Forum dyskusyjne

RE: ... spał z inną, żeby zrozumieć, że to mnie kocha

Autor: Bezibezi   Data: 2019-07-22, 10:42:23               

Kochanie, socjopata, to nie psychopata. Chodzi o to, że byłam z facetem, który mial problemy z dostrzeganiem swoich bledów, który zawsze się tak wybielił, że na koniec sama czułam się winna... że kochał, a jednak wygrała jego smocza natura, że walczy ze sobą, bo posiada w sobie dwóch Radków, jednego zakochanego, a drugiego popsutego do szpiku kości, który nieświadomie mnie krzywdzi.

Ten facet nie chce mnie już krzywdzić, choć nie wyobraża sobie życia beze mnie i na odwrót, także jestem szalenie zakochana, ale czy on coś robi w tym kierunku, by mnie zdobyć?

Nie, będzie czekał, aż w końcu zrozumie czego naprawdę pragnie w swoim życiu i zbudujemy to samo, co wcześniej, bo zły Pan X zawsze będzie wychodził na wierzch i pożerał tego dobrego.

Ponoc socjopaci nie mają empatii, zawsze wydawało mi się, że on potrafi widzieć mój ból, ale nie potrafi mnie uszczęśliwić i sprawić, by się nie pojawiał.

Nazywa siebie hipokrytą i hedonistą. On wie kim jest.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku