Forum dyskusyjne

Intymna przeszłość żony ciąg dalszy

Autor: Arizonadesert   Data: 2019-10-30, 16:18:14               

Witam,
Po 4 latach w małżeństwie czasem pojawiają się w głowie różne zapytania i odpowiedzi, a seks jest podstawową sferą życia każdego z nas. Jeśli kogoś wybieramy, w życiu na stałe to chcemy aby ten ktoś był wyjątkowy. Moim obowiązkiem jest się zaręczyć, stworzyć bezpieczeństwo żonie i dziecku oraz zapewnić żonie wszelkie potrzeby. Mężczyzna jest głową, a kobieta szyją.

Mam cały czas w głowie, że ktoś ją dotykał, nie chce mówić w szczegółach, bo mam mocny charakter. Ja patrzę prosto w oczy, umiem z nich czytać. Pytałem się jej gdzie to robiłaś ? robiłaś loda ? A czemu mi nie ? Zastanawiała się.....Ja jestem trzeci czy czwarty prawiczek w dodatku. Już jej pewnych rzeczy teraz nie wypada robić czemu ? - wiek, wstyd ? Wcześniej to było szczeniactwo, bezpruderyjność ? Przecież oświadczyłem się przeniosłem przez próg, nie zasługuje abyś przede mną się poniżała w imię miłości?

Niestety przeszłości nie zmienię ani swojej, ani żony. Żona twierdzi sam sobie jesteś winny. To co powinienem mieć więcej kobiet, czy tak miało być?Dziś kobieta lubi jak facet ma bujną przeszłość na równo z nią. Może jakiś skok w bok , trójkąt, a czemu nie ? Ona może to Ty też. Mogłem być puszczalski - szkoda, że jestem tak dobrze wychowany i porządny. Ojciec i matka dobrze mnie wychowali i za to ich szanuje. Musiałem mieć czysto w pokoju, zadanie zrobione, dobre oceny, dobrze ubrany, zadbany. Wiele razy dostałem od ojca, tak ma być, za to mu dziękuję. Dziś trzeba być silnym.

Z drugiej strony nie wiem co to jest rozpusta, ciekawość, rządza. Moja żona jest nieśmiała miała trzech przede mną, boi się odważnego seksu. Ja pracuje na rodzinę to wymagam, mam stresujacą pracę. Czasen chodzimy do teatru i filharmonii, na randkę pogadać...ale brakuje mi papryczki, w jej ustach, pikanterii. Jakoś nie ma tej namiętności, wszystko jest zbyt poważne. Co chce to ma, dziecku zawsze kupuje zabawki. Nie wiem może jestem zbyt ciekawy jej intymności, a ona ukryta. Coś ją blokuje.

Co do kobiet zdania nie zmienię jeśli miałaś powyżej trzech partnerów, nie masz co szukać na idealny związek u dobrego faceta. Nikt nie będzie twoim terapeutą, pocieszycielem. Co mi z zużytego mięsa ? jak ma taka osoba zagwarantować bezpieczeństwo związku, dziecku jak jesteś tak brudna? Taka kobieta myśli o następnym jak wyjdzie z łóżka - prawniczka, psycholog, doktor, prawnik, lekarz. Nie zasługują takie osoby na szczęście. Jeśli chodzi o facetów nie wypowiadam się. Są kobiety co się im nie powiodło typu śmierć męża, ślub nie wyszedł, to rozumiem. Reszta jest nie do zaakceptowania.

Żonie wybaczam, bo Ją Kocham i dziecko.Zawsze będę tym gorszym, nie wiem co to dziewica, trudno siedzi to w głowie....Przepraszam za pewne słowa były one na wyrost, musiałem je użyć czekałem na reakcję głównie kobiet. Dziękuje za przychylne pozytywne odpowiedzi. Reszcie też dziękuję za uwagi. Niestety pojawia się w związku zazdrość czy ciekawość o intymną przeszłość żony, już tego nie zmienię, chyba doświadczenie życiowe zmieni moje myślenie i uznam to za normalne zjawisko w relacjach partnerskich. Ktoś mnie pytał czemu się czepiam intymności i ilości partnerów? To jest logiczne rób ze mną to co robiłaś wcześniej - gdziekolwiek, jakkolwiek, i na każde skinienie. A Ja się odpłace tym samym całując w rękę, adorując - mówię o swojej żonie. Nie lubię cały czas inteligentnych poważnych kobiet, to mnie odstrasza. Potrzeba czegoś innego.Odsyłam do fajnego tekstu prof. Starowicza. Dziękuję i pozdrawiam.

Kobiety z przeszłością

Systematycznie zwiększa się liczba kobiet, które nie poprzestają na jednym partnerze seksualnym na całe życie. Czy kobiety, które miały już kilkunastu czy kilkudziesięciu partnerów, mają szansę na stworzenie trwałego i udanego związku?

Z badań wynika, że 1-3 proc. kobiet miało 11-20 partnerów, około 1 proc. - 20-50 partnerów, a mniej więcej 0,2 proc. spało z ponad 50 mężczyznami (dane nie uwzględniają kobiet, które się prostytuują). Nie ma pewności, że te statystyki są miarodajne, bo wciąż wiele kobiet ma skłonność do  zaniżania liczby partnerów seksualnych nawet w anonimowych badaniach. Aż  93 proc. kobiet spośród tych, które współżyły z więcej niż 20 mężczyznami, poszukuje udanego i trwałego związku. Wśród nich można wyodrębnić kilka grup. 

Szalone za młodu. Wcześnie rozpoczęły współżycie, często zmieniały partnerów, traktując ich instrumentalnie. Seks był dla nich zabawą. W młodości były pobudliwe seksualnie, chciały się wyszumieć. Gdy stają się dorosłe, zaczynają cenić życie w stałym związku. O swojej bujnej przeszłości rozmawiają niechętnie, oceniają ją jako "szczeniactwo" czy głupotę. Wiele z nich przejawia zazdrość. Jeżeli mają córki, wpajają im tradycyjne normy. Ukrywają swoją przeszłość. Deklarują, że gdyby mogły rozpocząć życie od  początku, podjęłyby inne decyzje.

Potrzebujące seksu. Bujna przeszłość jest dla nich wyrazem atrakcyjności, seksowności. Na którymś etapie życia stwierdzają, że pora zmienić styl i stworzyć stały związek, założyć rodzinę.Seks jest dla  nich nadal bardzo ważny. W związku cenią udane życie seksualne. Zatem jeśli pojawiają się w nim problemy z winy partnera, są skłonne poszukiwać kochanka.

Seksowne i otwarte. Te kobiety są podobne do pań z grupy "potrzebujących seksu", ale szukają mężczyzny akceptującego model otwartego związku, w którym obie strony deklarują życie razem, lecz dopuszczają skoki w bok, wymianę partnerów itp. Ważne, żeby partner nie był zazdrosny, dobrze, by miał równie bujną przeszłość. W trakcie związku takie kobiety miewają kolejnych kochanków. Odpowiada im układ trójkowy, wymiana partnerów, seks grupowy. Niechętnie są natomiast nastawione do związków opartych na więzi uczuciowej.

Z poczuciem winy. Chcą wymazać ze świadomości swą seksualną przeszłość. Stają się rygorystycznie nastawione wobec seksu, purytańskie, wiele z nich ujawnia dewocję. Mają skłonność do wiązania się z monogamicznym partnerem. Za  swoje doświadczenia obwiniają również innych: rodziców, rówieśników, byłych partnerów, obyczajowość. Szczególnie dotyczy to kobiet rozbudzonych seksualnie, łatwo ulegających mężczyznom, takich, które nie  potrafiły zapanować nad swoimi zmysłami. Są wśród nich kobiety leczące się w przeszłości z uzależnienia od seksu.

Zahamowane seksualnie. Przyczyną związków z wieloma mężczyznami było w  ich przypadku seksualne wykorzystanie w przeszłości, kompleksy (nieatrakcyjności lub braku orgazmu), wychowanie w restrykcyjnej rodzinie, a także różne problemy z własnym "ja". Wiele takich kobiet tworzy stały związek z partnerem przyjmującym rolę terapeuty, dzięki któremu czują się kochane, dowartościowane, pozbawione seksualnych problemów. Najczęściej partner poznał ich przeszłość i starał się okazać zrozumienie, empatię, zmienić ich życie.

Wiele kobiet z bujną przeszłością seksualną doświadcza ze strony partnerów męczącej zazdrości, która może się ujawniać nawet po wielu latach wspólnego życia. Problemy mogą też wynikać z zazdrości kobiety względem partnera - przeczulenia wobec innych pań. Wreszcie napięcie może się brać z odczuwanej przez kobietę niechęci rodziny partnera lub  jego przyjaciół znających jej przeszłość. Zdarzają się wręcz prowokacje seksualne "testujące" wierność partnerki. Niejeden udany związek rozpadł się dzięki "życzliwym", którzy postanowili uświadomić mężczyznę w  sprawie przeszłości jego partnerki.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku