Forum dyskusyjne

Fałszywe poczucie winny związane z pracą

Autor: Gosia89   Data: 2019-09-04, 09:18:26               

Witam. Moja teściowa w tym roku skończyła 60 lat. Pracuje w osiedlowym sklepie, czasami nawet po 14 godzin dziennie, za najniższa możliwą stawkę. Nie ma przerwy na jedzenie. Jak ma zmianę co trwa 12 albo 14 godzin to niekiedy jest cały dzień na bułce i gorącym kubku, bo nie ma czasu zjeść. Jest solidnym pracownikiem z dużym doświadczeniem, którego pracodawca w ogóle nie docenia. Już od dłuższego czasu ma problemy ze zdrowiem. Głównie właśnie z układem pokarmowo-wydalniczym. Szwankują również plecy i ramiona. Zgłaszam się do Państwa z pytaniem jak nakłonić teściową do porzucenia tej niewolniczej pracy? Nieraz rozmawialiśmy z nią na ten temat. Wszyscy sądziliśmy, że rzuci to w dniu urodzin i przejdzie na emeryturę. A tymczasem nie ruszyła nawet do ZUS'u, aby zacząć cokolwiek robić w tym kierunku. Głównym powodem, który podaje, dlaczego nadal tam tkwi to: "bo koleżanki sobie beze mnie nie poradzą", "szef będzie musiał zamknąć sklep, bo nie ma pracowników" itp. Do szału całą rodzinę takie myślenie doprowadza! Całe życie myśli o kimś i nawet wówczas, kiedy zdrowie szwankuje nie pomyśli o sobie tylko o obcych ludziach. Teściowa jest kobietą przebojową i zaradną. Myślę, że nie chodzi tu o ukryty strach przed emeryturą, który co niektórych spotyka. Ona nie boi się, że nie będzie miała co robić na emeryturze. Ma wnuki, które kocha i uwielbia z nimi spędzać czas. Bardzo żałuje, że nie może się z nimi częściej spotykać. Myślę, że głownie właśnie chodzi o fałszywe poczucie winy. Myśli, że jest coś winna "koleżanką" z pracy i pracodawcy. Wie, że jak odejdzie z pracy to szef będzie musiał najpewniej zakończyć działalność. Jednak to nie jest jej problem. Nie potrafimy w żaden sposób jej tego wytłumaczyć.

Bardzo proszę o poradę.

Małgosia

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku