Forum dyskusyjne

Wada fabryczna?

Autor: EvaNeska   Data: 2019-08-27, 08:31:59               

Zakładam nowy wątek,bo sporo pracy już za mną.
Ciekawa jestem Waszego zdania.
Urodziłam się i wychowałam w wadliwym,depresyjnym,czarnym myśleniu.
Widzę już bezsensowność tego, szansę wyjścia i napisania nowego wzoru życia. Wiem że mogę i widzę światło w tunelu :)ale.....
I teraz pytanie:
Czy skoro mój umysł był przez kilkadziesiąt lat zaprogramowany na depresję,to co złe,negatywne,więc jest zniszczony,mam obciążenia psychiczne,to mogę go przeprogramować?
Czy muszę uznać,że jestem wadliwa fabrycznie i pozytywne myślenie już zawsze będzie u mnie kwestią wysiłku?
Rozumiecie,przez ten chory system w jakim zostałam wychowana mój umysł,sposób myślenia jest pokiereszowany.
Umysł skłania mnie do negatywnego myślenia o sobie, rzeczywistości, innych. Automatycznie mi to wchodzi.
Wychowałam się w depresji i nie tylko ja,całe pokolenia mojej rodziny.
Tak jakbym urodziła się bez zdolności odróżniania kolorów, widząc tylko odcienie szarości. No to tak widzę moje życie i siebie. Nie ma kolorów.Mój umysł nie ogarnia kolorów życia i mojego życia w ogóle. Czuję się przez to brudna,bo to myślenie mnie niszczy.
To jak postrzegam siebie,życie,rzeczywistość kompletnie nie jest zgodne z prawdą-tym,że jestem wartościowa,cenna i godna szczęścia.
Mam po prostu uznać wadę fabryczną mojej rodziny,że rodzina mnie zaprogramowała na kalekę psychiczną? Uznać,że mój umysł nie ogarnia kolorów mojego życia? Czy mogę wywalczyć życie w kolorze?

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku