Forum dyskusyjne

Narkotyki,terapia,problemy z sexem i w życiu

Autor: stokrotka3030   Data: 2019-12-10, 23:49:34               

Witajcie kochani
Jestem tu nowa. Na imię mi Asia i mam 30 lat. Mam ogromny problem i chciałabym o nim opowiedzieć. Więc jeżeli komuś nie chce się czytać to uprzedzam na pewno się rozpiszę. Uprzedzam że z miłą chęcią opowiedzialabym o moich problemach mamie lub siostrze ale uwierzcie mi robiłam to milion razy i zawsze odpowiedź była jedna ale o tym później. Postaram sie w skrocie.
Od 15 lat jestem w związku z facetem. Mamy 10 letnie dziecko. 5 lat temu dowiedziałam się ze on bierze. Dla mnie był to ogromny szok ponieważ on był ostatnia osoba która podejrzewalabym o coś takiego. Pierwsza moja reakcja:spakowalam go i kazała iść ale nie był chętny więc spakowalam zabawki mojej córci kilka moich i jej ubrań i nie zastanawiałam się ani chwili wyszłam.Bardzo chciałam aby wybiegł za nami albo chociaż z okna popatrzył na to co się z nami dzieje ale niestety...
Poszłam do mojej mamy ona była w szoku. Po 2 dniach przyszła teściowa. Po negocjacjach wzięła bo do domu więc ja wróciłam do siebie i zmieniłam zamki. Potem przyszedł czas terapii i jego i mojej bo bardzo potrzebowałam z kimś pogadać. Pani psycholog gadała coś czego nie do końca rozumiałam olewam mnie więc przestałam chodzić. Za to gadałem dużo z terapeutą mojego faceta ale że względu na procedury nie mógł prowadzić terapii i jemu i mnie jednocześnie. Kazał jednak iść do dzielnicowego. I to był strzał w 10. Facet podniósł mnie na duchu. Podjęłam samotną decyzję o wyprowadzce do innego miasta. Mój facet przeprowadził się do nas. Zmienił znajomych,otoczenie wszystko zaczęliśmy od nowa. Teraz jesteśmy zaklimatyzowani w 100 % ale odezwała się duchy przeszłości. Niestety nasz sex nazywa się tylko sexem trwa bardzo krótko. On sobie z tym sam nie radzi pocieszam go ale wiem że przydałby się specjalista do którego on nie chce pójść. Czasami puszczają nam nerwy nawet mnie bardzo opanowane osobie klocimy się nawet o takie proste rzeczy jak obrus na stole czy obiad na talerzu. I czasami mam myśli że może to wszystko wraca tylko znowu w porę nie widzę że może znowu on bierze. Ciężko żyć z ćpunem bardzo ciężko bo bardzo kocham tego człowieka ale sama miłości nie czuję. Jest to człowiek wypalony z wszelkich uczuć czasami... czasami potrafi pokazać jako jest dobry. Mam już dość...

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku