Forum dyskusyjne

Parentyfikacja a związek.

Autor: Maniek11   Data: 2019-10-06, 10:58:20               

Witam serdecznie.
Mam 25 lat. Jestem z kobietą w związku od 3.5 roku. Miewalismy dużo problemów przez ten czas. Zawsze zastanawiałem się że to wszystko moja wina. Ze może ja nie nadaje się do życia w związkach. Może powinienem odejść. Przez ten czas dwa razy jej powiedziałem że nie wiem czym ją kocham. Po czym następnego dnia mówiłem z ogromnym przekonaniem że ją kocham....
Od pewnego czasu szukam po internecie dlaczego taki jestem. No i chyba w końcu trafiłem. Otóż w swoim dzieciństwie spotkała mnie parentyfikacja.
Skąd to wiem?

mają zaburzone, nieadekwatne, bardzo niskie poczucie własnej wartości
mają poczucie, że coś jest z nimi nie tak, czują się jak z innego świata, nie mogą znaleźć swojego miejsca na ziemi
unikają bliskości, mają problemy w relacjach
nie wiedzą, kim tak naprawdę są, mają problem z dokonywaniem wyborów
mają słabe granice
czują się winne
noszą w sobie toksyczny wstyd, który zatruwa im życie
cierpią na choroby psychosomatyczne
cierpią na zaburzenia seksualne
nie realizują się w obawie przed porażką
nie pokazują swojej prawdziwej natury w obawie przed "zdemaskowaniem"
sabotują swoje działania, wycofują się w ostatniej chwili, kiedy sukces jest blisko
uzależniają swoje decyzje od opinii innych ludzi
potrzebują uznania w oczach matki i innych ludzi (przeniesienie obrazu matki)

Są to cechy które mogą powstać w skutek parentyfikacji. Powiem szczerze że z tego wszystkiego co podałem to tylko nie potrafię poznać u siebie chorób psychosomatycznych. Wszystkie pozostałe nadają się do mnie.
Poczucie własnej wartości u mnie nie istnieje.
Zawsze mam wrażenie że jestem jakiś inny, że tutaj nie pasuje, że tam też nie.
Unikam bliskości na każdy możliwy sposób. Swoje dziewczynę odpycham, ignoruje, nie ma między nami stosunków.. Bo raz na 2 tyg to się chyba nie liczy.. Kiedy przychodzi do mnie się przytulić to czuję.. Zniechęcenie..
Winny się czuje za wszystko i zawsze. Często bez powodu.
Apropo wstydu mógłbym się rozpisywać bardzo długo. Podam przykład ze wstydzę się przy swojej dziewczynie nawet myć naczynia czy sprzątać a o ćwiczeniach lub nauki czegoś to już nie mówię. Najlepiej jest mi samemu. Wtedy sobie i posprzątam przy włączonej muzyce i potańcze przy tym. Do tego pocwicze..
Zaburzenie seksualne. Jakoś czas byłem uzależniony od pornografii jako nastolatek. Teraz z tym walczę. Ale rozumiem że to była moja jedyna przyjemność wtedy. Do tego w ten sposób odreagowywalem stres.
Nie realizuje się w niczym, dosłownie. Mam w głowie wiele pomysłów. Czym mógłbym się zająć, co mógłbym robić, tego i tamtego chce spróbować. Ale nigdy jeszcze nie wykonałem pierwszego kroku.
Nie mam pojęcia jaka jest moja prawdziwa natura. Prawidzwa twarz. Nie znam sam sobie. Nie wiem kim jestem. Jako jestem.
Tez zauważyłem że podczas rozmowy z kimkolwiek kiedy czuje ze mamy inne zdanie na jakiś temat to ja przyjmuje postawę swojego przeciwnika w obawie przed kłótnia.
Zawsze dogadzalem swojej mamie. Ciężko było mi się wyprowadzić z domu.. Ale nadal czuje się winny za coś co nie jest moja winą.

Dodam tylko że gdy miałem 8 lub 9 lat zostawił mnie i moją rodzinę ojciec. Odszedł dając mi 10zl i powiedział że to jest twoja rodzina. Dodam że jestem najmłodszy z rodzeństwa. Czuję że to mógłby być punkt zwrotny w mojej głowie. A później to już było tylko gorzej. Mama poznała faceta jakoś 3 lata było dobrze. Za to później wszystko było na mojej głowie. Od płacenia rachunków po mycie naczyń. Pomagałem we wszystkim. Moje rodzeństwo sie wtedy ze mnie śmiało i już później nawet mówiło że to się odbije na mnie.

Wiem że muszę pójść do psychoterapeuty.. Tylko nie mam za specjalnie czasu na takie coś. Nie wiem czy kocham swoją długoletnią dziewczynę. Nie wiem kim jestem.. A do tego ona chce mieć dziecko jak najszybciej... Ja czuję że z takim stanem psychicznym nigdy nie będę dobry rodzicem. Przecież nawet nie jestem dobrym partnerem. Ehh. Czuję że powinienem odejść od partnerki i poświęcić czas na terapię.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku