Forum dyskusyjne

Czy to nerwica lękowa na tle religijnym?

Autor: Kate1111   Data: 2019-10-06, 17:17:09               

Mam 24 lata. Zaczęło się gdy miałam 8 lat, przygotowywaliśmy się na katechezie do komunii świętej. Zakonnica która nas uczyła była już starszą osobą i nie umiała sobie z nami poradzić. Postraszyła nas że jak nie będziemy nosić medalika to nas diabeł opęta. Pamiętam że przez kilka dni odczuwałam paniczny lęk, potem mi to przeszło i już o tym nie myślałam przez kilka lat. Lęk mi się "uaktywnił" w wieku 14 lat. Katechetka na lekcji religii przytoczyła popularną wtedy aferę narkotykową, pokazała nam zdjęcie szefa tej mafii i stwierdziła że on z pewnością jest opętany. Przyjrzałam mu się i stwierdziłam że wygląda zupełnie normalnie. Nie wiem czemu ale doszłam do wniosku że skoro on wygląda tak zwyczajnie a może w nim siedzieć jakiś demon to we mnie również. I od tego czasu zaczęły mi się okropne lęki. Raz w środku nocy się obudziłam z gorączką, śnił mi się koszmar, obudziłam się z płaczem. Zaczęłam wołać mamę, ona przyszła do mojego pokoju, wpół przytomna. Nagle zaczęła się zataczać, przewróciła się i uderzyła głową w półkę. Nagle pojawiła się przy mnie, jej twarz była wykrzywiona wściekłością (ale to nie była jej twarz!) i zaczęła mnie dusić, ja zaczęłam krzyczeć. I po chwili przytulała mnie i pytała się co się stało, to znów była ona. Opowiedziałam jej to wszystko, ona na to że na pewno mi się wydawało. Później zaczęłam miewać koszmary. Zaczęły również męczyć mnie myśli, w których obrażałam święte osoby. Nie chciałam tych myśli, od razu za nie przepraszałam, modliłam się w kółko. Do dzisiaj od czasu do czasu mam takie myśli. W kółko powtarzałam zdania typu "Jezu ufam tobie" itd. Byłam przerażona. Powiedziałam wszystko księdzu w spowiedzi ale to mi i tak nie pomogło. Od dłuższego czasu nie chodzę do kościoła. Teraz z perspektywy czasu nie wiem czy wtedy mi się wydawało i to było na tle nerwowym czy na prawdę to miało miejsce.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku