Forum dyskusyjne

RE: ... spał z inną, żeby zrozumieć, że to mnie kocha

Autor: Bezibezi   Data: 2019-07-22, 16:21:58               

Przypowieść o motylu, to przypowieść o mnie, bo widzi pani... na początku zerwania byłam jak mężczyzna, który chciał pomóc motylowi, ale może tą pomocą tylko spowodowałam, że pan X borykał się z niepełnosprawnością skrzydeł i serca? On sam musiał przejść pewne etapy, by w końcu zrozumieć. W naszych ostatnich rozmowach powtarzał, że przepraszał mnie, ale nie wiedział dlaczego, przepraszał Boga za to co mi zrobił, ale nie wiedział czemu, żałował, ale nie wiedział czego... imprezował ponad miesiąc, dając się ponieść smoczej naturze, teraz nie może na siebie patrzeć i żałuję - wie czego, wie co stracił, wie co miał. Nagle wszystko go czegoś nauczyło. Pan X nie pił za wiele alkoholu, nie pozwalało mu też na to zdrowie, narkotyków nie ruszał, bo sie nimi brzydził. Dziękuję za cenne wskazówki...

Potrafię spojrzeć, co jest dobre w tym człowieku, co jest złe, kiedy siła pozwoli zajrzę głębiej - w to ile z popsutego pana X akceptowałam, a ile starałam się naprawić. Zaglądam też w głąb siebie, też jestem bez winy, mimo że - i tutaj zaskoczenie - kiedy jeden pan X się wyłącza, dobry mówi, że to on zawinił, nie ja, to on wszystko zniszczył, choć mógł mieć mnie i największą karą bedzie dla niego jak odejde na zawsze.

Może nie znam się na ludziach, na mężczyznach, ale znam się na miłości, bo umiem kochać.

Dziękuję...

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku