Forum dyskusyjne

Moja żona to leniuszek...

Autor: Falker1234   Data: 2019-12-11, 22:16:24               

Cześć,

Mój problem to żona, która nie sprząta. Nie do końca wiem jak sobie z tym poradzić i w jaki sposób się komunikować.
Generalnie robię w domu prawie wszystko, sprzątanie, odkurzanie, mycie podłóg, 50% gotowania, 50% zakupów, żona nie musi mi prasować, wnoszę śmieci, zmywam, myję toaletę, kupuję kwiaty, podlewam rośliny etc. Do tego żona regularnie organizuje mi zajęcia które muszę realizować z racji bycia mężczyzną. Nie specjalnie mam problem z tym że to robię, jestem pedantem taka moja natura. Wymagam od żony tylko jednej czynności - odkładania rzeczy na swoje miejsce. Śmieci do kosza, a nie na blacie, ubrania do szafy a nie na krześle, naczynia do zlewu/zmywarki, a nie na stole, buty do szafy, ten kto wstaje ostatni ścieli łóżko, zakupy do lodówki etc. Proste czynności.
Za cholerę nie mogę tego wyegzekwować. Ile razy wieczorem przed spaniem zostawiam mieszkanie w idealnym porządku tyle razy na drugi dzień po powrocie z pracy mam Sajgon. Czasem też jestem zmęczony i chciałbym odpocząć w komfortowej przestrzeni, a nie brać się znowu za robotę tylko po to żeby żona która wróci godzinę później znowu zrobiła wystawę.
Zwaram jej spokojnie uwagę. Tłumacze, że jest mi przykro i w ten sposób nie szanuje mojej pracy. Pozytywny efekt pojawia się dopiero kiedy stracę cierpliwość i powiem, w nie wybrednych słowach co myślę na ten temat. Niestety mam wybuchowy temperament więc, jak mi się przeleje to potem jest płacz i grecka tragedia w czterech aktach.
Normalnie moje napięcia rozładowuje alkohol, ale nie do końca o to mi chodzi.
Aktualnie jesteśmy z żoną w ciąży, w związku z czym przechodzi samą siebie, a ja jestem jej wołem roboczym. Jak tylko zwrócę jej delikatnie uwagę to momentalnie jest obraza i oczywiście brak efektu.

Próba przetrzymania mojej żony też nie wchodzi w grę. Po drugim tygodniu sam odpuściłem.
Nie bardzo wiem co robić i jak nauczyć ją porządku. Może nosić przy sobie jakieś przekąski i za każdym razem jak coś odłoży na swoje miejsce to jej dyskretnie podsówać?

Aha, żona jest z domu w którym jej mama była absolutnie pedantyczna i we wszystkim ją wyręczała.

Ma ktoś jakiś pomysł? Może poprosić mamusię żeby się wprowadziła? Skoro tak wychowała to niech teraz pomaga? A może zacząć wyrzucać na śmietnik wszystko co nie jest na swoim miejscu?

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku