Forum dyskusyjne

RE: Nerwice, depresje, zaburzenia osobowości

Autor: Aktywny   Data: 2019-11-30, 21:42:10               

Wiem o czym jest mowa, bo ja sam miałem problemy, i z depresją, i z natręctwami myślowymi.
Do tej pory się z tym zmagam, ale już nie w takim stanie, jak kiedyś.
Właśnie ponad tydzień czasu biorę leki na natręctwa myślowe i wróciłem do leków po ponad 6 latach.
Byłem ponad tydzień temu na wizycie w Poradni Zdrowia Psychicznego, w innym, powiatowym mieście, bo nie czuje się najlepiej.
Kiedyś to ze mną było fatalnie, jak byłem młodszy.
Problemy z domu rodzinnego, niedobry ojciec i matka, niezbyt dobre wspomnienia z przeszłości, odbiły się na psychice.
A ojciec i matka się tym wcale nie przejmowali.
Sam musiałem sobie z tym radzić.
W mojej głowie był taki bałagan, różne myśli mi krążyły po głowie, że odechciewało się żyć.
Natręctwa to jest paskudna rzecz, która nie daje normalnie żyć.
Ale u mnie to też może wynikać z charakteru, bo ja zawsze się czymś muszę przejmować, nawet, drobnostkami.
Leki, całkiem nie pomogą. Mogą tylko, w pewnym stopniu złagodzić takie schorzenie.
Ale to też zależy od stanu psychiki, bo są i leki silniejsze na takie schorzenia.
Ja przez lata brałem leki na to dziadostwo i trochę mi to pomogło, ale, natręctwa mają to do siebie, że potrafią wracać.
Tego nigdy nie wiadomo, kiedy wrócą niedobre myśli.
Depresja, lęki, zagubienie to było głównie wynikiem, niedobrej przeszłości i złej sytuacji z domu.
To było przez ojca i matkę, którzy do takiego stanu mnie doprowadzili.
Dlatego, do dziś mam do nich spory żal.
Ale o tym by sporo mówić.

Przeszłości nie miałem ciekawej i miałem różne przeżycia, no a to się zawsze, w większym lub mniejszym stopniu odbija na psychice.
Zależy też od charakteru.

Zawsze miałem w życiu ciężko i źle i żadnego wsparcia, w nikim.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku