Forum dyskusyjne

Toksyczna mama cz.2

Autor: Xoxo123   Data: 2019-09-07, 20:26:17               

Mama szczęśliwa, można by stwierdzić że oszalał, zawsze pragnęła wnuka. Początkowo mój mąż chyba się wystraszył l, zaczął spotykać się z kolegami, nie zdawał sobie sprawy, że w brzuchu mam małego człowieka. Po poważnej rozmowie wiele zrozumiał. Zmienił się, zadbał o wszystko, o miejsce dla nas, dla naszej córeczki, zmienił pracę, pomagał mi we wszystkim. Wtedy to mama stwierdziła, że to jego początkowe odsunięcie  się ode mnie skreślilo  go  na zawsze..  mój mąż jest dobrym ojcem, przepada za małą do granic możliwości. Bardzo dużo mi pomaga, mimo trudnej i ciężkiej pracy. Nie ma problemu ze sprzątaniem, gotowaniem, opieka nad córką. Nie muszę o nic prosić. Dogadujemy  się super, kochamy się. Wiadomo zdarzają się jakieś sprzeczki, ale rozmawiamy i wszystko wraca do normy. Nie są to jakieś duże sprawy. Natomiast moja mama w tym wszystkim chciałaby odgrywać ogromną rolę. Twierdzi, że popełniam jej błędy z przeszłości, krzywdząc swoją córkę i zostając z mężem. Że nie jest to człowiek dla mnie, a jego rodzina jest najgorsza.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku
  • Toksyczna mama cz.2 - Xoxo123, 2019-09-07, 20:26:17