Forum dyskusyjne

RE: ... spał z inną, żeby zrozumieć, że to mnie kocha

Autor: Bezibezi   Data: 2019-07-22, 09:21:24               

Chyba masz rację. Nie powiedziałam jeszcze innych istotnych faktów o panu X. Otóż. Pan X w pewnym momencie kłócił się sam ze sobą, powiedział mi wtedy, że występują w nim dwie osoby jednocześnie, jedna ciągle będzie mnie raniła nieświadomie, a druga robi wszystko, żeby zahamować tę pierwszą ze względu na miłość. Niczym rozdwojenie jaźni. Jakby spojrzeć wstecz lub nawet niedaleko za siebie, widzę agresję, emocjonalność, na pozór przemyślane decyzje, które są nieprzemyślane, brak współczucia do moich łez, do tego czy jutro wstanę do pracy... związek wygasał, gdy się do mnie przyzwyczaił, kiedy widział mnie rzadziej, socjopata odzywał się do ludzi, nie do mnie, pojawiał się wtedy wspaniały człowiek, za który tęsknie. Socjopatą był najgorszym w stosunku do siostry, był potworem, które zdołałam z niego wyswobodzić. Bił ją i szarpał, wyzywał, ale to nie była relacja typowego rodzeństwa, on jej nienawidził. Ten chłopak potrzebuje terapii i możliwe ze to do niego zaczyna docierać, nigdy wcześniej nie dziękował mi za to, że "Ty mnie naprawiłaś, Ty mnie wręcz zbudowałaś na nowo". To typ faceta, który Cię zranił, bo tak samo ranił mnie... ale ten chłopak to straszna bystrzacha, a drugi Radek ma serce tak poteżne, że może kiedys wygra walkę.

Wtedy uda mu się założyć rodzine, szczesliwa rodzine.

Ale juz nie ze mną, nie dzwigne tego po tym wszystkim.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku