Forum dyskusyjne

czy to czas na zmiane pracy?

Autor: bronka   Data: 2019-08-16, 20:18:56               

Witam Was,
Od pewnego czasu zastanawia mnie kwestia pracy.
Jestem młodą osobą, zdaje sobie sprawe, ze nie mozna miec wszystkiedo odrazu ale w czym rzecz.
Do pracy poszlam odrazu po skonczeniu studiow. Z wyksztalcenia jestem ekonomista i zaczelam wowaczas prace w banku - w zawodzie.
Od tego momentu minelo 3 lata. Duzo sie od tamtego czasu zmienilo.
Skonczylam studia mgr w tej samem dzidzinie, wyszlam za maz, kupilismy mieszkanie i zyjemy na wlasny rachunek. Zapisalam sie takze na studia podyplomowe z wyceny, ktore kontunuuje za wlasne pieniadze, studia praktyki i do tego jeszcze egzamin przede mna.
Moje kwalifikacje ida w gore, a moje wynagrodzenie stoi w miejscu, a mozna powiedziec nawet ze w dol, poniewaz od 2 lat nie mamy przyznawanych premii.
Praca jest super, ide tam bo naprawde ja lubie. Atmosfera w pracy super,praca na miejscu, co chwile ucze sie czegos nowego, na jesien przechodze do innego dzialu, praca w dodatku w zawodzie, plus wykorzystuje swoja wiedze zdobyta na studiach podyplomowych, nie mam zadnych planow sprzedazowych, lecz regulacje ect. powoduja ze tej pracy jest coraz wiecej i wiecej.
Stosuneek z przelozonymi mam b dobry, nie ma problemu z urlopem, z urwaniem sie z pracy w razie potrzeby i perspwktywa zajscia w ciaze i powrotu do pracy rowniez jest bezproblemowa. Wiem, ze duzo osob mam problem z tego tyupu sytuacjami w pracy, lecz zarobki moglyby byc chociaz ciut wyzsze, to przykre ze dwoje pracujacych osob ma wynagrodozenie na takim poziomie, ze wystarcza tylko na podstawowe potrzeby, a nie ukrywam,ze chcialabym miec mozliwosc odlozenia troche pieniedzy, zeby dokonczyc chociazby mieszkanie do konca. Kredyt wzielismy tylko na sam zakup, nie w jakiejs zawotnej sumie i raty rowniez nie sa jakies oszalamiajace.
Czeesto sie zastanawiam, czzy to dobry moment zeby poszukac czegos innego,lepiej platnego.
Co o tym sadzicie?
Nie chce prosic rodzicow o wspomaganie finansowe co miesiac, choc wiem, ze byloby ich na to stac. Cale zycie na mnie lozyli wiec nie chce isc dalej obciazac, nawet perspektywa siedzenia dluzej w pracy i wyrabiania wiekszej ilosci godzin w moim zakldzie pracy nie wchodzi w gre, nie jestesmy rozliczani na godziny.
Trudna decyzja,perspwktywa na wieksze place i powrote premii co kwartal jest naprawde mizerna i znikoma.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku