Forum dyskusyjne

RE: rozkmina na dziś

Autor: przechodz9cy   Data: 2019-09-03, 19:44:31               

\"...emocja idzie za myślą\" - ktoś tak kiedyś powiedział a ja usłyszałem w radiu.

(dygresja: No możemy tez powiedzieć że bywa na odwrót, ale w tedy raczej myśl grzęźnie w emocji, trwa nieustanie status quo, myśl zamiast być myślą właśnie staje się pseudo-myślą, nieustannym w y r a ż a n i e m emocji, komunikowaniem własnego stanu emocjonalnego, jego ekspresją a myśl jako myśl jest czymś znacznie więcej choć wszystko przecież można sprowadzić do mniej :))

Emocje, uczucia wiadomo rzecz odczuwalna :) ale na fundament się chyba nie nadaje.
Emocje mają potroszę (archaizm :)) niezależne od nas własne życie w nas. Mają swoją bezwładność. .Tak jak roślina -nie jestem przyrodnikiem więc treść dosłowna może być wadliwa ale używam to tylko jako metafory :D - stopniowo układa się swoimi powierzchniami, liśćmi w stronę słońca i kiedy zmienimy ustawienie doniczki ono znowu będzie stopniowo wykonywać trud by się "przekręcić" w słoneczną stronę. Kiedy my zmienimy kierunek naszej świadomości emocje jeszcze siłą rozpędu (wręcz jak pędząca kula śniegowa) będą przechylały się w starą stronę i dopiero stopniowo z opóźnieniem będą się "przekręcały" w nowym / (orientowały ku nowemu) kierunku. Emocje to taka roślinność w nas. :) Pewnie: odczuwaj emocje, dopuszczaj je do siebie, nazywaj, mów o nich ale... nie utożsamiaj się w pełni z nimi i nie sprowadzaj myśli tylko i wyłącznie do ekspresji emocji ( uwaga: wcale nie sugeruję że własnie to robisz, tak mi się po prostu napisało :)) bo będziesz taka jak te emocje : głupia, bezwładna, nieświadoma, macająca po omacku, roślinna (hej! przecież z całym szacunkiem dla wszystkich roślin po księżycem)

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku