Forum dyskusyjne

Sortuj:     Pokaż same tytuły wpisów w wątku
  • Czy trzeba być dzieckiem...

    Autor: eilen   Data: 2019-07-21, 01:01:44               Odpowiedz

    ... żeby się śmiać? Nie mówię o jakimś tam zwykłym haha, tylko o prawdziwym śmiechu, takim, że boli brzuch i ciężko złapać oddech. Czy to po prostu mija z wiekiem i zostaje tylko taki pusty odruch? Zastanawiam się na ile to normalne, że przestajemy się śmiać w pewnym wieku... ps. Nie mam depresji.



    • RE: Czy trzeba być dzieckiem...

      Autor: chello2   Data: 2019-07-21, 09:15:56               Odpowiedz

      To moze opiszmy co nas tak rozsmieszylo.
      Rzeczywiscie,coraz tego mniej.
      Nie moge sobie przypomniec.Bede grzebac w sklerozie.



      • RE: Czy trzeba być dzieckiem...

        Autor: eilen   Data: 2019-07-21, 11:39:43               Odpowiedz

        Podobno opisywanie wesolych sytuacji sprawia, że tracą kolor. Lepiej przywołać tylko w zarysie takie wspomnienie. No i właśnie, na prawdę coraz tego mniej się robi, a zbyt często "otwierane" śmieszne chwile tracą kolor. Nie mówiąc o pewnym zażenowaniu, gdy sobie uswiadomimy, że smialismy się z glupot.



        • RE: Czy trzeba być dzieckiem...

          Autor: fatum   Data: 2019-07-21, 11:49:38               Odpowiedz

          eilen,a czytałaś fajne treści,które podrzuciłam Tobie w linku?



          • RE: Czy trzeba być dzieckiem...

            Autor: eilen   Data: 2019-07-21, 11:54:07               Odpowiedz

            Inaczej bym Ci nie odpowiedziala



          • RE: Czy trzeba być dzieckiem...

            Autor: fatum   Data: 2019-07-21, 15:10:25               Odpowiedz

            To pięknie,że czytasz psychologiczne,mądre treści.Piszesz,że nie śmiejesz się tak mocno jak byś pragnęła.Tylko uśmiechasz się.Wiesz od czegoś zacząć trzeba.Eilen zobacz masz muchy w nosie.-:)*Kiedy je wyjmiesz/usuniesz ze swojego pięknego noska?P.S. napisz mi coś,by to coś mogło wywołać mój uśmiech.Albo i "rechot" żaby.A potem dołączysz do mnie,bo rechot szczery jest zaraźliwy i leczniczy.Ja często rechoczę i mam zdrowie jak koń.Tobie też życzę zdrowia.Pa.



    • RE: Czy trzeba być dzieckiem...

      Autor: znajoma   Data: 2019-07-21, 11:58:10               Odpowiedz

      ...Zastanawiam się na ile to normalne, że przestajemy się śmiać w pewnym wieku...

      Nie przestajemy, nie uogólniaj. Ja jestem już "w pewnym wieku" czyli dobrze po 60 siątce, a nie mam takich dylematów.A skąd takie przeświadczenie, że dzieci są w każdym wieku roześmiane? Znam takie, którym nie do śmiechu z wielu powodów.To, czy jesteśmy weseli, radośni, czy potrafimy się śmiać, absolutnie nie ma nic wspólnego z wiekiem.



      • RE: Czy trzeba być dzieckiem...

        Autor: eilen   Data: 2019-07-21, 12:04:57               Odpowiedz

        Twoja odpowiedź sugeruje, że utożsamiam "umiejętność" śmiania się z w ogóle zadowoleniem życiowym. A ja właśnie mam wręcz przeciwnie, w depresji paradoksalnie śmiałam się najwięcej. Teraz mam na tyle ustabilizowana sytuacje, że na logikę powinnam śmiać się co pięć minut, tak po prostu z zadowolenia. I uśmiecham się często, natomiast nigdy się nie śmieję.



        • RE: Czy trzeba być dzieckiem...

          Autor: chello2   Data: 2019-07-21, 12:27:19               Odpowiedz

          To ma byc spontan.Nie sposob chwili smiechu aranzowac.
          Kazdego smieszy cos innego.

          Mam kolezanke ktora sie tak co chwile bebeszy. Ale ma ciezkie zycie. To moze byc objaw depresji?
          Czasem powiem cos od niechcenia albo strzele minke ona w smiechechech!
          W sumie bardzo malo narzeka. Jedynak nie spi od 3.00 rano.
          Jest ode mnie duzo mlodsza.Juz ja jej sie przyjrze;) Ale jej smiech rozlega sie wszedzie.Smieje sie jak Mozart :););)



    • RE: Czy trzeba być dzieckiem...

      Autor: Ksenia23   Data: 2019-07-22, 02:26:47               Odpowiedz

      "Czy trzeba być dzieckiem,... żeby się śmiać"
      Otóż nie-podobno każdy ma coś z dziecka
      Ale jest taka grupa ludzi, która ma właśnie Tak-taki śmiech dziecięcy to jest : pierwszy, spontaniczny, autentyczny i niewyuczony.Niektórym to zostaje bez względu na wiek, takim śmiechem można śmiać się całe życie...i nie przechodzi.





      • RE: Czy trzeba być dzieckiem...

        Autor: Madziulleczka   Data: 2019-07-22, 12:36:08               Odpowiedz

        Czyli nie trzeba byc dzieckuem, ale trzeba byc JAK dziecko.
        I to jest ok, bo skoro dzieckiem sie rodzimy i dzieckiem umieramy, to trzemu mamy w miedzyczasie byc " duzi i dorisli"
        Nooooo:))



        • RE: Czy trzeba być dzieckiem...

          Autor: Ksenia23   Data: 2019-07-23, 15:56:55               Odpowiedz

          Tu nie chodzi o to, aby być JAK dziecko, lecz o to,że każdy ma jakąś część dziecka w sobie, są ludzie bardziej nacechowani dziecięcością. A równowagę między dzieckiem, a dorosłością rzecz jasna trzeba zachować, nie rezygnować z dorosłości, lecz mierzyć się z nią...
          "A duzi i dorośli mamy w międzyczasie pozostać, po to, by przejść poprostu poszczególne etapy życia..



          • RE: Czy trzeba być dzieckiem...

            Autor: fatum   Data: 2019-07-23, 16:05:11               Odpowiedz

            Amen Ksenia23.P.S. ale Twoja wypowiedź nie spodoba się Madziulleczce.Bądź gotowa na jej ataki.Trzymam za Ciebie Ksenia23 kciuki.Będą Ci miła potrzebne.-:*)^*



          • RE: Czy trzeba być dzieckiem...

            Autor: Ksenia23   Data: 2019-07-23, 16:11:05               Odpowiedz

            No to trudno, nie spodoba się, to nie, a poza tym wątek psycho-forum było lepsze, jak wszyscy na siebie najeżdżali,aż, żal czytać, pojawiłam się JA nikogo nie ma-lepsze są wojenki i draki.. AC co mnie to zresztą....



          • RE: Czy trzeba być dzieckiem...

            Autor: Madziulleczka   Data: 2019-07-23, 16:22:44               Odpowiedz

            "Tu nie chodzi o to, aby być JAK dziecko, lecz o to,że każdy ma jakąś część dziecka w sobie, są ludzie bardziej nacechowani dziecięcością. A równowagę między dzieckiem, a dorosłością rzecz jasna trzeba zachować, nie rezygnować z dorosłości, lecz mierzyć się z nią..."

            O kurka wodna!
            To zeby sie smiac, klaskac, gwizdac z radosciJAK dziecko, trzeba robic to "prawidlowo" zgodnie z regula i zachowaniem rownowagi.
            Hmmmmm.....MOZE.
            Ale, ja tam wole jak dziecko, a czasem jak nastolatka sie w ogien rzucac:))

            Wiesz, tak naprawde nie da sie zmierzyc doroslosci, no moze sa jakies "arkusze, testy, broszury, lektury", wiec uwazam ze mozna sobie pozwolic na dziecieca ciekawosc, radosc .
            Czlowiek, ktory sie boi wyrazac siebie, boi sie reakcji otoczenia gdy bedzie sie smial, klaskal i skakal z radosci jak dziecko - staje sie WYMUSZONYM doroslym i wmawia sobie "etapy, czastki, rownowagi".
            Bo, takiemu "doroslemu" nie wypada sie smiac, klaskac i podskakiwac.

            A moze by tak rozpuscic wlosc, pobiec po lody, zatanczyc solo na festynie, uwic sobie wianek i miec w d...pe co wypada a co nie:)
            Dac pohulac duszy i wewnetrznemu dziecku:))

            Jestesmy WSZYSTKIM!
            Ba, caly swiat jest w nas, wiec i cale dziecko a nie czastka:))



    • RE: Czy trzeba być dzieckiem...

      Autor: APatia   Data: 2019-07-23, 18:33:00               Odpowiedz

      A ile masz lat? Bo ja mam 34 i ciągle się śmieję, tak że brzuch mnie czasami boli. Czasami nawet w pracy ;-)
      Pytam bo chciałabym wiedzieć kiedy mniej więcej przestanę ;-)



      • RE: Czy trzeba być dzieckiem...

        Autor: Madziulleczka   Data: 2019-07-23, 19:04:16               Odpowiedz

        "Pytam bo chciałabym wiedzieć kiedy mniej więcej przestanę ;-)"

        A po co przestac?
        Nooooo:)

        W ostatnim wpisie zapomnialam o czyms.
        Padly slowa "doroslosc" i "czastki dziecka" i "etapy".
        A co z dojrzaloscia?
        Przeciez chyba dojrzaloscia jest to ze pozwalamy wewnetrznemu dziecku brykac i hulac, ale pod czujnym okiem wewnetrznego doroslego;))
        Wiec, poki co to smiech to zdrowie, oczywiscie gdy jest zgodny z wola smiejacego sie:))



      • RE: Czy trzeba być dzieckiem...

        Autor: chello2   Data: 2019-07-23, 20:58:23               Odpowiedz

        Co Was ostatnio rozbawilo w realu?
        Tak do lez?



        • RE: Czy trzeba być dzieckiem...

          Autor: Madziulleczka   Data: 2019-07-23, 22:29:33               Odpowiedz

          "Co Was ostatnio rozbawilo w realu?
          Tak do lez?"

          Tak do lez, to przy joincie sie smialam, ale standartowo zapomnialam z czego:))
          A tak jak dziecko chichotalam wczoraj jak zajaralam sobie w pokoju papierosa i choc wietrzylam, to jak wpadl szef to stwierdzil ze "chyba ktos tu palil" a ja jak glupek wiejski spytalam sie "kto to mogl byc".
          Tak sie na mnie popatrzyl ze razem smialismy sie jak dzieci, a jak nam przeszlo to powiedzial "nie rob juz tego" i znow sie smialismy.
          Choc, jak teraz to pisze, to nie widze w tym nic smiesznego.
          Ale, sie smialam i smialam:)))

          Ot, tak za darmoszke i pez wiekszych powodow:))

          P.S. Od roku, nie wolno nam palic w biurze.
          Musimy wychodzic na dol przed budynek na taki taras.
          I to kurka wodna, wcale ale to wcale nie jest smieszne:((
          W lokalach tez nie mozna.
          Na Wegrzech papierosy mozna tylko w wyznaczonych punktach kupic.
          #To dla potomnych jest dobre, ale dla mnie straszne;)



          • RE: Czy trzeba być dzieckiem...

            Autor: Madziulleczka   Data: 2019-07-23, 22:56:16               Odpowiedz

            P.S.2 Zapomnialam ze rylam ze smiechu ostatnio z niektprych wpisow na forum.
            Szczegolnie z tych pisanych na serio ale z taka dawka infantylnosci i glupoty, ze az groteskowe byly.
            Ale, dla dobra sprawy, nie przytocze przykladu..:))

            Tak naprawde, weszlam , chyba po roku przerwy, na forum w poszukiwaniu Felki........I nie znalazlam.
            Wielka strata dla mnie ze Falka wsiakla jak kamfora:((



          • RE: Czy trzeba być dzieckiem...

            Autor: chello2   Data: 2019-07-23, 23:28:47               Odpowiedz

            Jestem czlowiekiem pogodnym.Smieje sie pod nosem
            :)
            Bawi mnie bardzo moja wnusia,piesek corki No i moj przyjaciel.Najfajniejsze jest to,ze sie wcale
            nie stara.













          • RE: Czy trzeba być dzieckiem...

            Autor: fatum   Data: 2019-07-23, 23:38:04               Odpowiedz

            chello2, to Ty masz przyjaciela?No,nie wiem,czy ja zasnę po takiej informacji.-:)*Chciałam napisać co mnie rozbawiło,ale wobec takiej informacji to nie mam szans.Napisz więcej o tym przyjacielu.Bardzo różni się od Twojego byłego?



          • RE: Czy trzeba być dzieckiem...

            Autor: chello2   Data: 2019-07-23, 23:49:37               Odpowiedz

            Jedni pekaja ze smiechu a Ty z ciekawosci.



          • RE: Czy trzeba być dzieckiem...

            Autor: fatum   Data: 2019-07-24, 13:09:24               Odpowiedz

            Najmilsza-:)*ja to robię trzy w jednym.A ty podałaś tylko dwa (śmiech i ciekawość).Teraz pomyśl o tym trzecim zdarzeniu.Może Adamos325 Ci pomoże/podpowie??? Pamiętam,że kiedyś mi prawie dorównywał z Wyobraźnią.Ma okazję się wykazać i pomóc Przyjaciółce chello2.Jaki to może być ten trzeci....chyba umrę z ciekawości lub dzięki ciekawości wzniosę się o szczebelek wyżej.Miłego dnia Aniołki.-:)*



          • RE: Czy trzeba być dzieckiem...

            Autor: chello2   Data: 2019-07-24, 14:34:44               Odpowiedz

            Nie pękaj:):)




          • RE: Czy trzeba być dzieckiem...

            Autor: APatia   Data: 2019-07-26, 07:32:15               Odpowiedz

            Ja prawie codziennie śmieję się o łez. Choćby słuchając w drodze do pracy jak Nosel w radio ZET wkręca ludzi. I te jego wymyślone nazwiska gdy się przedstawia " Gulasz-Gruziński Barbara" mnie rozwalił.

            A tak, często śmieję się z sytuacji w pracy. Z pomysłów ludzi na budowie np.
            Czytam teraz książkę: Czarownice. Salem 1692. I niby nie powinno mnie to bawić bo tragiczne rzeczy się tam działy. Ale jak przypomnę sobie odganianie "demonicznego czarnego kocura" to jednak śmiać się chce.



          • RE: Czy trzeba być dzieckiem...

            Autor: fatum   Data: 2019-07-26, 18:59:03               Odpowiedz

            """Koty, jako zwierzęta magiczne, służyć mogły celom magicznym i leczniczym. Kocią krew uznawano za silny medykament na wiele dolegliwości. Wąchanie ogona czarnego kota miało być skutecznym remedium na katar. U Słoweńców występowało przekonanie, że jeżeli kobieta chce rozkochać w sobie mężczyznę, musi mu podać serce czarnego kota zabitego podczas nowiu. Z drugiej strony należało uważać, by kotu żyjącemu w domostwie nie wyrządzić krzywdy, gdyż mogło się to wiązać z przykrymi konsekwencjami, przykładowo po oblaniu zwierzęcia wodą można było dostać suchot. Słowianie mieli kategoryczny zakaz jedzenia kociego mięsa, ponieważ konsekwencją takiego czynu mogło być pomieszanie zmysłów.""".



          • RE: Czy trzeba być dzieckiem...

            Autor: APatia   Data: 2019-07-26, 22:09:23               Odpowiedz

            I to tylko w temacie kotów. A w Salem za uprawianie czarów powieszono nawet kilka psów! Straszne rzeczy się tam działy. Kobiety nad wioskami latały na miotłach, psy i koty były wysłannikami diabła, a pastor wierzył w istnienie jednorożców.



          • RE: Czy trzeba być dzieckiem...

            Autor: chello2   Data: 2019-07-27, 22:03:55               Odpowiedz

            Ludzka wyobraznia.Czegoz nie wymysla,j a k sie nudza;)



        • RE: Czy trzeba być dzieckiem...

          Autor: fatum   Data: 2019-07-23, 22:35:27               Odpowiedz

          Ty chello2 napisz pierwsza.Proszę.Ja się wstydzę bardzo.Ale jak przeczytam o Twoim rozbawieniu to serio potem napiszę swoje.Napisz.