamiast prawić komunały godne... wg Twoich norm: "panny lekkich obyczajów" i "biedaka"

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: Cassie   Data: 2008-12-13, 19:41:20               Odpowiedz

    Szanowna adelejdo,

    bardzo Ci współczuje, że musisz przyrównać się z gorszymi, po to, aby dopiero zauważyć swoją wartość. Tak duży kompleks niższości jest niepokojący. Twoje teorie wskazują tylko na to, że swoją arogancją , pychą i gniewem , oraz poniżaniem obecnych na tym forum, kompensujesz sobie swoje własne nieszczęśliwe życie. Ludzie zadowoleni z siebie nie zaznają wewnętrznej ulgi tuż po tym, jak zmieszają innych z błotem, tudzież uznają siebie za wcielenie cnót wszelakich, by choć na ten jeden moment poczuć się lepszymi.

    Myślę, że fakt, iż to pieniądze stanowią źródło Twoich frustracji radzę Ci , byś powściągała zgubne myśli o obniżce stóp procentowych, krachu na Wall Street i hiperinflacji....

    A ja to,co najcenniejsze , noszę ze sobą. I nie są to pieniądze. A mimo wszystko jestem szczęśliwa.

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: adelajda   Data: 2008-12-13, 19:41:29               Odpowiedz

    Ktosia , a co Ty nazywasz życiową mądrością? Popieranie leni w ich lenistwie i nie docenianie trudu ludzi pracowitych? TO nazywasz madrością? Z taką mądrością to wylądujesz pod mostem albo jako sprzątaczka w czyimś domu, a Twoje dzieci będą zaciskać zęby z głodu.
    Jeżeli Twoją życiową mądrością jest klepanie biedy zamiast wzięcie się w garść by coś stworzyć, to gratuluję Ci takiej ''mądrości''.

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: ktosia3   Data: 2008-12-13, 19:47:43               Odpowiedz

    Adelajdo Cassie opisała to bardzo dobrze..., i przede wszystkim delikatniej niż ja..., weź sobie do serca te słowa i zrób coś z tym...

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: adelajda   Data: 2008-12-13, 19:48:48               Odpowiedz

    Cassie ja myślę, że nieszczęśliwe życie wiodą ludzie biedni którzy nic nie robią dla poprawy swojej sytuacji i pozostaje im tylko złorzeczyć tym którzy coś osiągneli i żyją godnie. Cóż.. Gdyby w Tobie nie odzywały się kompleksy na myśl o czyimś bogactwie, to raczej doceniałabyś ich pracowitość i osiągnięcia...

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: adelajda   Data: 2008-12-13, 19:53:55               Odpowiedz

    Cassie, bardzo Ci współczuję że musisz bulwersować się takimi ludźmi jak ja zamiast postarać się aby miec takie same osiągnięcia. Tacy ludzie jak Ty w psychogi sa określani mianem ludzi z mentalnością ofiary. Ograniczają się do narzekania na tych, którym się lepiej wiedzie i nawet palcem nie kiwną żeby poprawić swoją sytuację.
    Chyba musisz się wybrać do psychologa, który wyleczy Ci ten kompleks.

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: jutine   Data: 2008-12-13, 19:56:44               Odpowiedz

    Ciągle nie rozumiem czemu tak bardzo na tą biedote najeżdżasz. Szczerze powiedziawszy nie uważam, że większość z nich jest biedna z lenistwa. Jedno wiem - bogaci żyją właśnie dzięki tej biedocie!

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: znajoma   Data: 2008-12-13, 19:58:50               Odpowiedz

    Z taką mądrością to wylądujesz pod mostem albo jako sprzątaczka w czyimś domu....słowa adelajdy

    Znam jedną sprzątaczkę, która dorobiła się dużych pieniędzy sprzątając "po domach".

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: adelajda   Data: 2008-12-13, 20:17:17               Odpowiedz

    jutine biednymi ludźmi nie gardzi się za ich stan materialny tylko za stan rozumu. Człowiek bez ambicji to człowiek bez zasad. Mądrość polega na tym by miec pasje, a nie tylko siedzieć w domu i obijac się.

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: rdestpolny   Data: 2008-12-13, 20:24:16               Odpowiedz

    o ile wiem to Chrystus glosil Słowo Boze
    ktore takze brzmialo "MiLujcie sie"

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: rdestpolny   Data: 2008-12-13, 20:36:17               Odpowiedz

    co teraz przechodzimy na temat
    madrzy i glupi?
    jaki rodzaj madrosci i glupoty masz na mysli?
    czy ten ze miliarder najpierw wyplaca w biednym kraju
    marne wynagrodzenia ludziom, za prace za ktora w bogatym
    kraju musial by zaplaci 100 razy wiecej
    i pozniej zaklada fundacje charytatywna pod jego nazwiskiem?
    robiac sobie tania reklama w globalnej gospodarce
    czy raczej wyzysk ludzi?

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: ivjang   Data: 2008-12-13, 20:38:33               Odpowiedz

    Zgadzam się całkowicie z tobą. Myślę, ze nie można jednoznacznie nic wnioskować! Osobiście pochodzę z biednej rodziny, nie tylko materialnie ale i emocjonalnie (matka-schizofrenia paranoidalna, ojciec-alkoholik, dziadkowie ograniczali się do dawania mi jeść). Nic nie dostałam idąc w dorosłe życie ani miłości, ani wsparcia (jedna torba osobistych rzeczy)ani pieniędzy. Wierzcie mi nie jestem leniem pracuje ale co z tego jak każda z tych prac była przypadkowa i beznadziejnie płatna. Dlatego nigdy nie mogłam pozwolić sobie na wybrzydzanie bo brakowało oszczędności. Starałam się wyedukować miałam nadzieję, że to otworzy te drzwi...ale niestety mimo starań i wysiłków (mam licencjat z ZZL i kursy specjalisty ds kadr i płac I i II stopień, doradcy personalnego, zarządzania finansami firmy, prawo jazdy i parę jeszcze mniej ważnych szkoleń). Wiem można by powiedzieć, że to nic wielkiego i zgadzam się zdaję sobie z tego sprawę są lepsi.. Odmawiałam sobie wiele żeby dążyć do celu i zajęło mi to kilka lat. Teraz wiem, ze ciągle są lepsi bo mieli lepszy start bo już ich rodzice dbali o to by się rozwijali. Mam 35lat i nic nie mam, drobne oszczędności, a to co mogę zarobić pracując to 3000zł, więc chyba wiele to nie jest. Owszem pojawiały się osoby które "chciały mi pomóc" ale zawsze coś mi brakowało...np: nie znałam 2 języków obcych, za niskie wykształcenie, zbyt małe poparcie znaczących osób, pojawiłam się za wcześnie albo za późno, przyrzekali, obiecywali ale nic więcej po prostu mnie zbywali itp. Najgorsze że na co dzień spotykam ludzi o których wiem że mają posadki nie dlatego, że są lepsi ode mnie ale mają (ich rodzice najczęściej) układy i tak mój znajomy w wieku 27lat jako drugą pracę dostał posadkę prezesa i wierzcie mi nie było konkursu! Przecież do cholery jak bym posiadała te wszystkie cechy to mogłabym sama więcej zdziałać! Dzisiaj nie żałuję, że dążyłam i się starałam-wiedziałam, że żeby coś osiągnąć to trzeba najpierw zainwestować...ale niestety przeżywam tylko rozczarowanie. 3majcie się!Pozdrawiam!

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: Cassie   Data: 2008-12-13, 20:56:26               Odpowiedz

    A wiesz, że nie mam kompleksów jakoś? Jakoś nie zazdroszczę. Zaczynam czuć się jakaś gorsza, bo widać powinnam....wpiszę sobie do kalendarza : "Poniedziałek 15:50-16:00 pozazdrościć bogatym".

    A skoro już o tej zazdrości, to może bidulo Ty cierpisz, bo robiłaś to bogactwo licząc, że "teraz im wszystkim pokażesz" tylko jakoś nikt nie zauważył tej kasiory i całe poświęcanie zdrowia posżło na marne...bidulka... czekaj, to ja Ci pozazdroszczę, bo normalnie mi się żal zrobiło...o....teraz Ci zazdroszczę.... dobra , pozazdrościłam. Mam nadzieję, że teraz czujesz się już lepiej. :-D

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: Cassie   Data: 2008-12-13, 21:24:27               Odpowiedz

    MOOOOAAAAHHHHHHHHHAAAAA HHHHHHHHHHHHHHAAAAAHHHHHHHH HHHHHHHHHHHAAAAAAA AAAAAA HHHHAAAAA AHHHHHAAAAA AAAA się ubawiłam...

    Pozostawiam bez komentarza.

    Kochani, nie karmmy trola!

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: Tove   Data: 2008-12-13, 21:45:07               Odpowiedz

    A czy nie będzie to znana nam liczba zwana też cyferką, tylko pod inną nazwą? STyl i mentalność jakby podobne.

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: Nastusia   Data: 2008-12-13, 21:56:50               Odpowiedz

    Coś chyba jest na rzeczy. Wcześniej była dynamicznym zlewozmywakiem,nawet udawała faceta broniąc swoich chorych przekonań.

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: adelajda   Data: 2008-12-13, 22:11:49               Odpowiedz

    Cassie, cóż za wyczerpująca wypowiedź. Pisząc to pewnie spociłaś się, weź prysznic.
    Niepotrzebnie się wysilałaś. Myślałaś, że mi pojedziesz... Widzisz mała, nie udało Ci się. Bo ja nie jestem bogata materialnie. Dlaczego? Dlatego, że jestem młodą osobą, która dopiero wkracza w życie i jest na etapie dorabiania się. Nie jestem bogata w pieniądze, ale w zasady i ambicje dzięki którym wiem, że nie wyląduję na dnie tak jak Ty i reszta ludzi Twego pokroju. Ludzie pracowici zdobywają majętności, a ci co żyją z dnia na dzień bez wizji na przyszłość i bez pasji, to zostają w tyle. Prześcigają ich ci z rozumem. Na co dzień otaczam się takimi osobami, którzy swoją pracą pokazali, że są coś warci. Dorobili się majątków, wykształcili na porządnych ludzi i teraz ich za to podziwiam, traktuję jako autorytety i mam ambicje być taka jak oni. Nie szanuję ludzi bez dążeń, ludzi którzy tylko marnotrawią życie... jedzą, śpią i srają.

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: Cassie   Data: 2008-12-13, 22:13:34               Odpowiedz

    No jeszcze raz ja. Się nie mogłam powstrzymać. No, mentalnośc podobna ;-) Zwłaszcza wiara we własną nieomylność, zacięty to i wmawianie wszystkim dookoła ,że są wielbłądami. Taka tam mania prześladowcza.
    Osoba sie chyba lubi kłócić, a już nie ma z kim, bo w realu, już nikt z nią nie rozmawia tak normalnie, no to nas tutaj zatruwa jadem demagogii... . Takie niesympatyczne szukanie wrogów. No,ale cóż, niektórzy już tak mają.Naprawdę osobie współczuję.

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: adelajda   Data: 2008-12-13, 22:16:57               Odpowiedz

    Cassie, cóż za wyczerpująca wypowiedź. Pisząc to pewnie spociłaś się, weź prysznic. Rozumiem że jesteś znerwicowana ale naprawde nie musisz robić takich scen bo tylko robisz sobie wstyd w sieci.
    Niepotrzebnie się wysilałaś.
    Myślałaś, że mi pojedziesz... Widzisz mała, nie udało Ci się. Bo ja nie jestem bogata materialnie. Dlaczego? Dlatego, że jestem młodą osobą, która dopiero wkracza w życie i jest na etapie dorabiania się. Nie jestem bogata w pieniądze, ale w zasady i ambicje dzięki którym wiem, że nie wyląduję na dnie tak jak Ty i reszta ludzi Twego pokroju. Ludzie pracowici zdobywają majętności, a ci co żyją z dnia na dzień bez wizji na przyszłość i bez pasji, to zostają w tyle. Prześcigają ich ci z rozumem. Na co dzień otaczam się takimi osobami, którzy swoją pracą pokazali, że są coś warci. Dorobili się majątków, wykształcili na porządnych ludzi i teraz ich za to podziwiam, traktuję jako autorytety i mam ambicje być taka jak oni. Nie szanuję ludzi bez dążeń, ludzi którzy tylko marnotrawią życie... jedzą, śpią i srają.

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: Tomek23   Data: 2008-12-14, 00:18:07               Odpowiedz

    Witam ;)

    Adelajda sie wyraźnie zdenerowała na Cassie za jej wypowiedzi he he.

    Biedni i bogaci...hmmm..tak naprawde to nie różnimy sie niczym. człowiek jak człowiek. taki sam jak każdy inny. Tyle że każdy pochodzi z innej rodziny z innego otoczenia.Każdemu wpajane są jakieś wartości. Z tym że jednym lepsze drugim gorsze.Kazdy ma inne drzewo geanalogiczne, inną historie, inne obyczaje i zwyczaje.Jedni wzięli sie od królów i cesarzy a drudzy od giermków he he he(żart).Ja nigdy nie zazdrościłem tym zamożnym. No może jek byłem dzieckiem to brakowało mi czegoś jak to dziecku... a dzieci to przewaznie chciały by miec wszystko he he. ale tak poważnie.Jadło sie chleb ze smalcem bo rodzice sie budowali brakowało wszystkiego ale było sie szczęśliwym bo dązyło sie do szczęścia. To samo wpoili mi rodzice.Można żyć biedniej ale godnie i zasadami.I tego sie jak najbardziej trzymam. Ci bogaci wcale nie są szczęśliwsi od tych biednych. mają takie same problemy jak przeciętny zjadacz chleba a czasem jeszcze gorsze.Pieniądze są potrzebne jak najbardziej ale jak jest ich za dużo to sie w głowie lasuje. Racja nikt sie nie wykupi od śmierci, wszyscy pójdziemy do jednego piachu.Niektórzy by chcieli posiąśc niewiadomo jaką władze, Być panami wszystkich i wszystkiego.Ale są jeszcze na szczęście tacy którzy nie dadzą sobą pomiatać.Biedni nie wszyscy są sobie winni że mają taki a nie inny los... niektórymi nie miał kto pokierować w życiu, inni są leniwi, zdrowi ale nie pójdą do pracy bo myślą że chyba manna im będzie z nieba lecieć sama do garnka.alkocholicy kolejny przykład, czasem pracują ale z takiego to żaden pracownik jak go rura ciągle pali.

    Wracając do wypowiedzi Adelajdy to wcale nie uważam że jeśli otaczają nas osoby lepsze to stajemy sie podobni do nich. niektórym sie tak wydaje ale to błędne koło.Chcą poprzez to podnieść swoje wartośći i umocnic swoje ego ale nadaremnie. Trzeba być sobą a nie żyć życiem innych, inaczej jest sie nikim. Jest sie tylko chorągiewką na wietrze.Mówisz..."Nie szanuje ludzi bez dążeń, którzy tylko marnotrawią życie...jedzą,śpią i srają" tacy ludzie to niektórzy ludzie niepełnosprawni. Napewno Ci za to podziękują. Nad nimi trzeba sie pochylić i współczuć a nie tylko patrzeć jak jedzą śpią srają i trzeba im tyłek podetrzeć bo sami nie mogą!!!!

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: adelajda   Data: 2008-12-14, 00:48:01               Odpowiedz

    Tomek niestety nie masz racji. Człowiek powinien mieć swoje autorytety i wzorce. Nie można tylko i wyłącznie siebie uważać za autorytet bo tak postępują pyszałkowie - ludzie którzy nie szukaja towarzystwa mądrych i nie chcą się od nich uczyć, bo siebie uważają za bogów. Uważają że są wystarczająco mądrzy i już do niczego więcej nie muszą dążyć. To jest złe podejście. Bo człowiek powinien dbac o swój rozwój osobisty i czerpać naukę z wielu żródeł, nie tylko żyć swoim życiem i jak to powiedziałam - jeść, spac i s....
    Co do wzorców to trzeba je mieć. Naukowców , którzy całe życie poświęcali sie nauce trzeba doceniac za ich mądrość i wywyższyć ponad ludzi średnio wykształconych, bo na to zasługują.
    Biznesmenów, którzy zbili fortunę (też dzięki wszechstronnym uzdolnieniom, wiedzy i poświęceniom) nalezy doceniać i wywyższyć ponad średnio zamożnych.
    Człowiek, który niczym nie prześciga innych i nie ma ambicji żeby to zmienić, jest zadufany w sobie.
    Człowiek powinien dazyć do doskonałości, bo po to się urodził aby coś z siebie dać, a nie zmarnować życie imprezując, oglądając TV i odbębniając pierwszą lepszą pracę.
    Co do ludzi niepełnosprawnych... Takimi nie można gardzić, pomimo ich biedy, tylko im współczuć i wspierać ich, ponieważ to są ludzie biedni z PRZYMUSU, a nie z WYBORU jak ci leniwce.
    Jednak wielu ludzi, a nawet większość, mają wszelkie możliwości by coś osiągnąć. Nic nie stoi im na przeszkodzie, a jednak ani nie idą na studia ani nie dążą do biznesu. Jeśli nie siedzą na zasiłku to złapią pierwszą lepszą pracę, żeby ze średniego dna nie spaść na to najgorsze dno. A mogliby przecież mieć prestiżowe stanowiska gdyby tylko zechcieli, mogliby skończyć studia, wykształcic się... ale niestety im wystarczy zawodówka albo podstawówka. A praca? Tylko taka aby było na bułkę z masłem. No wybaczcie kochani, ale tacy przyczyniają się do tego, że cywilizacja cofa się do epoki kamienia łupanego.
    Macie szczęście, że na świecie istnieją bogaci i wykształceni ludzie. Gdyby nie oni, to teraz byście jaskinie kamieniem zamykali. Nie byłoby domów tylko szałasy, bo komuż chciałoby się trudzić żeby cegłę wziąć i zbudowac dom?
    Dzięki temu że kiedyś żyli bogaci i wykształceni to teraz macie komputery i się wysmętniacie w internecie. Dzięki ludziom ambitnym cywilizacja idzie do przodu a Wy nie umiecie ich nawet docenić.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: monochromatyczny   Data: 2008-12-14, 09:08:48               Odpowiedz

    Odczuwanie potrzeb jest takie same na każdym szczeblu społecznym, inny jest tylko przedmiot niedosytu. A więc, bez względu na to ile mamy i co mamy, motywacja do dążenia za nową potrzebą jest taka sama. Wyjątkiem jest głód który wpływa w takim stopniu na procesy życiowe, że w zasadzie dążenie ograniczone jest do minimum.
    Zgadzam się z ktosią, ludzie dzielą się na mądrych i głupich, posiadanie nie ma nic do rzeczy.

    To że biedni mają żal do bogatych, często bierze się z oceny uczciwości osiągnięcia danego bogactwa, które często osiągnięte jest nieuczciwie, po trupach.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: paula55   Data: 2008-12-14, 10:50:15               Odpowiedz

    Piszecie tutaj , że ludzie bogaci to ludzie z ambicjami i pracowici i wogóle...A ilu jest ludzi bogatych , którzy utrzymują się z funkcjonowania jakiejś firmy i tak naprawde nic przy niej nie robią...bo mają od tego innych ludzi..I to są ludzie pracowici?
    Moim zdaniem człowiek biedny i z ambicjami czasami chociaż nie wiem jakby chciał to się nie dorobi....np. taki murzynek w afryce...
    Ale nie wiem wogóle jak można w ten sposób dzielić ludzi..na biednych i bogatych..;/

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Natalie24   Data: 2008-12-14, 15:38:03               Odpowiedz

    Cassie a ja popieram adelajde. Mam 24 lat, moj Misio ma 28 lat, mieszkamy od roku w domu o pow. 900m kw z kortem tenisowym i basenem. Moj Misio jezdzi BMW 645, ja Mercedesem C coupe, na wakacje jezdzimy 4 razy w roku, dziennie wydajemy srednio 700-800 zlotych. Jestesmy mlodzi i zaradni, ja studiuje zaocznie w Poznaniu w WSNHiD, moj chlopak prowadzi interesy. Gardze biednymi ludzmi, bo to swiadczy o tym ze sa biedni w ambicje i niezaradni zyciowo, wiec sami sobie winni. I z doswiadczenia wiem, ze pieniadze daja szczescie i latwo je robic w Polsce. A ci nieudacznicy i lajzy moga tylko ponarzekac i pozaciskac zeby z zazdrosci. Tylko radzę nie za mocno, bo zrobią wam sie dziury, a na dentyste nie stac byle kogo.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: muszka   Data: 2008-12-14, 16:13:32               Odpowiedz



    do Natalie24

    Mam pytanie. Masz 24 lata i twierdzisz że łatwo sie stać bogatym w Polsce? wiec jaki jest ten magiczny sposob? moze znalezienie dobrze sytuowanego partnera?

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: monochromatyczny   Data: 2008-12-14, 17:24:03               Odpowiedz

    "Gardze biednymi ludzmi, bo to swiadczy o tym ze sa biedni w ambicje i niezaradni zyciowo, wiec sami sobie winni."

    Typowy tekst bogatego "pustaka". Widzisz, nie kasa świadczy o inteligencji i zaradności, Twój tekst jest przykładem że to nie idzie w parze. Lubisz oceniać ludzi po tym ile mają w kieszeni? Masz kryteria co do metrażu? "Zostań moją przyjaciółką jeśli masz więcej niż 500 metrów". Byłaś kiedyś biedna? Chodziłaś głodna do szkoły? Twoi rodzice nie mieli na książki i ubrania dla Ciebie?
    Poczytaj trochę o tym ,porozmawiaj z wolontariuszami a później napisz coś mądrego zamiast błaźnić się takimi tekstami.
    Nie ma jak wylewne teksty o ludziach, o których nie ma się zielonego pojęcia. Każdy ma swoje miejsce w machinie zwanej życie, w innym wypadku nie kupiłabyś siatki na kort tenisowy, nikt nie naprawiłby Waszych pięknych samochodów, nie załatał dziury w ścianie.
    Przykro mi ale wiedzy, inteligencji, zdolności analizy nie kupi się w choćby w nie wiem jakim ekskluzywnym sklepie. Myślenie nie boli.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: muszka   Data: 2008-12-14, 18:00:08               Odpowiedz

    punkt widzenia adelajdy i natalie24 mnie przeraża ;/

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Tomek23   Data: 2008-12-14, 18:33:55               Odpowiedz

    Zgadam sie z Tobą muszka.

    Najwyraźniej ma dzianego faceta. Ciekawe czy dalej by z nim była gdyby to wszystko stracił... Puszałkują sie swoimi pieniędzmi tylko niewiem po co...

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Tomek23   Data: 2008-12-14, 18:40:09               Odpowiedz

    Ja sie ciesze żę my, inni uczestnicy tego forum jesteśmy bogatsi od Natalie24 i jej chłopaka o dużo wazniejsze wartości niż tylko pieniądze. A wię niech nie myśli że nam tu zabłysnęła.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Piotr   Data: 2008-12-14, 21:20:17               Odpowiedz

    Monochromatyczny, popełniasz zasadniczy błąd w mysleniu. Żeby coś osiągnąć to nie trzeba iść do celu ''po trupach'' jak to ujałeś.
    Mam dwóch przyjaciół milionerów, którzy dorobili się majątków świetnymi pomysłami i ciężką pracą. Uczciwą.
    Jedno jest pewne- sukcesy życiowe zawsze idą w parze z zaradnością i poświęceniem, aczkolwiek wykluczają wszelkie lenistwo. Nawet żebrak może stać się księciem, musi tylko stawiać wysoko cele i o nie walczyć. Bogactwo to owoc zaradności i poświęcenia, a więc ilość pieniędzy jest wskaźnikiem jakości człowieka.
    Jeżeli chcesz mi przekazać że należy krytykować ludzi z ambicjami, którzy się poświęcali i teraz żyją w luksusie, a popierać leni którzy do niczego nie dążyli i przez to żyją w nędzy to serdecnie Ci współczuję. A co do tego że jesteś bogatszy od Natalie o coś, to jedynie o lenistwo w tyłku. Bo gdybyś był tak samo inteligentny jak ci co się dorobili to sam byś otworzył firmę i zatrudnił swoich pracowników.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Malinaa   Data: 2008-12-14, 21:27:17               Odpowiedz

    weźcie się za robotę nędzniki bo kaszanka już wam się powinna znudzić

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: felka3   Data: 2008-12-14, 22:30:22               Odpowiedz

    Pracowitość i ambicja ok.
    Ale inteligencja jako wspominana tu wartość pomocna w bogaceniu się nie jest zasługą Adelajdy, Piotra i Maliny, ani ich rodziców, więc raczej na kolana i dziękować Bogu za dar. A partnerem do tej rozmowy, do rozumienia ludzi, będziecie wtedy ewentualnie, gdy urodzi wam się mało inteligentne albo chore np na depresję lub inną niemoc dziecko, któremu ta przypadłość zje pracowitość i ambicje wszelakie. Czego oczywiście nie życzę. Ale mam dość przypisywania sobie przez was zasług Pana Boga.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: karolina   Data: 2008-12-14, 22:47:08               Odpowiedz

    tak sobie z przerażeniem czytam o tych "kochanych pieniążkach" "bogactwie" itp. tak sobie myślę czy w życiu nie chodzi o to aby być szczęśliwym? zwyczajnie bez patosu snobizmu i całej masy udowadniaczy bogactwa. nie szata zdobi człowieka. to fałsz? czy ten co jeździ lexusem jest więcej warty niż ten co jeździ fordem mondeo? czy ten co ma garnitur od armaniego jest lepszym człowiekiem od tego co nosi garnitur no name? to metka stanowi watrość człowieka? czy cena jaką zapłaci za daną rzecz? czy praca wykonywana z zadowoleniem jest mniej warta od tej za którą otrzymuje się 10000zł? nie jestem biedna. nie uważam się też za osobę bogatą choć niektórzy mogli by mówić co innego bo lokaty mam spore. i co z tego? teraz pieniądze są jutro ich nie ma. dziś jest hossa jutro bessa i majątek poszedł w diabły. więc jak jest kasa to jestem cool jak nie ma to jestem be. niektórym się mocno pomyliły realia. ciekawa jestem kim będzie dziewczyna która jeździ mercedesem coupe czy tam klasy s jak komornik zabierze jej to auto bo interes niewypali. ot po prostu z przyczyn czysto ekonomicznych kraju, krachu na giełdzie itp. już nie będzie wartościową osobą? to wszyscy mnisi buddyjscy to gamionie bez kasy uganiają się za jakąś utopią zwaną oświeceniem mają za autorytet też gamonia który kasy nie robi a zwie się dalaj lama. ja uważma się za osobę wartościową i nie dlatego że mam konto i lokaty ani za to czym jeźdzę ale za to że staram się rozwijać że po prostu jestem i żyję. czego wszystkim naprawdę życzę. i ja naprawdę lubie i podziwiam ludzi bogatych ale tych z charakterem którzy nie uzależnili swego ego od samochodu metrażu mieszkania zegarka kortu tenisowego basenu kurde można tak wymieniać bez końca:-), bo oni wiedzą że pieniądze to kawałek papieru za który kupisz sobie wiele błyskotek czy gadżtów z czego 99% jest nam zbędna ale uprzyjemnia życie i tak ma być. problem jeśli pieniądze stają się celem samym w sobie i przyciemniają wszystko inne. a konsekwencja jest tego taka że z obłędem w oczach prześcigamy się w luksusach ci mniej odporni wariują i biorą kredyty a potem w pocie czoła je spłacają. a na koniec umieramy i zostawiamy luksusowy dom, piękny samochód, basen, kort tenisowy, firmę, telewizor full HD:-) i mnóstwo wspomień z kolorowych pięknych bajecznie drogich hoteli. i nic więcej. bo na więcej już zwyczajnie nie staczyło czasu:-). pozdrawiam i biednych i bogatych i mądrych i głupich i zdrowych i chorych i blądynki i brunetki oraz ich męskie odpowiedniki. hmmm jak łatwo klasyfikować jest ludzi pod względem zewnętrznym. a gdzie w tym wnętrze człowieka jego niepowtarzalność indywidualność złożoność? na to zwyczajnie nie starczyło czasu:-)

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: adelajda   Data: 2008-12-15, 00:08:14               Odpowiedz

    Karolina my cały czas podkreślamy brak szacunku do ludzi biednych, których bieda jest wynikiem lenistwa i niskich ambicji bądź ich braku, a nie tymi, którzy byli bogaci a przez nieszczęśliwy los stracili to co mieli i stali się biedni... Nie odnośimy się też z pogardą do ludzi, których bieda wynika z tego że ktoś się urodził niepełnosprawny, chory itp., bo jak to wczesniej ujełam to sa ludzie biedni z przymusu, a nie z wyboru.
    Niestety większość ludzi ma możiwości by coś osiągnąć i z nich nie korzysta. Wielu ludzi ma zdrowie, możliwości... mają dar od Boga a z niego nie korzystają... bo im sie nie chciało na studia iść... a bo nie chce się myśleć o biznesie - lepiej iść do kumpla na podwórko pogadać o meczu, albo piwko wypić.. i tak upływa im życie... marnotrawią każdy dzień... który mogliby wykorzystać znacznie pożyteczniej.
    Co do tego kto jest lepszy - ten co jeździ lexusem czy ten co jeździ ford mondeo... Najpierw spójrz na ceny tych samochodów... Różnica jest diametralna... Pomyśl o ile więcej musiał się natrudzić i napracować ten człowiek który kupił sobie lexusa... Mógł to wszystko ''walić'' i pracować mniej, tak jak ten co kupił sobie forda mondeo... i dzięki temu może teraz by żył dłużej o te kilka lat.. a tak stracił dużo zdrowia, gdy tamten się wylegiwał... No i wreszcie kupil sobie samochod... ladniejszy... droższy... Czyz nie nalezy go za to docenic, pochwalic? Za ten trud? Za tę pracowitosc? Pytanie kto z nich lepszy - oczywiście że ten co ma lexusa. Tamten też mógł go mieć a wolał się mniej starać... i dlatego mniej ma. Więc niech teraz nie stawia się na równi z tym co osiągnał więcej. Bo nie jest to sprawieldiwe. Nie twierdze ze trzeba jezdzic samymi najdrozszymi samochodami i gardzic ludzmi ktorzy jezdza tanszymi.. Ale na pewno podziw i uznanie wieksze nalezy sie temu co wiecej osiagnal. Tak samo jak nie mozna powiedziec ze czlowiek ktory ma liceum to jest glupi... Owszem nie jest... ale w porównaniu z czlowiekiem ktory ma doktorat to nie dorasta mu do pięt.
    Ambicja jest w życiu bardzo wazna, gdyż pobudza nas do owocnej pracy. Pieniądze sa bardzo ważne, bo za nie moja rodzina może mieć szczęśliwe i godne życie. Ja nie chcę aby moje dzieci były pomywaczami, nie chcę aby im czegoś brakowało. Nie chce aby chodzily w byle jakich ciuchach.

  • RE: do Piotra

    Autor: monochromatyczny   Data: 2008-12-15, 00:19:05               Odpowiedz

    Czytaj ze zrozumieniem.
    1. użyłem słowa "często" a nie "zawsze".
    2. piszesz o sukcesie a ja o dobrach materialnych, to nie synonim. Człowiek osiąga sukces tylko wtedy, gdy robi to co lubi i robi to z pasją, niekoniecznie zawsze idzie to w parze z dobrami materialnymi. Pieniądz sam w sobie nie niesie żadnej wartości, wyraża on tylko siłę nabywczą dóbr i usług w czasie, które z kolei służą do zaspakajania naszych potrzeb fizycznych i emocjonalnych. Robiąc coś z pasją zaspakajam swoje potrzeby emocjonalne, a praca ta pozwala mi na w miarę godne życie. Wszystko jest kwestią wartościowania, a więc indywidualną sprawą każdego z nas. A więc pieniądz ma się nijak jako wyznacznik sukcesu.

    "Nawet żebrak może stać się księciem, musi tylko stawiać wysoko cele i o nie walczyć."

    Może, ale ambicja i pracowitość nie jest jedynym wyznacznikiem.

    "Bogactwo to owoc zaradności i poświęcenia, a więc ilość pieniędzy jest wskaźnikiem jakości człowieka."

    bzdura, jak już pisałem wyżej pieniądze nigdy nie będą wyznacznikiem zaradności i poświęcenia. Wszystko zależy od zawodu jaki wykonujemy. Możesz być np wolontariuszem, robić to sumiennie, ambitnie, z poświęceniem, możesz być przy tym bardzo inteligentny, a pomimo tego nie będziesz topił się w luksusach. Chyba nie zrozumiałeś aluzji o machinie i trybikach.

    "Jeżeli chcesz mi przekazać że należy krytykować ludzi z ambicjami, którzy się poświęcali i teraz żyją w luksusie, a popierać leni którzy do niczego nie dążyli i przez to żyją w nędzy to serdecznie Ci współczuję."

    Wskaż gdzie starałem się przekazać krytykę ludzi ambitnych?
    Zastanawia mnie jak na co dzień radzisz sobie z takimi uproszczeniami. Troszkę Ci utrudnię:
    - co z ludźmi którzy odziedziczyli majątki i są ewidentnymi leniami, skąpią wiedzą i inteligencją?
    - co z ludźmi którzy posiedli majątek w różnorakich grach, konkursach, loteriach?
    - co z ludźmi którzy osiągnęli majątek wykorzystując nieuczciwie (etycznie) innych?
    - co z tymi którzy w zdobyciu majątku łamali prawo?
    - co z tymi którzy wchodzą w związki małżeńskie w celu pozyskania dóbr materialnych?

    Bogaty i inteligentny człowiek to nie ten co haruje od rana do wieczora, to ten który może pozwolić sobie na lenistwo ponieważ za niego zarabiają jego pieniądze, poprzez inwestowanie w różne instrumenty finansowe mogę leniuchować i pomnażać swój majątek nie kiwając w zasadzie palcem w bucie, klikając tylko czasem myszką.

    "A co do tego że jesteś bogatszy od Natalie o coś, to jedynie o lenistwo w tyłku. Bo gdybyś był tak samo inteligentny jak ci co się dorobili to sam byś otworzył firmę i zatrudnił swoich pracowników."

    Gdzie i kiedy pisałem o tym od kogo jestem bogatszy lub nie. Skąd wiesz czym się zajmuje i jaki posiadam majątek?
    Podejrzewam, że należysz do ludzi którzy wierzą że zasobnością portfela wyrażają swoją "wartość społeczną" gdy ktoś zachwieje tym światopoglądem atakujesz desperacko ponieważ filar na którym się opierasz nie jest do końca stabilny.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: monochromatyczny   Data: 2008-12-15, 00:31:23               Odpowiedz

    adelajda stosujesz błąd w założeniu. Przypisujesz dane cechy społeczne poprzez niewłaściwe kryterium. Cechy które wymieniasz można również przypisać ludziom bogatym.

    Stawiając znak równości między dobrami materialnymi a zaradnością i ambicją to daleko idące uproszczenie. Ma ono sens tylko wtedy jeśli każdy człowiek rodziłby się z takimi samymi predyspozycjami, miał taki sam start, te same cele i sposoby ich osiągnięcia.
    Czy będąc milionerem patrzyłabyś na swojego szofera i służbę z pożałowaniem, ze współczuciem, że są mało ambitni bo usługują innymi a przecież mogliby robić to samo co Ty. Jeśli każdy miałby takie cele nikt niczego by nie osiągnął. Każdy tworzyłby gospodarstwo samowystarczalne, byłby na to skazany. Nasza praca to machina która generuje dobra i usługi, każdy trybik jest ważny, bez względu na to jaki profit ze swojej pracy otrzymuje. W Twojej wizji świata życie to utopia.

    Jeśli chodzi Ci wyłącznie o krytykę lenistwa, kryterium jakie przyjęłaś jest kompletną pomyłką i ślepym zaułkiem który w żaden sposób nie odzwierciedla problemu.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: jutine   Data: 2008-12-15, 08:51:28               Odpowiedz

    Jeśli Adelajda myśli, że inteligencja idzie w parze z bogactwem, to szczerze się zastanawiam jak ona si,e tego bogactwa dorobiła.
    Nie jestem ani biedna ani bogata ale patrząc na takie jak ona bałabym się zostać bogatą by nie popaść w takie zarozumialstwo. Mój mąż ma świetnie popłacany zawód - za granicą dorobiłby się fortuny. Jednakże nie jeździ w delegacje bo ważniejsze dla niego jest bycie z rodziną. Zaraz powiesz, że możemy wyjechać razem. Hahaha... Mamy tu swoje rodziny i wspaniałych przyjaciół, których też nie chcielibyśmy zostawiać i widywać od święta.
    Może zastanów się, ze Ci biedni nie są biedni bo nie są ambitni i zaradni. Oni są biedni bo mają ważniejsze wartości.
    Przypomniało mi się jak ktoś tu założył wątek na temat telewizyjnej superniani. Że wszystkie problemy z dzieciarnią mają tylko bogaci - tylko oni są w tym programie pokazywani. No cóż, cos w tym jest.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: MERIS   Data: 2008-12-15, 11:17:19               Odpowiedz

    Natali marzy mi sie zycie z problemami typu "bmw czy merol" hehe. Tez do tego daze. kazdy dazy do bogactwa i stabilizacji, kasa daje poczucie bezpieczenstwa itp.
    tylkoze wywodzac sie z biednaj czy tam srednio zamoznej rodziny, bez poparcie rodzicow od strony finansowej- ciezko jest dorobic sie czegos w polsce (z bardzo malej litery).
    mowic szczerz mozna sie zajechac, stracic zdrowie i czesto utracic zwiazek czy przyjaciol w pogoni za kasa. znam to, znam...nie jest latwo, ale kazdy chce MIEC, tylko nie kazdy sie przyzna.
    pozdrawiam;)

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: karolina   Data: 2008-12-15, 15:16:16               Odpowiedz

    droga adelajdo:-)

    każdy mierzy według własnej miary. twoją miarą najwyraźniej są dobra materialne. i to jest ok. nie wszyscy ludzie jednak mają taką miarę. ja jej np nie posiadam. i wcale nie czuję się z tego powodu gorsza ze nie wypruwam sobie flaków na owego lexusa, że cieszę się z rzeczy małych, że raduje mnie kontakt z moimi przyjaciółmi a nie noc spędzona w gołębiewskim. myślę że spieranie się w tym wypadku o filozofię zyciową jest zwykłą utpoią. bo każdy ma prawo wyznawać swojego "boga". natomiast kwestia autorytetu jest już bardziej dyskusyjna. doktorat jest jedynie tytułem i ma niewiele wspólnego z człowieczeństwem i wszelkimi jego przejawami jak empatia, przyjacielskość, życzyliość, odpowiedzialność za własne wybory itp. jeżeli dla ciebie autorytetem jest znaczek przed nazwiskiem to gratuluje wyboru. natomiast jeśli chodzi ci o człowieka który ma poprzez swoją naukę i co za tym idzie zdobytą wiedzę wkład do tego świata by ludzim żyło się lepiej to i owszem popieram. nietesty nie ma to nic wspólnego z pieniędzmi. uwierz mi na słowo ja to wiem po to przeszłam. mam o wiele mniej kasy niż miałam będąc w małżeństwie z facetem który ma swoją firmę a jestem o niebo szczęśliwsza. zrozumiałam że pokój w owym gołębiewskim jest nic nie wart jeśli nie ma w nim zwykłego prostego bliksiego naszym natauralnym odruchom życia. w gołębieskim jest parada napuszonych gwiazd i neurotyczna nerwowa w porywach histeryczna potrzeba zaspokajania coraz bardziej wyrafinowanych pseudo potrzeb. ludzie biegają jak szaleni z obłędem w oczach gdzie jak i na co wydać te kilkaset złotych. puste biedne twory które szukają strawy dla swej duszy w postaci coraz to nowszych gadżetów. ale to zrozumiełe bo te gadżety nie zaspokajają ich głodu wartości życia one są jak zatrute plastry po chce się ich coraz więcej i więcej. to ja picie coca coli nie znam osobnika który by zgasił tym napojem pragnienia. co do ludzi biednych to niekiedy jest to ich świadomy wybór. ci którzy pija i niszczą siebie to w większości dzieci z rodzin patologicznych o wielkich ranach na swojej psychice którzy nie trafili na życzliwą osobę by ona pomogła im wejść na właściwą drogę. zapewniam się że ci którzy naprawdę mają potencjał i narzędzia a nie robią nic jest niewielu. jeśli wierzysz w pieniądz jako taki i uważasz że twoje szczęście jest tożsame z marką auta jaką jeździsz to zapewniam cię że producenci zacierają rączki i jesteś idealną kandydatką do stosowanych od lat przez nich manipulacji reklamowych. presiż, marka, bogactwo, lokaty, pieniądz, wygoda, hawaje musisz to miec bo inaczej jesteś nic nie warta. ja dziękuję ja wysiadam. wybieram wolność. pozdrawiam.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: adelajda   Data: 2008-12-15, 15:19:46               Odpowiedz

    MERIS jeżeli masz ambicje i dążenia to pełen szacunek dla Ciebie:) Nawet jesli ktoś nie jest bogaty ale ma zasady i dążenia to nie można nim gardzić, tylko wspierać w dążeniach. Takie jest moje zdanie. Ale jeżeli ktoś nic nie robi by coś w życiu osiągnąć i woli całe życie bidowac, nie licząc sie z tym,że jego rodzina na tym ucierpi, to nie nalezy mu sie szacunek.
    To prawda że człowiek który nie miał zbytnio pieniędzy na start to trudno jest mu się wybić. Ten fakt jest niezaprzeczalny... Bo jest trudno i to cholernie... Ale nie mozna się poddawać...jeżeli jest jakaś porażka to nie zrażac się..
    Miej wytrwałość a wierzę, że Ci się powiedzie. I tego Ci życzę. :)
    Niestety większość ludzi nie wierzy w swoje siły i dlatego na start życia obniżają sobie poprzeczki. Szkoda

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-15, 16:42:44               Odpowiedz

    Nie ktoś założył wątek o superniani...tylko ja:)

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-15, 16:54:31               Odpowiedz

    Meris...kasa daje poczucie bezpieczeństwa??ale o jakiej sumie mówimy...bo jeśli o takiej że problemem bedzie wybór miedzy bmw a mercedesem to jest wrecz odwrotnie...bezpieczenstwo maleje wprost proporcjonalnie do ilości zer na koncie...Piszesz "polska"...gdzie się uczyłaś/uczysz?w publicznej szkole?nie korzystasz z ulg podatkowych,ulgowych biletów?do lekarza tylko prywatnie chodzisz?etc...jeżeli tak nie lubisz kraju to nie powinnaś nic od niego "brać"...I nie każdy chce "mieć"...nie wszyscy mają kompleksy,które są zakrywane zewnętrznymi oznakami atrakcyjności...

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-15, 16:58:08               Odpowiedz

    Aha...a jak już będziesz miała tyle pieniążków to wybierz cos lepszego...niz bwm,mercedesa:)powodzenia

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: jutine   Data: 2008-12-15, 18:34:28               Odpowiedz

    Ciekawi mnie adelajdo jak Ty się swoich pieniążków dorobiłaś...

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: jutine   Data: 2008-12-15, 18:38:38               Odpowiedz

    Och... to poprawię na Ktoś przez duże K - pasuje? ;)

  • RE: do KAROLINA

    Autor: adelajda   Data: 2008-12-16, 00:06:25               Odpowiedz

    Droga Karolino, ja też nie wypruwam sobie flaków gdy widzę lexusa. I nie uważam że trzeba popadać w kompleksy jeśli się widzi coś lepszego, droższego. Trzeba umieć docenic to co się ma, ale to nie znaczy że należy stanąć na jednym poziomie i już do niczego więcej w życiu nie dążyć. Uważam że lepiej ulegać manipulacji reklam i chcieć jeździć super samochodem niż spocząć na laurach i całe życie jeździć do pracy rowerem albo autobusem. Myslę, że lepiej dać się zmanipulować takim reklamom, które pobudzają nas do owocnej pracy, niżeli obniżac sobie poprzeczki dostrzegając i wynajdując na każdym kroku różne ku temu powody. Bo to nazywa się brakiem ambicji i wcale nie daje wolności. A wręcz przeciwnie - ogranicza gdyż całe życie będziesz musiała pracowac u kogoś, wykonywać czyjeś polecenia, będziesz narażona na zmienne humory pracodawców, znosiła niesprawiedliwości... i niczego się nie dorobisz. Wysiadam w takim klimacie i wybieram wolność - własną firmę, w której jestem panią siebie i nie muszę zginac karku przed nikim. Według mnie człowiek powinien cały czas piąć się po drabinie społecznej, dążyć do ponadprzeciętności w każdym calu. Nie tylko pod względem dobrobytu, bo żeby być człowiekiem na poziomie to trzeba spełniac jeszcze inne warunki, miec ponad przecietne wyksztalcenie, ponad przecietną wiare w Boga, ponad przecietny honor i wiele innych. Dla mnie człowiek musi mieć cały zespół cech, o których tutaj się nie wypowiadam, bo dyskusja toczy się na temat dobrobytu.
    Co do doktoratu - doktorat nie ma nic wspólnego z empatią itp. jednakże jest tytułem określającym stan wiedzy. Na pewno ten znaczek przed nazwiskiem ma istotne znaczenie, bo gdyby każdy twierdził, że papierek jest niepotrzebny, to każdy by poprzestał na podstawówce i teraz nikt by nie umiał nawet procentów obliczać, a jednak zdobywanie wiedzy ma istotne znaczenie. Ten fakt jest niezaprzeczalny. Jeżeli ktoś skończy edukację na poziomie liceum , to jest w porządku, a jeżeli uczy się dalej to jeszcze lepiej i większy podziw dla tej osoby. Im więcej wiedzy tym lepiej. Więc nie zabierajmy takim ludziom należnego im podziwu mówiąc że doktorat jest niepotrzebny bo w ten sposób zrównujemy ich z szarakami - z ludźmi przeciętnymi, którzy w naukę włozyli mniej wysiłku. A dlaczego niektórzy twierdzą, że niepotrzeba miec tytułów? Bo sami ich nie mają!
    Dlaczego niektózy mówią, że nie trzeba żyć w dobrobycie? Bo sami w nim nie żyją.
    Każdy lubi to co ma, a ma to na co go stać. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
    To tak w skrócie. Pozdrawiam serdecznie.

  • RE: Do monochromatyczny

    Autor: Piotr   Data: 2008-12-16, 01:30:07               Odpowiedz

    ''Człowiek osiąga sukces tylko wtedy, gdy robi to co lubi i robi to z pasją, niekoniecznie zawsze idzie to w parze z dobrami materialnymi. Pieniądz sam w sobie nie niesie żadnej wartości, wyraża on tylko siłę nabywczą dóbr i usług w czasie, które z kolei służą do zaspakajania naszych potrzeb fizycznych i emocjonalnych. Robiąc coś z pasją zaspakajam swoje potrzeby emocjonalne, a praca ta pozwala mi na w miarę godne życie. Wszystko jest kwestią wartościowania, a więc indywidualną sprawą każdego z nas. A więc pieniądz ma się nijak jako wyznacznik sukcesu''

    Ja też obstaję za tym, aby robić to co się lubi, a nie z przymusu. Jednakże miejmy na uwadze, że samą pasją się nie da żyć. Żyjemy w takich czasach, gdzie prestiż i standard życia cywilizowanemu człowiekowi nie powienien być obcy. Wybierając sobie jakąś profesję, która nas fascynuje, nie ograniczajmy się jedynie do pasji, ale starajmy się ją rozwijać tak, aby móc ją przekuć na jak największy dochód.
    Fryzjer nie musi ograniczać się do pracy w salonie fryzjerskim, ale moze otworzyć swój i awansować. Kosmetyczka nie musi pracowac u kogoś, bo może otworzyć sobie własny salon i w nim robić. Nauczyciel może otworzyć własną szkołę prywatną, itp itd. Jest mnóstwo pomysłów na życie i prawie każdy można odpowiednio wykorzystać i w każdej dziedzinie można się dorobić, tylko trzeba mieć głowę jak to zrobić. A więc jednak pieniądze są wyznacznikiem inteligencji i zaradności życiowej. I nie zależą od zawodu, jaki wykonujemy.
    Jeżeli ktoś żyje tylko pasją i uważa, ze pieniądze nie są już potrzebne, to ja współczuję jego rodzinie, którą stawia na drugim miejscu, za pasją. Bo człowiek mający rodzinę poiwinien dbac pierwszoplanowo o zapewnienie bytu swojej rodzinie, a nie przekładac pasję, ktora nie daje dochodu ponad rodzinę i patrzeć jak żona i dzieci chodzą w byle jakich ciuchach, byle co jedzą, nie stać na samochod, itp.
    Co do bycia wolontariuszem - bardzo zły i nietrafny przykład, bo wolontariuszem można być w ramach odpoczynku od pracy, dodatkowo. Chyba nie wiesz co znaczy prawdziwy wysiłek i poświęcenie. Każdy wolontariusz ma poza tym jeszcze jakąś pracę, bo inaczej umarłby z głodu.

    Pytasz mnie
    - co z ludźmi którzy odziedziczyli majątki i są ewidentnymi leniami, skąpią wiedzą i inteligencją?
    Za dlugo majatkó nie będą mieli, bo je przetracą. Jeżeli nie przetracą, oznacza to, że umieją nimi odpowiednio gospodarować.
    - co z ludźmi którzy posiedli majątek w różnorakich grach, konkursach, loteriach?
    Poszczęściło im się.
    - co z ludźmi którzy osiągnęli majątek wykorzystując nieuczciwie (etycznie) innych?
    Dno moralne.
    - co z tymi którzy w zdobyciu majątku łamali prawo?
    Dno moralne.
    - co z tymi którzy wchodzą w związki małżeńskie w celu pozyskania dóbr materialnych?
    Dno moralne.

    ''Bogaty i inteligentny człowiek to nie ten co haruje od rana do wieczora, to ten który może pozwolić sobie na lenistwo ponieważ za niego zarabiają jego pieniądze, poprzez inwestowanie w różne instrumenty finansowe mogę leniuchować i pomnażać swój majątek nie kiwając w zasadzie palcem w bucie, klikając tylko czasem myszką''

    Chyba sam nie wiesz co piszesz. Jeżeli ktoś jest leniem to rychło stanie się nędzarzem, choćby nie wiem jaki majątek otrzymal w spadku.


  • RE: Do monochromatyczny

    Autor: monochromatyczny   Data: 2008-12-16, 10:30:59               Odpowiedz

    Piotrze, kilka słów w celu sprostowania naszej dyskusji.

    Odpisywałem na tekst Natalie24. Ty odniosłeś się do mojego komentarza krytycznie nakładając własne kryteria "człowieka bogatego" lub "człowieka biednego". Przeczytaj post autorki jeszcze raz i zastanów się czy masz ten sam punkt widzenia. Wytłumacz mi ilu ludzi na własnej działalności gospodarczej jak Twoja przysłowiowa fryzjerka osiągnie dom o powierzchni 900 m2, korty i tym podobne. Piszesz o innych kategoriach, a ja od innych. Bronisz "bogactwa" dzielonego przez "dziesięć" z tego co opisuje Natalie24.

    Człowiek który ciężką pracą dorobił się jakiegoś majątku nigdy w taki sposób nie wypowie się o ludziach biednych ponieważ wie jak często czynniki losowe są główną dominantą.

    Dziecko wywodzące się z niskich warstw społecznych nie spija ambicji o których piszesz z mleka matki, często przeświadczenie o bezsilności na które patrzy do 20 roku życia i dłużej dominuje nad ambicjami o których słyszy gdzieś w otoczeniu. Nie możesz mierzyć ludzi swoją miarą ponieważ świat nie jest poukładany według Twojej wizji i obserwacji, jest on składową wielu punktu widzenia, możliwości, metod wychowawczych, czynników społecznych i kulturowych. Każdy ma inny start, inne ambicje (bardziej wpajane przez rodziców, nauczycieli lub bliskich) inne predyspozycje, umiejętności manualne i intelektualne. Zgadzam się z tym, iż każdy powinien wyciągnąć maksimum z pokładu swoich możliwości ale Ty skupiasz się na owocach a nie przyczynach. Sytuacja wielu biednych wynika z tego, że z założenia obniżają sobie poprzeczkę możliwości ponieważ nikt nie pracował nad ambicjami tych osób w dzieciństwie. Dlaczego? Ponieważ sami rodzice w te możliwości nie wierzyli. Często nie wynika to z lenistwa lecz z przykrych doświadczeń, ludzie Ci byli wykorzystywani na wszelkie sposoby, z czasem z tych przykrych doświadczeń rodzi się bezradność. Tylko poprzez daleko idące uproszczenia można dochodzić do wniosków, które obrażają tą warstwę społeczną. Bierze się to z braku zagłębiania się w przyczyny skupiając się tylko na skutkach i oceniania własną miarą.

    Moje pytania na które nie wiem dlaczego odpowiadałeś miały tylko za zadanie przeciwstawić się uproszczeniom.

    Cyt
    "Bo człowiek mający rodzinę poiwinien dbac pierwszoplanowo o zapewnienie bytu swojej rodzinie, a nie przekładac pasję, ktora nie daje dochodu ponad rodzinę i patrzeć jak żona i dzieci chodzą w byle jakich ciuchach, byle co jedzą, nie stać na samochod, itp."

    Jeszcze raz napiszę, przyjmujesz inne kryterium "bogactwa" o jakim tu mowa. Gdzie tu jest miejsce na 900 m2?
    Co do Twojego tekstu poczytaj sobie posty na forum ilu ludzi zabłądziło w pogoni za pieniądzem ponieważ zawsze podwyższali poprzeczkę, to jest główny powód rozwodów. Wielu ludzi mogło być np bankierami i zgarniać ogromne premie i wynagrodzenia a pomimo to robią to co lubią z pasją żyjąc bardziej skromnie. Co do wolontariuszy chodziło mi o opiekunów np. w hospicjum którzy pracują na etacie, nie zarabiają zbyt wiele, ale robią coś z pasją.

    Cyt
    "Chyba sam nie wiesz co piszesz. Jeżeli ktoś jest leniem to rychło stanie się nędzarzem, choćby nie wiem jaki majątek otrzymal w spadku."

    Nie chodziło mi tu tylko o ludzi którzy mają coś ze spadku lecz o bogatych ogólnie. Mogę leżeć w domu na kanapie i czasem za pomocą komputera śledzić trendy rynkowe, kupować i sprzedawać akcje, inwestować na forex, spekulować na nieruchomościach w Polsce i za granicą. Dziwię się, że nie znasz powiedzenia że pieniądze zarabiają same na siebie.
    Nawet jeśli ktoś nie ma oleju w głowie, jeśli ma pieniądze ze spadku czy też nie mając odpowiednią sumę może żyć z odsetek byleby oprocentowanie było wyższe od inflacji, pieniądze zarabiają na odsetki z których beztrosko sobie żyjesz leżąc na kanapie. Nie bez powodu wzięło się powiedzenie: "żeby zostać milionerem, pierwszy milion musisz ukraść" - czyli inaczej pieniądz robi pieniądz.

  • RE: do KAROLINA

    Autor: karolina   Data: 2008-12-16, 12:04:13               Odpowiedz

    ADELAJDO:-)

    z tego co napisalas mniemam ze jestes mloda osoba. twoje pojecie na temat prowadzenia firmy jest dalekie od rzeczywistosci. moje malzenstwo miedzy innymi z tego powodu sie skonczylo a moj maz nie wiedzial co dzieci lubia jesc na obiad. pracowal pracowal i pracowal i uginal i uginal ten kark przed zleceniodawcani przed inwestorami terminy gonily problem problemy urzedy podatki pracownicy choroby. i stres bo stawka wysoka kasa jeszcze wiekasza a zobowiazan coraz wiecej. nie Adelajdo firma to nie sielanka. dopiero jak zeby zjesz i zatrudnisz naprawde uczciwego i porzadnego pracownika to mozesz troche odpoczac. i owszem profity z tego sa niezle ale jakim kosztem w tym wypadku rodziny. mam jakies wrazenie ze piszemy o roznych sprawach. ja nigdy nie twierdzilam ze ambijcja nie jest wartoscia. pytanie do czego ma ona prowadzic i po co ci ona. bo roznie ludzie ja rozumieja i niekiedy popadaja w pulapke i snia sen ze jesli beda miec mnostwo pieniedzy to beda szczesliwi. ja nie chce sie od niczego ani nikogo uzalezniac. mam inne wartosci niz marka auta i wcale nie musze go zmieniac co 5 lat bo to modne czy cos w tym rodzaju. szczescie nie ma nic wspolnego z dobrami materialnymi. i nie jest tak ze punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia chyba ze bedzie to metafora siwadomosci i dojrzalosci. co do firmy i ja ja zakladam. ale nie dlatego by jezdzic lexusem ale po to by siebie sprawdzic. do wszystkiego trzeba miec dystans. inaczej to cie pochlonie zmieli i wypluje.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: dotta   Data: 2008-12-16, 16:11:41               Odpowiedz

    Nie czytałam wszystkiego, ale dorzucę swoje 5 groszy. Ta nienawiść biednych do bogaczy często wcale nie jest taka nieuzasadniona. Często ludzie, którzy sie czegoś dorabiają robią to kosztem innych ludzi. Płacą im nędzne pieniądze, nieadekwatne do wkładu pracy, traktują jak gorszą kategorię ludzi, czasem nie respektują prawa, a często nie szanują drugiego człowieka. Wydaje mi sie, ze ta nienawiść często wynika właśnie stąd.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: felka3   Data: 2008-12-16, 16:48:28               Odpowiedz

    Słusznie :) Adelajda sama wie, że nie szanuje tej "gorszej kategorii ludzi", przez co ma poczucie winy , które każe jej szukać tu na forum wsparcia i nie pozwala na spokojne cieszenie się swoim bogactwem i wyższym poziomem moralnym. Wychodzi na to, że brak szacunku do innych ludzi też może popsuć szczęście i "nie kalkuluje się" po prostu?

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: MERIS   Data: 2008-12-16, 18:00:06               Odpowiedz

    Adelajda- nie we wszystkim sie zgodze z toba, a juz tymbardziej z Natalie, nie mam zadnego też odniesienia do BOGACTWA. niestety nigdy go nie zaznalam, przez moment moze tak mi sie wydawalo, ale bylam zbyt mloda i zbyt duzop kasy przeszlo mi przez palce latwo, lekko i przyjemnie.
    ale wiem jedno TO JEST STRASZNE: zastanawiac sie czy stac cie na sylwestra raz do roku, czy w tym miesiacu mozesz wyjsc do restauracji na obiad, czy nie? czy taksowka czy mpk itp...
    to jest MASAKRA nie zycie...
    ADELAJDO- mam przekichane bo walcze. bo staram sie angazowac w swoja prace w 100%, przez co nie mam czasu na przyjacoil, przyjemnosci, mojego faceta. ale mam cel. chce byc madra, chce miec w przyszlosci fajne stanowisko (pracuje w zawodzie ktory mi to umozliwia i sprawia przy tym mega frajde).
    Kreci mnie pocvzucie, ze jesli bede twarda- choc zycie kladzie mi pod nogi ciagle wielkie klody i lzy leja sie strumieniami- to uda mi sie dojsc chociaz do pewnej czesci tego co zamierzam. nikt wokol mnie za bardzo w to nie wirzy, rodzina, facet kazdy mowi "zaloz rodzine jak kobieta a nie KARIERY w glowie"- a ja nie chce dziecka, pieluch, gotowania obiadow dla meza, ktory przestanie mnie kochac bo bede kura domowa i przestanie cenic. chce byc piekna, spelniona zyciowo, bogata, zaradna, madra i...chce robic to co chce robic! uwielbiam ludzi upartych, dazacych do celu, nawet po trupach, bo TAKIE JEST TERAZ ZYCIE!
    Dlatego droga Adelajdo, zgadzam sie z toba- nawet jak sie ma slaby star to mozna cos osiagnac, wiadomo ze w bogatej rodzinie jest latwiej. Ale czy o to chodzi, aby bylo latwo? ja sie przyzwyczailam, ze mam pod gorke. Jak nie mam, to sie nudze i zniechecam. kopa daje mi krytyka. jade do przodu non stop...
    Pozdrawiam ludzi majacych cele. nie dajcie sie!

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: monochromatyczny   Data: 2008-12-16, 19:31:35               Odpowiedz

    Cyt
    "Dlatego droga Adelajdo, zgadzam sie z toba- nawet jak sie ma slaby star to mozna cos osiagnac"

    nie rozumiecie tylko jednego, często osoba z biednego domu, która od dziecka przesiąknięta jest bezsilnością rodziców dość że startuje z dużo dalszej pozycji, to często nie wie jak i dokąd biec aby osiągnąć sukces...

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: dotta   Data: 2008-12-16, 21:40:54               Odpowiedz

    Mądrze napisane, Monochromatyczny...

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: jutine   Data: 2008-12-16, 21:45:39               Odpowiedz

    I co im z tych pieniędzy zostanie za kilkadziesiąt lat? Ani rodziny, ani przyjaciół... Sami jak palec...

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: MERIS   Data: 2008-12-17, 14:55:19               Odpowiedz

    podroze, samochody i wygodne zycie kochana

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: MERIS   Data: 2008-12-17, 15:00:24               Odpowiedz

    A teraz sprawdzcie ile wpisow ma kazdy z was.
    Ile ma Adelajda czy jak jej tam ;) Ila Natalie?
    NIEWIELE. A dlaczego? bo nie marnuja czasu na siedzenie przezd kompem, prawdopodobnie maja setki fajniejszych rozrywek.
    I co, nie bierze was zazdrosc???

  • podróże,samochody i wygodne życie

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-17, 15:12:03               Odpowiedz

    ...a później...pustka,psychotropy i żyletki:)

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: jutine   Data: 2008-12-17, 15:30:02               Odpowiedz

    Policz swoje wpisy we wszystkich wątkach :P

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: MERIS   Data: 2008-12-17, 15:46:04               Odpowiedz

    a czy ja mowilam, ze jestem bogata???
    spostrzegawcza kobietko, czytaj miedzy wersami,...

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: monochromatyczny   Data: 2008-12-17, 15:58:34               Odpowiedz

    a więc leń??

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: wanker   Data: 2008-12-17, 16:02:07               Odpowiedz

    wiadomo ze to zalezy od tego jaki masz start w zyciu, nie sadze by ktos kto urodzil sie w biednej patologicznej rodzinie mogl sie wybic w jakikolwiek sposob, zaplecze finansowe jest tu najwazniejsza rzecza. twoje otczenie i warunki w ktorych dorastasz wplywaja na twoje dorosle zycie. patologia w otocaeniu wplywa na rozwoj dewjacji w twojej psychice z tad zarys naszego spoleczenstwa wyglada w taki a nie inny sposob- podzial na biednych-'glupich'i bogatych-'inteligentych'. ja mieszkam w niemczech zarabie bardzo dobre pieniadze mieszkam w duzym domu w dobrej dzielnicy jezdze nowym mercedesem- nie moge narzekac, pracuje w agencji towarzyskiej od 6 lat i nawet to lubie, dzieki tamu mam to co chce. POZDRAWIAM!

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: MERIS   Data: 2008-12-17, 16:17:55               Odpowiedz

    O, a jak sie zarabia w niemczech na swoim ciele? pewnie niezle??:)

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: wanker   Data: 2008-12-17, 16:31:27               Odpowiedz

    WIESZ CO TO ZALEZY GDZIE TRAFISZ JAK WYGLADASZ I JAKA MA RENOME TWOJA AGENCJA, SA MALE TURECKIE BURDELE GDZIE ZARABIASZ MALO ok 4tys E na miesiac, jJA MA TO SZCZESCIE ZE PRACUJE W JEDNEJ Z NAJBARDZIEJ ZNANYCH AGENCJI W BADEN BADEN I MOJE ZAROBKI WACHAJA SIE OD 20-40TYS na miesiac czasem wiecej jak sa jakies imprezy okolicznosciow itp, to nie jest agencja dla przecietniakow za uslugi placi sie tu w tysiacach... za jakis czas skocze z tym i juz w tym momencie jestem pewna ze nie bede musiala sie martwic o przyszlosc moich dzieci ktore planuje miec...

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-17, 16:37:34               Odpowiedz

    To się nazywa dążenie do celu...wytrwałość...poświęcenie...a nawet pasja...:):)

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: MERIS   Data: 2008-12-17, 16:39:14               Odpowiedz

    fajnie :)

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: jutine   Data: 2008-12-17, 20:04:43               Odpowiedz

    To jest to - lubić to co się robi i jeszcze dobrze zarabiać...

  • RE: Do jutine

    Autor: Natalie24   Data: 2008-12-17, 20:47:42               Odpowiedz

    ej mała... W którymś poście pisałaś, że żadna praca nie hańbi i nie zastanawiasz się czy prostytucja to zawód amoralny.... Teraz z kolei twierdzisz ze za granicą mogłabyś się dorobic fortuny, ale nie wyjeżdżasz, bo tu masz ważniejze wartości. Już ja wiem co jest twoją wartością. Faktycznie nie musisz nigdzie wyjeźdżać, bo wystarczą w Polsce dwa numerki i już masz co jeść. Gratuluję ci takich wartości. Możesz pogłaskać się po główce.
    A co do tego że bogaci zyją dzięki biedocie to wytkne ci mały błąd - to robotnicy żyją z inteligencji, produktywności i zapobiegliwości przedsiębiorców i kapitalistów. Inteligentniejsze, bardziej produktywne i zapobiegliwe jednostki mogą wykorzystywać swoją prace i prace innych do celów produkcyjnych, przyczyniając się tym samym do poprawy swoich warunków życia oraz - w znacznie większym stopniu - do poprawy poziomu życia innych, mniej uzdolnionych osób.

  • RE: Do jutine

    Autor: elka1234   Data: 2008-12-17, 21:09:30               Odpowiedz

    natalia24 masz nasrane w głowie... sama jesteś pasożytem bo twój reproduktor na ciebie zarabia... sama nie masz nic... jakby cię wywieźli do Burkinafaso bez twojego "misia" tylko w ubraniu, a jedyne co byś miała poza tym, to twoja "inteligencja" to byś z głodu zdechła... jesteś okrutna i myślisz nie realnie gardzę tobą...

  • RE:

    Autor: bea0505   Data: 2008-12-17, 21:31:35               Odpowiedz

    Adelaida i Natalia24 to jedna i ta sama osoba ,jakże pusta i prymitywna dziewczyna która Zycia nie zna a i ten Piotr zajerzdza mi też pod ta sama osobe ten sam styl tylko Adelajda próbowała jechac inteligencja a Natalia to juz ostra czekoladka u boku misia,te same podejscie do życia te same wartosci ,bogaci bogacą sie dzieki tym ,,biedakom ,, to oni na nich haruja ,nawet jak założysz złotko firme to beda ci potrzebni ci mniej ,,enteligentni,,biedacy od ciebie by na ciebie tyrac ,takiego prymitywu dziewczyno w życiu nie czytałam ,mam nadzieje ze tak jak podchodzisz do ludzi i tym samym oni ci odpłaca na każdym kroku ,jakie wartosci ci rodzice przekazali?, jakie wartości wyssałas z mlekiem matki? totalne bagno i dno co ty soba reprezentujesz gdyby nie ten ,,piekarz,, nie miała bys co zjesc ,bo sama chlebunia nie upieczesz bo raczki ubrudzisz ,gdyby nie ten ,,śmieciarz ,, to smierdziałoby pod twoim domem bo sama bys nie wywiozła swoich,,bogatych,,brudów itd mogłabym wymieniac do konca ,żal mi takich ludzi --materialistów któży mierz innych nie w cm przysłoweiowych tylko w złotówkach ,i jeszcze jedno co ty możesz wiedziec kto jak na życie zarabia tu na forum obrzucac ludzi błotem kto ci dasł takie prawo rasistko ile ludziom tu ubliżyłs pod postacia tych trzech osób ,dla mnie jestes zero -pusta w środku

  • RE:

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-17, 21:36:22               Odpowiedz

    Ale się bea...wkurzyła...no no:)

  • RE:

    Autor: MERIS   Data: 2008-12-17, 21:38:35               Odpowiedz

    zaloze sie ze Natalie nie jest taka ostra w zyciu pryw. tylko probuje nas prowokowac i dobrze! przesadza, bo nas sprawdza.
    a wy sie dajecie i pierzecie swoje brudy.
    eh.l..

  • RE:

    Autor: bea0505   Data: 2008-12-17, 22:06:57               Odpowiedz

    tak poniosło mnie wszystko moge zrozumiec ale nie cos takiego i jeszcze przy tym powoływanie sie na Jezusa -brrr az mi ciarki przeszły ze tacy ludzie istnieją....mam swoje lata wiele w życiu przeżyłam i widziałam i znam bogatych ludzi którzy nie maja takich poglądów jak autorka wątku ,sa również bogaci wewnętrznie to są ludzie któży nie dostali na tacy majątku ale cieżka pracą własnie dorobili sie swoich bogactw i nie gardza biedą ,mało tego pomagaja biednym szanują życie ludzkie ,człowieka po sami po bardzo trudnej drodze doszli do bogactw ,a tacy ludzie jak ty z takim podejsciem do biedy nigdy nie zaznali jej ,wiec szli na łatwizne ,a mądrza sie jakby wszystkie rozumy pozjadali i gdzie tu Chrystus w twoim sercu cziewczyno ,to grzech -wiesz o tym?to co robisz i przypisujesz to Jezusowi.mam w rodzinie takich bogatych kuzynów którzy mieli w życiu wszystko co chcieli ,orginaslne ciuchy ,studja płatne itd .a jak sie okazuje sa bardzo nieszczesliwi bo nie mnieli nigdy miłosci rodzicielskiej bo rodzice tyrali by byc bogaci by dac im wszystko i nie starczyło czasu na miłosc dla dzieci ,a teraz dorosli juz mężczyzni cierpia ,nawet płakał jeden znich ze nigdy nie miał miłosci od rodziców ze wolałby teraz by byli biedniejsi a bardziej kochani przez rodziców

  • RE: bea

    Autor: Natalie24   Data: 2008-12-17, 22:15:03               Odpowiedz

    Zapomnialas wziac pod uwage, ze jakby nie bylo robotnikow to przedsiebiorcy sami by robili w swoich firmach. A wiesz co to oznacza dla biedoty? To ze jesli my wam nie damy pracy to umrzecie z glodu, bo nie bedzie nikogo kto wam da pieniadze na bulke z maslem. A sami firm nie otworzycie sobie, bo gdybyscie byli na tyle inteligentni i zaradni to juz dawno byscie to zrobili. I prawda jest taka, ze ograniczacie sie jedynie do wykonywania naszych polecen bo nic innego w zyciu nie potraficie. Ale jakby nie bylo! Oby jak najwiecej takich gamoniow. Bede miala wiecej czyścibutów :)

  • RE: bea

    Autor: MERIS   Data: 2008-12-17, 22:20:53               Odpowiedz

    Natalie lubie Cię :)
    za odwagę.

  • RE: bea

    Autor: bea0505   Data: 2008-12-17, 22:29:34               Odpowiedz

    enteligentna Adelajdo czy Natali czy Piotrze jak cie zwał tak cie zwał ,a co ty do mnie pijesz ,,wy,, ,,ty,, co ty mozesz dziecko wiedziec co ja mam w portwelu i czy jestem biedna ,a bingo nie jestem biedna ,ani miljonerka ale mi pasuje i nie oceniaj mnie i innych któży nie sa twojego zdania ze musza byc biedakami ,nawet gdyby byli to wszyscy tu obecni wykazali sie wiekszym ilorazem inteligencji niz ty esesmanko ,no nie wiem tak juz dawno nikt mnie nie wyprowadził z równowagi ,,wydaje mi sie ze ty to jestes własnie ta czekoladowa lala od misia z mesia ,pusta w srodku ,az echo huczy ,wiesz co juz ci nie odpisze nie bede sie wiecej zniżac do twego poziomu ,bo jeszcze dosiegne dna a nie mam na to ochoty ,żegnam i życze ci abys dostała po tyłku w życiu tak by ci ztyłka rozum wrócił na swoje miejsce .....to jest portal ,,psychologia,,i mysle ze powinnas napisac o swoim problemie ,a uważam ze masz duży problem ze soba ,na prawde ! weż sie za siebie dziewczyno bo zginiesz kto mieczem walczy ten od miecza ginie.......

  • RE: do adelajda

    Autor: Idziak   Data: 2008-12-17, 22:46:03               Odpowiedz

    zgadzam sie w zupelnosci z toba adelajda. Dla mnie maybach to przeżytek. Kupilem go dwa miesiace po tym jak go wyprodukowali.... jeździłem nim tylko pol roku bo mi ktoś z zazdrości zrobil ryse na drzwiach. Sprzedalem i mi w oko wpadł porshe carrera GT. Mam go juz trzy lata ale też za dlugo nim nie pojeżdże bo podobno ma wyjść jakaś nowość z cadilaca cien concept.


  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Idziak   Data: 2008-12-17, 23:05:59               Odpowiedz

    ja 3/4 majatku na niego wydalem.Ale co tam... dla efektu warto.Mi chodziło o to żeby to wrażenie robilo porządne. i udalo mi sie to. Co wyjechalem na miasto to kopary w dół

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: balbina40   Data: 2008-12-17, 23:32:17               Odpowiedz

    Boże az przykro tego słuchac! czy wy sie nabijacie tu czy co to jakas ,,szopka Betlejemska ,,?ja mam to ja mam tamto no nie nie dziwie sie ze dostojną Bee wyprowadziliscie z równowagi .ja jestem bogata mam swój salon kosmetyczny ,perfumerie dwie w trójmieście i jeżdze samochdem nissan patrol 3.0 i co jestem bogata czy nie dla was ,ech szkoda gadac pożdnych ludzi wyprowdziliscie lub faktycznie jedna osoba wyprowadziła az równowagi ,ja jestem szefowa mam pod soba ludzi ,nie bydło -ludzi, których szanuje i wiem ze bez nich sama bym nie dala rady sie tak wzbogacic ,zatrudniam ludzi uczciwych i ,,uboższych ,, ufam im i oni mi ufaja , jestem lubiana bo traktuje swoich pracowników nie ,,podwładnych,, jak ludzi z szacunkiem i wiem ze i oni mnie szanuje a nie boja sie mnie .Dziewczyno to prawda w takim stylu daleko nie zajdziesz nie szanujesz ludzi to i ciebie nie beda szanowac ,a napomkne skarbie ,ze kiedys byłam ,,zwykła kosmetyczka i zarabiałam dużo dużo mniej niz teraz i pracowałam własnie u takiej szefowej jak ty dziecko, ona nieszanowała ludzi i ludzie jej nie szanowali oszukiwali nienawidzili ,a teraz jestem ja od niej bogatrza a ona ma tych samch pracowników od lat ,panie na emeryturze i ledwo wiaze koniec z koncem -odbiło sie jej ,i tobie też moze dziecko jak nie bedziesz szanowac ludzkiego życia.Życze ci dziecko bys dorosła i przejrzała na oczy i to prawda ze kto mieczem walczy ten od miecza ginie ,madra Bea jestes i nie denerwuj sie bo takich jak autorka ,,pustaków ,,jest na całe szczescie bardzo mało a i oni szybko zgina na rynu !

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-17, 23:41:18               Odpowiedz

    Balbina...adoptuj mnie...please:):)

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: balbina40   Data: 2008-12-17, 23:55:17               Odpowiedz

    Adoptowac to moze nie ...ale ,pełnoletni jestes? to cie wezme na pana do towarzystwa hehe żarcik rozwódki ! a jeszcze jedno uwielbiam swojego Patrolka zajefajny jest na rajdach i nie zamienie go na żadna limuzyne i na mesia i co tam jeszcze jest zaliczane do rangi ,,bogaczy,, a tak powaga to autorko masz serio problemy ze soba i warto odwiedzic psychola jakiegos bo cieżkie życie cie czeka ,ktos tu pisał przed chwila jakis faciu ze mu fure porysowoli z zazdrosci ja mysle ze nie z zazdrosci tylko za opieszalstwo twoje człowieku mi nigdy samochodu nikt nie porysował a z sasiadami zyje ok nawet zabieram czasami ich chłopaków na rajdy i jest ok nie jestem chamska i niezadzieram głowy i mi nikt nie robi krzywdy ,lubie ludzi ,znam biede boi w niej żyłam i współczuje takim ludziom a nie pogardzam nimi ,bo moze kiedys bede ja ,,bogata,,potrzebowac pomocy od ,,bioednych ,,gdy splajtuje lub zachoruje a biedny ma wieksze pokłady życzliwosci i podzieli sie nawet ostatnim kesem niz taki bogaty jak ty Adelajdo itd.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: bea0505   Data: 2008-12-18, 00:00:46               Odpowiedz

    Balbinko mnie też adoptuj:) jestes wartosciowym człowiekiem ,i całe szczescie ze takich jak ty ,,bogatych,,jest wiecej na swiecie ,znam takich jak ty ludzi i sa ludzmi własnie i ja im nie zazdroszcze ze jezdza lepszym samochodem ode mnie ,sa wartosciowymi ludzmi i wiem ze nawet gdyby stali sie najbogatszymi w całym kraju nie odwróca sie odemnie ! równa babka z ciebie i szacuneczek!

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-18, 00:01:27               Odpowiedz

    Szkoda:(...chciałem sprawdzić czy mam już 18-tke ale gdzieś dowód zadziałem:)...ps.że Cie ten samochód "nie porwie":)...tylko czemu nie dbasz o środowisko?3.0?jejka...:)

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: balbina40   Data: 2008-12-18, 00:04:31               Odpowiedz

    małe odcinki nim jeżdze bo mam blisko do pracy a tak to czesciej po lesie ...szydzisz? a juz cie polubiłam Ciekawy ! to co z moja propozycja?

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-18, 00:05:49               Odpowiedz

    Bea...ale ja nie dlatego chciałem że jest wartościowa...tzn w pewnym sensie dlatego:):)wreszcie bym dostał jakis prezent na gwiazdke:)...swoją drogą to jak tak dalej pójdzie to balbinka uzbiera gromade wyrośniętych dzieciaków:)

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: bea0505   Data: 2008-12-18, 00:13:53               Odpowiedz

    niegadaj Ciekawy ze tylko dla prezentu to fajna babka czytałes jej post -kawał o kobiecie po 40 -a sama jest po 40 ,mnie sie podoba hahaha jeszcze 2 lata i bede starac sie u prace u niej bio jestem z trójmiasta :P

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-18, 00:16:32               Odpowiedz

    Wiesz czego się boje?...że za tym nickiem kryje się wielkie,tłuste chłopisko...:)...a ja dbam o moje cztery literki:)nie szydze...skad...też bym takim jeździł gdybym mógł:)

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-18, 00:19:37               Odpowiedz

    To Ty bea u niej pracuj a ja...:)...czytałem coś?hmm...chyba nie...ps.jesteś pewna że to kobieta?:):)

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: balbina40   Data: 2008-12-18, 00:23:03               Odpowiedz

    hou hou hou jestem pan Balbin i chce cie schrupac Ciekawy bo uwielbiam młodych chłopców hahahaha dobr az mi kapcie pospadały nie no mam sie obrazic czy co czemu akórat tłusty facet ludzie co z wami przeciez sie nie obnaże :D

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: bea0505   Data: 2008-12-18, 00:29:59               Odpowiedz

    Balbinka on tylko żartował to taki kawalarz wiesz......:)

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-18, 00:31:41               Odpowiedz

    No już nie taki młody:(...Ale nadal przystojny:)...oho...jutro znowu będzie napisane że zaśmiecam forum:)...nie masz obrażać bo i za co...nie widziałaś tych spotów w tv jak siedzi ogromny paskudny man a udaje że jest małolat?ja teraz jestem ostrożny...:)a wogóle mój 1raz ma być z kobietą...:):)...

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: balbina40   Data: 2008-12-18, 00:41:17               Odpowiedz

    no ja jestem kobieta w pełni tego słowa znaczeniu i to dojrzałą :p 40 lat miły mój to pełne kwiecie życia dziecko dorosłe zero zobowiazan rozwódka ,,bogata,, hehe czego tu chciec a i atrakcyjny ze mnie tłusty facet zapomniałam dodac to jak:p;p

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: wanker   Data: 2008-12-18, 00:47:22               Odpowiedz

    ha ha, teraz na forum zrobil sie wiekszy burdel tematyczny niz u mnie w pracy.... a powazne, to cala sytuacja w naszym kraju to pozostalosci po komunie, czesc starszego pokolenia przyzwyczajona byla do tego ze dostawala wynagrodzenie za samo pojawienie sie na stanowisku pracy, o mlodych nie bede sie wypowiadac bo w tej chwili prace moga znalesc wszedzie, wprawdzie nie za dobre pieniadze ale 'praca jest'... czasy sie zmienily dawniej pieniadze byly za to sklepy swieciuly pustkami teraz na odwrot.. ale nawet ja przy moim nastawieniu do zycia uwaza ze ambitni ludzie ktorzy angazuja sie w swoja prace moga zyc na przyzwoitym poziomie w polsce...

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: balbina40   Data: 2008-12-18, 00:53:40               Odpowiedz

    no i wszystko zepsułeś a było juz tak miło :)masz racje ale nie wszyscy moga nie wszyscy maj do tego warunki ,młodzież po studjach pracujaca w tesco za grosze ? nie tak łatwo na rynku o prace nie zgodze sie z toba ,teraz trzeba mic plecy i znajomosci albo kapitał na otworzenie firmy

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: wanker   Data: 2008-12-18, 01:03:25               Odpowiedz

    to jest to o czym pisalam poprzednio, i dlatego pisze ze praca jest bo taka praca jak ukladanie towaru na polkach, kasjer,kelner zawsze jest tyle ze nie przyjmia do niej osob ok 40 50 uwazam ze to oni maja najwieksze problemy teraz gdy sa bezrobotni, duzo z tych ludzi ma podstawowe wyksztalcenie, i oile my mlodzi mozemy zlapac jakas robote za grosze to oni nawet na to nie moga liczyc... ja pracuje tam gdzie pracuje wiekszosc potepia mnie tu za to ale wysylam pieniadze na utrzymanie mojej rodziny w polsce, moi rodzice maja w sumie1 1600zl mam 3rodzenstwa, nie wiem jak by sobie poradzili gdyby nie ja i to ze pracuje jako k... jak to niektorzy tutaj okreslaja...

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: balbina40   Data: 2008-12-18, 01:09:25               Odpowiedz

    pracujesz jako k.....czyli sprzedajesz soje ciało by pomóc rodzinie ?czy dobrze zrozumiałam ? a rodzina -rodzice otym wiedza skad przesyłasz im te pieniadze?

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-18, 01:11:03               Odpowiedz

    Nie nazywajmy tego pracą...no prosze Was...

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: balbina40   Data: 2008-12-18, 01:14:20               Odpowiedz

    a jestes Ciekawy i co? nie odpiszesz mi? myslałam ze poszedłes lulkac . praca to jest bo jest to usługa za która sie pobiera pieniadze ty myslisz ciekawy ze to dla ,,takich,, pan przyjemnosc a nie praca?

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: balbina40   Data: 2008-12-18, 01:22:51               Odpowiedz

    no sory teraz dopero przeczytałm ze to lubisz ...hm no tak i tak moze byc ,zaznałas luksusów w taki a nie inny sposób i dlatego moze to lubisz ja to stara baba jestem nie umiałabym tak mam inne wartosci w życiu ,no ale nie potempiam bo nie mam juz męza a jak bym miała i kożystałby z twoich usług to bym potepiała

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-18, 01:23:51               Odpowiedz

    Ale nawet ona sama pisała że to lubi...chyba że coś źle zrozumiałem...hmm...przyjemność czy nie,ale są lepsze zajęcia...a to że ktoś się wywodzi z biednej rodziny,nie ma znajomości etc to zwykłe pitolenie...skoro ktoś ma na tyle odwagi by dawać ciała to może równie dobrze założyć firme skoro nie chce pracować za grosze jako np kasjerka...

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: balbina40   Data: 2008-12-18, 01:27:29               Odpowiedz

    to zależy od tego co ich popycha do takich prac ,poswiecenie dla rodziny ,zrozumiem ale tak sobie bo to łatwiej niz inne prace z wysiłkiem to nie i tu mi sie takie panienki nie podobaj ,no cóż ale to moje zdanie tylko moje i mogre takie miec ,ktos powie zawód jak kazdy inny

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-18, 01:37:14               Odpowiedz

    Poświęcenie dla rodziny??pracować ciężko 18godzin na dobe...to tak...ale nie "to"...obojętnie jaki jest powód to zawsze to jest szukanie najprostrzego rozwiązania...

  • RE: bea

    Autor: monochromatyczny   Data: 2008-12-18, 08:25:37               Odpowiedz

    Z tekstu na tekst potwierdzasz swoją głupotę. Twoje pojmowanie świata jest dalekie od predyspozycji zarabiania pieniędzy, a Twoja prowokacja jest po prostu urojeniem. Nie masz żadnego biznesu ani żadnych 900 metrów, siedzisz przed kompem pisząc bajki. Przy tym obrażasz ludzi którzy prowadzą biznes i mają pojęcie o świecie. Nie rozumiesz jednego, Wydźwięk Twoich wypowiedzi przeczy postaci jaką tu kreujesz, tworzysz postać z bajki ponieważ z tekstu na tekst stajesz się coraz bardziej fikcyjna. Największą głupotą popisałaś się teraz, pisząc tak jakbyś wiedziała co każdy z nas robi i czym się zajmuje. Taka z Ciebie biznes woman jak \"z koziego zadka trąba\".

  • do adelajda

    Autor: anulek1502   Data: 2008-12-18, 11:05:39               Odpowiedz

    Witaj.
    A pomyślałaś że ci biedni żebrzący jak ich nazwałaś nieudacznicy życiowi zarabiają w taki sposób na utrzymanie takich krezusów majątkowych często są przymuszani do żebrania po to żeby innym żyło się lepiej z wyzysku właśnie tych biednych nieporadnych ludzi.

  • RE: Do jutine

    Autor: jutine   Data: 2008-12-18, 14:45:15               Odpowiedz

    Niedokładnie czytasz... O dorabianiu się fortuny zagranicą pisałam o mężu nie o sobie, ale mniejsza z tym.
    To co zarabiam z powodzeniem starcza by opłacić czynsz, rachunki i mieć co jeść tak więc nie musze zarabiać jako prostytutka co sugerujesz.
    Co do tej inteligencji - owszem, żeby coś osiągnąć trzeba ją mieć. A o dorabianiu kosztem się biednych mam na myśli to, że taki bogacz zarabia sobie np. 400tys. miesięcznnie a jego pracownicy 700zł (dobrze, że przynajmniej taka mienimalna jest choć to grosze) . Już nie wsponmnę o szarej strefie, zatrudnianiu ludzi na czarno, omijaniu Urzędu Skarbowego itd. Dlaczego taki bogaty nie da porządnie zarobić swoim ludziom? Bo dla siebie musi mieć jak największy zysk. Więc nie nie tylko inteligencja, ale także chciwość...

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: jutine   Data: 2008-12-18, 14:49:11               Odpowiedz

    Ani adelajda, ani Natalie do tej pory nie napisały co takiego zrobily, że się dochrapały majątku. Śiem twierdzić, że obie chciałyby uchodzić za takie inteligentne, że się go same dorobiły...

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: anulek1502   Data: 2008-12-18, 15:10:30               Odpowiedz

    nigdy syty nie zrozumie głodnego.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: elka1234   Data: 2008-12-18, 15:25:42               Odpowiedz

    Gdybyśmy mięli myśleć w sposób taki jak natalie24 to powinniśmy uznać, że to jej facet jest inteligentny bo dorobił się majątku, a ona to małe g.... które pasożytuje na czyjejś inteligencji i gdyby nie jego "dobra" wola byłaby tym wspomnianym wycieraczem jego butów ;) a jeżeli mam myśleć po swojemu to myślę że jesteś takim g..... a twój facet musi być jeszcze wiekszym skoro z tobą jest. A tak w ogóle to myślę, że jesteś znajomą Cyferki, a może to właśnie ty?? Myślałam że 2 takiej cizi na forum nie ma a tu o... proszę jaką los nam niespodziankę zgotował... :D

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: bea0505   Data: 2008-12-18, 15:34:37               Odpowiedz

    hehe ,gdyby wszyscy ludkowie na swiecie założyli swoje firmy ,sami byli by dla siebie panami ,któżby prwcował w takiej firmie ,jak na około byli by wszyscy własciciele firm ,prostactwo i nic dodac ani ujac ,a ja nadal uważam że to trzy w jednym Natali ,Adeli i Piotri i jeszcze ktos tam sie wywodził na temat zmiany samochodu ,jakiś na L tępak...

  • do adelajdy

    Autor: anulek1502   Data: 2008-12-18, 15:38:33               Odpowiedz

    Witaj.
    Egoizm - Twoje cechy charakteru wiele nawiązują do tego słowa, wręcz śmiem powiedzieć że wykazujesz cechy typowe dla ludzi narcystycznych .Próbujesz udowodnić innym i sobie że jesteś osobą wartościową Duże znaczenie dla Narcyzów mają rzeczy zewnętrzne: władza, prestiż, status społeczny, pieniądze. Narcyzi lubują się w demonstrowaniu swojej wyjątkowości i ważności, chętnie chwalą się swoimi osiągnięciami, sukcesami. Dzięki takim zachowaniom potwierdzają swoje znaczenie i mogą nieustannie przeglądać się w społecznym lustrze akceptacji, podziwu.Ty dziewczyno potrzebujesz pomocy dobrego PSYCHOLOGA udaj się tam niezwłocznie ,mam nadzieję że nie jest jeszcze za pózno.
    Pozdrawiam i radzę spojrzeć realnie na świat,rzeczywistość.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: bea0505   Data: 2008-12-18, 15:39:12               Odpowiedz

    to jest myslenie państwa,,nowobogackich,, ciemnota ,prostactwo i słoma im z butów wystaje ,a po inteligencje to stali pewnie ostatni w kolejce daleko po tych ,,biednych,,

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Kozi05   Data: 2008-12-18, 15:57:49               Odpowiedz

    siemka adelajda masz racje tylko ze malo kto ci ją przyzna. Jakbys rozmawiala z ludzmi sukcesu na ten temat to by popierali cie ale wchodzac w stado biedoty trzeba sie liczyc ze na ciebie beda najezdzac. heeh fakt wytrwalosc w dazeniu czyni cuda .. wiem cos o tym .. nom a im zazdrosc ze sa gorsi.. nikt nie lubi patrzec na siebie krytycznym okiem. Tylko ze najczesciej wlasnie takie biedaki ktorzy zarzekaja sie ze pieniadze nie sa tak bardzo wazne to na boku puszczaja totolotka i szukaja lepiej platnej pracy. Hehe obluda totalna. tak juz jest.

  • propozycja

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-18, 16:21:47               Odpowiedz

    Każdy kto jest odrobine inteligentny niech nie odpisuje adelajdzie,kozi itd...każdy wie że to jedna (zakompleksiona)osoba...szkoda na niego czasu:)

  • RE: propozycja

    Autor: bea0505   Data: 2008-12-18, 16:27:00               Odpowiedz

    ok masz racje i tak zniżyłam sie juz dosc nisko tutaj,ach ten mój niewyparzony język...Ciekawy jak przygotowania do Swiąt?

  • RE: propozycja

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-18, 16:37:49               Odpowiedz

    Rewolwer już mam...jeszcze tylko nabój kupię i gotowe:)

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: wanker   Data: 2008-12-18, 18:32:56               Odpowiedz

    ...z tym sie zgodze ze to moj wybor, nie potrafilabym siedziec za kasa i zarabiac groszy tak jak i skonczyc ze srednim wyksztalceniem w tym kraju.... a nie mozna by bylo pogodzic studiowania i pracy w moim przypadku, napewno nie bylo by mnie stac na kierunek ktory studiuje w niemczech... nie jest tak ze lubie to co robie, ale napewno nie jest to ciezka praca i daje finansowa satysfakcje... to ze pmagam rodzinie jest dla mnie klinem na kaca moralnego ktorego powinnam miec...

  • RE: propozycja

    Autor: jutine   Data: 2008-12-18, 19:19:01               Odpowiedz

    Najlepiej to mają kloszardzi z wyboru - niczym sie nie przejmują :)

  • RE: propozycja

    Autor: Daniello   Data: 2008-12-18, 22:23:35               Odpowiedz

    Witam wszystkich. Rzeczywiście nienawiść biedoty do ludzi bogatych bierze się najczęściej z poczucia kimś gorszym. Kompleksy dominują nad umysłami, zazdrość jest dlatego dość powszechnym zjawiskiem. Ludzie biedni myślą, że są szlachetni i nie zasługują na krytykę ze strony bogatych, tymczasem nie zdają sobie sprawy, że krytykę na swój temat znajdą w samej Bibli. Pozwolę sobie przytoczyć pewną przypowieść. «Zawołał człowiek niewolników i przekazał im swoje majętności. Temu dał pięć talentów (grecka jednostka wagi - w przeliczeniu na dzisiejsze pieniądze 700 tyś. złoty - przyp. autora) temu dwa, a temu jeden, każdemu stosownie do jego możliwości- i odjechał. Zaraz ruszywszy, ten, co otrzymał pięć talentów, zaczął nimi obracać i zyskał drugie pięć. Tak samo ten, co dwa, zyskał drugie dwa. Ten zaś, co otrzymał jeden, odszedłszy, rozkopał ziemię i ukrył srebro swego pana. Po dłuższym czasie przychodzi pan tych niewolników i rozlicza z nimi rachunki. Ten co otrzymał pięć talentów, podszedłszy, przyniósł drugie pięć, mówiąc "Panie, pięć talentów mi przekazałeś, drugie pięć zyskałem. Rzekł mu jego pan: "Dobrze, niewolniku dobry i wierny, w małych rzeczach byłeś wierny, nad wieloma cię postawię. Wejdź do radości swego pana". A ten, co miał dwa talenty, podszedłszy rzekł: "Panie, dwa talenty mi przekazałeś, spójrz, drugie dwa talenty zyskałem". Rzekł mu jego pan: "Dobrze, niewolniku dobry i wierny, w małych rzeczach byłeś wierny, nad wieloma cię postawię. Wejdź do radości swego pana". Ten zaś, co jeden talent otrzymał, podszedłszy, rzekł: "Panie, znając cię, że twardym jesteś człowiekiem, żnącym, gdzie nie siałeś, i zbierającym, gdzieś nie rozsypał, bojąc się, odszedłszy ukryłem swój talent w ziemi. Spójrz, masz swoje". W odpowiedzi jego pan rzekł mu: "Niewolniku zły i gnuśny, wiedziałeś, że żnę, gdzie nie pisałem i zbieram, gdzie nie rozsypałem. Trzeba ci było zatem złożyć me srebrniki u bankierów, a ja, przyszedłszy, dostałbym swoje z odsetkami. Zabierzcie więc mu talent i dajcie mającemu dziesięć talentów. Każdemu bowiem mającemu będzie dane i będzie mu zbywało. A nie mającemu będzie zabrane mu i to co ma. A nieużytecznego niewolnika wyrzućcie w ciemność zewnętrzną. Tam będzie płacz i zgrzyt zębów.»
    Mt 25, 14-30
    Na tej podstawie popieram adelajde, natalie24 i innych mądrych ludzi. Trzeba być ślepcem by nie dostrzec Boskiej pochwały zaradności i rynkowego myślenia. Bóg bowiem chce byśmy wykorzystywali swoje talenty konstruktywnie i polegali na swojej pomysłowości. Pan każe leniwego sługę, który nie podejmuje ryzyka by pomnożyć pieniądze. Poniesienie porażki bądź osiągnięcie sukcesu zależy więc od samych poddanych. Lenistwo jest przedstawiane w przypowieści jako objaw braku szacunku do Bożego daru jak i samego siebie. W ekonomi odsetki są nagrodą otrzymaną za rezygnację z przyjemności "przehulania" dóbr materialnych. Bóg również nakazuje nam cierpliwie czekać na plon naszych wysiłków. Poprzez oddanie talentu najbardziej przedsiębiorczemu słudze i zabraniu go tchórzliwemu - Bóg mówi nam, że nie zasługujemy na żadne gratyfikację jeśli nie podejmuje ryzyka. Tworzenie urzędów i instytucji, które mają myśleć za nas i dbać o nasze "bezpieczeństwo socjalne" jest adekwatne do czynów leniwego sługi, który dla swojego spokoju zakopał dary. Biblijny przekaz uczy nas, że naszym moralnym obowiązkiem jest pomnażanie majątku i przedsiębiorczość. Bóg nie pochwala "wyłudzaczy" zasiłków i minimalistów. Pozdrawiam.

  • RE: do Ciekawego

    Autor: bea0505   Data: 2008-12-18, 22:34:07               Odpowiedz

    to ja kupię drugi, a od ciebie porzycze rewolwer- bo nie mam pozwolenia;P:)

  • RE: do Ciekawego

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-18, 22:36:00               Odpowiedz

    A Ty nie masz rodziny?chyba tak...

  • RE: do Ciekawego

    Autor: bea0505   Data: 2008-12-18, 22:38:39               Odpowiedz

    hehehe to nie dla mnie lecz dla mojego brata jak go odnajde w Stanach.............swieta sie zbliżają a on nic -milczy jak głaz .........

  • RE: do Ciekawego

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-18, 22:43:10               Odpowiedz

    Tym bardziej Ci nie pomoge...

  • RE: do Ciekawego

    Autor: bea0505   Data: 2008-12-18, 22:52:13               Odpowiedz

    :( nie bądz egoistą ,pomóż innym w potrzebie ...

  • RE: do Ciekawego

    Autor: ktosia3   Data: 2008-12-18, 23:53:16               Odpowiedz

    daniello,
    na szczęście, każdy tan fragment biblii może interpretować inaczej..., już nie wspomnę, że biblię (ewangelię) tworzyli ludzie przez wieki...

  • wypowiedź

    Autor: adelajda   Data: 2008-12-19, 00:11:33               Odpowiedz

    Daniello dziękuję za wpis. Bardzo celne spostrzeżenia.
    Nie bardzo rozumiem Wasze animozje do mnie. Sentencją moich wypowiedzi była aprobata ludzi bogatych, którzy doszli do bogactwa wytrwałością i inteligencją, oraz negacja tych ludzi, którzy na własne życzenie sięgli materialnego dna, a nie tych, którzy są pracowici, lecz nie udaje im się wybić. Więc w czym halo? Jeżeli wszyscy jesteście biedotą przez opieszałość, to zrozmiem to zdenerwowanie. Uderz w stół, a nożyce się odezwą;]
    Druga sprawa - jak można zarzucać komuś (w tym przypadku mnie i Natalie24) brak szacunku, jeżeli sami odnosicie się do nas w sposób pogardzajacy? ''Jakże to jest, że w oku brata widzisz małą zadrę, a we własnym nie dostrzegasz całej belki? Obłudniku, usuń wpierw belkę z własnego oka, a dopiero wtedy będziesz mógł wyjmować zadrę z oka brata twego''.
    Trzecia sprawa - balbina40 nie jest tą za którą się podaje, bo nie sądzę, aby 40-letnia osoba popełniała tak dużo błędów ortigraficznych i używała prostackich, typowo młodzieżowych odzywek jak ''zajefajne''.

  • RE: wypowiedź

    Autor: kamyk   Data: 2008-12-19, 00:31:37               Odpowiedz

    adelajda ma racje . nie kazdego musi satysfakcjonowac takie zycie zeby co dzien rano wpie.... chleb ze smalcem i wszedzie zapie..... rowerem bo nie stac na samochod. ale jesli was to kreci to luzik. tylko serio sie zastanawiam co was w sobie bardziej podnieca . to ze jestescie biedni czy to ze jestescie malo inteligentni? hehehehe

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Natalie24   Data: 2008-12-19, 01:58:33               Odpowiedz

    kamyk racja! My mamy wyższe ambicje. Nasze życie jest bardziej satysfakcjonujące bo mamy się czym wyróżnić i poszczycić, ludzie nam zazdroszczą, możemy podrozowac po świecie, mieć super samochody, szynkę dawać psu, stać nas na własne sprzątaczki które będą przynosić śniadanie do łóżka. A oni co maja za życie? Nie ma ich za co podziwiać, nikt im nie zazdrości, do końca życia musza zachrzaniac jak pomywacze i ledwo wydola... O zgrozo.. dziećmi się usrają... i to ma być satysfakcjonujące życie? Dla nich wsuwać kaszankę to i tak za wiele... Mnie nie kręci takie szare życie.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Natalie24   Data: 2008-12-19, 02:41:13               Odpowiedz

    Tak pięknie usprawiedliwiacie tą biedotę argumentami, że nie mieli wzorców, że nie mieli zapewnionego startu, itd. I co to ma do rzeczy? Szanse na wzbogacenie się to każdy ma takie same... z tą różnicą że ci co na starcie mają pieniądze to wczesniej mogą cos osiagnac... powiedzmy w wieku 20 lat ma juz sie pieniadze i mozna cos dzialac, a natomiast ktos kto nie ma pieniedzy w ogole bo jego rodzice sa biedotą to tez ma takie same szanse tylko ze w pozniejszym czasie moze cos osiagnac.. np w wieku 25 lat moze dzialac a do tej pory przez te 5 lat musi składać kasę pracujac u kogos. To, że ktoś nie ma rodziców np. biznesmenów nie usprawiedliwia jego małych ambicji, jak ktoś nie ma z kogo czerpać wiedzy i kasy, to sam powinien ją nabyć. Proste i logiczne. Bogactwo nie jest czymś nieosiągalnym. Wiem z doświadczenia bo sama startowalam od zera. I dlatego nie mozna twierdzic ze pieniadze ciągne od Misia, bo sama kase mam i nie potrzebuje sponsora. A Chlopaka fakt , mam bogatego bo uwazam, ze ludzie powinni dobierac sie na swoim poziomie.... Biedni z biednymi a bogaci z bogatymi. Nie mam zamiaru być dojną krową dla jakiegoś pasożyta. To co oboje zarobiliśmy, połączyliśmy, to są osiagniecia z naszych własnych rąk, nie rodzicow. Możecie produkować tutaj swoje wypociny ile chcecie ale jest coś na co nie macie wplywu - jestem dumna z siebie i nie będę ukrywała swoich zasług czy zalet. A jeżeli komuś jest przykro że uważam się za lepszą to niech sam zacznie tyrac tak jak ja. Wtedy będziemy mogli stawiać się na równi.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: India   Data: 2008-12-19, 07:28:04               Odpowiedz

    Zgadzam sie jedynie i wyłacznie z tym ze sa ludziki ktorzy klepia nedze z własnej winny
    ale mam rozumiec ,że wszyscy ktorzy zyja biednie to ...ich wina ?
    Nie miesci mi sie w głowie i nawet nie probuje zrozumiec tego co pisała autorka
    Szok.
    Czyli cała nedza ktora jest na swiecie wynika z lenistwa.


    Ja nie naleze do zadnej klasy. Nie jestem ani biedna ani bogata.

    Spotkałam sie juz brakiem szacunku ze strony bogatych.
    Ale to tylko i wyłacznie kwestia charakteru. Tak mysle.
    Wychowania.
    Z zazdroscia ze strony biednych tez , ale to tych leniwych , ktorzy najchetniej siedza i pija . A pracowac sie jak to usłyszałam nie chce.
    Ale nigdy nie spotkałam sie z zazdroscia gdzie naprawde jest bieda.


  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: India   Data: 2008-12-19, 07:47:43               Odpowiedz

    A i jeszcze jedno Droga Adelajdo .mylisz pojecia
    biedny A leniwy
    No i chyba tyle z mojej strony.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: .kropka.kreska.   Data: 2008-12-19, 08:53:01               Odpowiedz

    nie doczytałam do końca ale nie wiem czemu taki atak na adelajdę...no i może racji trochę ma.... ja znam leniwców i niestety potwierdza się że są biedni...biedni pojęcie względne? co to znaczy biedni....no siedzą bezczynnie w domu...brzuchem do góry rodzina ta współuzależniona i z poczuciem misji i odpowiedzialności krząta sie wkoło nich a oni leża jak leniwce...sa leniwi i biedni bo groszem przyslowiowym nie smierdzą....ale dla tego typu chyba ratunku nie ma....bo on ani swoja głupota ani bieda ani lenistwem sie nei przejmuje....

    a np taki nauczyciel zasuwa sobie osiemnaście godzin w szkole w tygodniu....szczęściarz ....potem sprawdza klasówki z fizyki po godzinach do nocy...zarabia kwote x pewnie nie dużą (duża to znaczy jaką?) i co on jest biedny głupi czy leniwy? głupi pewnie nie bo ja bym studiów fizyki nie skończyła ...biedny jak ma mniej ode mnie to tak a może ma więcej.... a leniwy? no w sumie mógłby rzucić prace w chole...rę i iść ambitnie do roboty do Nasa...niech se odłoży na bilet na samolot i fiuuuuuu.....niech leci za ocean kaskę zbijać jako naukowiec albo niech zostanie przedstawicielem handlowym farmaceutycznym im sie nieźle wiedzie......niech ze sobą coś zrobi bo może przypniemy mu łatę głupca...

    a taki bogacz...(czyli ktoś kto zarabia ile?)...no niech będzie ze 2x więcej niż ja...to czy on może być jeszcze większym bogaczem? może superbogacz patrzy na niego i myśli sobie matko jaki biedny głupi człowiek...

    moja babcia ma mała emeryturę....ona tez jest głupia...siedzi ciuła grosiki...i mówi na dodatek że jest bogata...bo bieda to w wojnę była....o i prosze teraz głupia ale w wojnę to musiała dopiero byc glupia do kwadratu...a może losy dziejowe europy usprawiedliwiaja nas w glupocie i biedocie?

    a moja mama?...ma pensję taka jak ja ...ale tez głupia bo ja siedze i sie nudze w pracy a ona zasuwa na produkcji i ja kregosłup boli ...jakby była madra to by znalazla prace taka jak ja mam!!!!...skoro moi przodkowie sa głupi na prewno a i biedni również...to sobie współczuję....

    aha...a taki co sie wyrwie z Suwalszczyzny ze ślunska czy Podlasia...to niech się nie cieszy za bardzo jak już ambitnie bogactwo osiągnie....bo i tak dla tych bardziej bogatych ambitnych i mądrzejszych będzie tą sierota ze wsi co się wyrwała i się panoszy a słoma w butach...popatrzymy na niego z politowaniem...i będzie ten gorszy bo na pewno po trupach do celu szedł a nawet jak nie szedł to nie szkodzi zaszedł za daleko...blachara (nie wiem co to za subkultura ale taki wątek tu jest) pozostanie blachara ... a koza kozą...piłka jest okargła a bramki sa dwie...
    zapraszam do wybierania sobie odpowiedniej geby...do wyboru do koloru...
    czasem sie zastanawiam czy gdyby przestały istnieć ludzkie opinie od których tak bardzo się uzależniamy i ekscytujemy to może byśmy zniknęli...no i dobrze nie było by głupców mędrców bogaczy i biedoty...ciekawe tez z ktora grupa zniknęłabym ja sama????

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: monochromatyczny   Data: 2008-12-19, 09:56:23               Odpowiedz

    Natali24 nie odpowiadasz na argumenty, określasz je tylko epitetami "pięknie usprawiedliwiacie" i tym podobne. Twoja inteligencja i zaradność jaką tu deklarujesz jest sprzeczna z uproszczeniami na podstawie których opisujesz porządek świata. Zastanów się trochę nad alokacją dóbr materialnych w porównaniu z liczbą populacji na ziemi. To jest tak jakbyś 10 jabłek chciała rozdać 100 dzieciom, tak żeby każde miało po jednym jabłku. Masz duże braki w rozumowaniu świata i nie rozumiesz jednego, że jesteś uzależniona od tych innych, którzy mniej zarabiają, to właśnie oni dostarczają bogatym dobra i usługi w takiej cenie aby oni nadal mogli być bogatymi. Świat i to co robimy jest jak mrowisko, każda mrówka ma swoją funkcje, jeśli jedna gałąź w mrowisku upada kopiec szybko opustoszeje. Chyba bardziej łopatologicznie nie da się wytłumaczyć tych mechanizmów.
    A Twoimi tekstami o zaradności i zakładaniu swojego biznesu, jeszcze raz zapytam, jeśli każdy założyłby swój biznes i chciał zarabiać krocie, za wyczyszczenie basenu bogacz płaciłby rocznie tyle, że po paru latach stałby się biedakiem. A przecież ta usługa to kropla w morzu potrzeb ludzi bogatych.
    Cyt "Proste i logiczne"
    Na razie proste i logiczne są ewidentne dowody płynące z Twoich tekstów na upraszczanie świata i brak pojęcia o możliwościach rozłożenia zasobów wśród populacji oraz o relacjach i zależnościach między wytwarzaniem dóbr i usług poszczególnych gospodarstw domowych.

    Ps w jakiej branży prowadzisz biznes?

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: karolina   Data: 2008-12-19, 10:32:54               Odpowiedz

    nie mogłam się powstrzymać.
    odpowiedź: wirtualnej:-)

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: India   Data: 2008-12-19, 10:52:19               Odpowiedz

    hehe
    dobre karolinka
    No a to co pisał Monochromatyczny to istna prawda
    Bo powiedz mi Droga Adelajdo ..... co byłoby gdyby nie było np. sprzataczek ? ludzi pracujacych fizycznie ?
    kto wywoziłby smieci ? kto pracował na zmywaku ?
    sama bys to robiła?
    co byłoby gdybysmy wszycy byli mega bogaci?
    Tak, owszem mozna praca dojsc do sukcesu , ale powiedz mi do cholery jak mam do tego sukcesu dojsc skoro pracy nie moge jak wielu ludzi znalesc pomimo swojego wyzszego wkykształcenia
    bo albo za młoda, albo za stara, albo nie znam niemieckiego , albo jeszcze tysiac innych beznadziejnych powodów.
    Za to kolezanka ktora skoczyła jedynie studium turystyczne pracuje w banku. Ale ma ciocie na stanowisku. Wiec juz przestan pisac ze SIE nie chce pracowac. Bo jak juz pisałam mylisz pojecie BIEDY z llENISTWEM i bycie pasozytem jak to niektorzy miewaja. Zona pracuje na 3 zmiany a on siedzi w domku przy piwku.


  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: jutine   Data: 2008-12-19, 11:35:31               Odpowiedz

    Te dziewczyny zaczynają mnie bawić. Piszą o bogactwie i inteligencji a same zapewne nic nie mają. Albo mamusia i tatuś dali im pieniążki albo bogaci "przyjaciele" ich utrzymują.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Nastusia   Data: 2008-12-19, 11:40:50               Odpowiedz

    Przecież "cyferka"raczej nie odpowiada,ona się tylko wielce sadzi i wymyśla bzdury,aż można paść ze śmiechu.
    Są rodziny w których na stole króluje wóda i czasami zagrycha.Kim może być dziecko mające takich rodziców? Ile % dzieci z domów kompletnie(!) zdegenerowanych jest wstanie się dorobić,skoro poza wóda niczego nie widzieli? Kogo to jest wina,że ma takich rodziców,dziecka?

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: MERIS   Data: 2008-12-19, 14:30:02               Odpowiedz

    Wina jest SPOLECZENSTWA, bo w tym glupim kraju kazda kobieta powinna miec dziecko- tak sie przyjelo i robia te dzieciaki w tej bidzie i potem to małe na to patrzy i rosnie nam- pokolenie patologii i biedy.
    sami tego chcieliscie!
    adelajda mam nadzieje, ze dojde kiedys tam gdzie ty juz jestes. mam gorszy start, ale wierze w siebie, to mi na razie wystarcza.
    pozdrawiam Cię. Nawet jesli jestes fikcyjna postacia, co biore pod uwage ;)

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: adelajda   Data: 2008-12-19, 15:45:10               Odpowiedz

    Moi drodzy, chyba źle zinterpretowaliście moje wywody. Chciałabym zaznaczyć, że biedni dzielą się na dwie grupy. Jedni kończą szkołę na poziomie zawodówki i uczepiają się pierwszej lepszej pracy za 600-800 złotych i nic nie robią, aby zmienić swoją sytuację. To są ludzie biedni przez lenistwo, a więc na własne życzenie sobie ją fundują i takimi gardzę. A druga grupa to ludzie pracowici, którzy nie mieli na tyle inteligencji i uzdolnień, aby się wybić i tych nie potępiam, a jedynie im współczuję, rękę podam, mogę wesprzeć. Na pewno bardziej cenię tych, którym się udało w życiu wybić, bo sobie na to bardziej zasłużyli. Wystarczy spojrzeć na ich życie. Robią studia, kursy dokształcające, pracują po godzinach, jednym słowem robią dużo, by zmienić swoje życie na lepsze. Takich ludzi nie można stawiac na równi z tymi, którzy odbębniają pierwszą lepszą robotę za 700 zł i się o nic nie martwią. To są tak zwane lekkoduchy.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: adelajda   Data: 2008-12-19, 16:04:47               Odpowiedz

    MERIS ja nie powiedziałam, że jestem bogata:) Jeśli chodzi o poziom materialny, mogłabym stwierdzić, że jest przeciętny. A bogata to dopiero mam zamiar być. Moim bogaactwem są moje ambicje i zasady, dzieki którym wiem, że nie skończę jako nędzarz. Na co dzień otaczam się ludźmi, którzy nie dostali nic na start, kompletnie nic, a jednak po paru latach intensywnych dążeń osiągneli dużo. Gdybym otaczała się samymi lekoduchami, to nie wiem czy bym miała tyle wiary w to, że prawie każdy może postarać się dla siebie o życie jak z bajki. Miejmy jeszcze na uwadze, że trzeba być bardzo cierpliwym, bo bogactwo to jest kwestia wielu lat, a nie roku. Z tego też powodu inaczej patrzy się na 20-latka, inaczej na 30-latka i jeszcze inaczej na 40-latka. Tych młodych nie ocenia się po pieniądzach, bo są to młode osoby, które dopiero wkraczają w życie i nie mieli kiedy się dorobić. Ich się ocenia za ambicje i dążenia. Jeżeli zniechęcają się albo nawet nie proboują działać, to nie należy im się szacunek. A sukcesy bierze się pod uwagę u nieco starszych osób. Jeżeli ktos ma 40 lat i niczego nie osiągnał, to znaczy, że po prostu przehulał życie.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-19, 17:10:38               Odpowiedz

    Ci co zarabiają 700zł też się martwią...na wszystko patrzysz przez pryzmat kasy...Twoją mekką powinien być szpital np.dziecięca onkologia...tam wszyscy rodzice mają ten sam ból...i żaden z nich nie może nic zrobić...nawet jak ukończył 7kierunków,zarabia milion rocznie,ma tuzin samochodów etc...Druga kwestia to taka że nie każdy skończył tylko zawodówke z lenistwa...np rodzice mieli odebrane prawa rodzicielski i żeby rodzeństwo nie trafiło do domu dziecka to poszedł do pracy a nie myślał o własnej karierze...Twój podział jest absurdalny...

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-19, 17:16:51               Odpowiedz

    "Nie skoncze jako nędzasz"...tego nie wiesz...równie dobrze(czego Ci nie życze)jutro może potrącić samochód,zostaniesz sparaliżowana a znajomi dziwnym trafem zapomną Twój adres...i co wtedy?może być tak że własnie ci "nędzarze"będą zbierać pieniądze na Twoją operacje...ale jedno jest pewne...nie spełni się Twój sen o sztabkach złota...

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: monochromatyczny   Data: 2008-12-19, 17:40:59               Odpowiedz

    "może być tak że własnie ci "nędzarze"będą zbierać pieniądze na Twoją operacje..."

    lepiej bym tego nie ujął!

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-19, 17:44:45               Odpowiedz

    Hmm...traktować to jako...hmm...

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: monochromatyczny   Data: 2008-12-19, 17:52:00               Odpowiedz

    Adelajda i Meris
    Żadna z Was nie wspomniała o czynnikach losowych. Oprócz cech, które opisujecie trzeba mieć po prostu szczęście.
    Czy Wy w ogóle orientujecie się co się dzieje w świeci biznesu i finansów. Z listy najbogatszych 20 ludzi świata odpadło 5 nazwisk. Amerykański makler oszukał ludzi na 50 mld dolarów, francuski szalony makler zachwiał tamtejszym systemem bankowym, narażając jeden z największych banków Francji na gigantyczne straty. Problemy finansowe ma większość korporacji motoryzacyjnych Chrysler, Ford. Ludzie którzy wiedzą ekonomiczną i pojęciem o biznesie zjedliby Was na śniadanie nie przewidzieli tego krachu, a Wy nadal żyjecie w świecie bajek.

    Trzeba wierzyć w siebie i dążyć do realizacji marzeń, ale nie można ślepo warunkować tej drogi jako jedyny czynnik i najważniejszy aspekt życia, ponieważ jeśli to stracicie to nic więcej Wam nie pozostanie.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: jutine   Data: 2008-12-19, 18:58:22               Odpowiedz

    Adelajdo - nie wiem ile masz lat ale myślę, ze jesteś jeszcze młodziutka. Każdy gdy startuje zawodowo ma marzenie by być bogatym. Życie weryfikuje te marzenia. Przy odrobinie szczęścia się udaje. Czasem niestety dokonuje się błędnych wyborów. W jeszcze innym przypadku dosięga nas nieszczęście (monochromatyczny i cekawy o tym piszą). Czasem jest tak, że po szale pogoni za pieniądzem stwierdza się, że są inne wartości niż mieć kasę. Każdy wybiera po swojemu.
    Mam bogatych znajomych, którzy w pogoni za pieniądzem nie mają na nic i nikogo czasu. Szczerze wątpię, czy są szczęśliwi.
    Znam i biednych, którzy inaczej żyć nie mogą (zdrowie nie pozwala samotnej matce pracować) ale cieszy ich życie.
    Mam też znajomego, którego żona (zdanie wyżej) wyrzuciła z domu bo... żadna praca długo się go nie trzyma. Ostatnio na pytanie dlaczego nie pracuje odpowiedział, że jest kryzys na świecie. Faktycznie taki leń wkurza nawet mnie Ale nie generalizujmy, że wszyscy biedni są leniwi.
    Jedno jest pewne: nigdy nie ogarnie mnie szał pieniądza. To mamona, daje fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Widziałam tych bogatych kiedy los odwrócił ich kartę. Kiedy stracili pieniądze stracili wszystko: "przyjaciół" (których zresztą nigdy nie mieli) i zdrowie.
    No alw każdy ma prawo dokonywać wyboru.

  • RE: Bogaci i biedni-do Meris

    Autor: Nastusia   Data: 2008-12-19, 19:37:32               Odpowiedz

    "sami tego chcieliscie!" Co to znaczy? Kazałam pijakom mieć dzieci? Napisałam o ludziach,z którymi chodziłam do podstawówki jeszcze w latach 80-tych,więc co ty pleciesz?

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: luka    Data: 2008-12-19, 20:53:52               Odpowiedz

    Zawsze bedzie ktos kto bedzie mial wiecej od nas wiec zawsze bedzie ktos kto bedzie punktem zazdrosci dla osoby ktora zazdrasna jest.Bogaci tez sa zazdrosni od tych jesze bogadszych,sa biedni bo chca byc,sa biedni bo maja w zyciu pecha,zycie sie im tak poprostu uklada ale moze wcale niewidza siebie jako ludzi nieszczesliwych. jest miliony przyczyn ludzkiej biedy.A tak naprawde to jestesmy wszyscy tylko ludzmi a zazdrosc to bardzo ludzkie uczucie i chyba calkiem normalne doputy dopuki nie zmienaia ludzi w potwotow a wrecz mobilizuje nas do dzialania zeby i nam bylo lepiej.A tak w ogole ludzka nienawisc zawsze znajdzie swojego odbiorce.

  • RE: wypowiedź

    Autor: balbina40   Data: 2008-12-19, 22:16:04               Odpowiedz

    Balbinka słońce jest 40tką według metryki ,ale czuje sie na dużo młdsza ;p nie rycząca 40tka! używa słów ,,zajefajnie ,, i innych tp.bo ma córcie 18letnia i przebywa czesto z młodzieżą ,zatrudnia młodych ludzi i uwielbia młodzież ,spędza z nimi dużo czasu ,organizuje wypady za miasto,moja córka wiem ze nie powie nigdy o mnie ,,moja stara,,,nie przeszło by jej to przez gardło,a słowo ,,zajefajnie,, akurat mi sie podoba i jeszcze ,,szacun,, też ;p.byki hmmm no cóż zdarzają sie ,zawsze byłam w tym kiepska ,ale mam to gdzies !!! nie wstydze sie tego i siebie ,nie musisz dziecko wierzyc w to kim jestem a ja nie musze tu sie za kogos podszywac ,bo poco i tak jestem anonimowa :)Ale ty widze jetes bardzo pewna siebie ,za bardzo -to cie zgubi!jeszcze sie kiedys sparzysz ....szufladkujesz ludzi ,nie wiesz kto siedzi po drugiej stronie monitora ,a oskarżasz tych ludzi i szufladkujesz ,moje zdanie jest takie ,,nie znasz jeszcze życia ,,ale żyj sobie w swoim urojnym świecie bajek ........

  • RE: wypowiedź

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-19, 22:29:23               Odpowiedz

    18letnia córka...iteresujące...bardzo...

  • RE: do Balbinki

    Autor: bea0505   Data: 2008-12-19, 22:52:03               Odpowiedz

    ja jestem ,,panią,, 36letnią i też czuje sie na dużo młodszą ...i to jest to ,też mam lepszy kontakt z młodzieżą niż z niektórymi rówiesnikami ,też robie błedy choć mam maturę i też mnie to pikuś hehe mój najstarszy syn ma lat 11 ale też używa smiesznych zwrotów ,które i mi sie udzielaja hehe ,no i mi sie bardzo Balbinko twoje podejście do życia podoba ! pozdrawiam!:)

  • RE: do Balbinki

    Autor: balbina40   Data: 2008-12-19, 22:57:44               Odpowiedz

    Haha super Bea podaj mi swojego mejla to sobie pogadamy ;P,a do Ciekawego -,,interesujące bardzo,, ,bo co? ze mam dorosła córke ,czy córka?:P

  • RE: do Balbinki

    Autor: bea0505   Data: 2008-12-19, 23:01:50               Odpowiedz

    ........ZAJEFAJNIE Balbinko haha , sebjar@interia.pl :)

  • RE: do Balbinki

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-19, 23:04:20               Odpowiedz

    18lat oznacza tylko,że jest pełnoletnia a niekoniecznie dorosła...interesujące że masz córke,a czy ona taka jest...hmm jeszcze nie wiem...tamta Twoja propozycja to...szukasz dla niej,tak?

  • RE: do Balbinki

    Autor: balbina40   Data: 2008-12-19, 23:14:07               Odpowiedz

    Ciekawy jest dorosła jak na swój młody wiek ,bardzo dojrzała intelektualnie ...,,czy ona taka jest,,? co to miało konkretnie znaczyczc -czyli jaka ?a tamta propozycja to była tamta i nie chodziło o córke tylko o mnie ,a tak poza tym to była kokieteria hahaha;P

  • RE: do Balbinki

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-19, 23:22:28               Odpowiedz

    A ja myślałem że poważna z Ciebie kobieta...buuu...no nie wiem czy córeczka jest interesująca...

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: wanker   Data: 2008-12-19, 23:43:46               Odpowiedz

    Meris zgodze sie z toba w kwesti dzieci ale jak by nie bylo w tym kraju obserwuje sie zjawisko tgo typu ze, to biedni ludzie maja po kilkoro dzieci a bogaci wprost przeciwnie. mozna tutaj nawiazac do antykoncepcji czy aborcji ale to nie bedzie mialo sensu. ja dalej bede brnac w przyczyny socjologicze: relgi, kultur, wychowanie.... osobiscie uwazam ze ludzie jesli maja ku temu warunki powinni miec jak najwiecej dzieci... naprawde przykro mi sie robi jak siedze tutaj w niemczech i ogladam reportaze o biednych rodzinach w polsce np: 5-oro dzieci, rodzice na zasilku,ona w ciazy z kolejnym, jednopokojowe mieszkanie itp.skrajne przypadki a jednak w takich rodzinach jest najwicej dzieci, moze ktos mi wyjasnic jak to sie dzieje bo ja naprawde tego nie pojmuje czy ci ludzie nie zdaja sobie sprawy ze krzywdza te dzieci....

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Idziak   Data: 2008-12-20, 01:37:22               Odpowiedz

    jak ktos jest biedny to zawsze na swoje usprawiedliwienie bedzie wynajdywal mnostwo roznych argumentow...a to ze ktos nie mogl sie wybić bo ciezko zachorowal, a to musi opiekowac sie rodzicami, a to nie ma zapewnionego startu, a to nie mial wzorcow, itd. Tylko ze te wszystkie argumenty sa nieadekwatne do waszych sytuacji w zyciu, bo zaloze sie ze kazdy z was nie ma tak chorych rodzicow ktorymi musi sie opiekowac. Moge sie zalozyc ze wszyscy jestescie zdrowi, macie ręce i nogi, nie jestescie kalekami.. tylko po prostu zamalo oleju w glowie zeby sie wybić. A tak swoja droga .. ktos tu napisal ze co by było gdyby nie ci biedni.. nie mialby nam kto wywozić śmieci, szamba itd. Gdyby nie fizyczni pracownicy to by firmy padaly itd. No spoko, my jestesmy uzależnieni od was bo nam by firmy kiepsko prosperowaly gdybysmy mieli sami w nich pracować.. a wy jestescie uzaleznieni od nas bo gdybysmy nie dali wam pracy tobyscie z glodu poumierali.. a sami firm byscie nie otworzyli. Wy zyjecie z naszej inteligencji a my jestesmy uzaleznieni od was..fakt.. Ale to nadal nie zmienia faktu że ten kto sie wybil jest bardziej uzdolniony i inteligentny niż śmieciarz czy siajsiorz. Co mnie obchodzi co by bylo gdyby was nie bylo??? To ma być powod dla ktorego mam siajsiorza stawiac na rowni z biznesmenem? Mam doceniać takich ludzi?? A za co? Za to ze przez swoją głupotę i nieuctwo wylądował u mnie jako sprzątacz albo gó.wna mi wywozi? Nie wmówicie mi że oni wywożą moje góówna i śmieci ze szlachetności... bo gdyby tylko mieli na tyle oleju w glowie zeby samemu być PANAMI to juz dawno by się nimi stali, a moje śmieci i kupy mieli by gdzies. Dziad zawsze bedzie dziadem. Nara

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: trafna   Data: 2008-12-20, 08:28:31               Odpowiedz

    wanker
    Ciebie też matka kiedyś skrzywdziła, rodząc Cię.Gdyby wiedziała, że w przyszłości będziesz prostytutką, pewnie usunęłaby ciążę.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: monochromatyczny   Data: 2008-12-20, 10:43:15               Odpowiedz

    Idziak rozbawiłeś mnie do łez z tym Wy i My. Jeśli masz trochę kasy to od razu myślisz, że wszyscy Ci co ją mają myślą tak jak Ty. Dlatego jeśli ktoś broni sytuacji niektórych biednych Ty w celu Twoich śmiesznych uproszczeń wkładasz ich do tego samego worka. Może dalej wierzysz w Świętego Mikołaja który wchodzi przez komin i daje prezenty pod choinkę, tak w celu uproszczeń :).

    Posłużę się Twoim tokiem myślenia i napisze równie głupi tekst.

    Dlaczego nie byłeś w zeszły czwartek posprzątać mi basen i saunę?

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: balbina40   Data: 2008-12-20, 11:57:14               Odpowiedz

    ehh ,żal to wszystko czytać pyskówka i przepychanka ,poziom coraz niższy w wypowiedziach obecnych tu ,,pseudo bogaczy,, ....mam jedno pytanie do autorki wątku ,z jakich powodów utworzyłaś ten wątek ,co to ma wspólnego z tym portalem ,czy to twoje niedowartościowanie ,czy ze wzgledu na ,,zło,, które ci wyżądzili ci zazdrośni ,,biedacy,,czego tu szukałas piszac ten wątek,ze znajdzie sie pare tak ,,pustych,, ludzi jak ty czy tym chciałas sie jakoś usprawiedliwic ze nie ty jedna na świecie w taki sposób spostrzegasz ludzi? cos w tym jest...i te twoje co róż nowe nicki juz nie sposób ich zapamietac ,ale nie da sie tego ukryc ze to jedna i ta sama osoba w wielu wydaniach ,troche prostactwa ,troche ,,mądrosci życiowej ,,a i nawet pani od błedów ortograficznych .....,,dziady'' piszesz ...hm.... ktoś kiedys cos podobnego wypowiedział ,,spieprzaj dziadu,,i to jaka figura ,ho,ho, ten sam poziom na wysokim stołku a jakże prostacki człowiek.....mądrość życiowa to nie bogactwo materialne tylko bogactwo duszy....Chrystus piszesz ..własnie pomysl nad tym gdy nadejdzie sąd ostateczny ty bedziesz sądzona na równi z tym ,,nędzarzem ,, którym tak gardzisz i zostaniesz wynagrodzona za swoją,,miłość,, i szacunek do ludzi ubogich...jestes osoba bardzo zagubiona w życiu ,uzurpatorką podszywasz sie pod tyle postaci by samej sobie bic brawo -,,jak stworze osoby które bedą mnie popierac to i reszta zacznie mnie słuchac,, ,bardzo błędne założenie .Ja żyje w zgodzie z własnym sumieniem i jestem i bogata i szczęśliwa i lubie ludzi ,śmieciarzem nie gardze,z listonoszem pożartuje ,pochylę sie nad niedołężnym i będzie mi to wynagrodzone ,pamietaj wszyscy spotkamy sie w tym samym miejscu w tym samym czasie i bedziesz stać w rzędzie przed Bogiem razem z nędzarzem ......

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: monochromatyczny   Data: 2008-12-20, 12:30:51               Odpowiedz

    szkoda że nie ma na tym forum identyfikacji numeru IP. Wyleczyłoby to podszywaczy.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: bea0505   Data: 2008-12-20, 13:43:13               Odpowiedz

    ...,,BOGATYM NIE JEST TEN KTO POSIADA,LECZ TEN KTO DAJE,, -słowa papież Jan Paweł 2

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: bea0505   Data: 2008-12-20, 13:46:56               Odpowiedz

    ...,,nie próbuj pomnożyć mienia ,próbuj raczej pomniejszyć swoje żądze,,- Platon

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-20, 13:51:27               Odpowiedz

    "Cóż z tego,że człowiek zyska choćby cały świat,jeśli straci przy tym swoją dusze"...-nie wiem kto:)

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: bea0505   Data: 2008-12-20, 13:52:22               Odpowiedz

    ...,,choćbyś sie pysznił swym bogactwem ,nie zmieni to twej wartości ,nie uczyni lepszym,,-Horacy

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-20, 13:57:19               Odpowiedz

    Czyli interpretując słowa Horacego...matoł w drogim aucie to wciąż matoł:)

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: bea0505   Data: 2008-12-20, 14:02:15               Odpowiedz

    nie wszyscy w drogich autach to matoły ,ale ci co sie PYSZNIĄ swym bogactwem-ja hehe

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: bea0505   Data: 2008-12-20, 14:05:17               Odpowiedz

    ..,bogacz jest często tylko biednym człowiekiem z kupą pieniędzy ,,-Arystoteles

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-20, 14:05:49               Odpowiedz

    Oj większość...

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-20, 14:10:51               Odpowiedz

    Nie ważne ile masz miliardów na koncie,liczy się to ile osób dzięki tobie ma miliony...słowa Ciekawy:)

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: bea0505   Data: 2008-12-20, 14:17:58               Odpowiedz

    hmmmm ,sam wymyśliłeś?

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-20, 14:21:07               Odpowiedz

    Tak mi się wydaje...ale może ktoś,kiedyś to powiedział...nie znam wszystkich wypowiedzi sławnych,bogatych czy filozofów:)

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: bea0505   Data: 2008-12-20, 14:22:06               Odpowiedz

    ...,,gdyby wszyscy byli bogaci nikt nie chciałby wiosłować,,-ANONIM (przysłowie norweskie)

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-20, 14:33:35               Odpowiedz

    "nieszczęśliwy biedak jest w lepszej sytuacji od nieszczęśliwego bogacza-biedak ma nadzieje że pieniądze coś zmienia"...nie wiem kto:)

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: bea0505   Data: 2008-12-20, 14:38:20               Odpowiedz

    ..,,biednemu wiatr zawsze w oczy wieje ,a bogatemu diabeł dzieci buja ,,...przysłowie jakies tam ;P

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Dawid   Data: 2008-12-20, 15:16:05               Odpowiedz

    autorka wątku uderzyla w szeroką klasę nieudaczników i dlatego wszyscy tutaj tak piszą bo nie mogą znieść swojej niższości.... 3/4 Polakow to ludzie biedni z czego 1/4 to ludzie sukcesu

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: bea0505   Data: 2008-12-20, 15:38:39               Odpowiedz

    do ludzi powołujacych sie tutaj na Biblie znacie,, przypowieść o bogoczu i Łazarzu'' ? to może warto przeczytac i sie zastanowic nad swoja pogardą do ludzi ubogich...nad swoim dzieleniem ludzi na bogaty -mądry, biedny-głupi.wszyscy moi mili ,,bogacze bedziecie na równi sądzeni,,z tymi biednymi i dobra wsze materialne nie odkupia waszych grzechów -pycha ,egoizm,to obrzydliwe cechy.....miłości nie kupisz za pieniądze ,przyjażni też nie, zrowia-również ,życia niestety też nie....

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: wanker   Data: 2008-12-20, 15:48:15               Odpowiedz

    trafna ja mysle ze mi poprostu zazdroscisz, wiesz ja "dobry czlowiek" jestem, jak bedziesz w potrzebie mozesz przyjechac do mnie sprzatac za konkretne pieniadze oczywiscie... (:

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: bea0505   Data: 2008-12-20, 15:52:11               Odpowiedz

    Bogata Bieda
    Tak po prostu..Bieda spacerowała i..
    miejsca dla siebie szukała.
    Wtulić swe łachmany beznadziejne
    gdzieś chciała lecz,prawie wszystko
    sama już pozajmowała.

    Bogata ta Bieda już była
    do wielu domów w świecie się
    podstępnie przykleiła.
    Było to jej jednak za mało i ..do Bogatej
    w jakiś sposób Biedzie sie przedostać udało.

    Bogactwo się tak w życiu rozpędziło
    przez pomyłkę też i Biedę
    do siebie przytuliło.
    Bieda coraz bardziej się rozpycha i..
    Bogatą na większe tyły spycha.

    Szaleje i się śmieje
    bogatą w depresję wpędza
    nie wiedzącą
    że już za nią
    czeka tylko Nędza.
    ...;p

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: muszka   Data: 2008-12-20, 15:52:16               Odpowiedz


    "tak mi się wydaje" :)

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Idziak   Data: 2008-12-20, 16:01:53               Odpowiedz

    bea0505 nie kompromituj sie swoimi gadkami.. i ty balbina40 też. Pycha, egoizm to obrzydliwe cechy a lenistwo bezproduktywnosc i nieuctwo to pozytywne? Sam Jezus przyszedl nauczac ludzi a nie glaskac ich po główkach za to że źle czynia... jesli ty balbina40 uwazasz ze milosc do ludzi polega na przyklaskiwaniu gdy zle robią to gratuluje ci intelektu... ktorego zresztą nie masz. Pan Bog Cie nie wezmie do nieba za lenistwo i bezproduktywnosc i ublizanie ludziom bogatym... pamietaj o tym. Przeczytaj sobie o królu salomonie ktory doszedl do bogactw dzieki madrosci. Pisze jak wół ze >>> ubostwo to dzielo leniwych a rece pracowitych zapewniaja bogactwo<< >>glupim w zyciu nie wiedzie sie dobrze, nieudaje sie slugom zapanowac nad ksieciem<< Biznesmen to biznesmen a siajsorz to siajsiorz. Nie zrownujmy książąt z pachołkami!! Bogaty i biedny heh.. niech ten biedny sie wezmie za robote zamiast sie użalac nad soba to wtedy bedzie mial efekty. temat nie podlega dyskusji. Dawid ma racje i autorka watku.. zgadzam sie

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: bea0505   Data: 2008-12-20, 16:18:54               Odpowiedz

    bez komentarza.........

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: bea0505   Data: 2008-12-20, 16:28:49               Odpowiedz

    .....,,Właściwie idzie o drobiazg i zrozumienie, że byle idiota potrafi żyć, mając pieniądze, a sztuką wspaniałą i bohaterską jest żywot bez pieniędzy."
    Kornel Makuszyński

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: India   Data: 2008-12-20, 16:50:18               Odpowiedz

    RAny tak to czytam i jestem przerazona
    Jakis obłed
    Moze autorka tekstu podaje sie za pare osob , moze zwyczajnie szuka prowokacji.

    Moze najepiej byłoby zigonorowac te wszystkie osoby lub jedna i ta sama ?

    A tak swoja strona Droga Adelajdo ...ile zarabiasz?
    Natalia ;/ piszesz ze masz Mercedesa ..........biiiiiii słabiutko . Tylko 700zł dziennie was stac aby wydac ? buuuuu
    kobietko marnie :)a po co sie tym chwalisz ??????
    Jesli naprawde jestes taka osoba jak piszesz to wspołczuje
    I jeszcze raz powiele pytanie . Co by było gdybysmy wszczyscy byli bogaci ?
    Co bys Ty Adelajdo , Natalio itp zrobili bez tych co po Was sprzataja ? gotuja dla Was w restauracji? wywoza wasze nieczystosci ? sprztaja np.park abys Ty Adlejado , Natalio mogła swoimi bogatymi bucikami chodzic bo czystych alejkach
    Co bys bez nich zrobiła? Co byłoby gdyby byli sami bizesmeni?
    Ale po co ja to pisze... i tak wiesz swoje :)


    I ciagle mylicie pojecia Biedny a leniwy
    JA podziwiam tych co ciezko charuja gdy ty sobie siedzisz w ciepełku.
    ICh podziwiam , Ciebie - nie.
    I nie dzielmy swiata na biednych i bogatych.
    ewentualnie na leniwych ktorzy mogli byc osiagnac ale im sie nie chce , wiec wegetuja.
    Moze tu sie powyzywaj Adelajdo, Natalio inne osoby o tym samym toku myslenia


  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: balbina40   Data: 2008-12-20, 17:08:33               Odpowiedz

    miałam nie odpisywac ,bo bez sensu ... ale nie mogłam sie powstrzymac ,nie sprowokujesz mnie dziecko jestes żałosna i tylko mi ciebie żal ...już sie tak zapedziłas daleko ze sama nie wiesz co piszesz jesli by ci chodziło o leniwych tylko a nie biednych ogółem ,to bym sie z toba zgodziła .Ja nie głaszcze leniwych i nie jestem leniwa mi mój dorobek wystarczy i praca jaka mam ,bo nie zbijam bąków gdy moi pracownicy pracuje nie usiedziałabym w domu ,nie osądzaj...ty okresliłas to jako rasistka biedni fe bogaci super ,naprawde jestes bardzo ograniczona wiesz i niewiadomo ile jeszcze tu postaci wymyslisz w każdej z nich czuc ciebie....gdyby to był wątek ,,leniwi i pracowici,, to rozumiem ale bogaci i biedni? to własnie rasizm jeszcze raz podkreślam żal mi ciebie i niech tak juz pozostanie ,jestes osoba w 5-6 wydaniach -to zaburzenia osobowosci wiesz ? radzę zgłosic sie do dobrego psychologa i żyj długo i szczęśliwie.

  • RE: wypowiedź

    Autor: Goya   Data: 2008-12-20, 17:12:13               Odpowiedz

    kwintesencje chyba. i od Jezusa wara

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: trafna   Data: 2008-12-20, 17:31:37               Odpowiedz

    Musiałaś bardzo nisko paść, żeby myśleć że ktoś może Ci zazdrościć ku....A jeśli masz na myśli duże pieniądze, to mam swoje małe, uczciwie zarobione i jestem szczęśliwa. Pamiętaj, że majątek zarobiony na du... nie trzyma się na kupie.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: monochromatyczny   Data: 2008-12-20, 20:54:52               Odpowiedz

    Czas zakończyć ten kurnik. Osoby które poniżają poprzez uproszczenia ludzi ubogich nie podjęli żadnej konstruktywnej dyskusji, pomijają argumenty, nie przedstawiają kontrargumentów. Z tych właśnie powodów myślę, że oni bronią tego w co wierzą, bronią swoich marzeń a nie stanu faktycznego - teraźniejszego. Stawianie znaku równości pomiędzy lenistwem a biedą jest kpiną, lenistwo jest również atrybutem ludzi bogatych.
    Wasze pożałowanie dla ludzi pracujących za najniższą krajową jest pychą i kompletną ignorancją problemu. Jeśli uważacie, że stan posiadania jest odzwierciedleniem ciężkiej pracy i zaradności, jak radzicie sobie z ludźmi którzy zaczynając z tego miejsca co Wy osiągnęli o krocie więcej? Przecież Wy wobec nich jesteście niezaradni i kreujecie się na leniuchów i nierobów?
    Jeśli macie tą śmieszną i upraszczającą na własne potrzeby miarę nie mierzcie ludzi którzy w Waszym mniemaniu są niżej sytuowani od Was, użyjcie miary w górę. Kto wtedy staje się niezaradnym leniem skoro zawsze znajdzie się ktoś kto lepiej od Was wykorzystał swój czas?

  • Monochromatyczny

    Autor: Natalie24   Data: 2008-12-20, 22:29:55               Odpowiedz

    Są ludzie ambitni i mają różne pasje... jeden chce być bogaty, inny poświęca się nauce i robi doktorat jak to powiedzial ktoś tutaj, zostaje chirurgiem, inny psychologiem... jeszcze inni rozwijają swoje talenty, stają się sławnymi piosenkarzami albo ćwiczą sport i zostają kimś takim jak Ronaldo... to są właśnie ludzie ambitni i z pasją. Na pewno takich cenię bardziej od ciebie, bo sobie na to zasłużyli. A Ty czym prześcigasz innych? Jakie masz zainteresowania? Ty masz dwie lewe ręce i co ciekawsze zawsze będziesz je miał bo nie masz ambicji, żeby się od innych wyróżniać. Może masz mieszkanko po rodzicach... kupisz sobie gruchota... weźmiesz sobie kluchę wsiową... dzieci jej narobisz, potem umrzesz i po co Ci tak żyć? To nie lepiej od razu się powiesić? To nie jest ambicja tylko szarość życia. Tylko na tyle Cię stać? Cienias jesteś...

  • RE: Monochromatyczny

    Autor: bea0505   Data: 2008-12-20, 22:59:26               Odpowiedz

    hahahahahahahahahaha ,dziewczyno opamiętaj sie ty już stajesz sie żałosna i śmieszna ,masz w domu jakąs kule w której widzisz kim jest Monochromatyczny ,lub Balbina ,lub kto tam jeszcze,mój syn 11-letni by powiedział : żal.pl...komedjantka ,tępota i prostactwo- brawo za przedstawienie! ,ujełas mnie swoja Głupotą i ciemnotą i też ci życze powodzenia w twoim chorym wyimaginowanym świecie hehehehehe -żal.pl Sayonara komedjantko!

  • RE: Monochromatyczny

    Autor: karolina   Data: 2008-12-20, 23:48:46               Odpowiedz

    :-)nic ując nic dodać. A ty czym ptzreścigasz innych?

  • RE: Monochromatyczny

    Autor: karolina   Data: 2008-12-21, 00:00:31               Odpowiedz

    wirtualnie wrrr..... no nic balbina:-) proszę odezwij się jeślij jesteś z nami takimi zwyczajnnymi obietami ot tak. pozwalamy. jest bosko. po prostu. wewnetrznie. zwyczajnie. jesteś gotowa? to ważne. każda ma swój czas

  • RE: Monochromatyczny

    Autor: karolina   Data: 2008-12-21, 00:16:42               Odpowiedz

    wolność:-). po proststu jest albo jej nie ma. a ty" co wybierasz? ja? pytasz ? mnie? ja wybieram wolność. a ty? czego chcesz? wolności czy projekcji. zatrzymaj się.wolności. czy? czego?

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: samo zycie   Data: 2008-12-21, 00:18:33               Odpowiedz

    Natalie24.....o zgrozo jaką jestes okrutną kobietą.....nie chciałabym się Cię poznać...aż kipisz swoją wyższoscią....tylko pamiętaj...bogactwo może byc ulotne,rózne krachy się zdarzają...i co wtedy.....wiesz co troche pokory...a u Ciebie dużo jej trzeba.....jestes taka młoda...a juz tak zepsuta BOGACTWEM....to wszystko jest dla ludzi...tylko u Ciebie w GŁOWCE sie poprzewracało....oj biada Twojemu MISIACZKOWI..jak mu sie noga powinie w interesach....,tylko wspłoczuc takiej partnerki jak TY......trochę ztonuj...bo to co piszesz nie da sie czytac.....

  • RE: Monochromatyczny

    Autor: karolina   Data: 2008-12-21, 00:24:42               Odpowiedz

    jesteśmy silne. tak jak w bajce. po prostu. tak jak wy:-)

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: samo zycie   Data: 2008-12-21, 00:26:02               Odpowiedz

    A jak TWÓJ MISIO z Toba wytrzymuje Natalio 24.., z Twoich tu wypowiedzi rysuje sie obraz okrutnego człowieka.....pamiętaj....passa sie moze skonczyc......i co Ci zostanie...pusty portfel..i pusto w głowie

  • RE: Monochromatyczny

    Autor: monochromatyczny   Data: 2008-12-21, 09:21:32               Odpowiedz

    Natalie24 rozumie Cię w zupełności, ja przecież muszę być biedny i niezaradny skoro bronie ubogich, tylko w ten sposób Twoja upraszczająca filozofia życia ma sens i rację bytu. To nic, że Twoja filozofia jest tak słaba konstrukcją, że jesteś zmuszona bronić ją na poziomie emocjonalnym. Nie zauważasz już że brak Ci argumentów, a jeśli tak jest dobierasz się do rozmówcy nie od strony tego co mówi, ale kim jest. W internecie o tyle sprawa jest utrudniona, że rozmówcy nie widzimy, nie wiemy kim jest i czym się zajmuje. A więc desperacko przypisałaś mi cechy "z księżyca" starając się ośmieszyć i obrazić, byleby obronić to w co wierzysz, bez względu na racjonalność myślenia.
    Pozdrawiam Cię Natali24 i mam nadzieje, że w Twoim życiu gdzieś kiedyś nauczysz się trzymać emocje na wodzy, wtedy z czasem zauważysz uproszczenia "dziury w swoim filozoficznym serze" i zaczniesz postrzegać świat bardziej obiektywnie, dostrzeżesz jego złożoność.

  • RE: Monochromatyczny

    Autor: Nastusia   Data: 2008-12-21, 09:33:42               Odpowiedz

    Nie ścieraj się,nie ma po co. "Cyferka" była kierownikiem w hotelu "Mariott". Swoją drogą to prędzej powinna napisać "manager",może to taki Mariott?:-(
    Już ją kopnął instruktor prawka? Nie ma co robić,to wymyśla nowe wątki. Coś musi ją bardzo uwierać w ten mały móżdżek..
    Pozdrowionka:-)

  • RE: Monochromatyczny

    Autor: India   Data: 2008-12-21, 11:13:06               Odpowiedz

    Mysle , ze im czesciej bedziemy tu pisac tym czesciej bedziemy prowokowac ta osobe Natalie czy jak jej tam
    A moze ta osoba zwyczajnie robi sobie jaja z nas :)
    Moze to celowo robi
    Ni eprzyszło Wam to do głowy?
    Ja juz nic na temat wypowiedzi Natali i jej pokrewnych osob nie napisze, bo nawet jesli ta osoba Faktycznie ma taki sposob myslenia to my tego nie zmienimy
    po co sie meczyc , lepeij znajdzmy sobie ciekawsze zajecie niz Pani Natalia :)
    A owa osoba niech nadal tkwi w swoim mysleniu. Jej zycie, jej problem.

  • RE: Monochromatyczny

    Autor: balbina40   Data: 2008-12-21, 12:40:42               Odpowiedz

    karolina to do mnie????????

  • RE: Monochromatyczny

    Autor: monochromatyczny   Data: 2008-12-21, 13:59:03               Odpowiedz

    Czasem trzeba pomóc dać upust emocjom ;)

  • super wypowiedź

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-21, 15:29:07               Odpowiedz

    Natalie24..."sprzątaczki będą przynosić śniadanie do łóżka"...hmm...pewnie między myciem podłogi a kibelka...:)...to najlepiej obrazuje sposób myślenia tej osoby-kim kolwiek ona jest i ilu nicków używa...

  • RE: super wypowiedź

    Autor: trafna   Data: 2008-12-21, 16:05:52               Odpowiedz

    Masz rację Ciekawy

    Nie ma nic gorszego jak z biednego zrobić bogatego
    A z chama zrobić pana.

  • RE: super wypowiedź

    Autor: skazanynagalery   Data: 2008-12-21, 19:22:25               Odpowiedz

    ...wiele słów,wiele zdań,wicher emocji,w większości wpisów
    prostactwo i wyłażąca z butów słoma zwłaszcza autor.......

    pytanie jest proste:

    - czym jestem bogaty lub w co zamożny
    - czym jestem biedny lub w co ubogi

    może dyskusję w tym kierunku poprowadzić ?


    ,,monochromatyczny,, dzięki wiele można się od ciebie nauczyć

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: wanker   Data: 2008-12-21, 21:45:06               Odpowiedz

    napisalam to co mysle, nie sugeruje ci bys robila to co ja.. do tego trzeba miec predyspozycje w przeciwnym razie wcale nie ma z tego az tak wielkiej kasy: gdybym nie byla piekna i mialabym pracowac w zwyklej agencj bez preztizu nie robilabym tego bo by mi sie nie oplacalo, na samom mysl o typach ktorzy odwiedzaja tego typu miejsca chce mi sie wymiotowac. ja nie daje d.. byle komu przychodza do mnie bogaci i znani... moim stalym klijentem jest np. O. Kahn a Karlsruhe nie jest miastem sasiadujacym z moim .... poprostu dobrze trafilam, w tym momencie moglabym przestac otworzyc biznes i zyc na wysokim poziomie, ale chce popracowac do konca studiow... im wiecej kasy tym lepsza przyszlosc dla mnie i rodziny ktora planuje zalozyc. nie wiem czy masz dzieci ale pomysl o tym ze gdynie zaspokjoisz ich podstawowych potrzeb moga wybrac taka sama droge jak ja, nie zycze ci tago i swoim dziecia rowniez....

  • RE: super wypowiedź

    Autor: Marian27   Data: 2008-12-21, 23:53:25               Odpowiedz

    ma ona racje że czym wiecej ktos potrafi osiagnac tym lepiej. Niesttey wielu ludzi ma bardzo ograniczony swiat .... nie chce im sie pracowac.. siedza na zasilkach , przez co sami na siebie sprowadzają nędzę i ubóstwo. Czyz nie nalezy im sie krytyka? A szacunek dla tych ktorzy chcą i potrafią zdobywać swoje sukcesy, spełniać marzenia? Nie wydaje mi sie aby czyimś marzeniem byla praca jako sprzataczka... prawie kazdy chcialby zyc w luksusie.. miec pod dostatkiem wszystkiego.. POnadto czym wiecej pieniedzy tym lepiej gdyz moga byc w zyciu takie sytuacje w ktorych pieniądze wykupią cię od śmierci, od choroby i wiele innych. Żaden sukces uwiesić się pierwszej lepszej pracy i do konca zycia pracować za marne grosze... sukcesem jest ulozyc sobie zycie tak by żyć w dobrobycie, miec pieniadze na samochod i wiele innych. To racja ze czlowiek powinien dazyc do doskonalosci a nie tkwić na jednym poziomie. Bogatych nie podziwia sie tylko i wylącznie za to że maja super samochody i super domy ... ale przede wszystkim za to że umieli na nie zarobić. To jest istotne. Poza biednymi i bogatymi jest jeszcze poziom przecietny.. sa to zwykle szaraki ktorzy nie sięgneli dna lecz niewiele im brakuje... ale chociaz maja na tyle inteligencji by załapac sie jakiejs pracy ... Co nie zmienia faktu że są i będą lepsi ci którzy postarają się o więcej... hmm nie ma na to zadnych argumentow ..niestety.

  • RE: Monochromatyczny

    Autor: karolina   Data: 2008-12-22, 01:14:18               Odpowiedz

    :-) coś mi się ubzdurało. miałam zły dzień. sorki za zamieszanie.

  • RE: Monochromatyczny

    Autor: balbina40   Data: 2008-12-22, 01:21:54               Odpowiedz

    czyli nie do mnie ? uff..bo już sie zakręciłam o co chodzi:)

  • RE: super wypowiedź

    Autor: India   Data: 2008-12-22, 07:51:24               Odpowiedz

    O rany ... widze, dyskusja trwa.
    Czyli , według teorii Mariana jestem szarakiem :D no bo bogata nie jestem ( ku chwale ojczyzny) biedna tez nie czyli szarak który może dotknać dna :D super.:D

    A za co mam podziwiać bogatych?

  • RE: super wypowiedź

    Autor: .kropka.kreska.   Data: 2008-12-22, 09:06:13               Odpowiedz

    a ile zarabia szarak? ...zacznę nieśmiało od pytania...500 zl 1000...a może dwa ...a jak zarabia trzy to tez szarak czy lepszy szarak...bo czy są szaraki równe i równiejsze może? a 5 tysięcy to może Superszarak albo Megaszarak...kiedy jest granica szarakowania...ile muszę zarobić żeby zdobyć sprawność ambitnego bogacza....no i co ważniejsze ile muszę zarobić minimum żeby nie osiagnąc tego dna do którego mi niedaleko bo tego nie zniesę...to już wole być szarakiem będę wpiep....rzac trawę marchew i obierki od ziemniaków jak króliki u mojej babci? pytam poważnie bo mam mętlik teraz i sama nie wiem jak się sklasyfikować...????

  • RE: super wypowiedź

    Autor: niekochana   Data: 2008-12-22, 20:05:22               Odpowiedz

    Marianie 27
    W jaki sposób można pieniędzmi wykupić się od śmierci? Gdybyś był taki uprzejmy i podał przykład, co?

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: a-agunias   Data: 2008-12-22, 20:36:47               Odpowiedz

    Dla bogatych największym szczęściem są tylko ich pieniądze i one są celem w życiu . Współczuję im... /bogatym/ bo mało znają prawdziwe życie

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: a-agunias   Data: 2008-12-22, 20:43:34               Odpowiedz

    Nie zawsze biedni są biedni z lenistwa a bogaci z uczciwej pracy

  • RE: Bogaci i biedni.

    Autor: a-agunias   Data: 2008-12-22, 20:54:01               Odpowiedz

    Do Natalie 24; Uważaj żeby ten twój misio nie trafił kiedyś do kryminału za te swoje 'interesy'. JESTEŚ PUSTA I PŁYTKA.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: a-agunias   Data: 2008-12-22, 21:48:03               Odpowiedz

    DO ADELAJDA; JESTES BEZNADZIEJNA

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Idziak   Data: 2008-12-23, 03:11:01               Odpowiedz

    WITAM WSZYSTKICH! Ja jestem synem biznesmena i nie ukrywam dumy z tego powodu. Pracowitość.. ambicje.. poświęcenie i wytrwałość to zaszczytne cechy które cenie u ludzi. Jednakże mi te cechy do poczucia własnej wartości nie są specjalnie potrzebne. Wystarczy że urodziłem się synem milionera i sam ten fakt jest powodem do chluby. Nie musze do niczego dążyć bo akurat mam w życiu takie szczęście że na pstryknięcie palca mam to co zechcę.''Syn milionera'' tak właśnie wszyscy się o mnie wypowiadają. Mówią że sram hajsem i do tego pokazują paluchami gdy jeżdże moim porsche. Od małego mama ubierała mnie w markowe ubrania jak adidas nike no i heh....tak mi już do dziś pozostało. W dzieciństwie wśród kolegow posiadałem najwięcej zabawek, nie wspominając już że były najładniejsze(to ocena moich kolegow,ale ja również się pod tym podpisuje)i najdroższe. Ani mi się śni je wyrzucać! Śmieszy mnie zakompleksiona biedota która krzywo patrzy na mnie... Przykuwam spojrzenia bo mam super samochod i to chyba ich najbardziej wkurza. Nie znosze szarych,niewidocznych ludzi którzy za nie obdarowanie ich przez nature nieprzeciętną inteligencją i wyrtwałością w ambicjach cierpią nędzę...przez co mszczą się na bogatych ludziach. I to właśnie oni wypisuja te prostackie komentarze na tego typu stronach.. pff czysta zazdrość! W pracy zawsze muszą chylić głowy przed bogatymi wyksztalconymi ludzmi na wysokich stanowiskach i trzymać ryje na kłudkę bo jak się z czymś za bardzo wychylą to wylatują z pracy, dlatego takiego czadu dają przez internet... Fora na których można zachowac anonimowość jest świetną pożywką dla zakompleksionej hołoty, bo w realu nie mają do tego sposobności. Wszyscy biznesmani mnie szanują, od biedaków natomiast bije niezwykla zawiść i naturalnie nie pałają do mnie tak wielką sympatią jak ludzie z wyższej półki. Wszyscy marzą by żyć w luksusie czyli poniekąd jestem szczęściarzem. I przecież wszyscy chcielibyśmy mieć w życiu szczescie ,miec sie czym pochwalić i być podziwianym lol...więc nie rozumie ludzi,którzy tak zawzięcie nie chca przyznac wyższości biznesmenom i czerpać z nich przyklad. Nie lubie fałszywej skromności heh...znam swoją wartość i uważam się za mężczyzne z klasą. Uczęszczam do szkoły i mam wysoką średnią,moge się pochwalić,że zawsze miałem świadectwo z paskiem i najwyższą średnią w klasie,posiadam wiedze i nie jestem tępy. Pieniądze sa bardzo ważne,ale istotniejsze są dla mnie wyższe wartości jak rodzina,wykształcenie,przyjaźń czy zdrowie. Co moge dodac? Chyba tylko to ze nie każdemu dane jest być królem. Bog wie kogo ukarać biedą i tyrówą a kogo nagrodzić luksusowym życiem i wypoczynkiem. Jeden rodzi się księciem a drugi kmiotem. Takie życie ;]

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-23, 09:36:29               Odpowiedz

    Idziak...byle osiedlowy lump ubiera się w odzież adidasa czy nike...żadna rewelacja...są lepsze i droższe a co za tym idzie bardziej prestiżowe marki...Co do samochodu...teraz porsche to w co czwartym konkursie można wygrać i już widok takiego auta nie robi wrażenia...Każdy biznesmen Cię szanuje?a może toleruje ze względu na ojca?...aha..nie "kłudke"...tylko kłódke...

  • RE: Monochromatyczny

    Autor: karolina   Data: 2008-12-23, 10:01:51               Odpowiedz

    :-) ja wiem przepraszam. to tak jest jak się kilka rzeczy robi naraz. niemniej wydaje mi się że wcześniej pisałaś że jesteś z trójmiasta? dobrze mi się wydaje?

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: India   Data: 2008-12-23, 10:19:11               Odpowiedz

    Drogi Krolu czyli Panie IDziak
    Zasiadłam przy kompie z jakims smutkiem, taki dzionek
    kurka poprawiłes mi humor

    :DDD dzieki

    Wiekszej bredni nie słyszałam
    zazdoscimy Ci ...no tak...

    Dobre
    Eee ja mysle ze to kolejny nick kolejnej szurnietej osoby
    JAkos nie chce mi sie wierzyc aby TACY ludzie byli na swiecie z taka pogarda

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-23, 10:21:53               Odpowiedz

    Ależ są tacy ludzie...tylko,że nie tracą czasu na wchodzenie na takie strony...

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: monochromatyczny   Data: 2008-12-23, 10:27:18               Odpowiedz

    tak tak, Twoja inteligencja bije na odległość z Twoich tekstów...

    "Pieniądze sa bardzo ważne,ale istotniejsze są dla mnie wyższe wartości jak rodzina,wykształcenie,przyjaźń czy zdrowie. Co moge dodac?"

    Co zrobiłbyś z biednym przyjacielem, dziewczyną, koleżanką, kolegą. Wrzucił do jednego wora i olał?
    Wytłumacz mi jak Twoja tak "wysoka" inteligencja zdołała pominąć tak ważną analizę przyczyn biedy, idąc w uproszczenia i uogólnienia? Która mądra osoba, chwali się na prawo i na lewo swoją inteligencją i wiedzą. Wiedza i inteligencja pokazuje złożoność świata i wywiera powściągliwość w sądach nad sprawami, o których niewiele wiemy. U Ciebie są to ludzie biedni, niestety brakuje tej powściągliwości.

    "Zbyt mało wiem, by być niekompetentnym."
    Woody Allen

    Pasuje idealnie do Ciebie z dopiskiem "Zbyt mało wiem, by być niekompetentnym w ocenie biednych."

    Na razie swoimi tekstami pokazałeś jedynie wielkość swojego ego i skłonność do dużych uproszczeń, robisz to bez żadnych skrupułów.

    A więc synu biznesmena, życzę Ci żebyś spadając ze swojego ego na swoją inteligencję i wiedzę nie zginął od upadku.

    Wesołych Świąt

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: paula55   Data: 2008-12-23, 11:36:41               Odpowiedz

    A myślałeś o tym ,jakby wyglądało twoje życie ,gdybyś nie był synem biznesmena tylko urodził się w biednej dzielnicy i nie miał drogich zabawek ani ubrań?
    Pewnie całkiem inaczej byś tu pisał...:)

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: MERIS   Data: 2008-12-23, 13:30:57               Odpowiedz

    wieje nudą. przeciez w polsce nozyce sa coraz wieksze i zawszew bedsa bogaci i biedni. srednia klasa zniknie.
    cieszcie ze, ze macie dostep do internetu, za rok moze wam zabraknac tego luksusu..KRYZYS IDZIE DRODZY PANSTWO!!!

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: balbina40   Data: 2008-12-23, 13:32:22               Odpowiedz

    hahahahah no faktycznie komediantka ,bajkopisarka tak jak Bea to zauważyła ! ludzie nie wierzcie w te brednie ,teraz syn biznesmena ! -dziewczyna ma poważne problemy ze soba ,jakby była tym synem biznesmena to by tu tak nie pisała ,moja córka jest ,,córką bizneswomen ,, i uwierzcie nie jest taka ograniczona to kolejna autorki fikcyjna postac ,dzieciaki moich znajomych-ludzi biznesu,również nie są takie ograniczone,tochyba jakieś skrajne przypadki by musiały byc z którymi sie jeszcze (na szczęście ) nie spotkałam i myslę że nie bedzie mi dane ! kochani moi nie dajcie sie juz nabierac na kolejne postaci ,bo bedzie jeszcze , tak że nam tu sam szejk lub królowa angielska zacznie pisac i przekonywac nas o swojej racji hehehe mamy świeta już jutro wiec życze wam wszystkiego co tylko sobie marzycie ,by wam sie spełniło i byscie byli szczesliwi czy jako ci szaracy ,czy ubodzy robotnicy czy niefikcyjni bogacze ! WESOŁYCH ŚWIĄT !

    ps. a ty autorko o wielu twarzach weż sie w końcu za porządki świąteczne i odpuść juz sobie !Pozdrowienia dla BEY!!!

  • RE: Monochromatyczny

    Autor: balbina40   Data: 2008-12-23, 14:40:33               Odpowiedz

    tak Karolinko jestem z trójmiasta :) a co?:)

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: .kropka.kreska.   Data: 2008-12-23, 14:59:17               Odpowiedz

    jak w folwarku zwierzęcym a zagroda żądza świnie bo sa zwierzęta równe i równiejsze...

  • RE: Monochromatyczny

    Autor: karolina   Data: 2008-12-23, 19:22:01               Odpowiedz

    :-). no tak cóś mi się zdawało bo i ja jestem z trójmiasta a konkretnie z gdańska. a piszę to po to bo ja razem z kilkoma kobietkami chcemy utworzyć cóś na kształt klubu który będzie zarówno rozwijał nas i nam pomagał. taka kreatywność połączona z tworzeniem, czasem dla siebie i pomocą tym którzy jej potrzebują. i generalnie zapraszam gdybyś miała ochotę w czymś takim uczestniczyć. każda mile widziana bo każda z nas ma jakiś "skarb" którym może się podzielić by innym było szczęśliwiej.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: karolina   Data: 2008-12-23, 19:24:12               Odpowiedz

    :-))) som zajenci wydawaniem 700-800złotych na dzień:-)))))

    przepraszam nie mogłam się powstrzymać:-)

  • DO IDZIAKA

    Autor: BialyAniol   Data: 2008-12-24, 23:39:52               Odpowiedz

    'nie rozumie dlaczego tak zawziecie nie chca przyznac wyższości biznesmenom i czerpać z nich przyklad'


    Bo biedota bogatym zazdrosci i unosi sie faszylwym honorem i glupkowata pycha i dalej nic nie robiac tkwia w swoim smrodku, liczac, ze jednak ktos kiedys biedote z tego piekielka wyrwie... a jak nie widza juz szansy na wzbogacenie sie to wymyslaja sobie miliony argumentow na usprawiedliwienie swej biedy aż w koncu w nie wierza, zeby sie nie powiesic z tej biedy. Jak sie komuś nie podoba praca za 1200zł,moze ja zmienic,albo wziac kredyt i zainwestowac w działalnosc. Nie,to chyba za ryzykowne,łatwiej narzekac na swoj los, pyszczyć na bogatych i regularnie leczyc kompleksy na forach. Na cale szczescie zyja jeszcze ludzie produktywni ktorzy dają prace milionom ludzi. Swój sukces zawdzięczają swojej inteligencji i talentowi.

  • RE: DO IDZIAKA

    Autor: centka   Data: 2008-12-25, 00:37:50               Odpowiedz

    Hm. A może biedota nie liczy na to 'ze jednak ktos kiedys biedote z tego piekielka wyrwie...' tylko na trochę szacunku? I na to że może ktoś doceni ich pracę, dając na przykład podwyżkę (zasadna oczywiście), a nie ciągle windując oczekiwania wzwyż za minimalną płacę?

    Znam przypadek takiej firmy której prezes na wzmiankę jednego z podwładnych na temat premii stwierdził: 'premia? a za co? za to że MOGĄ pracować?!'.

    A co do: 'Na cale szczescie zyja jeszcze ludzie produktywni ktorzy dają prace milionom ludzi. Swój sukces zawdzięczają swojej inteligencji i talentowi. ' ja bym powiedziała, że raczej cwaniacy. No ale nie generalizujmy...

  • RE: DO IDZIAKA

    Autor: centka   Data: 2008-12-25, 00:53:41               Odpowiedz

    Aha i jeszcze jedno. Nieraz większy smrodek panuje tam na górze niż tam na dole.

  • Ale ubaw

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-25, 08:10:29               Odpowiedz

    :)...teraz jeszcze <białyanioł>...:)...raczej powinno być "upadłyanioł" lub prawdziwiej "diabełek"...co do leczenia kompleksów to Ty zmieniasz regularnie nicki:)i wypisujesz głupoty:)...ciekawe co chcesz tym przykryć...hmm...brak inteligencji?a może urody?każdy się z Ciebie śmieje gdy tylko wypowiesz zdanie w rzeczywistym świecie?fakt...tutaj "hihi"nie usłyszysz,jak już to zobaczysz na ekranie...ale to mniej boli prawda?:)...a jeśli chodzi o to że jesteś brzydk-i/a...no pociesz się że zaoszczedzisz trochę kaski...przecież randki jednak kosztują:)...coś o dumie było a więc..."szlachetny odznacza się godnością,lecz nie dumą.Prostak bywa dumny,choć brak mu godności"-konfucjusz...aniołku,adelajdo itd wiem że za pierwszym razem nie zrozumiałeś tego...bywa...wydrukuj i powieś gdzieś w widocznym miejscu...za rok sobie o tym porozmawiamy:)

  • Adelajda

    Autor: niewinny79   Data: 2008-12-25, 10:31:04               Odpowiedz

    Adelajda co Cię sprowokowało do złożenia tego tematu?

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: winx   Data: 2008-12-25, 13:14:30               Odpowiedz

    ADELAJDO! Z całą odpowiedzialnością stwierdzam,że guzik jeszcze wiesz o życiu.Dobrze,ze masz ambicję etc.etc.Zapamiętaj jedną ważną rzecz:czasami ambicje i wysokie ego trzeba schować do kieszeni,żeby nie paść z głodu
    Ja jakoś pracuję od 16 go roku życia( na praktykach szkolnych),póżniej w szkole średniej i co? Czy jestem bogata? Potem wyszłam za maż ,biednie ,niestety;) bo się zakochałam( to takie głupie,co?;)Potem urodziłam dzidziusia,chciałam pracować ale chwil z moim dzieckiem nie zamienię dziś na żadne pieniądze.Kiedy już córka była starsza zaczęła chorować i nie mogłam iść do pracy,zresztą nie miałam znajomości.Na nianie nie było mnie stać,ot tak po prostu.Nie rozmyślałam nad tym,nie obwiniałam bogatych...To niczego nie zmienia.Dziś mam pracę i wierz mi choćbym pracowała 300 g. mc. to nie będę bogata,a moi pracodawcy tak,bo im płacą inną stawkę za nadgodziny,mnie nie.Nie dlatego ,że ich nie stać,że nie mają ale po prostu wychodzą z założenia ,że się nie należy.To dzięki takim,Tobie podobnie myślącym ,niektórzy biedni są biedni.Pracodawcy po prostu wychodzą z założenia ,że choćby nie wiem jak ich pracownik się starał( i sumiennie pracował) ,to mu się nie należy ,bo np.nie ma studiów.Podziały można robić zawsze i wszędzie.Po prostu pewnego dnia odejdę z tej pracy,bo mam inny plan na życie.W jednym się z Tobą zgodzę trzeba szukać rozwiązań dobrych dla siebie i dążyć do wyznaczonych celów.Jednak to wcale nie oznacza,że na koniec będzie nagroda,może być tylko rozczarowanie.Warto czasem nachylić się nad \"plebsem\" \"Fortuna kołem się toczy\".Nigdy nie wiesz,co przyniesie życie i kiedy może potrzebować pomocy biedniejszego od Ciebie.(jak nie daj Bóg coś się stanie i będziesz tylko\"jeść ,spać i...\")Wymiernikiem ludzkiej wartości i inteligencji człowieka nie są pieniądze,bo one dziś są ,jutro może ich nie być.
    Ps.Jak już tak o Jezusie wspomniałaś ,to w Biblii jest napisane\"Pycha chodzi przed upadkiem\" i \"kto mniema,że stoi ,niech baczy aby nie upadł\".

  • ODPOWIEDŹ

    Autor: adelajda   Data: 2008-12-26, 17:36:14               Odpowiedz

    Witam Was. Dawno mnie tu nie było, bo mam ważniejsze sprawy na głowie, ale dzisiaj poświęcę Wam pare minut.

    Odpowiedzi:

    Do: Gwiazdka
    ''zauważ, że są też biedni z wyboru. Ludzie, którzy wolą żyć skromnie, ale szczęśliwie""

    Znam ludzi, którzy żyją skromnie i nie są szczęśliwi, mają różne problemy z powodu braku pieniędzy. Może i są szczęśliwi pod innymi względami, ale pod materialnym na pewno nie. Cóż to za bezsens żyć w biedzie albo całe życie tkwić na poziomie przeciętnym i rekompensować sobie to szczęściem w czymś innym, czyż nie lepiej jest dążyć do tego, by być szczęśliwym w każdym calu?

    Do: kasienia85
    ''Jeśli chodzi Tobie o biednych leniwych to po części się zgadzam..ale nie oznacza to że jeśli ktoś pracuje wytrwale, ma pomysł na życie to dorobi sie czegoś konkretnego..
    Są zawody w których nawet jeśli się rozwijasz starasz awansujesz to i tak nie dorobisz się niczego....materialnego.
    Wiele osób wchodząc w takie a nie inne życie zawodowe wie o tym, jednak wolą robić to co lubią, potrafią i w czym czuja się bardzo dobrze a nie chodzić z ponurą miną ale za to zarabiać pieniądze..""

    Nieprawda. Prawie w każdym zawodzie można dorobić się czegoś materialnego. Zgadzam się, że pracowitość, wytrwałość i pomysł na życie nie wystarczy, by coś osiągnąć . Trzeba jeszcze umieć tę pracowitość odpowiednio wykorzystać. Samo wykonywanie zawodu to nie wszystko.

    ''po za ty czasami schodzi sie z drogi ku zarobkowi na rzecz wartości..często cenniejszych które bardziej wzbogacają o pieniędzy..
    Czy tak naprawdę do szczęścia potrzebne na są ogromne pieniądze..ja uważam że nie.""

    Owszem, są wyjątki ludzi, którzy schodzą z drogi ku zarobkowi na rzecz cenniejszych wartości od pieniędzy. Takim przykładem może być np. ksiądz, który w imię głoszenia słowa Bożego zrezygnował z całej uciechy życia jaką jest korzystanie z własnego bogactwa. Ponadto każdy kto nie wybiera życia w klasztorze, powinien dawać maksimum z siebie pożytku, nie tylko po to, aby samemu się tym majątkiem najadać, ale przede wszystkim po to, by zapewniać go rodzinie.

    Do: Ciekawy
    ''Ale "biedaków"nie irytuje to,że ktoś jest bogaty tylko sposób jego bycia,traktowania wszystkich innych "z góry"...tak jak Ty w tym poscie...albo to że nie dorobili się uczciwie...""

    Każdego człowieka ma prawo, a nawet powinno irytować to, że niektórzy dorobili się nieuczciwie. Ja też takimi gardzę. A co do traktowania biednych z góry, co masz dokładnie na myśli? To że bogaci czują się lepsi? Mają prawo! Jeżeli tylko uczciwe rozwijali się materialnie i przy tym dorobili, dzięki inteligencji i uzdolnieniom, to powinni czuć się lepsi... bo są lepsi.

    ''Swoją drogą nie oceniaj innych tak łatwo..."pokolenie nieudaczników"...nie wszyscy żyją w niedostatku z własnej winy...""

    Jeżeli masz na myśli człowieka, który został kaleką, nie ma rąk i nóg lub jest sparaliżowany, to zgadzam się z tym. Jednak takich ludzi jest niewiele, za to cała masa leni lub po prostu półinteligentów..

    Do: nunka
    ''Wystarczy ze ktos nie ma w dzisiejszych czasach wyzszego wykszt to juz ma start utrudniony- a moze ktos chciał sie uczyc a nie mogł bo nie stac go an to było, musiał sie opiekowac chorymi rodzicami... itp itd takich syt mozna mnozyc.nie wszystko da sie nadrobic""

    Owszem, zdarzają się przypadki, kiedy trzeba się opiekować chorymi rodzicami, wtedy nie ma się na głowie kariery zawodowej. A ilu takich ludzi jest? Wiedz, że naprawdę niewiele. Co do tego, że ktoś chciał się uczyć, a nie stać go było, to nie ma nic do rzeczy. Na studia samemu można zarobić, choćby w byle jakiej pracy. Są ludzie, którzy pracują i uczą się jednocześnie. Jedno nie przeszkadza w drugim.

    ''Duzo zalezy od znbiegów okoliczności, przypadków, znajomosci, pomocy innych, stanu zdrowia, pomocy rodziny, przyjaciół, siły charakteru""

    Zgadzam się, ze stan zdrowia jest bardzo istotny, bo bez niego ani rusz. Tak samo siła charakteru jest potrzebna. Ludzie sukcesu odznaczają się właśnie wytrwałością w dążeniach, mają inną mentalność od tzw. ""mięczaków"", którzy szybko wysiadają. Natomiast znajomości, pomoc innych, rodziny, przyjaciół nie ma tu nic do rzeczy. Jak najbardziej, te czynniki pomagają, ale można się bez nich obejść. Nie potrzeba znajomości ani żadnej pomocy, aby coś osiągnąć. Zauważ, że są ludzie, którzy się dorobili sami, bez niczyjej pomocy, będąc zdani wyłącznie na siebie.
    Co do tego, że niektórym jest łatwo się dorobić bo mają rodziców z firmami, a inni nie mieli tak łatwo bo pochodzą z biednych rodzin i życie rzuca im kłody pod nogi - to niestety nie jest usprawiedliwienie. Bo co powiecie o tych, którzy pochodzą właśnie z ubogich rodzin, gdzie rodzice nie dali im grosza na start i życie cały czas rzucało im kłody pod nogi, a jednak wykształcili się na prawników, zostali biznesmenami i zbijają fortunę?
    Dlaczego porównujecie się z dziećmi z bogatych rodzin, ktorym jest latwo i uważacie to za usprawiedliwienie dla swojej biedy, zamiast porównywać się z tymi z biednych rodzin którzy potrafili się wybić? Czyż nie należy im się większy podziw i uznanie niz tym, którym się nie powidolo bo byli mniej zaradni?

    Do: ivjang
    ''Myślę, ze nie można jednoznacznie nic wnioskować! Osobiście pochodzę z biednej rodziny, nie tylko materialnie ale i emocjonalnie (matka-schizofrenia paranoidalna, ojciec-alkoholik, dziadkowie ograniczali się do dawania mi jeść). Nic nie dostałam idąc w dorosłe życie ani miłości, ani wsparcia (jedna torba osobistych rzeczy)ani pieniędzy. Wierzcie mi nie jestem leniem pracuje ale co z tego jak każda z tych prac była przypadkowa i beznadziejnie płatna. Dlatego nigdy nie mogłam pozwolić sobie na wybrzydzanie bo brakowało oszczędności. Starałam się wyedukować miałam nadzieję, że to otworzy te drzwi...ale niestety mimo starań i wysiłków (mam licencjat z ZZL i kursy specjalisty ds kadr i płac I i II stopień, doradcy personalnego, zarządzania finansami firmy, prawo jazdy i parę jeszcze mniej ważnych szkoleń). Wiem można by powiedzieć, że to nic wielkiego i zgadzam się zdaję sobie z tego sprawę są lepsi.. Odmawiałam sobie wiele żeby dążyć do celu i zajęło mi to kilka lat. Teraz wiem, ze ciągle są lepsi bo mieli lepszy start bo już ich rodzice dbali o to by się rozwijali. Mam 35lat i nic nie mam, drobne oszczędności, a to co mogę zarobić pracując to 3000zł""

    Słuchaj, jesteś wspaniałym człowiekiem. Jesteś ewidentnym przykładem na to, że wzorce przekazywane przez rodziców nie mają nic do rzeczy - masz swój rozum i wbrew temu, że nie miałaś z kogo czerpać przykładu, miałaś tak ciężki los, bardzo utrudniony start, to jednak nie poszłaś śladem swoich rodziców, ale dążyłaś do swego celu. I może nie ""pływasz"" w bogactwie, ale wierz mi, że do biedoty się nie zaliczasz. I tak osiągnęłaś sukces, bo umiałaś się odbić od dna, wyjść z tak trudnej sytuacji, podczas gdy inni mając normalnych, zdrowych rodziców, średni start zostają na nim albo spadają na dno. Gdybyś nie robiła sobie tych wszystkich szkoleń, tylko poddała się, to teraz może zarabiałabyś te 800-1200 zł do końca życia. Zasługujesz na wielki szacunek.

    Do Cassie
    ''jeżeli powiemy, że wszyscy biedni są winni swojej biedy, to może od razu przyznamy, że ofiary przestępstw są winne temu, że są ofiarami, bo się nie potrafią obronić. Albo ,ze chorzy są winni swoich chorób...
    Zawsze można stworzyć jakąś teorię na własne potrzeby...""

    Tak bardzo zapędziłaś się, że przez przypadek wbiegłaś o piętro za wysoko. Chorzy i ofiary - to zupełnie inny temat, odbiegający od mojego wątku.
    Do rdestpolny
    ''co teraz przechodzimy na temat
    madrzy i glupi?
    jaki rodzaj madrosci i glupoty masz na mysli?
    czy ten ze miliarder najpierw wyplaca w biednym kraju
    marne wynagrodzenia ludziom, za prace za ktora w bogatym
    kraju musial by zaplaci 100 razy wiecej
    i pozniej zaklada fundacje charytatywna pod jego nazwiskiem?
    robiac sobie tania reklama w globalnej gospodarce
    czy raczej wyzysk ludzi?""

    Ja też nie popieram wyzysku. Ty się wypowiadasz o ludziach bogatych nieuczciwych, a ja o bogatych uczciwych. Odbiegasz od wątku. Czytaj ze zrozumieniem.

    Do: jutine
    ''Ciągle nie rozumiem czemu tak bardzo na tą biedote najeżdżasz. Szczerze powiedziawszy nie uważam, że większość z nich jest biedna z lenistwa. Jedno wiem - bogaci żyją właśnie dzięki tej biedocie!""

    Nonsens. To robotnicy żyją dzięki pracodawcom i żerują na ich pomysłowości. Sami nie są w stanie nic stworzyć.

    Do paula55
    ''Piszecie tutaj , że ludzie bogaci to ludzie z ambicjami i pracowici i wogóle...A ilu jest ludzi bogatych , którzy utrzymują się z funkcjonowania jakiejś firmy i tak naprawde nic przy niej nie robią...bo mają od tego innych ludzi..I to są ludzie pracowici?""


    Ludzie bogaci utrzymują się z funkcjonowania jakiejś firmy, a firmy funkcjonują i rozwijają się dzięki tym bogatym. Gdyby nagle zabrakło pracodawcy, który wszystko organizuje itd. to by firma zaraz padła. Firma nigdy nie będzie dobrze prosperować, jeśli nic się nie będzie przy niej robiło. Z tego co piszesz widać jak niewiele wiesz o świecie biznesu.

  • RE: do Adelajdy

    Autor: monochromatyczny   Data: 2008-12-26, 20:16:44               Odpowiedz

    Cyt "Ludzie bogaci utrzymują się z funkcjonowania jakiejś firmy, a firmy funkcjonują i rozwijają się dzięki tym bogatym."

    "Ludzie bogaci utrzymują się z funkcjonowania jakiejś firmy,"
    prawda
    "a firmy funkcjonują i rozwijają się dzięki tym bogatym."
    nieprawda
    Firmy funkcjonują dzięki ogółowi działań zaangażowanych w nich zasobów ludzkich i materialnych. Widzisz, zarządzający często sam nie potrafi być zarządzany przez kogoś innego. Firma jest uzależniona od jej poszczególnych zasobów, które spełniają przypisane im funkcje. Jeśli jakaś funkcja nie zostanie spełniona, lub będzie spełniana bez koordynacji w czasie z innymi, firma nie spełni swoich założeń do których została powołana.
    Ty przypisujesz wagę poszczególnym składnikom firmy na podstawie przyporządkowanej jej odpowiedzialności w działaniu. Nie zauważasz tylko, że jeśli zabraknie poszczególnych składników firmy którym przypisałaś najmniejszą wagę, odpowiedzialność którą przyporządkowałaś filarowi firmy - zarządzającemu staje się nieistotna.
    Między pracownikiem a pracodawcom zawarta jest umowa, gdzie obie ze stron deklarują jakieś działania w zamian za inne. Strony umowy zgadzają się na jej warunki dobrowolnie. A więc Firma jest zbiorem zależności pomiędzy jej poszczególnymi składnikami, które poprzez swoje działania umożliwiają jej dalszy byt i rozwój. A więc zarządzający nie ma racji bytu jeśli nie ma zarządzanego i odwrotnie, zarządzany nie istnieje bez zarządzającego z samej definicji.
    Ty oceniasz ludzi na podstawie profitów jakie przynosi im ich praca. Naturalnym jest, że zarządzający zarabia więcej niż zarządzany. Jeśli po Twoim apelu wszyscy ludzie staliby się zarządzającymi, przestaliby istnieć z samej definicji.

    A więc pisząc:

    Cyt
    "Gdyby nagle zabrakło pracodawcy, który wszystko organizuje itd. to by firma zaraz padła. Firma nigdy nie będzie dobrze prosperować, jeśli nic się nie będzie przy niej robiło. Z tego co piszesz widać jak niewiele wiesz o świecie biznesu."

    dostrzegasz tylko jedną stronę medalu. Pisząc to dokładnie odwrotnie osiągnąłbym ten sam efekt.

    Cyt
    "Gdybyś nie robiła sobie tych wszystkich szkoleń, tylko poddała się, to teraz może zarabiałabyś te 800-1200 zł do końca życia. Zasługujesz na wielki szacunek."

    Łopatologia
    Drabina ma 10 szczebli. Każdy szczebel odpowiada za jej stabilność i bezpieczeństwo. Załóżmy, że Kowalska pracująca na szczeblu pierwszym od dołu zarabia 800-1200 zł, natomiast pani Nowak na najwyższym 10000 zł. Poprzez szkolenia i różnego rodzaju kursy Kowalska osiąga np piąty szczebel. Jej zarobki osiągają wartość 3000 zł.
    Pytanie do Adelajdy:
    - kto zajmie szczeble które pozostawiła za sobą Kowalska?
    - dlaczego osoba zajmująca stopnie niższe nie zasługuje na szacunek jeśli te szczeble jak i wszystkie inne odpowiadają za stabilność całości?
    - na którym szczeblu Kowalska zasłużyła na szacunek i dlaczego?
    - czy funkcja pełniona na najwyższym szczeblu miałaby sens jeśli niższe szczeble nie byłyby zajęte? Kim by zarządzała?
    - czyż nie każdy szczebel zasługuje na szacunek? Jeśli jeden uzależniony jest od drugiego.

    Na koniec Pani Adelajdo. Zarobki dla najuboższych nie biorą się z księżyca. Za ich wysokość odpowiadają zarządzający i jeśli choć trochę masz pojęcie o biznesie wiesz o tym, że nie są uzależnione tylko od pełnionej funkcji.
    Pani z firmy A może zarabiać trzy razy więcej niż Pani z firmy B. Jeśli w firmie A brak jest wolnych wakatów, dlaczego Pani z firmy B nie zasługuje na szacunek?
    Tylko dlatego, że mniej zarabia?

  • RE: do Adelajdy

    Autor: Ciekawy-   Data: 2008-12-26, 20:19:47               Odpowiedz

    Że też chce Ci się monochromatyczny odpisywać...:)

  • RE: ODPOWIEDŹ

    Autor: India   Data: 2008-12-27, 12:31:35               Odpowiedz




    Słowa Adelajdy :

    Mają prawo! Jeżeli tylko uczciwe rozwijali się materialnie i przy tym dorobili, dzięki inteligencji i uzdolnieniom, to powinni czuć się lepsi... bo są lepsi.




    Mało znam takich co dorobili sie własna praca....
    i uczciwie :)

    A tak na maginesie ...mało jest ksiezy biednych :) no chyba ze misjonarz :)




  • RE: ODPOWIEDŹ

    Autor: MERIS   Data: 2008-12-29, 13:15:41               Odpowiedz


    "Mają prawo! Jeżeli tylko uczciwe rozwijali się materialnie i przy tym dorobili, dzięki inteligencji i uzdolnieniom, to powinni czuć się lepsi... bo są lepsi."

    dokładnie.
    W polsce jest niewielu takich ludzi, bo chaty stoja za gruba kase postawione, ale czy za uczciwie zarobioną>
    Dlatego wszystkim uczciwie zarabiajacym, starajacym sie, ambitnym ludziom- wielki szacunek.

  • do centki

    Autor: Idziak   Data: 2009-01-02, 00:14:59               Odpowiedz

    centka jesteś ciemną osobą..... Niech sobie dalej biedota liczy na szacunek ale jedno jest pewne... na szacunek trzeba sobie zapracować... postarać się..a nie oczekiwac łatwego mianowania autorytetem za to że odbębnią robotę. Nie szanuje biedoty bo nie ma za co ich podziwiac. Jak sie postarasz to i bedziesz w przyszlosci wiecej zarabiac a i szacunku się dochrapiesz. Ale wszystko wymaga poswiecenia..heeh nie mozna nic nie robic i oczekiwac podziwu. Sa ludzie ktorzy swoj majatek zawdzieczaja wielkiemu poświęceniu i zaangażowaniu. Oni zawsze bardziej poswiecaja sie niz ci biedniejsi... wiec to im nalezy sie podziw i szacunek,a jezeli ty sie poswiecasz w mniejszym stopniu to tez masz szacunek ale mniejszy, stosowny do twoich poświęceń i nie moze cie to bulwersowac. A chcesz wiekszy? To co za problem? Postaraj sie o niego... Do tkwienia na jednym poziomie nikt nie przymusza.


  • Odpowiedź do monochromatycznego

    Autor: adelajda   Data: 2009-01-02, 14:10:02               Odpowiedz

    Odpowiedź do monochromatycznego

    Uważam twój sposób myślenia uzewnętrzniany wypowiedziami za techniczny bez zdolności głębszego wnikania w temat także bazujący na utartych sloganach, mylnych informacjach bez znajomości rzeczy od środka.
    Próbujesz dokonywać analiz z punktu widzenia obserwatora - czyli bezstronnego, nie reprezentującego żadnej ze stron.
    Jednak widać z psychologii wypowiedzi iż reprezentujesz tę stronę z problemami która co godzinę zadaje sobie pytanie: dlaczego moje teorie nie mają pokrycia w rzeczywistości - taki mądry ze mnie człowiek a jednak nic mi nie wyszło co mógłbym odnieść jako sukces - ani nie mam osiągnięć zawodowych, ani sławy, ani bogaty nie jestem, być może i nie kochany.
    Dlaczego?
    Dlatego iż twój charakter nie może poradzić sobie z pochyleniem głowy i przyznaniem komukolwiek i w czymkolwiek racji, odrzucenie wszystkich autorytetów poza strzępami medialnych informacji musi stworzyć z ciebie życiowego outsidera.
    Nadto cel twych wypowiedzi nie wynika z czystej analizy rzeczy, lecz jest powodowany potrzebą dominacji wynikającą z braku dowartościowania.
    A tak się nigdy nie dowartościujesz tylko na chwilę czytając własne wypociny ale po rozejrzeniu się wokoło demony niższości powracają i jest ci źle.
    To twój portret psychologiczny.
    Szczerze współczuję i radzę uwierzyć we własne siły, więcej zastosować inicjatywy i oprzeć się na jakichś uznanych autorytetach odrzucając pychę własnego ja.
    Nie piszę tego złośliwie tylko to się nasunęło samo po analizie twoich wypowiedzi.
    1. Stosujesz zasadę aby mówić właściwie ale odbiegając od tematu tworząc wrażenie że ty masz rację więc poprzednik jej nie ma. Jednakże jest to tylko socjotechnika dla pierwszoklasistów - każdy widzi że piszesz w oparciu o inne przypadki i inne tematy poruszasz choć mieszczące się w tej samej grupie.
    2. Stosujesz technikę dezinformacji pisząc sprzeczne ze sobą informacje zagrzebane w ilości przekazanych słów.
    3. Zmieniasz kontekst wypowiedzi i nadajesz inne tło przez co cały twój wywód nie ma odpowiedniego odniesienia a więc jest bezwartościowy.

    Parę przykładów:
    Gdy piszę o ludziach, którzy z wyboru żyją w ubóstwie, bo wszelka inicjatywa i poświęcenie jest im nie miłe i przez to cierpią niedostatek zasługując na brak szacunku - to mam na myśli zdrowych fizycznie ludzi a nie pokrzywdzonych przez los.
    Szacunek określam jako ocenę wartości osoby - trzeba na niego zapracować i jednym z kryteriów do przyznania szacunku jest dążność do poświęceń np. dla bliskich gdzie najpierw wybór braku wykształcenia spowodował źle płatną pracę, niechęć dostosowawczą aby to zmienić, wybór życia konsumpcyjnego w formie koniec pracy teraz kanapa telewizor bo mi się to należy i szacunek też na równi z tym co po pracy uczy się, lub pracuje dodatkowo i jego status jest lepszy a rodzina nie cierpi ubóstwa.

    - Na takie teksty odpowiadasz o pasji np. wolontariusza - zejście z tematu - a swoją drogą wolontariusz to człowiek jak sama nazwa wskazuje poświęcający się za darmo. A opiekun w hospicjum to praca a nie wolontariat.
    Wielość słów, wielość wątków - typowy chaos aby nie dojść do uznania faktów ukazanych w wąskim zakresie.
    - Bogactwo to owoc zaradności i poświęcenia - piszesz bzdura bo nie czytasz dokładnie i dywagujesz od tego tworząc filozofię na własny użytek.
    Słowa zaradność, poświęcenie tu określają bogactwo tylko w ten sposób nabyte bo wcześniejsza wypowiedź o szacunku i jego kryteriach do tego dążyła a nie bogactwo w sensie ogólnym (z możliwością kradzieży, na skutek nieuczciwych związków bądź administrowanie finansem już nabytym). Widzisz sam jak pomijasz kontekst.
    Dwoje mówi na ten sam temat a się sprzeczają donośnie - bo jeden mówi o gruszy a drugi odpowiada o gruszce.
    Ty to tworzysz więc masz cel.
    Pochwalam osobę za poświęcenie, która osiągnęła dużo bez niczyjej pomocy a ty jej to próbujesz odebrać - niskie pobudki i spory problem osobowościowy.
    W treściach wypowiedzi także ukazujesz brak wiedzy i praktyki bazując na zasłyszanych frazesach z przekazów medialnych a fakt medialny to nie musi być fakt autentyczny.
    Np. kryzys ekonomiczny - już do tego doszedłeś a myślę że skończysz na stworzeniu świata.
    Poza tym kryzys wcale teraz nie powstał - teraz tylko został ogłoszony. Mógł być ogłoszony zarówno 20 lat temu jak i za 20 lat.
    Kryzys powstał gdy zaczęto drukować papierki bez pokrycia w złocie i tylko ustalano procent ile można dodrukować aby funkcjonowały rynki a cyfry istniały w rzeczywistości wirtualnej. Można jeszcze drukować tak wiele lat podnosząc procent umowny lub przestać w dowolnym momencie.
    Dobrzy ekonomiści o tym wiedzieli zawsze - ogłoszono kryzys - widocznie jest takie zapotrzebowanie polityczne. Zresztą jeżeli bazujesz na przekazach medialnych to niewątpliwie czytałeś że autorytet jakim jest L Wałęsa - należy grona do Rady Mędrców Europy wypowiedział się "kryzys ? jaki kryzys, ktoś nam puścił bąka"
    - Brak wiedzy nawet w oparciu na ostatnim bastionie autorytarnym jaki sobie zostawiłeś tj. mass media.
    Szkoda czasu na kolejną polemikę - moja rada zajmij się czymś konstruktywnym bo się tu na forum zmarnujesz.

  • RE: Odpowiedź do monochromatycznego

    Autor: trafna   Data: 2009-01-02, 14:14:27               Odpowiedz

    adelajdo
    nudna jesteś

  • RE: do Idziaka

    Autor: centka   Data: 2009-01-02, 15:32:14               Odpowiedz

    tak, za to ty nosisz światło w sobie... nawet mnie nie znasz a oceniasz. a co do twojej wypowiedzi to... nie no po prostu ręce i biust opadają... podziw a szacunek to chyba jednak dwie różne sprawy, które mogą aczkolwiek nie muszą iść w parze...

  • RE: Odpowiedź do monochromatycznego

    Autor: emilka29   Data: 2009-01-02, 16:18:58               Odpowiedz

    sa 3 rodzaje bogatych:
    -tacy ktorzy dziedzicza po rodzicach (rodzinie)najatek
    -tacy, ktorzy sa sprytni, pewni siebie, odwazni, pzrebojowi, umiejacy zaznaczyc swoje miejsce w społeczenstwie
    -tacy, ktorzy posiadaja wrodzona bradz nabyta umiejetnosc, inteligencje do radzenia sobie w swiecie, biznesie

    Jesli zadne z tych czynników nie spełnia biedy człowiek, nigdy nie bdedzie bogaty materialnie!!!

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: bambosz   Data: 2009-01-02, 16:45:39               Odpowiedz

    Nie mam kasy, nie zamierzam wysilać się żeby mieć jej dużo.
    Nie obchodzi mnie to czy ktoś z kasą mnie szanuję.
    Jestem leniwy i wygodny , i centralnie olewam wszytko.
    Ale czemu mam szanować kogoś kto ma kasę?
    Co mnie to obchodzi ?
    Tak czytam co Adelajda piszę i mam wrażenie że jej chodzi o to żebym szanował bogatych ludzi --ale po co?

  • RE: Odpowiedź do monochromatycznego

    Autor: jutine   Data: 2009-01-02, 18:20:24               Odpowiedz

    Ona nie tylko jest nudna ale i śmieszna.
    Tym przechwalaniem się próbuje podreperować swoje ego.
    I na tym śmiesznym pisaniu się skończy bo w rzeczywistości autorka jest szarą myszką próbującą wmówić sobie, że jest lepsza od innych. A jak się cały czas powtarza tą samą mantrę to w końcu się w to wierzy.

  • RE: Odpowiedź do monochromatycznego

    Autor: monochromatyczny   Data: 2009-01-03, 00:53:46               Odpowiedz

    Przyznam, że ciekawy portret psychologiczny :)
    Droga Adelajdo, oczywiście z Twoją oceną psychologiczną nie będę polemizował ponieważ zarzucisz mi pychę, ślepotę, brak autoanalizy ;) Z resztą to Twoje puzzle i Tobie wiadomy sposób układania, którego nie wyjaśniałaś pisząc ogólnikami bez żadnych konkretów. Nie wiem czy mam się bronić, czy załamać? Z resztą obrona byłaby bezskuteczna ponieważ zarzucisz mi zaślepienie własnym ego i chęcią dowartościowania się.
    Przyznam szczerze, że nie miałbym tyle odwagi aby na podstawie wypowiedzi wyciągnąć tak daleko idące wnioski, próby oceny mojej sytuacji finansowej, zajmowanego stanowiska, ambicji, realizacji obranych przeze mnie celów, mojego niedowartościowania, poczucia ego. To jest trochę jak wróżenie z fusów. Oczywiście musiałaś przypisać mi cechy aby układanka miała sens, ale czy to nie jest pójście na łatwiznę? Pięknie piszesz, ale nie ma tu na razie miejsca na rzeczowość.

    Cyt
    "Próbujesz dokonywać analiz z punktu widzenia obserwatora - czyli bezstronnego, nie reprezentującego żadnej ze stron."

    Ciężko jest zakwalifikować się do którejś z grup używając ogólników "bogaty" "biedny". Natali24 pisała o 700m2 kwadratowych, tu miałem punkt zaczepienia.

    ad 1
    hmm... może tak, masz moje wypowiedzi w tym wątku. Skup się na nich, wskaż konkretnie moje wypowiedzi, gdzie i kiedy manipuluje pierwszoklasistów. Pisząc o całokształcie moich wypowiedzi, piszesz o wszystkim i niczym.

    ad 2
    ponownie apeluje
    nie łatwiej podać konkrety.

    ad 3
    jakie tło?
    przez kogo ustalone?
    jeśli subiektywnie widziane jedynie przez rozmówcę (np Ciebie) czy jest jakiś sens przytaczać ten argument skoro każdy tło może postrzegać inaczej. Adelajdo nie mogę się tłumaczyć z Twoich odczuć (koloru? kształtu? tła), nikt nie może. Przypisanie wartości wypowiedzi opieram na podstawie przytoczonych argumentów.

    A teraz Twoje przykłady
    "Gdy piszę o ludziach, którzy z wyboru żyją w ubóstwie, bo wszelka inicjatywa i poświęcenie jest im nie miłe i przez to cierpią niedostatek zasługując na brak szacunku - to mam na myśli zdrowych fizycznie ludzi a nie pokrzywdzonych przez los."

    Adelajdo, używasz swojego wartościowania słów "wybór" "poświęcenie" "pokrzywdzeni przez los". Wszystko jest w porządku jeśli używasz ich odnośnie własnej osoby, natomiast problem zaczyna się tam gdzie starasz się mierząc swoją miarą oceniać innych. Każdy z nas to robi, ja też, ale pisząc to czekam na kontrargumenty aby zweryfikować swoje przekonania. Ty natomiast zamiast odwołać się do tego co piszę, atakujesz Twoją wizją mojego całokształtu wypowiedzi i analizą psychologiczną mojej osoby.
    Co do przykładu, pisałem to i muszę zrobić to jeszcze raz.
    Cytuje swój tekst który oczywiście pozostał bez echa.
    ...Jeśli uważacie, że stan posiadania jest odzwierciedleniem ciężkiej pracy i zaradności, jak radzicie sobie z ludźmi którzy zaczynając z tego miejsca co Wy osiągnęli o krocie więcej? Przecież Wy wobec nich jesteście niezaradni i kreujecie się na leniuchów i nierobów?...
    Czy rozumiesz już, że ktoś wartościując inaczej niż Ty może zarzucić Ci to samo co Ty danej grupie?
    Twoje określenie "wszelka inicjatywa i poświęcenie" dyskwalifikuje istnienie takiej osoby.

    "A opiekun w hospicjum to praca a nie wolontariat."

    racja, błędnie określiłem przykładowego opiekuna w hospicjum

    "Wielość słów, wielość wątków - typowy chaos aby nie dojść do uznania faktów ukazanych w wąskim zakresie."

    Ten argument można zarzucić każdemu, również Tobie, ale jako przyprawa do Twojej odpowiedzi, przyznam robi wrażenie w całokształcie.

    "Słowa zaradność, poświęcenie tu określają bogactwo tylko w ten sposób nabyte bo wcześniejsza wypowiedź o szacunku i jego kryteriach do tego dążyła a nie bogactwo w sensie ogólnym (z możliwością kradzieży, na skutek nieuczciwych związków bądź administrowanie finansem już nabytym). Widzisz sam jak pomijasz kontekst."

    Adelajdo przeczytaj odpowiedzi Idziaka i Natali24, zrozumiesz o czym pisałem.
    Jeszcze raz napiszę, zaradność i poświęcenie nie prowadzi zawsze do bogactwa (życia ponad stan) a więc nie można na podstawie tego oceniać innych, opieram się na przykładach z otoczenia. Tą opnię nie mogę na tym forum przypisać jako argument, ale także nikt nie jest w stanie udowodnić że zaradność i poświęcenie prowadzą zawsze do bogactwa. Zrozum, jeśli ktoś zarzuciłby mi w tej opinii brak podstaw w argumentach, w następnej odpowiedzi zapytałbym go o to samo.

    "Pochwalam osobę za poświęcenie, która osiągnęła dużo bez niczyjej pomocy a ty jej to próbujesz odebrać - niskie pobudki i spory problem osobowościowy."

    Odebrać? To ostatnia rzecz jaką chciałbym zrobić. Wierzę, że osoba która poświęceniem i zaradnością osiągnęła wyższy poziom społeczny, osiągnęła również wyższy poziom intelektualny i emocjonalny nie tłumacząc wszystkiego uproszczeniami. Osoba która prezentuje ten właśnie poziom, rozumie złożoność i jest powściągliwa w krytykowaniu tych którym się nie udało, tym którzy bali się spróbować, którzy się poddali. Biorąc pod uwagę czynniki losowe, predyspozycję i co najważniejsze(!) patrzy z rezerwą na ocenę własną miarą.

    Cyt
    "Np. kryzys ekonomiczny - już do tego doszedłeś a myślę że skończysz na stworzeniu świata.
    Poza tym kryzys wcale teraz nie powstał - teraz tylko został ogłoszony. Mógł być ogłoszony zarówno 20 lat temu jak i za 20 lat.
    Kryzys powstał gdy zaczęto drukować papierki bez pokrycia w złocie i tylko ustalano procent ile można dodrukować aby funkcjonowały rynki a cyfry istniały w rzeczywistości wirtualnej..."

    Adelajdo, kryzys to skutek "bańki finansowej", stąd mój wniosek, że z kryzysem mamy do czynienia obecnie, z przyczynami kryzysu mieliśmy do czynienia wcześniej.
    Dobrze wiesz, że nie chodzi tu o datę ogłoszenia, lecz o skutki pompowania bańki mającej swój początek w USA. A więc mówi o kryzysie wówczas, gdy występują namacalne skutki błędnych decyzji i działań, w tym wypadku instytucji finansowych.

    "- Brak wiedzy nawet w oparciu na ostatnim bastionie autorytarnym jaki sobie zostawiłeś tj. mass media.

    Napisz proszę skąd te wnioski na temat źródeł moich informacji. Skąd przekonanie o wyższości i rzetelności własnych?

    "Szkoda czasu na kolejną polemikę - moja rada zajmij się czymś konstruktywnym bo się tu na forum zmarnujesz."

    Na polemikę jest zawsze czas, póki nie dajemy się ponieść emocjom. Co do słowa "racja" którego tu użyłaś. Tu nie chodzi o rację, tu chodzi o zweryfikowanie swojego punktu widzenia, światopoglądu. Pisząc na jakimkolwiek forum, weryfikujemy swoje przekonania, poglądy, poznajemy kontrargumenty, dzięki temu małymi kroczkami jesteśmy w stanie wzmacniać własne fundamenty na których opieramy swój światopogląd.
    Adelajdo, zastanów się nad tym co napisałaś w temacie. Po co założyłaś ten wątek i jak on brzmiał w tych pustych paru zdaniach. W każdym kolejnym musiałaś się tłumaczyć o co Ci chodzi. Nie wiem po co napisałaś ten temat, wiem jedno, wprawił Cię on w zakłopotanie, ponieważ z wypowiedzi na wypowiedź starałaś się być bardzie rzeczowa.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: winx   Data: 2009-01-03, 12:53:47               Odpowiedz

    Witam Was. Dawno mnie tu nie było, bo mam ważniejsze sprawy na głowie, ale dzisiaj poświęcę Wam pare minut.TAK NAPISAŁA ADELAJDA.
    Hmmm...Pozostaje nam tylko podziękować droga Adelajdo,ze zechciałaś poświęcić Nam,hołocie swój cenny czas.Wkurzyłaś mnie!!!Jesteś zarozumiałym dziewuszyskiem,z głową "nabitą" sloganami.Pożyj trochę ,póżniej się wymądrzaj na forum.NA RAZIE MASZ MGLISTE POJĘCIE O ŻYCIU.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Idziak   Data: 2009-01-05, 19:52:13               Odpowiedz

    Wy nieudacznicy i popierdółki waszym hymnem nie jest marszałek dąbrowskiego tylko ''cienki Bolek'' he he ..co dzien rano sobie to śpiewacie.

  • rozsmieszony

    Autor: kamyk   Data: 2009-01-17, 00:56:49               Odpowiedz

    Ludzie co wy piszecie? Po pierwsze to gdzie wy macie klasę, prestiż i ambicje? Skoro jesteście tacy inteligentni tu w necie to dlaczego nie macie tej inteligencji w zarabianiu kasy? Nie macie sukcesów i jestescie biedni bo jestescie tłukami ot co. . . Nie szanuje wlasnie takich nieudaczników ktorzy nie potrafią wziac losu w swoje ręce tylko liczą ze szacunek dostaną za odbębnienie pierwszej lepszej roboty :) i skończcie z tym wymyślaniem zarzutow do pani adeljady. Bo to ze ktos krytykuje takich nierobow jak wy to nie jest nic zlego, sam od zycia nic nie dostalem tylko na wszystko sam pracuje. I z doswiadczenia wiem ze jak czlowiek chce to moze sie rozwijac i byc zaradny zyciowo. Jesteście smieszni ludzie, ja zarabiam 5900zł i jestem zadowolony. Śmiać mi się chce jak widze tych polaczków którzy zarabiają po 1000zł, na nic was nie stać, ja mogę sobie kupić fajny telewizor, mam najnowszy model komputera i niezly samochód. Moja dziewczyna zarabia koło 4800zł i razem spokojnie sobie żyjemy a wy biedoto kiście się dalej w brudzie i w waszych ciuszkach z bazaru i ciucholandu. I badzcie zli na caly swiat ze wam sie d... nie chcialo ruszyc do szkoly po wyksztalcenie:) Jesteście puści tak samo jak wasze portfele z nieudaczności.... i pamietajcie że to co dla nas bogaczy jest podlogą to dla was sufitem pustaki!!

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Tomaszz   Data: 2009-01-17, 01:15:21               Odpowiedz

    zgadzam sie kamyk. PRECZ Z PASOŻYTNICZĄ BIEDOTĄ!!!
    Chcemy zdrowego i normalnego społeczeństwa. Kto nie pracuje ten nie je. Zaszczyt być bogatym. Moim hasłem jest "bogać się albo giń próbując''.
    Wiadomo że zdolniejsi i bardziej zdeterminowani zdobywają majątek. Słabsi i mniej zdolni to zwykle lenie. Nie chcemy na nich pracować. Ludzie nie mogą wymagać równości za nic nie robienie. Dzięki nam powstają nowe miejsca pracy. Produkcja robi pieniądz, pieniądz warunkuje dobrobyt. Jeśli obserwujemy dzisiaj tak wielki postęp kultury na wszystkich polach, to dzięki intensywnemu wysiłkowi milionów mózgów i milionów rąk. Tak więc praca podnosi
    stopę i warunki życiowe. Niestety nastawiona hołota sięga do naszych kieszeni, chcą socjalu z naszych podatków.
    Dość tego. Gardze próżniakami, którzy nic nie robią i chcą pomocy państwa, bezpłatnej służby zdrowia i edukacji. . Pochwalam bogatych którzy sami za siebie płacą i nie chcą państwowej jałmużny. I kto tu kogo wyzyskuje? Ewidentnie biedota żeruje na bogatych

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: wrzosowa11   Data: 2009-01-17, 01:34:08               Odpowiedz

    "Warszawa-Smród- Brud -Trud"

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: alis28   Data: 2009-01-17, 18:37:51               Odpowiedz

    Jesli nie macie szacunku do innych, nie macie szacunku do samych siebie. Nie szanuje sie czlowieka, przez to ze jest biedny czy bogaty, szanuje sie z racji jego czlowieczenstwa.
    Serce boli jak sie czyta niektore wpisy..

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: paula55   Data: 2009-01-17, 19:56:15               Odpowiedz

    Śmiać mi się chce jak to czytam..myślałam , że wreszcie daliście spokój z tym tematem..ale nie dalej piszecie tylko nie wiem po co;/ Chcecie sie pochwalić najnowszym modelem komputrera? Swoimi zarobkami?...tak? potrzebujecie jakiegos dowartościowania...chcecie poczuć ,że jesteście lepsi bo macie więcej kasy, tak?..prosze bardzo ja należy do tej grupy nieudaczników, hołoty miejskiej czy tam nie wiem..nazwijcie to sobie jak chcecie:) I co z tego? Powinnam czuc się nieszczęśliwa? gorsza?...
    Jestesm szczęśliwa z tym co mam...i nie potrzebuje nowego komputera czy samochodu:)
    P.S macie tam te swoje dobra materialne to super cieszcie się , ale nie poniżajcie przy tym innych ludzi;/
    Pozdrawiam:)

  • RE: rozsmieszony

    Autor: wrzosowa11   Data: 2009-01-17, 20:49:40               Odpowiedz

    Bardzo Ci współczuję z powodu , że tak kiepsko zarabiasz, a masz się za przedsiębiorczego i skutecznego. Tylko 5900 plus pomoc dziewczyny? Są tacy, których rozśmiesza Twoja pensja.Ile godzin tyrasz na to? Pewnie za 20 lat pobudujesz sobie dom z pustaków , który całą okolicę będzie straszył wieżyczkami i kolumienkami a w środku najnowszy model telewizora, a przed telewizorem burak, który się uważa za lorda.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: wrzosowa11   Data: 2009-01-17, 20:55:43               Odpowiedz

    Tak , tak Tomasz stwórz więcej miejsc pracy za 1000 złotych. Proponuję też żebyś zaczął zatrudniać dzieci i więźniów politycznych z Korei Północnej!

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: daria1111   Data: 2009-01-17, 20:56:00               Odpowiedz

    Zgadzam się że trzeba się starać żeby coś osiągnąć ale Zastanawiam się nad osobami z biednych rodzin którzy się dorobili ile z tych osób pomaga rodzicom zaprasza do swojej willi z basenem i daje kluczyki do nowego mercedesa. Bo przeciez wg nich to nieudacznicy pustaki itd.

  • RE: rozsmieszony

    Autor: alis28   Data: 2009-01-17, 21:01:41               Odpowiedz

    Dobre, haha :)
    A moze dziewczyna Kamyka jest Adelajda? :)

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: luka    Data: 2009-01-17, 21:04:31               Odpowiedz

    Przestancie juz tak biedolic o innych i zajmijcie sie wlasnym pieknym,bogatym zyciem,mnozcie pieniazki,dobra materjalne itd i dajcie spokoj tym ktorzy moze niechcaa,moze niemoga,niepotrafia- jaki kolwiek jest ich powod zeby niemiec tyle ile wy macie DAJCIE JUZ IM SPOKOJ.

  • RE: rozsmieszony

    Autor: MERIS   Data: 2009-01-18, 17:06:05               Odpowiedz

    kamyk- szacun.
    Chcialabym kiedys moc napisac to co ty (tylko z perspektywy kobiety). Pozdrawiam.

  • RE: rozsmieszony

    Autor: felka4   Data: 2009-01-18, 17:18:19               Odpowiedz

    Też chciałabyś tak pluć jadem? :))) Mógłby Kamyk być taki szczęśliwy ze swoją kasą i dziewczyną. Ciekawe dlaczego nie jest? ... Ciekawe czego mu brakuje? może tzw miłości do ludzi...?

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: MERIS   Data: 2009-01-18, 17:23:46               Odpowiedz

    kamyk- pozdrawiam!

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: wanker   Data: 2009-01-18, 19:37:24               Odpowiedz

    zwiazki z obcokrajowcami to bardzo szerokie pojecie.... pomiedzy europejczykami niema takiej duzej roznicy kultorowej, tak ze jezeli pominiemy patriotyzm i tozsamosc narodowa, moze to niemic znaczenie, dzieci ze zwiazku beda biale nie bedzie problemow z wychowaniem i konfliktow miedzyrodzinnych- to samo tyczy sie tez australyyjczykow czy amerykanow pochodzenia europejskiego... jezeli interesuja kogos azjaci i bliskiego wschodu , zacznijmy od muzulmanow- czescia kultury jest podleglosc mezowi, i bicie zony jest czyms normalnym, nie wzbudz to jakichs negatywnych emocji w tej kultorze, jest jeszcze kilka niezbyt przyjemnych mankamentow ale nie bede sie rozpisywac... nastepnie chinczycy koreanczycy, japonczycy itd w tych kultorach podstawa w mlodym maluzenstwie jest oddawanie zarobkow rodzica to oni decyduja o tym oni decyduja o wszystkim... latynosi- cala ameryka lacinsak, mexyk i gdzie kolwiek ich wywialo- nie zminenia w nich postrzegania sexu jako relacji czysto przyjacielskich, nie ma to nic wspolnego z uczuciami i wytlomaczenie pojecia wiernosc tej nacji jest nie mozliwe.... moze teraz ogolnie o zwiazkach z kolorowymi- najczesciej ta kwestia interesuja sie polki reszta slowianek i w dalekim tyle cala reszta, no jezeli chcemy podtrzymywac nasza ogolno swiatowa reputacje k...wek - dlaczego nie gdzie kolwiek sie jes na swiecie gdy widzie sie np czrnego z piekna dziewczyna 99% jest to polka lub inna slowianka- przykre ale prawdziwe.. na codzie zadko mam kontakt z polakami, ale przez wzglad na moja narodowosc nasluchalam sie juz sporo.... DZIWCZYNY SZANUJCIE SIE!

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: zolzaa1   Data: 2009-01-19, 03:56:03               Odpowiedz

    Adelajdo i reszto pozerów mierzących inteligencję i pracowitość człowieka grubością jego portfela! Po pierwsze osoba, która poświęca się czemuś tylko i wyłącznie po to, żeby się wzbogadzić nigdy nie będzie w pełni spełnonia. Wiem coś o tym, ale nie dlatego, że jestem wykształcona i zamorzniejsza od przedstawicieli klasy średniej, to jest w tym momencie najmniej ważny aspekt tej kwestii. Co do autorytetów to nie oszukujmy się - opieramy swoją wiedzę na odkryciach nierzadko też starożytnych uczonych, nauka nie czyni więc zadziwiających postępów, a biznesmeni niewiele robią, by to zmienić (czyżby zbyt mało się przykładali?). Wieczne opieranie się na autorytetach też nie przyczynia się do prosperacji naukowej i myślowej społeczeństwa. A tak apropos jak wielu znasz wybitnych i bogatych naukowców? Jest multum ludzi wykształconych, oddających się bez reszty swojej pracy, która jest ich pasją, nawet gdy ta bogactwa im nie dostarcza. Biednych z wyboru, jest z pewnością dużo mniej, niż tych sakazanych na biedę, nie każdy ma bowiem swobodną możliwość kształcenia się, i tzw. dorabiania. Waluta ma taki kurs, jaki my sami jej nadamy, jeżeli rozumiesz o co mi chodzi, więc nie rozśmieszaj mnie proszę swoją elokwencją i mądrością, bo ta nawet jeżeli jest, to znikoma. I radzę czekać jak otaczający cię biznesmeni wydmuchają Cię jak wydmuszkę i nadadzą kurs dolara. Ile dziś warty jest człowiek? Proszę Cię dziecinko, nie rozśmieszaj mnie i nie pchaj się do biznesu, bo tam nie ma miejsca na takie kaczuszki. Zjedzą Cię.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: kamyk   Data: 2009-01-22, 02:50:38               Odpowiedz

    Pieniądze, a właściwie ich posiadanie, stanowią obok miłości jeden z najatrakcyjniejszych aspektów życia. Dlaczego więc z góry obniżać sobie poprzeczki i odmawiać szczęścia? Lepszy bogacz który ma poczucie spełnienia niż biedak który żyje w kompleksach i zdołowaniu. Zawiść do bogaczy nie przyniesie biedocie nic poza zgryzotą i zazdrością. Tak juz jest ze przeciętny zjadacz chleba nie potrafi a właściwie nie chce zrozumieć że bogactwo musi być efektem żmudnej, ciężkiej pracy. Zakładając, że majątek jest wyłącznie rezultatem oszustw, matactw, albo dobrego urodzenia czy szczęścia na loterii, usprawiedliwia on w ten sposób swoją bylejakość, lenistwo i brak inicjatywy, mówiąc wprost. Socjalizm a wraz z nim przekonanie o słabości jednostki i niemożności odniesienia sukcesu dominuje nadal. Typowy teksty biedoty > nie jestem bogaty bo nie odziedziczyłem spadku po rodzicach< Nie dopuszcza się nawet do głowy myśli że można zostać człowiekiem bogatym dzięki ciężkiej pracy i samodyscyplinie. A w taki właśnie sposób zdobywa majątek znakomita większość milionerów. Krytykujemy ludzi bogatych, bo są dla nas wyrzutem sumienia. Bo uświadamiają nam, że są od nas lepsi.
    I dlatego zwykli ludzie nie lubią ludzi bogatych oskarżając ich o chciwość, pazerność i bezduszność. Tak przynajmniej tę swoją niechęć usprawiedliwiają. Byłoby to zrozumiałe, gdyby bogaczami byli wyłącznie ludzie źli i nieuczciwi, czy leniwi rentierzy i dziedzice fortun zawłaszczonych w podejrzany sposób przez przodków. Tak jednak nie jest... Są ludzie którzy dorobili się majątku SAMI! Nikt im go nie podarował, nikt nie zapisał w testamencie. Ludzie ci wychowali się często w nędzy a pieniędzy dorobili się wyłącznie własną pracą, wysiłkiem i wyrzeczeniami. Mało tego, dzięki swojej pracowitości i przedsiębiorczości dają miejsce pracy milionom innych, mniej zaradnych, mniej przedsiębiorczych, czy co tu ukrywać bardziej leniwych ludzi. Dzielą się swoim bogactwem, swoją pracą z innymi, a mimo to trudno dostrzec, by spotykała ich za tę dobroczynność wdzięczność. Wciąż zarzuca im się chciwość i wyzysk. A czy wyzyskiwaczami nie jest raczej ta biedota która nic nie robi tylko siedzi na zasiłkach i oczekuje że bogaci będą ciężko tyrać po to by później płacić podatki na ich zasiłki?

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: monochromatyczny   Data: 2009-01-22, 11:55:41               Odpowiedz

    Kamyk proszę o kryteria:

    człowiek bogaty - ???
    człowiek biedny - ???

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Jean Grey   Data: 2009-01-22, 12:04:18               Odpowiedz

    Wg tradycji Islamu człowiek bogaty to ten który ma dobrą, wierną i kochającą żonę/męża ^^

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: sisi   Data: 2009-01-22, 12:06:47               Odpowiedz

    Trudno sie nie zgodzic. W oczach biednych bogaty to zarozumialec, bezdusznik i zlodziej.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: MERIS   Data: 2009-01-22, 12:48:32               Odpowiedz

    zawsze tak bedzie, biedny bedzie opluwal bogatego,ale tez szczerzyl do niego zeby w fauszywym usmiechu. Bogary bedzie plul na biednego za jego nieporadnosc i nieproduktywnosc.
    taki jest swiat- zły, ale wlasnie taki.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: monochromatyczny   Data: 2009-01-22, 15:28:15               Odpowiedz

    wszyscy używacie tych słów "bogaty" "biedny" a nikt nie pisze o kryteriach przyjętych do używania tych słów. Czyli nadal piszemy o wszystkim i o niczym.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Farfalla   Data: 2009-01-22, 15:53:32               Odpowiedz

    W swoim życiu byłam zarówno biedną i bogatą, dotyczy to wielu płaszczyzn. Zarówno tej najpopularniejszej finansowej jak i emocjonalnej, społecznej...Sądze, że stany w których się znajdowałam zależały w większym stopniu(by nie stwierdzić całkowicie)od mojego podejścia, pracy..Z perspektywy doswiadczen wiem, że najwygodniej zwalać winę na tych po drugiej stronie barykady. Ok można i tak ,..ważne tylko, by z tego wszystkiego wyciągać wnioski!!!Ponoć to my jesteśmy kowalami swojego losu...

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: kamyk   Data: 2009-01-22, 22:50:32               Odpowiedz

    Gdybyśmy spojrzeli na biednych i bogatych z bardzo wysokiego poziomu, bardzo szybko zorientujemy się, że świat biednych to świat ograniczeń, a świat bogatych to świat nieograniczonych możliwości.
    Biedni ludzie mają przekonania, które tworzą bariery. Sądzą, że ich los zależy od wielu czynników zewnętrznych. Często powtarzają, że do otworzenia swojego własnego biznesu potrzebują pieniędzy na start, że potrzebują więcej czasu, dobrego pomysłu, a biurokracja panująca w Polsce im tylko przeszkadza. Nigdy nie widzą problemu w sobie! A przecież człowiek przedsiębiorczy, ktoś kto chce w życiu osiągnąć więcej ponad przeciętność wszystkie zmiany zaczyna od siebie! Wie, że życie nie składa się z problemów z zewnątrz, ale z wyzwań, które musi sam podjąć i jeżeli będzie działał skutecznie, prędzej czy później osiągnie, to czego chce.
    Bez względu na to czy mieszkałem w Polsce, w Argentynie, czy w Stanach Zjednoczonych, miałem zawsze to, na co zasłużyłem. Dobrze wiem, że sytuacja materialna większości ludzi jest tylko rezultatem włożonej przez nich pracy, wysiłku i rozsądku. Jeśli ktoś tego nie rozumie i liczy na to, że mu państwo pomoże, jest ostatnim głupcem, który robi krzywdę i wstyd swoim dzieciom, swoim sąsiadom,a przede wszystkim sobie. Jeśli umiecie liczyć, to liczcie tylko na siebie - jest to najbardziej opłacalny sposób życia. Pozdrawiam

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Natalie24   Data: 2009-01-24, 01:30:52               Odpowiedz

    kamyk mądry wpis:)
    Ja z pewnością mogę stwierdzić, że kasa daje olbrzymi komfort psychiczny. Jeśli ktoś mówi, że pieniądze szczęścia nie dają to znaczy, że nie mial ich wystarczajaco dużo, by tego doświadczyć. Depresje, problemy spoleczne-gospodarcze to wszystko to brak kasy.
    Bardzo smieszy mnie w systemie szkolnictwa to że wyrzuca się pieniądze na różne niepotrzebne sprawy. Choćby jednakowe mundurki dla uczniów - żeby ci biedni nie widzieli, że są biedni... Co za paranoja... Czy nie lepiej te same pieniądze wydać tak, żeby zapobiec pogłębianiu się tej biedy? Na LEKCJE ZARADNOŚCI ŻYCIOWEJ? Żeby to mniej zamożne dziecko nauczyć postawy, która mu kiedyś pozwoli na godne życie? Żeby brak pieniędzy w jego dorosłym życiu nie wywoływał kompleksów, zazdrości czy nawet myśli samobójczych, tylko mobilizował do aktywności i działania?
    Myślę że jedną z ogromnych barier w wychodzeniu z biedy jest zamknięcie się na wiedzę. Ignorancja. Myślenie, że już się wszystko wie.



  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: modest11   Data: 2009-01-24, 05:59:52               Odpowiedz

    Adelajda, a ja nigdy nie , będąc dzieckiem, nie rozumiałam, dlaczego jesteśmy gorsi, tylko dlatego, że jesteśmy biedni. Wszędzie w szkole, w kościele, wśród sąsiadów, a nawet wśród dzieci. W życiu dorosłym, pracując juz w poważnej firmie, byłam tak zakompleksiona, że w pewnym momencie wydawało mi się, że to nie dla mnie miejsce. Rodzice prości, ale byliśmy szczęśliwi, tylko biedniejsi. Rodzice prości, ale nauczyli nas swoim postępowaniem, bo na wielkie słowa nie było ich "stać", że człowiek w życiu najważniejszy i tą maksymą żyję do dziś. Powiem Ci jeszcze jedno zdanie. Sąsiadka z sąsiedniej wsi tak mi powiedziała""Pani Tereniu ten się śmieje, kto się śmieje ostatni". Ci ludzie z mojej wsi nie mogli uwierzyć, że mam wykształcenie i pracuję w takiej firmie. To był koszmar, a tylko dlatego, że byliśmy biedni, nie nędzarze, ale biedni, ale szczęśliwi. Można dużo pisać.I powiem Ci, że nigdy niekomu nie zazdrościliśmy, a wręcz odwrotnie. Szklanka herbaty i kawałek chleba zawsze było dla gościa i dla żebraka, bo i tacy wtedy chodzili po wsi.Role się odwróciły. Teraz ja jestem bogatsza od ich dzieci.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: paula55   Data: 2009-01-24, 07:54:40               Odpowiedz

    posłuchajcie siebie troche..przecież nie ma bogatych bez biednych! No bo co by zrobił taki bogaty , który by trafił do szpitala-> a tam nie ma sie kto nim zajmować?..pielęgniarki mają ciężką prace a mimo to mało pieniędzy...i co? one się obijają? nie pracują ciężko?
    Wszyscy nie moga byc bogaci...ustrój na to nie pozwala...zrozumcie to wreszcie ludzie...są biedni , którzy naprawde cieżko pracują...ale i tak cos mi się zdaje , że znowusz poruszycie te swoje argumenty , że biedny- leniwy-człowiek bez ambicji- jakby chciał to by mógł..itp. bo jak widze, argumenty drugiej strony do was nie trafiają ...widzicie tylko wasze racje...ehh szkoda gadać;/

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Izka15   Data: 2009-01-24, 08:53:37               Odpowiedz

    Bez przesady... nienawidzą??? raczej nie... Większość biedaków ma lepszą sytuacje w domu niż bogaci, nie chodzi jaki dom mają, wnętrze, ale że jest ciepło rodzinne, pomoc, miłość. Dużo bogatych mają problemy zdrowotne... Wiiadomo że pieniądze są ważne... Tak jak mówiłaś, są tacy, którzy narzekają na swój los i nie mają zamiaru nic zrobić dla poprawienia sytuacji..
    Pozdrawiam:)

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: bea0505   Data: 2009-01-24, 14:35:48               Odpowiedz

    ech jeszcze dajecie sie wciągac w ten temat ,bez sensu ,Adelajda ma ,swój ,,rozum,, (hehe) i niczym ,żadnymi argumentami jej nie porzekonamy ,nie ma sensu jak ktoś ma swój ,tępy ,,światek,,i jest ograniczony do tego stopnia jak ona to szkoda na prawde waszego języka ,to cieżki przypadek i nic już jej nie pomoże !ADELAJDO i wszystkie twoje tu obecne wcielenia!,mam propozycję do ciebie załóż jakiś ZWIĄZEK BOGATYCH i tam zostań prezesem i głoś swoje chore poglądy ,,może utwórz jakieś GETTO dla bogatych ,odgrodzcie sie od wszystkich biedaków i żyjcie sobie sami ,wszyscy pierzcie ,gotujcie ,produkujcie ,uprawiajcie żywnośc ,kopulujcie ze sobą by wasza rasa była iście błękitnej szlachetnej krwi,, POWODZENIA

  • do bea

    Autor: Natalie24   Data: 2009-01-24, 16:47:48               Odpowiedz

    bea zauważ że brakuje Ci argumentów i nadrabiasz to chamstwem i złośliwościami które do niczego nie prowadzą.
    Jeżeli chcesz się wypowiadać to wypowiadaj się konstruktywnie a nie dodajesz bezowocne wpisy z których zupełnie nic nie wynika. Strata czasu.... Weź się lepiej za jakąś pozyteczną robotę, wtedy się dorobisz i nie będziezz musiała już więcej wyżywać się przez internet na ludziach, którym zawsze zazdrosciłaś. I jeżeli już wytykasz pani adelajdzie że podaje się za innych to sama też tego nie rób. Nie podawaj się za Balbinę, nie zmyślaj że jesteś bogatą kosmetyczką. Po co to robisz? Żeby udowodnić słuszność swojego zdania? Nie czaj się ani nie tchórz tylko otwarcie pokaz kim jesteś. Bo skoro bronisz biedy, to dziwne że wstydzisz się że w niej tkwisz. Przykro mi że twoim niespełnionym marzeniem jest wypowiadać się jako czlowiek bogaty, ktory ma na koncie jakies sukcesy. Pozostaje ci robić to tylko przez internet gdzie nikt nie wie kim jestes naprawde. To okropne:)Wytykasz adelajdzie, mi i innym tuaj ludziom pogardę do biedoty , a czy ty sama szanujesz innych ludzi? Na przyklad tą adelajde? Nie zauwazasz ze sama kipisz zawiścią, złoscią, prostactwem i chamstwem? Pycha to obrzydliwa cecha...zgadzam się...i tą pychę masz w sobie właśnie ty! A to dlatego że nic nie robisz żeby coś sobą reprezentować a chcesz się stawiać na równi z ludźmi który ciężką pracą coś osiagneli. Jesteś żądna takiego samego stopnia podziwu. Nie potrafisz przyjac do swiadomosci ze jestes gorszym czlowiekiem od kogos, chcesz podziwu i uznania za nic nie robienie. Twoja pycha osiągneła już wysokie stadium i radzę ci uważac abyś dalej się w niej nie pogłębiała, bo wkrótce będziesz się stawiała na równi z Bogiem. Twoim problemem w zyciu jest to że są ludzie od ciebie lepsi i o tym wiedzą. Chciałabys aby tego nie dostrzegali, chciałabyś zakryć ich sukcesy tak by nie było widać że coś więcej od ciebie osiągneli. Chcialabys byc podziwiana ale nie ma cię za co podziwiać i dlatego tak się bulwersujesz. Patrząc na twoją niezwykłą bulwersyjność i nienawisć muszę stwierdzić że ogrania mnie coś na kształt litości dla słabszego. Żal mi cię:) Jesteś politowania godną istotą:)

  • do natali 24

    Autor: Idziak   Data: 2009-01-24, 17:25:10               Odpowiedz

    wy jeszcze sie wypowiadacie:))natalie24 haha olej zazdrośników::)) nie zwracaj uwagi na ludzi którzy sami nic nie osiągnęli i starają się nas przekonać, że to nie ma sensu ... wedlug nich lepiej pracować dla kogoś i mieć male dochody lub to napewno się nie uda do tego potrzebne są znajomości i duże pieniądze :)) większość społeczeństwa na świecie tak myśli dlatego ludzi bogatych i wolnych finansowo jak i spełnionych życiowo jest zaledwie 10% :P troche lepiej wygląda to w krajach bardziej rozwiniętych jak np Japonia w ktorej 80% to biznesmeni... dlatego Japonia jest najbardziej rozwinięta technicznie... Tam mentalność jest dużo lepsza.
    Dobrze jest patrzec na tych co osiągnęli sukces i podążac w podobnym kierunku a nie brac przykładu z osób wiecznie narzekających i siedzących przy łodzieju czasu czyli TV.

  • RE: do natali 24

    Autor: alis28   Data: 2009-01-24, 17:48:01               Odpowiedz

    Ciekawe jest dla mnie co dla Natalie24, Idziala czy Adelajdy figuruje na pierwszych miejscach ich systemu wartosci..
    Wiecie czym jest ogolnie pojeta MILOSC do blizniego? Zaznaliscie prawdziwej milosci?
    Smutno sie robi czytajac wasze posty.

  • RE: do natali 24

    Autor: bea0505   Data: 2009-01-24, 18:00:56               Odpowiedz

    Autorko tego poronionego wątku mówisz ,że ja to Balbina ,no ,no ciekawe i kto jeszcze co? argumenty były z mojej strony ale ty jesteś za tepa ,by je zrozumieć,albo sie przy nich zatrzyma,c ,a tak swoją drogą to juz ci sie osobowości pomieszały -tyle ich stworzyłaś ta Natalia to przecież miała byc głupiutka od misia i misia i ileś tam set metrów mieszkania ............przeczytaj sobie jeszcze raz co tu i pod jaką postacią reprezentowałaś ,nie mierz innych sowją miarką ,nic dziewczyno o mnie nie wiesz ,ale stwarzaj sobie co chcesz w swojej głowie na mój temat ,mało mnie to obchodzi,zrobiłaś z tego portalu śmietnisko wpisując takie tematy ,biedna jesteś wiesz bardzo biedna duchowo ! ZEGNAM!

  • RE: do natali 24

    Autor: alis28   Data: 2009-01-24, 18:08:11               Odpowiedz

    To prawda bea, zebralo sie sporo biedoty duchowej na tym watku. Okaleczone systemy wartosci.

  • Pytanie

    Autor: alis28   Data: 2009-01-24, 18:13:00               Odpowiedz

    Adelajdo, Natalie24, Idziak, czy bylibyscie w stanie pokochac wspaniala,wartosciowa lecz biedna osobe?

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Natalie24   Data: 2009-01-24, 18:40:13               Odpowiedz

    W takim razie Jezusowi też musisz zarzucić brak milosci do ludzi bo przeciez nie przyszedł na ziemie po to by nas głaskac po głowach tylko nauczac nas i napominać, uswiadamiac nasze zle podejscia do zycia.
    Tak samo ja nie mam zamiaru żadnego biedaka głaskać po główce i udawać że jest okey jeśli postepuje w życiu źle.
    Mylisz szacunek z miłością. Ja miłować mogę biednych ale nie szanować. Miłość to chęć czyjegoś dobra, naprowadzanie na lepszą drogę życia, uświadamianie w ułomnosciach w celu jego poprawy. A szanowac to uznawac jego zasady i podziwiac. Miłość a szacunek to dwie różne rzeczy i jedno z drugim nie zawsze idzie w parze. Zeby zasługiwać na podziw to trzeba reprezentowac sobą walory, które są godne podziwu a nie wymagać łatwego mianowania autorytetem za nic... Hah... Co do systemu wartosci to nie wypowiadam się za innych ale z tego co pamiętam to nikt tutaj z nas nie okreslil sukcesow zawodowych jako jedyną i najwazniejsza wartośc życia tylko jedną z ważniejszych. To jest roznica.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: MERIS   Data: 2009-01-24, 20:16:49               Odpowiedz

    Zyjemy w swiecie, gdzie bardzo liczy sie pieniadz-na kazdej plaszczyznie. Dziwie się ze niektorzy nie potrafia sie do tego przyznac a wrecz zaprzeczaja! to bardzo fajny watek i wiele pokazuje.Kazdy z nas pracuje aby MIEC, jak nie ma to wpada we frustracje, moze nawet stany depresyjne i zalamania nerwowe. Niektorzy tlumacza sobie, ze to nie jest najwazniejsze, ze mozna robic zakupy w BIEDRONCE i cieszyc sie zyciem. Ja unikam wychodzenia na moje osiedle. nie moge patrzec na te smutne twarze, szarych ludzi. Zyje, tu, mam tu dom i wszystko co dla mnie wazne ale mentalnie odcinam sie od nich, nie zyje z tymi biednymi (nawet nie tyle finansowo co mentalnie) ludzikami. To okropne i straszne. Tylko w tym kraju jest tak ze patrzysz na innych i odwracasz wzrok. Wiekszosc z nas tak ma, ale oczywiscie niewielu sie przyzna...

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: felka4   Data: 2009-01-24, 20:23:31               Odpowiedz

    Współczuję. Zbliżasz się do stanu depresyjnego czy fobii społecznej?... :)

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: MERIS   Data: 2009-01-24, 20:28:03               Odpowiedz

    czego wspolczujesz? zycia w szarzyźnie? sobie wspolczuj. przy okazji. Albo ja tobie, a ty mnie. Bedzie po rowno...

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: monochromatyczny   Data: 2009-01-24, 21:26:14               Odpowiedz

    Widzisz Felka, albo się z nimi zgadzasz albo jesteś szarą i biedną myszką. Inaczej życie by ich bolało. Znaleźli swój kącik żalów, niech piszą...

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Ciekawy-   Data: 2009-01-24, 21:38:25               Odpowiedz

    meris...mieszkasz wśród biedaków?hmm...sa przecież osiedla dla "elit":)więc albo wmawiasz sobie że jesteś "lepsza" od nich albo lubisz się tak męczyć mieszkając obok szarych ludzi...:)

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: alis28   Data: 2009-01-24, 22:18:48               Odpowiedz

    Natalie24, czy w takim razie mozna powiedziec, ze kochamy druga osobe, jesli jej nie szanujemy?
    Czy szacunek nie jest jednym z fundamentow milosci?

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Natalie24   Data: 2009-01-24, 22:45:43               Odpowiedz

    Ciekawy, nie zaczepiaj MERIS. Może mieszka w takiej beznadziejnej dzielnicy bo po prostu aktualnie sytuacja materialna jej nie pozwala zamieszkac gdzieś indziej, ale wiedz że skoro jest ambitna, ma wizje na przyszłość i podejmuje działania ku poprawie swojego życia to napewno kiedyś wyniesie się z tej dzielnicy w takie miejsce, gdzie będą zamieszkiwać ludzie normalni. Ja tak zrobiłam i uważam to za dobry krok. Wyprowadziłam się i pozrywałam kontakty. Po roku spotkałam się z dawnymi znajomymi i zauważam, ze nie mamy wspólnych tematów. Ich ograniczone spojrzenie na świat prowadzi tylko do narzekania, a to nie moja działka. Bo ja obracam się wśród ludzi sukcesu, którzy mają zupełnie inną mentalność. Znają oni smak trudu, ale znają także smak owoców własnej pracy. Co do tych ludzi z ponurymi minami to większosć z nich po prostu nie da sobie pomóc. Uważają ze sa najmądrzejsi, pomimo tego ze kompletnie nic w życiu nie osiągneli. Każda rada czy krytyka skierowana do nich uraża ich alter ego. Totalna odporność na wiedzę.

  • do alis28

    Autor: Natalie24   Data: 2009-01-24, 22:57:28               Odpowiedz

    pytasz czy można kogoś kochac jednocześnie go nie szanujac? No jasne! I jeżeli znasz życie to powinnaś wiedzieć ze daje ono na tę tezę wielokrotnie dowody... Np mąż bardzo kocha swoją żonę która sprzedaje się na trasie. Gardzi nią, gdyż jej czyny go odrażają, brzydzą i bolą, ale jednak kocha ją i chce jej dobra.... Tu masz przykład gdzie miłość idzie w parze z brakiem szacunku.... Takich przykladow mozna mnożyć.

  • RE: do alis28

    Autor: Natalie24   Data: 2009-01-24, 23:19:50               Odpowiedz

    Alis proszę cię nie badz dzieckiem.... Jeżeli w twoim przekonaniu milosc polega na przymykaniu oczu na czyjes wady no to w takim razie należałoby bić brawo złodziejom, mordercom i innym elementom społeczeństwa gdyż jakikolwiek objaw braku szacunku uznany by był za brak miłości do blizniego. Dla mnie facet ktory nie dąży do poprawy sytuacji materialnej i bez skrupulow pozwala by żona łożyła na jego wydatki i tyrała na niego to jest poprostu niczym innym jak pasożytem, czlowiekiem bezużytecznym. Jak byś nazwała meża który mysli tylko o tym aby obejrzeć tv i napełnić swój brzuch, jak nie egoistą? A nawet jeśli pracuje to dlaczego miałby uczepić się pierwszej lepszej pracy i odbębniać ją zamiast dążyc do tego aby miec jeszcze lepszą? Ja wolę męza który będzie moje dzieci hojnie obdarowywał prezentami pod choinkę a nie byle czym. Jezeli mamy sie dla kogos poswiecac to robmy to z sercem a nie na odczep sie. adeljada cos chyba o tym pisala

  • RE: do alis28

    Autor: bea0505   Data: 2009-01-24, 23:22:24               Odpowiedz

    natalie ,czy to ty czy nie ty? hihi Adelajdo zobacz jak szybko zapomniałaś ,kim miała być Natalie :...,,Cassie,a ja popieram adelajdę. Mam 24 lata ,mój Misio ma 28,mieszkamy od roku w domu o pow 900m kw z kortem tenisowym i basenem.Mój Misio jeżdzi BMW 645,ja Mercedesem C coupe,na wakacje jeżdzimy 4 razy w roku,dziennie wydajemy średnio 700-800 zł(...) nagle z takiej ,,Barbi,, z Kenem ,Natali w ciągu miesiąca przerodziła sie w stylu pisania i poglądach w Adelajde ,ech coś nie wyszło co? powinnaś sobie to jakoś posegregować przy jakim nicku jaka miała być osobowośc!wszystko dziewczyno ci sie pomieszało ....

  • yhrsyh

    Autor: Idziak   Data: 2009-01-25, 01:15:00               Odpowiedz

    bea idź spać nudna jesteś.

  • do adelajdy

    Autor: Idziak   Data: 2009-01-25, 01:17:53               Odpowiedz

    Adelajdo szkoda ze tak rzadko odpisujesz , chce Ci powiedziec ze bardzo zaimponowala mi twoja inteligencja , oczytanie i caly twoj punkt widzenia. I chcialem sie zapytac czy masz może jakies fotki w internecie bo chcialem zobaczyc twoje oblicze.. ps. masz chlopaka może?

  • RE: do adelajdy

    Autor: monochromatyczny   Data: 2009-01-25, 14:29:10               Odpowiedz

    Musisz być bardzo samotna(y). Zakładasz kilkanaście nicków, następnie jednym nickiem popierasz drugi...baaa... później umawiasz się z nimi na randki. Nie lepiej robić to np z misiami, a nie tu na forum? Jak zamkniesz oczy, będziesz bogaty, Twój miś również i laleczka Natali stojąca na biurku.

  • RE: do adelajdy

    Autor: bea0505   Data: 2009-01-25, 14:58:44               Odpowiedz

    hahahahahahah brawo Monochromatyczny jestem tego samego zdania ,że lidziu to też adelajdka i natali ,w wyszukiwarce jak ich wrzucić -to tylko w tym wątku głos zabierają ,takie ograniczeni czy jak ...,dziewczyna za daleko zaszła już z tymi osobowościami pomyliło sie ,że jako Adelajdka zaczeła juz pisać na nicku Natalki ,tak to bywa ,no i jeszcze adoratora sobie stworzyła Lidzi --hihihi -fajnie ma taki mały swój, ale własny światek ,ona musi byc bardzo nieszczęśliwą osobą ,żal mi takich ludzi serio!

  • RE: do adelajdy

    Autor: paula55   Data: 2009-01-25, 15:06:01               Odpowiedz

    może to przez samotnosć..może poprostu lanie wody,tak dla hecy...sama już nie wiem:)ale mimo tego , iż jest żałosna to jednak posiada raczej niespotykaną , a przez to oryginalna osobowość...:)

  • RE: do adelajdy

    Autor: MERIS   Data: 2009-01-25, 15:17:13               Odpowiedz

    Natalie masz racje oczywiscie co do mojej sytuacji. Bardzo chciałabym zamieszkac gdzies indziej i mam nadzieje za kilka lat mi sie to uda :) poki co walcze z tym wszystkim dokola, z banda prozniakow i nieudacznikow...ble...
    Nie mieszkam w jakies STRASZNEJ dzielnicy, tylko na zwyklym osiedlu w duzym miescie. Ludzie sa tu rozni, generalnie nie mam znajomych z osiedla. Ludzie z ktorymi chodzilam do podstawowki to banda pijakow i patologii, albo wiekszosc wyjechala sprzatac kible do anglii albo pija pod supermarketami i to jest ich zycie. Te pozadniejsze dziewczyny porobily sobie dzieci i z nimi tez nie mam o czym gadac, bo spedzajac dzien w osiedlowej piaskownicy, nie mozna miec wielu tematow do rozmow. Staram sie miec kilku znajomych, ale sama ich wybralam, sa to ludzie ambitni, dazacy do celu z upartoscia, czesto nie spiacy po nocach,zakuwajac do egzamonow po calym dniu pracy. Szanuje ludzi, ale niestey bardzo niewielu.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: unlucky96   Data: 2009-01-25, 20:53:17               Odpowiedz

    Moim zdaniem wzajemna nienawiść pomiędzy warstwą bogatych a biednych wynika tylko i wyłącznie ze swoistego konformizmu. W końcu zawsze ludzie mają wpierw tendencję do utożsamienia się z własną grupą i negacji wszystkich pozostałych. Toteż biedni z jednej storny narzekają na swój los, z drugiej w końcu utożsamiają się z nim i zawistnie odnoszą się do osób bogatszych, jednocześnie wykazując sporą dozę tolerancji dla ludzi, którzy choćby nie wiadomo jak byli ohydni, to jednak z racji przynależności do tej samej kasy biedaków są "sami swoi".

  • MERIS

    Autor: Natalie24   Data: 2009-01-25, 20:58:03               Odpowiedz

    MERIS heheh ja tez mam szacunek do ludzi ale do tych ktorych faktycznie mozna nazwac ludzmi. Wole miec waskie grono znajomych czy przyjaciol na poziomie niz otaczac sie całym stadem baranow. Bardzo mnie bawi podejscie do zycia ludzi ktorzy uwazaja ze bogactwo samo powinno do nich przyjsc. Zeby je miec to trzeba po nie siegnac... nie mowie ze to takie proste. W takiej sytuacji trzeba miec partnera ktory jest prawdziwym przyjacielem i oparciem w dazeniach a nie dodatkowym obciazeniem co tylko narzeka na los. Podobienstwo charakterow i pogladow wymagana

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: monochromatyczny   Data: 2009-01-25, 22:13:24               Odpowiedz

    unlucky96
    Nie ma żadnej nienawiści. Uprzedzenia są do danych cech ludzkich które zdarzają się w jednej jak i drugiej warstwie. Adelajda wzięła się za temat nie tak jak trzeba.
    Po drugie, kwestia o jakiej biedzie i o jakim bogactwie się mówi. Wszyscy sypią ogólnikami a sami nie wiedzą o czym piszą.
    Zauważ jedno unlucky96 "BOGACI z deklaracji :)" którzy wojują w tym temacie zarzucają generalizowanie i nienawiść biednych wobec nich, w jaki sposób? a no w taki, że sami generalizują i wszystkich biednych wrzucają do jednego worka. Adelajda chciała wywyższyć ludzi ambitnych i skrytykować lenistwo, niestety nie udało się jej zacząć tematu z tego podziału, niepotrzebnie przypisując i dzieląc ludzi poprzez zasobność portfela. Później zamiast drążyć sens, zaczęła się tłumaczyć o co jej chodziło.
    Nie zgodzę się z Tobą, że mniej zamożna część społeczeństwa utożsamia się ze sobą, przeciętny Kowalski chcę wyróżnienia, przewagi nad sąsiadem, wyższości. Utożsamiają się ze sobą Ci którzy podziału nie widzą, nie żywią na wzajem do siebie urazy.

    Dla mnie biedni są Ci którzy konstruują własny światopogląd na podstawie uproszczeń, czasem gdy mają trochę szczęścia życie weryfikuje te poglądy. Najgorzej mają Ci którzy bronią światopoglądu mimo wszystko, są ślepi na kontrargumenty skupiając się tylko na ich autorze próbując go ośmieszyć lub przypisać cechy na wyrost, które dadzą "bezpieczeństwo" ich wizji świata.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: unlucky96   Data: 2009-01-25, 22:33:54               Odpowiedz

    Moje stanowisko może rzeczywiście być nieco spaczone, gdyż sam wywodze się z takiej "biednej" rodziny i - choć siebie uważam za wyjątek - to jednak w swojej rodzinie oraz pośród jej znajomych nidgy nie dostrzegałem jakichś większych ambicji - owszem, każdy chciał być bogatszy - ale np. poprzez wygranie na loterii, a nie własny zapał do poprawiania swego losu. Większości ludzi biednych jakich znam nie zależy na nauce, ciągłym rozwijaniu się, chodzeniu do teatru, muzeum, itp., tylko właśnie na tym, by nie martwić się, czy będzie co "żryć" - mieszkać w willi z basenem, oglądać kicz w tv i nic już nie robić. Inteligentne i artystycznie uwrażliwione jednostki są pośród ludzi biednych znacznie większym wyjątkiem, niż w przypadku lepiej prosperujących środowisk.

    I może Kowalski chce mieć lepiej od innych, ale on nie ma ambicji by być "lepszym" od innych i z moim obserwacji wynika, że utożsamianie się z ludźmi o podobnym zasobie portfela w dość sporym stopniu jednak występuje.

  • RE: do alis28

    Autor: alis28   Data: 2009-01-26, 01:26:24               Odpowiedz

    Natalie, nigdzie nie napisalam, ze milosc polega na przymykaniu oczu na czyjes wady. Odnosnie szacunku - aby moc szanowac innych ludzi, nalezy szanowac siebie i wlasne granice i wartosci(a tylko wtedy mozna szanowac innych oraz ich wartosci i granice).
    Moze powiem cos wiecej o sobie. Mieszkam w Hiszpanii od 5 lat, wyjechalam tu na studia, zakochalam sie i zamierzam tu zostac.
    ogolne wrazenie - nie ma problemow dotyczacych sfery materialnej. I nikt "nie przesila sie" sie w pracy. Powiedzialabym tez, ze dosc niski poziom ksztalcenia, wiekszosc ludzi nie zna jezyka obcego. Wszystko mozna zrobic "ma&ntilde;ana" (tlum. jutro).
    Rozmawialam ostatnio z kolezanka z Polski przez skype, ktora twierdzi, iz zeby cos osiagnac trzeba przesiadywac caly dzien w pracy. Hmm.. czyli zyje po to zeby pracowac? A nie powinno byc na odwrot - pracowac po to zeby zyc i cieszyc sie zyciem ?
    Dodam tez, ze w Polsce wyczuwalam bardzo silna rywalizacje i zawisc. Tutaj - bezinteresowna pomoc i zyczliwosc. Wina mentalnosci czy tez sytuacji ekonomicznej? A moze jeszcze inna kwestia?

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Idziak   Data: 2009-01-26, 12:27:38               Odpowiedz

    Brawo unlucky96! bardzo mądrze napisane

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Idziak   Data: 2009-01-26, 12:31:02               Odpowiedz

    monochromatyczny masz jakieś kompleksy? Jesteś życiowym nieudacznikiem? Chyba tak bo gdybys mial jakies sukcesy to bys był w temacie a widocznie jedyne na co ciebie stac to praca w hospicjum i podcieranie dupy starym ludziom.... to jest ta twoja pasja :-)

  • Do Balbina40

    Autor: Kamilla   Data: 2009-01-26, 12:49:07               Odpowiedz

    hej balbina40 kiedys pisalas ze masz w rodzinie takich bogatych kuzynow którzy mieli w życiu wszystko co chcieli a jednak nie zaznali milosci od rodzicow i cierpia z tego powodu..o co chodzilo??

  • RE: do Kamilla

    Autor: bea0505   Data: 2009-01-26, 14:25:49               Odpowiedz

    to nie Balbina pisała o tych kuzynach tylko ja !a czy nic ci nie mówi przypadkiem mój nick Bea0505 i z trójmiasta?

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: paula55   Data: 2009-01-26, 14:40:36               Odpowiedz

    Idziak popatrz na wpisy monochroma a twoje..on pisze, niobrażając przy tym nikogo i nie ucieka się do chamstwa..jak ty:)

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: monochromatyczny   Data: 2009-01-26, 15:19:54               Odpowiedz

    mam rozumieć, że Twoja wypowiedź to dowód zaradności inteligencji i ambicji który osiągnąłeś ciężką pracą. Jeśli jak to udowadniasz poziom zasobności portfela można mierzyć poziomem inteligencji to z tym poziomem kultury wypowiedzi można poddać pod wątpliwość posiadanie przez Ciebie portfela.

    Pozdrawiam

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: monochromatyczny   Data: 2009-01-26, 19:44:39               Odpowiedz

    Stojąc przy jednym brzegu wielkiego jeziora w motorówce łatwiej jest wypatrywać (jako osiągalny) drugi brzeg, niż czyniąc to samo w łódce z wiosłami zwłaszcza gdy wiatr wieje w przeciwną stronę niż kierunek podróży. Sukcesem jest posiadać ambicje dotarcia do drugiego brzegu ale błędem jest ocenianie ich braku lub porównywanie realizacji ambicji osoby z motorówki i łódki z wiosłami. A więc nie można mierzyć tą samą miarą i poddawać jednej skali oceny.

    Jeszcze trudniej jest płynąć łódką tym, którym nikt nie pokazał jak to robić, zniechęcając opowieściami że to niemożliwe, że sami o tym marzyli, próbowali, niestety bezskutecznie. Z czasem po tylu złych przykładach i otaczającej bezsilności sami zaczynają być negatywnym przykładem dla swoich dzieci i błędne koło się zamyka.
    Na tym etapie rozumie intencje autora wątku, niestety kompletnie nie trafiona jest droga do osiągnięciach owych intencji.

    Oczywiście ten przysłowiowy drugi brzeg to nie grubość portfela bo to jest śmieszne, lecz realizowanie siebie, własnych pasji i zamierzonych celów.
    Sposób i cel życia to również kwestia gustu,a o gustach się nie rozmawia. Dlatego można postawić znak równości w pożałowaniu dla tych którzy upraszczają wrzucając bogatych do jednego worka jak i tym którzy robią to samo z biednymi mierząc swoją miarą.

    Nowak który od dziecka bierze prywatne lekcję, dużo podróżuje, rozwija bez ograniczeń swoje pasje, języki obce, który wysyłany jest do najlepszych szkół, zaopatrywany w najlepsze pomoce naukowe realizuje łatwiej swoje ambicje niż Kowalski który w zasadzie nie może się pochwalić żadnym z powyższych możliwości. Sukcesem jest gdy już je posiada, kwestia samozaparcia i szczęścia i jak bardzo ważnej pomocy "kibicujących rodziców". Nie można bezkrytycznie i bezwarunkowo oceniać kogoś kto posiada mniejsze ambicje nie biorąc pod uwagę warunków w jakich one się rodziły.

    Z tego co piszesz, wiele obserwujesz. W poniższym linku możesz poszerzyć swoją skalę miary i obserwacji.
    http://pl.youtube.com/watch?v=_Ld6aiyahXs
    Pozostałe części znajdziesz w wyszukiwarce youtube, jest ich chyba 7.

  • Monochromatyczny

    Autor: Natalie24   Data: 2009-01-26, 22:42:03               Odpowiedz

    Monochormatyczny nie widzisz ze caly czas omijasz sedno sprawy?Dla usprawiedliwienia ludzi biednych caly czas porownujesz ich z tymi którzy mieli lepszy start pod względem finansowym, rodziców którzy rozwijali w ich pasje, i tym podobne. Dlaczego nie porównujesz ich z tymi, nad którymi też rodzice nie pracowali i też zaczynali od zera, mieli te same utrudnienia, a jednak udało im się wybić i dostać na szczyt finansowy?
    Chcesz powiedziec ze poszczescilo im sie? Ze spadlo im to jak manna z nieba? W takim razie domniemywam, ze miales bardzo trudne dziecinstwo ktore odbilo pietno na Twoim doroslym zyciu. I bardzo nam przykro iz twoi rodzice nie poswiecili Ci tyle uwagi i poswiecenia, ze w konsekwencji tego nie potrafisz sie odnalezc w swiecie ludzi sukcesu. Tylko nie zapomnij o jednym. Receptą na sukces nie jest usprawiedliwianie bledow, ale dostrzeganie ich i redukowanie. Kiedy mozesz redukowac? Kiedy zdejmiesz klapki z oczu i postawisz przed soba autorytety. Ps. ile Ty masz lat, aby siedziec na tego typu stronach? Jezeli masz powyzej 27 lat i tracisz czas na siedzenie w internecie i filozofowanie, to nie mam pytań. W takim wypadku nie dziwie sie, ze nic nie osiagnales.

  • RE: Monochromatyczny

    Autor: Natalie24   Data: 2009-01-26, 23:11:14               Odpowiedz

    A poza tym jesli juz chcesz wypowiadac sie o pasjach to zastanow sie głebiej bo wypisujesz bzdury i sie osmieszasz. Stwierdzenie ze czlowiek osiaga sukces tylko wtedy gdy robi to co lubi i w czym sie dobrze czuje jest zupelnie bez sensu gdyz podazajac takim tokiem rozumowania nalezaloby zwykla sprzataczke albo woźną ze szkoly potraktowac jako czlowieka sukcesu. Znalam taka osobe, ktorej marzeniem bylo byc sprzataczka. A co powiesz o tych, ktorzy trudnią sie wywozem smieci, szamba? Uwazasz, ze robia to z pasja? Nie oszukujmy sie, ludzie ktorzy robia cos z pasja to wyjatki, wiekszosc spoleczenstwa robi wszystko pod przymusem, z kwaśną miną, z niechęcią, chceliby lepszej pracy i bardziej platnej ale brak inicjatywy bierze gorę. A co do pracy w hospicjum to na pewno bardziej będę cenic tego kto otworzy wlasne i zatrudni wlasnych pracownikow...i jak juz ktos powiedzial prawie w kazdej dziedzinie mozna majatek zbic. A co do tego o jakim bogactwie mowie to ja bynajmniej mam na mysli takich ludzi, ktorzy w 4 lata zarabiaja chociażby pol miliona zlotych.

  • RE: Monochromatyczny

    Autor: monochromatyczny   Data: 2009-01-26, 23:28:30               Odpowiedz

    Ile jeszcze przypiszesz mi cech, abym pasował to Twojego profilu. Skrajne przykłady Kowalskiego i Nowaka miały tylko obrazować błąd w ocenie stosując tą samą miarę.

    Dlaczego uważasz że Twój sukces jest sukcesem dla drugiego człowieka?
    Dlaczego oceniasz go u innych poprzez realizowanie celów, które Ty wybrałaś(łeś) jako najbardziej istotne?
    Dlaczego potrzebujesz uznania dla swoich celów w otoczeniu aby czuć się pewnie i mieć siłę aby je realizować?
    Dlaczego nie masz miejsca na szacunek dla tych którzy odrzucają pogoń za pieniądzem jako miernikiem sukcesu z wyboru a nie z kolei losu?

    Czas na strony "poświęcam?" "tracę?" kwestia punktu widzenia.

    A teraz przejdę do głupich pytań na głupie stwierdzenia:
    - skąd wnioski, że nic nie osiągnąłem?
    - skąd wnioski, że pochodzę z takiej a nie innej rodziny?
    - czy przypisywanie z księżyca cech daje Ci opaskę na oczy aby nie widzieć argumentów?
    - skąd magiczny wiek 27?
    - czy pisanie o "takiej stronie" na "tej właśnie stronie" w negatywnym wydźwięku nie jest pewnym nieporozumieniem?

    Nie czytaj między wierszami tekstów których nie ma. Nie staram się zaszyfrować tam tego kim jestem, skąd pochodzę, ile mam kasy i jakie mam cele. Przedstawiam swój punkt widzenia i tyle.
    Znam ludzi ze wszystkich warstw społecznych (może oprócz multimiliarderów), im dłużej obserwuje, a uwielbiam to robić, zauważam że cechy jakie niektórzy sobie zarzucają na wzajem nadają im cechę wspólną, zarzucając coś komuś opisują sami siebie. To właśnie uproszczenia powodują takie oceny. Im mniej uproszczeń tym więcej zrozumienia w kontaktach międzyludzkich.
    Widzisz, przypisujesz mi takie a nie inne cechy ponieważ to ułatwia Ci dalej upraszczać świat według starych obranych reguł.

    Zrozum kimkolwiek jesteś człowieku o wielu nickach, ja nie burzę Twoich ambicji, zapału i wiary w to że możesz coś osiągnąć, staram się tylko naświetlić Ci Twój osąd drugiego człowieka, który mierzony Twoją miarą zawsze będzie iluzją tego kim ta osoba jest naprawdę.

  • do bea

    Autor: Natalie24   Data: 2009-01-26, 23:32:05               Odpowiedz

    bea nie kompromituj sie swoimi wywodami. Wypowiadasz się jakbyś wyszła z rynsztoku, tacy ludzie tylko ukazują obraz zakompleksionej biedoty. Starasz sie ukazac siebie jako osobe szlachetna piszac ze nie gardzisz biednymi ludzmi ale pomagasz im i wspierasz... blad w zarzucie.. ja tez im pomagam i ich wspieram ale to nie znaczy ze ich podziwiam, fascynuje sie nimi i oceniam ich pozytywnie. Moge placic skladki na insytucje ktore lecza alkoholikow, mogę żebrakowi na ulicy dac pieniadze, ale nie bede ich postrzegac jako autorytety. Nie myl milosierdza z szacunkiem. Co do tej przypowiesci z Bibli ktora przytoczylas o bogaczu i nędzarzu to bogacz byl potepiony za to że był niewrażliwy na krzywde biednego i nie pomogl mu, a nie za to ze nie zywil do jego osoby respektu. Dla Ciebie złem jest to że ktoś od drugiego czuje się lepszym czlowiekiem bo bazujesz na strzępach informacji z Biblii nie analizując dokladnie calego jej przekazu. Zanim weźmiesz sie za filozofie życia, wez sie najpierw za slownik jezyka polskiego.


  • do monochromatyczny

    Autor: Natalie24   Data: 2009-01-26, 23:37:56               Odpowiedz

    Bardzo wylewna wypowiedź jednak bezsensowna, bo nadal nie uzyskałam konkretnych odpowiedzi na konkretne pytania. Cały czas piszesz ''naokoło'' tematu, omijając sedno sprawy.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Idziak   Data: 2009-01-26, 23:49:00               Odpowiedz

    jejku natalie24ty jeszcze im odpisujesz...? Oni caly czas będa pisac w taki sposob tworzyc takie argumenty zeby wyszlo ze to oni maja racje. Ja juz nawet nie mam zamiaru pisac bo rozmowa z takimi ludźmi jest poniżej mojej godności.... widze ich niski poziom i to juz wystarczy!

  • RE: do monochromatyczny

    Autor: monochromatyczny   Data: 2009-01-26, 23:51:04               Odpowiedz

    Jeżeli rozmówca z góry oczekuje danej odpowiedzi nie uznając innych, każda szczera odpowiedź mijająca się z oczekiwaniami pytającego będzie unikaniem tematu.
    Nasza rozmowa miałaby sens jeśli oboje uznalibyśmy założenie że pieniądze są miarą sukcesu, ja to założenie opatrzyłem argumentami które pozostały bez echa. Już wiesz dlaczego nie ma sensu rozmawiać? Pozdrawiam



  • RE: do bea

    Autor: bea0505   Data: 2009-01-27, 00:04:18               Odpowiedz

    dziewczyno to ty sie kompromitujesz ! ty wcielasz sie w wiele postaci by sie dowartościować ,by ta ,,hołota biednych,, przestraszyła sie ciebie, nabrała respektu do bogatych ! i nie wyzywaj mnie ,że sie wywodze z rynsztoku ,rynsztok ty tu pokazałaś -twoja dusza to Rynsztok ty i twoja nienawiść i pogarda do drugiego człowieka ...jeszcze jedno przypisujesz mi wypowiedzi których nie udzieliłam tu na forum, to nie ja pisałam ,że pomagam biednym i sie nad nimi lituje pomieszało ci sie ! pomyliłaś nicki ,teraz mi przypisujesz swoje zagrywki ,ja nie musze tworzyć fikcyjnych nicków by wierzyć i miec pewność swoich racji ,nie mam na cos takiego czasu ani ochoty ,,ty na tym forum już zakwalifikowałaś ludzi ...jedni to rynsztok ,biedota =,nędzarze a drudzy to TY i tylko TY -prawda ?,ja uważam ,że masz ze sobą problemy ,bo to nie jest temat na to forum ,,Bogaci i biedni,, po co takie wątki tu zakładasz --czego oczekiwałas ,czy ktoś cie z biednych ludzi skrzywdził ,wygarnął ci twoją arogancję ,pychę i zarozumialstwo ,że aż musiałaś sie tu zwrócić i sprawdzić czy inni też tak myslą ? ...nie pokazałaś klasy pokazałaś chamstwo piszac ,,bogaci i biedni,,tobie nie chodziło o tych leniwych ci chodziło o całą ,,rasę ,,biednych, to jakaś fobia wiesz?.....ja mysle jedno, jestes podłym człowiekiem ,a szukając tu poklasku dla swoich poglądów chciałas sie jakoś sama przed sobą oczyścić z tych ,,pomyji biedoty,, ...CZłowieku nie znasz mnie i nie masz pojęcia kim jestem ,ale opluwasz mnie bo myslisz ,że chcę ci zabrać twój chory światek ,ja nie chcę !!!!!! SERIO!!! ,rozszyfrowałam cie ,a ty sie teraz mścisz zniżasz sie właśnie do rynsztoku takim epitetami pod moim adresem ,próbujesz odwrócić uwagę od swoich ,,numerów,, z nickami.......... żal mi cie człowieku ja cie nie nie nawidze tylko mi cie żal......... współczuje twoim dzieciom .......

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: alis28   Data: 2009-01-27, 02:16:38               Odpowiedz

    "Czlowieku o wielu nickach" (jak to swietnie ujal monochromatyczny) sama nie wiem czego ci bardziej potrzeba - milosci czy terapii u dobrego psychologa..

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Jean Grey   Data: 2009-01-27, 10:20:11               Odpowiedz

    Ta dyskusja jest bezsensu, poza tym że mozna się pośmiać. Jak macie zły humor i najeżdżacie na biednych/bogatych(choć z tego co widzę to bardziej na biednych) to oglądnijcie sobie Kung-Fu Pandę ^^

  • do bea05

    Autor: Idziak   Data: 2009-01-28, 03:25:22               Odpowiedz

    bea w pracy zawsze musisz chylić głowy przed bogatymi wyksztalconymi ludzmi na wysokich stanowiskach i trzymać twarz na kłudkę bo jak się z czymś za bardzo wychylisz to wylecisz z pracy i dlatego takiego czadu dajesz przez neta... Fora na których można zachowac anonimowość są świetną pożywką dla zakompleksionej hołoty, bo w realu nie masz do tego mozliwosci. Ogolnie wszyscy ktorzy cos osiagneli w zyciu to sa takiego samego zdania jak natalia 24 i autorka watku, jedynie od biedoty bije niezwykla zawisc i naturalnie nie pałają do pogladow bogaczy tak wielką sympatią jak ludzie z wyższej półki. natalia 24 ma w zupelnosci racje co do tego ze trzeba stawiac sobie autorytety i brac z nich przyklad... ale ciebie na to nie stac gdyz twoja pycha nie pozwala ci spojrzec na siebie krytycznie!jestes biedna jak mysz kocielna, co najwyzej twoj facet musi na ciebie tyrac bo sama niczego nie osiągniesz ty biedna zaszczuzona zakalo i do tego pusta jak wydmuchane prawe jajo szympasna..! Przestan zyc zyciem internetowym tylko wyściub nosa zza drzwi i weź sie za normalne życie, przede wszystkim dorosnij..i jak to wspomniala natalia 24 zacznij czytac slownik jezyka polskiego..Poprawisz sobie braki w wiadomosciach. Rozmowy raczej podejmuj z ludźmi na swoim poziomie. Ty nie jesteś stroną dla nas godną do dyskusji...sama rozumiesz zapewne bo kierujesz się zawiścia i zazdrościa. Joł!

  • .

    Autor: Ciekawy-   Data: 2009-01-28, 08:20:49               Odpowiedz

    idziak...chyba już ktoś pisał w podobnym stylu...a może nawet tak samo...i to ty zacznij przeglądać słownik..."kłódka"-po raz drugi...ehh...co za matoł...Ludzie z wyższej półki??a za chwile może napiszesz "nasza rasa"??normalnie się dziwie że jeszcze trwa ta dyskusja...bogaci niech się interesują sytuacja na światowych rynkach...biedni niech szukaja promocji...:)aha...-ten tekst o szympansie...gratuluje ci idziak kretynizmu...teraz tylko pytanie-czy to nabyte np.od palenia masz bebiko zamiast mózgu czy to może jakaś dziedziczna choroba??Radzisz komuś by dorosną...aaa...swoje niespełnione marzenia przelewasz na innych...trudno się mówi...i co to jest "zaszczuzona"??nie znalazłem tego w żadnym słowniku...a i bogaty/z wyższej półki sąsiad nie wiedział...:)

  • do Idziak,Nataie,Adelajda

    Autor: bea0505   Data: 2009-01-28, 13:14:33               Odpowiedz

    tym ostatnim wpisem Adelajdo ,pod nickiem Idziaka pogrążyłaś sie całkiem w prymitywie i chamstwie ,wiec jedno ja jestem zdrowa na umysle i dlatego to ja tu i teraz kończe tą bezsensowną konwersacje z osobą psychicznie niezrównoważoną !
    Dodam tylko tyle ,na mnie nie zrobiło to żadnego wrażenia ,żegnam ,a ty dalej pogrążaj sie w swojej chorobie --radziłam na początku psychiatrę (na psychologa za póżno) ,zamiast skorzystać z porady ,wylałaś wszystkie pomyje na minie ! opuszczam cie ! zostawiam cie z twoimi urojonymi osobowościami! żegnam!

    ps.cofnij sie do wpisów na początku wątku ile osób stwierdziło ,że coś z tobą nie tak ? ! dużo..........

  • do BEA

    Autor: Natalie24   Data: 2009-01-28, 20:08:51               Odpowiedz

    Droga Balbino (Bea05) nie musiałaś zakładać kilku kont aby wyrazić swoje zdanie... Zdecyduj się do kogo adresujesz wypowiedzi bo nie wiem czy na nie odpowiadać czy nie. Co do nicku mam go tylko jeden. Nie oceniaj ludzi wedle siebie. To że Ty masz wiele nicków i podajesz się w różnych wersjach, nie oznacza, że każdy musi tak robić. Do bałaganu na tym forum Ty się przyczyniłaś zasłaniając swój brak elokwencji chamstwem i obelgami, a to co inni użytkownicy Ci ripostowali sama sobie sprowokowałaś. Nie bierz udziału w rozmowach, jeśli masz ubytki w kwestii dobrego wychowania i obycia. Dyskusja to działalność intelektualna polegająca na interpretacji, ocenianiu i odpowiadaniu na zasadzie kulturalnych słów, a to co Ty tu demonstrujesz, to pożal się Boże, jakieś szczeniackie wysiłki na poziomie przedszkolaka. Wracaj do piaskownicy, do swoich rówieśników i posłuchaj jak oni się do siebie wyrażają, dokładnie tak samo jak Ty. Zamiast marnować czas sobie i nam, lepiej weź się za czytanie książek, wtedy nie będziesz wychodziła na błazna.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Adam121   Data: 2009-01-28, 20:20:43               Odpowiedz

    he he he Bea Ty naprawdę jesteś taka biedna i zawistna czy tylko udajesz?
    Tak świetnie odnajdujesz się w roli giermka iż na twoim miejscu zastanawiałbym się czy to tylko rola czy też autentyczne powołanie lub wrodzony deficyt :-)
    Przepraszam, nie mogłem się powstrzymać :-)
    Uśmiałem się do łez :-)

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: kamyk   Data: 2009-01-28, 20:30:03               Odpowiedz

    Adelajdo Natalio i wszyscy ludzie sukcesu radze wam nie pisać do biedaków bo głoszenie mądrości do ludzi głupich jest jak rzucanie pereł między świnie. Ominą perły a zjedzą odchody. I tak samo ludzie głupi oleją mądrość innych a będą się trzymać swej głupoty

  • RE: do BEA

    Autor: Jean Grey   Data: 2009-01-28, 20:31:41               Odpowiedz

    Tylko czekać aż przyjdzie bea i balbina XDDD

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: wrzosowa11   Data: 2009-01-28, 20:41:04               Odpowiedz

    Tak, bogaci, macie rację- przestańcie już pisać do prostego ludu stosując nową ortografię i awangardowe zasady prowadzenia dyskusji, bo lud i tak nie zrozumie.Pax i silencium. Jak wiadomo dzwon głosny jest wewnatrz próżny....

  • jean grey

    Autor: Idziak   Data: 2009-01-28, 21:03:58               Odpowiedz

    bea i balbina to jedna i ta sama osoba, robi te same bledy ortograficzne w tych samych wyrazach i te same argumenty porusza , styl ,pisownia taka sama.. tylko ze jako balbina podawala sie za bogata kosmetyczke w starszym wieku... co za zalosne dziewuszysko

  • RE: jean grey

    Autor: Jean Grey   Data: 2009-01-28, 21:08:30               Odpowiedz

    idziak ,czemu odpowiadasz za Natalie24?
    To może jeszcze do bei, balbiny dorzucisz Ciekawego i powiesz że to ta sama osoba?

  • RE: jean grey

    Autor: Ciekawy-   Data: 2009-01-28, 21:25:25               Odpowiedz

    Od ciekawego to...nooo:)

  • RE: jean grey

    Autor: bea0505   Data: 2009-01-28, 21:48:18               Odpowiedz

    od Ciekawego to -No,No ! ! !....a reszta -bez komentarza.........

  • RE: jean grey

    Autor: Jean Grey   Data: 2009-01-28, 21:48:37               Odpowiedz

    Spoko, Jak coś to ja Cię obronię (patrz ,nawet piszę już "Cię" z dużej litery xD) pazurami białej tygrysicy : P

  • RE: jean grey

    Autor: Ciekawy-   Data: 2009-01-28, 21:54:42               Odpowiedz

    Obronisz mnie?super:)...tylko nie ma przed kim...pseudo zamożni,inteligentni goście nic mi nie zrobią...nawet nic niemiłego nie napiszą...:)...chciałem kilka razy podyskutować ale olali mnie...:)

  • RE: jean grey

    Autor: Jean Grey   Data: 2009-01-28, 21:58:18               Odpowiedz

    biedaku :< Nikt Ci juz nie wymyśli, że jesteś beą albo kimś tam xD
    Może nic nie miłego nienapiszą bo odczuwają respekt? ^_~

  • RE: jean grey

    Autor: bea0505   Data: 2009-01-28, 21:59:38               Odpowiedz

    Beą albo kimś tam ! -dzięki Subaru!

  • RE: jean grey

    Autor: Jean Grey   Data: 2009-01-28, 22:02:07               Odpowiedz

    ale co ja zrobiłam? T.T
    Nie obrażaj sie, przepraszam za cokolwiek.

  • RE: jean grey

    Autor: Ciekawy-   Data: 2009-01-28, 22:03:20               Odpowiedz

    ??co ty o tych nickach ciągle...:)...hmm...respekt?nie...przecież to oni są naj...a ja to...marny puch:)

  • RE: jean grey

    Autor: Jean Grey   Data: 2009-01-28, 22:06:04               Odpowiedz

    o! napisałeś do mnie "ty" z małej >P a kiedyś tak sie czepiałeś jak ja tak pisałam.

  • RE: jean grey

    Autor: Ciekawy-   Data: 2009-01-28, 22:13:42               Odpowiedz

    bo wyleciały mi z klawiatury duże literki:)

  • RE: jean grey

    Autor: Jean Grey   Data: 2009-01-28, 22:15:45               Odpowiedz

    o te wredne, powinny dostać cięgi po tyłk...yyy hmm... no po tylnej części.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Dziubek   Data: 2009-01-29, 00:26:33               Odpowiedz

    wlasnie zakończylm czytanie wątku autorki i musze stwierdzic ze nie mozna jej nic zarzucic bo wszystko co napisala jest bardzo madre, jest to prawda na ktora nie ma argumentow... a ze sporo ludzi tak zaczelo najezdzac teraz na bogatych to nic dziwnego, bo nikt nie lubi u innych postawy która uświadamia im ich małość. Zreszta wiekszosc to biedota i niedorajdy
    No coz..W jakiś sposób żal mi tych biednych niedobitków walczących z wypiekami na twarzy

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Dziubek   Data: 2009-01-29, 00:34:26               Odpowiedz

    co wy chcecie od autorki wątku? Przecież pisala że trzeba miec ambicje i je realizowac i ze bez sensu jest zyc w ubostwie i zazdroscic bogaczom i nienawidziec ich tylko wziac z nich przyklad. Czy cos tu jest niewlasciwego? ja uwazam ze nie.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: wrzosowa11   Data: 2009-01-29, 00:38:26               Odpowiedz

    No to dużo tych niedobitków jak jest ich większość. Ale nic to. Biedni atakują! Na ich czele stoi Robin Hood, który zabiera bogatym aby oddać biednym. Jaki ten swiat jest niesprawiedliwy i straszny!

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Dziubek   Data: 2009-01-29, 00:44:06               Odpowiedz

    Zazdrosc biedoty do bogaczy to dosc czesto spotykane zjawisko i nie da sie zaprzeczyc ze im mniej w portfelu, im wiekszy dziad bez sukcesow zawodowych tym wiekszy brak pokory

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Dziubek   Data: 2009-01-29, 00:59:55               Odpowiedz

    wrzosowa11 to normalne ze niedobitkow jest wiekszosc. Spojrz w statystyki... 50% ludzi siedzi na zasilkach, 30% zyje na poziomie przecietnym pracujac u kogos a tylko 20% ludzi to ludzie sukcesu...Gdyby wiekszosc ludzi w Polsce była tzw ludźmi sukcesu toby zupelnie zlikwidowali zasiłki bo każdy umiałby sie dorobic fortuny. Fakt biedote trzeba krytykowac a szczegolnie tą co siedzi na zasilkach... bogatym pieniadze z nieba nie lecą, oni musza na nie sumiennie pracowac, placic podatki panstwu po to zeby te niedobitki mieli zasilki.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: wrzosowa11   Data: 2009-01-29, 01:31:06               Odpowiedz

    Dziubek-"niedobitki" to osoby ocalałe z jakiegos pogromu,zwlaszcza resztki wojska rozgromionego w bitwie, wiec chyba zle slowa ze soba zestawiles\as, bo resztki nie stanowia wiekszosci. Skoro to normalne, ze przewazaja ludzie, ktorym powodzi sie kiepsko, to po co chcesz cos zmieniac?Chyba, ze normalne to dla Ciebie złe, albo znow slowo nie to.
    Czlowiek bogaty to czlowiek pracowity?A czy kazdy czlowiek pracowity jest bogaty?
    Czlowiek biedny to leniuch. Czy kazdy leniuch jest biedny?
    No i wreszcie jaki trzeba osiagnac poziom zamoznosci, zeby zostac bogatym?

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: monochromatyczny   Data: 2009-01-29, 18:56:22               Odpowiedz

    wrzosowa11 mnie zastanawia kiedy Idziaki, Kamyki, Natalki, białe anioły i tym podobne zaczną rozmawiać między sobą, będzie to swoistego rodzaju monolog bo to jedna i ta sama osoba z tymi samymi problemami.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: wrzosowa11   Data: 2009-01-29, 19:12:44               Odpowiedz

    Monochromatyczny, wiesz na pewno, że to ta sama osoba? I adelajda to też oni?Wedlug mnie adelajda jest kims innym. Ona, przynajmniej w postach, które czytałam, przedstawiała ludzi bogatych w powiązaniu z ewangelickim etosem pracy. Taki termin teraz ukułam, mam nadzieję że na tyle dorzeczny, że wiesz o co chodzi.Kamyk i inni podobni nie usprawiedliwiali dążenia do bogactwa religią tylko skupiali się na dokopywaniu "zawistnym i leniwym biednym".

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: monochromatyczny   Data: 2009-01-29, 23:00:54               Odpowiedz

    Adelajda- z odpowiedzi na odpowiedź starała się być bardziej rzeczowa, niestety zapraszała uproszczenia, co do analizy psychologicznej nie będę się wypowiadał, stara się osłabić argumenty próbując ośmieszyć ich autora, robi to dla publiki lub dla samej siebie.
    Pozostali, ręki nie dam sobie uciąć ale na 99% to jedna osoba pod co najmniej trzema, czterema nickami.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: milady   Data: 2009-01-29, 23:18:52               Odpowiedz

    Myślę podobnie jak Ty, ale forma w jakiej piszesz jest nieco obraźliwa.Należę do ludzi bogatych ale z trudem przechoszi mi przez gardło powiedzenie o innych - biedaki.Cóż to za określenie? Co ono znaczy?Czy chodzi tylko o pieniądze? A może bogactwo jest czymś innym niż posiadaniem zasobnego portfela?

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: alis28   Data: 2009-01-30, 00:16:07               Odpowiedz

    Idziak i Natalie, tak jak Adelajda, tez wspominali o Jezusie do argumentowania swoich teorii.

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Kasia:)   Data: 2009-01-30, 09:25:20               Odpowiedz

    No właśnie.
    Kurde, Milady- mądra kobieta jesteś. :)

    Może wejście się ludzie do roboty i bogaćcie, a nie narzekajcie jak stare rumory!!!

    Zazdrość to duuuużo wada

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: Natalie24   Data: 2009-01-31, 02:30:59               Odpowiedz

    Monochromatyczny jak na razie to Ty nie odpowiadasz na argumenty, lecz bardzo starannie omijasz sedno sprawy pisząc o rzeczach nie na temat

  • RE: Bogaci i biedni

    Autor: monochromatyczny   Data: 2009-01-31, 12:30:21               Odpowiedz

    heh, widać nie zrozumiałaś mojej ostatniej odpowiedzi. Nasza rozmowa wygląda tak:
    - synku dlaczego nie chcesz tych mebli do zielonego koloru ścian w pokoju,
    - ale mamo, mi nie chodzi o meble, lecz o ten kolor.

    Rozmawiając z Tobą musiałbym wbrew argumentom które wysuwałem przyjąć że pokój jest zielony. Najpierw przekonaj mnie argumentami, że pieniądze są wyznacznikiem sukcesu a następnie możemy rozmawiać dalej. Widzisz nie na darmo używa się sformułowania "kasowy sukces", "finansowy sukces" itd. Stosowanie tych określeń wyklucza samo słowo "sukces" jako wymiernik zasobów finansowych.

  • do monochromatyczny

    Autor: Natalie24   Data: 2009-02-08, 20:14:46               Odpowiedz

    wiec co w Twoim mniemaniu jest sukcesem?

  • RE: do monochromatyczny

    Autor: monochromatyczny   Data: 2009-02-08, 22:14:54               Odpowiedz

    Sukces to osiągnięcie danego, wcześniej wyznaczonego celu. Przy czym, ów cel jest celem wyższym, a jego realizacja stawia przed nami wyzwanie, które potęguje satysfakcję z samego dążenia i finalnie jego osiągnięcia.

  • RE: do monochromatyczny w 2016roku..............

    Autor: fatum   Data: 2016-12-19, 09:10:20               Odpowiedz

    Ciekawi mnie,czy Ty rozumiesz to co sam tutaj spłodziłeś?Moim zdaniem to nie rozumiesz.Prawdziwy cel chłopie to zostawić coś ekstra po sobie.Coś co będzie wieczne.Przemyśl temat.