Forum dyskusyjne

Sortuj:     Pokaż same tytuły wpisów w wątku
  • Związek z rozwodnikiem

    Autor: malasarenka   Data: 2019-06-19, 22:39:22               Odpowiedz

    4 lata temu zmarł nagle mój mąż, mój przyjaciel, moje poczucie bezpieczeństwa. Jakoś przetrwała te wszystkie zawirowania, problemy... Pół roku temu poznałam mężczyznę, z którym świetnie nam się rozmawiało o wszystkim. Wiedziałam, że jest w trakcie rozwodu. Nie ja byłam tego przyczyną. Było nam naprawdę że sobą dobrze. Aż do wczoraj, kiedy po usłyszenia listy zarzutów, jakie przedstawiła jego ex On zdecydowal, że nie możemy się spotykać. Ze nie może mnie narażać na to, by ex mnie w to wciągnęła. On też na razie nie może się z nikim spotykać, dla dobra sprawy.... Powiem szczerze, zatkało mnie... Myślałam, że w takich chwilach dobrze mieć kogoś zaufanego, że będę go wspieraa tu taki nieoczekiwany obrót spraw... Proszę, pieadzcie, co mam o tym myśleć...Nie rozumiem, czy to takie straszne, co ta jego była ex mogłaby mi zrobić, wszczac awanture ze mną? Nie chce końca tego, co mogło by być naprawdę dobrym związkiem między nami....



    • RE: Związek z rozwodnikiem

      Autor: fatum   Data: 2019-06-19, 22:58:47               Odpowiedz

      Zwyczajnie daj czas,aż rozwód będzie "ciałem".-:)Co nagle,to po diable.Jeszcze się znudzisz tym seksem z tym nieco zużytym niepełnym rozwodnikiem.Daj sobie czas i jemu też pozwól,by się określił.Faceci są inni niż Kobiety.Poczytaj może więcej o przypadkach nieco podobnych do twojego.Jest tego dużo w sieci.Dziwię się,że nie czytałaś.Może to napraw.



    • RE: Związek z rozwodnikiem

      Autor: znajoma   Data: 2019-06-20, 16:45:45               Odpowiedz

      Nie wiem czy dobrze zrozumiałam Twój wpis, czyli on jeszcze nie ma rozwodu? Jeśli jest w trakcie, to zrozumiałe, że nie chce Ciebie pokazywać swojej już prawie byłej, gdyż może to obrócić się w sądzie przeciw niemu. Ty nie jesteś powodem rozwodu,jak sama napisałaś, ale jeśli jego była odpowiednio pomanipuluje faktami, może okazać się w sądzie, że facet znał Ciebie dawno i sąd orzeknie rozwód z powodu kochanki, czyli Ciebie.A to oznacza dla byłej żony płacenie jej alimentów przez byłego, aż do śmierci.



      • RE: Związek z rozwodnikiem

        Autor: fatum   Data: 2019-06-20, 19:04:17               Odpowiedz

        A przecież do tego w żadnym razie dopuścić nie powinnaś,bo dlaczego taka żona zdradzana perfidnie ma jeszcze kasę dostać?To już lepiej zrób wszystko,by podpowiadaczka o nicku:znajoma miała radość ze swojej nieetycznej podpowiedzi i oczywiście ty,kochanka,bo przecież nią oficjalnie jesteś.Horror.



        • RE: Związek z rozwodnikiem

          Autor: malasarenka   Data: 2019-06-20, 22:07:59               Odpowiedz

          Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi, ale dziękuję za odpowiedzi. Ja niestety nue znam całej machiny rozwodowe. Żal mi go bardzo, chciałabym mu pomóc, wspierać go, pomoc przez to przejść. Nie ujawniam się, nie mam nawet takiego zamiaru. Ale wiadomo, ludzie wszystko widzą, mogli by donieść tej ex. Wiadomo, że mnie nic nie mogłaby zrobić, ale chyba jemu tak, zaszkodzić, tak jak piszecie. On sam zdecydował że będzie płacił alimenty na dzieci(i to nie małe!), wybudował piękny dom, płaci rachunki, no to wiadomo, że tamta ma dużo do stracenia, dużo w sensie materialnym.... Żyła do tej pory jak księżniczka, bez troski o kasę. Na mnie to nie działa, bo sama też mam taki dom, nie jest dla mnie wartością dobro materialne, wyżej stawiam uczucia, zdrowie, rodzinę. A tamrozpiczela się też walka o pieniądze, o dom.... Żal mi go tak bardzo, chce mu pomóc a.... Nie mogę. To mnie denerwuje, to że on mnie odizolowal od tego, że milczy....



          • RE: Związek z rozwodnikiem

            Autor: fatum   Data: 2019-06-20, 23:34:40               Odpowiedz

            A mi jest ciebie żal.Masz tak niskie poczucie swojej wartości,że czekasz jak przysłowiowy piesek na rzucone tobie kości,a w zasadzie ich resztki.I tak nie zrozumiesz o czym chcę ci powiedzieć,ale mnie to nie denerwuje.Wręcz odwrotnie.Osoby o takim myśleniu jak ty są zwyczajnie żałosne ("Żyła do tej pory jak księżniczka,bez troski o kasę"),bo z zazdrości podejmują działania,które są w końcowym rozrachunku skazane na klęskę.P.S. żal mi ciebie dziewczyno,bo masz mało inteligentne myślenie o życiu.Pomyśl lepiej jak sobie samej pomóc.Wymagasz pomocy moim zdaniem.



          • RE: Związek z rozwodnikiem

            Autor: malasarenka   Data: 2019-06-20, 23:53:41               Odpowiedz

            Fatum, być może masz rację, nie przecz~. Piszesz, że wymagam pomocy-no t ad k, przecież tu zamieścim wpis na forum, że o tą pomoc proszę. Może o takie wiadro zimne j wody od Ciebie?



          • RE: Związek z rozwodnikiem

            Autor: fatum   Data: 2019-06-21, 10:10:24               Odpowiedz

            Jak chcesz to możesz wspomnieć o swojej relacji z kochanym tatą.Z wiedzy psychologicznej jasno wynika,że obraz ojca przenosimy na partnera/męża.A jak ciebie traktował ojciec?Chcesz o tym powiedzieć?



          • RE: Związek z rozwodnikiem

            Autor: malasarenka   Data: 2019-06-21, 20:21:46               Odpowiedz

            Fatum, nie mam żadnego problemu z tym, by opowiedzieć o moich relacjach z ojcem. Mój ojciec był super facetem, inteligentnym mężczyzna, zawsze wiedział co i gdzie wypada powiedzieć. Traktował mnie jak równego partnera do rozmów i do działania. Wielu rzeczy praktycznych też mnie nauczył. Poza tym, że miał swoją wielką pasję, zawsze miał dla nas czas na wspólne spędzanie czasu. Taki ojciec z dawnych lat, stateczny, ułożony, mądry...



          • RE: Związek z rozwodnikiem

            Autor: Bastiaa   Data: 2019-06-21, 21:24:05               Odpowiedz

            malasarenka, a mnie bardzo by interesowaly te zarzuty juz bylej. Nie ma tak, ze tylko jedna strona jest winna rozwodu.
            A czy oni dalej mieszkaja razem?



          • RE: Związek z rozwodnikiem

            Autor: malasarenka   Data: 2019-06-21, 23:05:42               Odpowiedz

            Bastiaa, zarzuty były wymyślane ot tak, z tego co wiem, to powolawa ponad 10 świadków, nie wiem na co aż tyle. A on.... Nikogo, złożył w sądzie nagrania na których ona zabawia się (delikatnie mówiąc) z jakimś Panem. To moim zdaniem już powinno być mocnym dowodem o jej winie, ale to tylko ja rozeźlilo i teraz na każdą kolejną rozprawę wymyśla nowe oskarżenie. Ja już go nie pytam, bo chodzi jak cień. Sprawa mieszkania wygląda tak, że gdy on jest w pracy, za granicą, to ona mieszka w domu, a gdy on wraca-ona idzie do mieszkania w bloku, tam mieszka jej mama. Mają gdzie mieszkać oboje, ale nie mogą na siebie patrzeć. Jest jeszcze sprawa tego, że ona nastawia dzieci przeciwko niemu. Ostatnio wyjeżdżał a syn był z nią. Poprosił, że chce się pożegnać z ojcem, nie zawiozla go i powiedziała, że nie zawiezie. I co zrobił syn-jest piłkarzem, wziął plecak i biegł, biegł 30 minut, żeby się pożegnać z ojcem. Żal mi tego chłopaka, bo akurat widzę, że to dobry syn, tylko matka mu opowiada głupoty. To taki typ człowieka, co patrzy na świat przez pryzmat pieniędzy i o to głównie się rozgrywa walka....



          • RE: Związek z rozwodnikiem

            Autor: Bastiaa   Data: 2019-06-21, 23:31:04               Odpowiedz

            malasarenka, ale to jest ich wojenka.
            Nie pchaj sie miedzy nimi.
            Mezczyzna dopiero gdzies po dwoch latach po rozwodzie
            nadaje sie do nowego zwiazku.
            Zostaw go w spokoju, niech sam lize rany.



          • RE: Związek z rozwodnikiem

            Autor: fatum   Data: 2019-06-21, 22:59:07               Odpowiedz

            Umyślnie tak piszesz,by nie wpisać się w sprawdzone koncepcje psychologiczne.Przypomnę,że od swojego ojca dostałaś w spadku dobre geny i to 50procent.Zatem jakim to cudem ciągnie ciebie do rozwodnika?Tata twój był może rozwodnikiem?To może mama?Od mamy też masz 50procent genów.Napisz prawdę o rodzicach.To ci bardziej pomoże zrozumieć chęć miłosnych "pożądliwości" od rozwodników.Pisz szczerze.Inaczej to sensu nie ma.I czasu szkoda.



          • RE: Związek z rozwodnikiem

            Autor: malasarenka   Data: 2019-06-21, 23:32:44               Odpowiedz

            Droga/-i Fatum, i tu Cię zmartwię, moi rodzice przeżyli w udanym związku 50 lat, bez ani jednego rozwodu. Ani też rozwodnikami nie byli, wchodząc w związek. Ja zaś, spotykając się po raz pierwszy z owym Panem, o którym tutaj dyskutujemy, miałam wglowie myśl, że on już po rozwodzie jest. No niestety, trochę to trwa. Jeśli zaś chodzi o problemy natury psychologicznej, jest także inna, pojemna dziedzina psychologii zwana projekcją-fatum, może sam/-a masz problem z nieprzepracowanym rozwód em rodziców albo swoim własnym, no albo w ogóle-z jakimś problemem wartym konsultacji z psychologiem?? U mnie w rodzinie ok, czysto, jak na razie nikt się nie rozwiodl. Dziwne, ale tak mamy, rodzinę z tradycjam. Pozdrawiam.



          • RE: Związek z rozwodnikiem

            Autor: fatum   Data: 2019-06-22, 09:56:41               Odpowiedz

            Możliwe,że masz rację tylko co to ma do rzeczy kiedy piszę ci co czuję i ci o tym piszę?Moi rodzice też nie byli rozwodnikami,ja też jestem w związku małżeńskim.Ale już ci głowy nie zawracam,bo pragniesz szczęścia ze zródła,które moim zdaniem nie da ci go,bo jest wyschniętym źródłem.Dobrze,że nie rozumiesz o czym piszę,to nie będziesz musiała za długo myśleć i wejdziesz do "rodziny" cokolwiek to znaczy.Ile masz swojej kasy?A intercyzę bierzesz w ogóle pod rozwagę?Wiesz w ogóle po co są intercyzy?Jakie masz o nich (intercyzach)zdanie?Śmiało pisz.Najwyżej będzie to moja lub twoja projekcja.-:)*Pisz.Jeszcze czytam ten wątek.Rozwija się.A to lubię.



          • RE: Związek z rozwodnikiem

            Autor: malasarenka   Data: 2019-06-22, 22:03:25               Odpowiedz

            Też lubię czytać długie wątki, które się rozwijają. Niestety, drogi/-a fatum, mimo Twoich oczekiwań, ja nie mam zamiaru ich spełniać i pisać, ku Twojej uciesze, co i czy w ogóle wiem coś na temat intercyz... Uf, gorąco. Może łyk zimnej wody pomoże nam obojgu? Meritum wątku to moje pytanie, co zrobić z wcześniej opisywaną reakcja mężczyzny, będącego w trakcie rozwodu. Nikt nie planuje ślubu, wesela, ani nic z tych rzeczy. Wieczór taki piękny, może lepiej spojrzeć w gwiezdziste niebo, niż się czepiać mojej wiedzy na temat wyschnietych źródeł?...



          • RE: Związek z rozwodnikiem

            Autor: fatum   Data: 2019-06-22, 22:13:55               Odpowiedz

            O czym mogę z tobą pisać?Podaj mi w pkt.No,strach się odezwać do tej malasarenka.Jeszcze mi tu wyjeżdża gwieździstym niebem.Jestem Kobietą,to takie słowa też na mnie działają.Ciepły wieczór też mi odpowiada.-:)



    • RE: Związek z rozwodnikiem

      Autor: KarenW   Data: 2019-06-21, 18:40:41               Odpowiedz

      Bzdury.
      To ile on się już rozwodzi?
      A po drugie jakie zarzuty w stosunku do niego? I co ona Tobie może zrobić? Pewne sprawy zgłasza się na policję.
      Może to np.jego nowa kochanka? ;-)



      • RE: Związek z rozwodnikiem

        Autor: malasarenka   Data: 2019-06-21, 20:18:58               Odpowiedz

        Rozwodzie się od roku, my znamy się pół roku, więc to trwa.... Walka jest o majątek. Co ona może mi zrobić? No na przykład przyjechać do domu z awantura, oczernic a mieszkamy w małym miasteczku, wpadamy czasem na siebie, na przykład w sklepach, niezręcznie by było gdyby coś wiedziała, że on się spotyka akurat że mną... Też myślałam, że on może kogoś poznał!? Juz sama nie wie, co myśleć... Zostawiłam to, choć z trudem...



        • RE: Związek z rozwodnikiem

          Autor: KarenW   Data: 2019-06-24, 11:35:21               Odpowiedz

          A ja powtórzę..........piszesz bzdury. Z awanturą? A z jakiego powodu? Ktoś do ciebie przyjeżdża bo co......bo może się wp., a może jest chora, itd. Ktoś zakłóca mój mir domowy, to dzwonie na policję i tyle w temacie.
          A ludzie.........bo coś, komuś powie? To już masz du.obrobioną i co z tego?
          To jest ich rozwód, ich brudy. Czytałaś pozew? Teraz można mieć przez neta wgląd we wszystkie dokumenty dotyczące sprawy, ma takowy? To być może otworzyłoby Ci oczy.



    • RE: Związek z rozwodnikiem

      Autor: Mirabelle   Data: 2019-06-22, 22:18:58               Odpowiedz

      Opcje są co najmniej 2. Jedna taka że nie chce być tym winnym (,orzeczenie rozwodu z orzeczeniem o winie -to jest pewne obciążenie ,poczytaj sobie )lub po prostu byłaś mu potrzebna do otarcia łez i już przestalas(kochanka ale nie do związku). Kto wie co to za facet. Ja nie wierzę w takie obrazy:on biedny misio ona zła czarownica. Zbyt czarno białe. Nie lubię facetów co grają na zlamanca (nazwa która zaslyszalam od pewnego faceta). Kto wie... Przekonasz się. Jak się odezwie to się odezwie. Pozdrawiam



    • RE: Związek z rozwodnikiem

      Autor: SiostrzyczkaDiesel   Data: 2019-06-23, 13:52:38               Odpowiedz

      Facet rozwodzący się od roku ma wystarczającą karuzelę emocji z byłą żoną. Gdyby był gotowy do dalszego życia, rozwiódłby się na jednej rozprawie.
      Wiesz o nim to co Tobie wcisnął. Żona zdradziła, on dużo jej płaci a ona pazerna. Bla bla każdy tak opowiada nowej pani. Prawda okazuje się zazwyczaj dość brutalna. On się łajdaczył, dom sfinansowali jej rodzice a on cedzi każdą złotówkę alimentów, z kupy 600 zł kasy.

      Wsparcia najwyraźniej nie potrzebuje. To Ty masz potrzebę wspierać. Tu najwyraźniej szkoda Twojego czasu.



      • RE: Związek z rozwodnikiem

        Autor: malasarenka   Data: 2019-06-23, 18:55:03               Odpowiedz

        Dziękuję Ci za odpowiedź, jakoś ta akurat do mnie trafiła. Nie, nie do końca tak jest z tą forsa, całe życie mieszkali w wynajmowanym domu, marzeniem był własny. Zarobił na to sam, no ale nie było go w domu-coś koszt m czegoś, praca za granicą, zazwyczaj tak to się kończy, niby małżeństwo a to dwoje obcych ludzi. Alimenty płaci wysokie, córka pełnoletnia, nie musi ale chce i płaci na nią także, b ona się jeszcze uczy. Na pewno wszystkiego nie wiem, chciałabym bardzo, bo jestem tym typem, co wszędzie wejdzie i wszystko wyniucha. A i to prawda, mam ogromną potrzebę wspierania, wynika to po części z zawodu (?), skrzywienie. Dziękuję wszystkim za odpowiedzi, wszystkie czegoś mnie uczą.



        • RE: Związek z rozwodnikiem

          Autor: Bastiaa   Data: 2019-06-23, 19:08:40               Odpowiedz

          malasarenka, jaki on cacy ;)
          Alimenty musi placic, bo corka sie jeszcze uczy.

          Masz dzieci?



          • RE: Związek z rozwodnikiem

            Autor: malasarenka   Data: 2019-06-23, 22:00:42               Odpowiedz

            Co zmieni fakt, że mam dzieci?



          • RE: Związek z rozwodnikiem

            Autor: Bastiaa   Data: 2019-06-23, 22:29:23               Odpowiedz

            malasarenka, jestes jeszcze mloda osoba, a Twoj byly partner juz po czterdziestce?
            Juz zaczynasz zalowac dzieci z jego malzenstwa?
            A to nie dobrze. One maja matke i ojca.
            Zwiazek nie polega na tym, ze spotykaja sie dwie osoby
            i psiocza na byla ;)
            Co Was innego polaczylo poza ta zla czarownica zona?
            Nic.



          • RE: Związek z rozwodnikiem

            Autor: malasarenka   Data: 2019-06-23, 23:41:19               Odpowiedz

            Bastiaa, mam dzieci, dwoje synów. Starszy jest w wieku rozwodnikami, znają się. Nigdy, przenigdy nie narzekał am na jego ex. Ona jest taka sama kobieta jak ja, nosiła te dzieci pod sercem, należy się heh szacunek. A że im nie wyszło... Nie mnie to oceniać, nie wiem, dlaczego tak się stało... To chyba ten proces trwał, a te zdrady, niejasne sytuację tylko przelał czarę goryczy. Nie chcę tu uzewnetrzniac wszystkich szczegółów, zauważyłam, że to i tak idzie w nieoczekiwane dla mnie stronę, że niby ja, ta glupiutkgąska, dałam się odmamic wredne u oszustów i teraz razem nadajemy i psiiczymy na jego ex, a na dodatek jaakomię się na jego dulary.... No, to nie tak.



          • RE: Związek z rozwodnikiem

            Autor: Bastiaa   Data: 2019-06-23, 23:46:20               Odpowiedz

            :)) fajnie piszesz, alez sie usmialam

            To co Was polaczylo?



          • RE: Związek z rozwodnikiem

            Autor: fatum   Data: 2019-06-24, 09:30:19               Odpowiedz

            Bastiaa serio nie wiesz?Wyschnięte źródła ich połączyły,ale to stanowi tylko niewielki procent.Pozostałe procenty są przed nimi.-:)*,ale pozostałe to ich niestety rozłączą.I dobrze im tak.Niszczyciele Matki Ziemi.Horror.



        • RE: Związek z rozwodnikiem

          Autor: SiostrzyczkaDiesel   Data: 2019-06-24, 05:54:18               Odpowiedz

          Dalej powielasz jego story. Zarobił sam, kupę forsy, płaci wysokie alimenty... A ona tylko leżała i pachniała. To po pół roku znajomosci doskonale wiesz, boś przenikliwa. Jego żona zas pewnie nie wie, jaki raj dla niej stworzył. Jak każdy facet z urażoną ambicją.
          Film ze zdrady brzmi tez słabo. Wyjeżdżał i instalował jej kamerki? Sam oczywiście święty na obczyźnie jak papież. Jak każdy facet. I Ty gotowa jesteś mu świadectwo świętości wystawić.
          Baju baj :)



          • RE: Związek z rozwodnikiem

            Autor: fatum   Data: 2019-06-24, 09:38:33               Odpowiedz

            SiostraD,ale przenikliwie zauważyłaś,że niektóre Kobiety pragną wystawiać świadectwa świętości toksykom.Tak.Moim zdaniem tamten facet jest toksycznym facetem.Tyle.



    • RE:

      Autor: KarenW   Data: 2019-06-24, 11:43:14               Odpowiedz

      Tu jest coś dla Ciebie, może otworzysz oczy. Trudno mi zrozumieć ciebie począwszy od tytułu, skończywszy na naiwności. Patrz punkt 2.

      https://www.infor.pl/prawo/rozwody/podzial-majatku/2903765,Podzial-majatku-w-trakcie-rozwodu-5-najwazniejszych-faktow.html



      • RE:

        Autor: malasarenka   Data: 2019-06-24, 12:28:29               Odpowiedz

        Sami fachowcy od rozwodów. Cóż, trudno, skoro Wy nie rozumiecie mnie a ja Was. Miałam nadzieję, na konstruktywna pomoc, ciepłe słowo, a nie hejt i ironiczne, sarkastyczne podejście do sprawy. Psychologiczny portal, sądzić by można że każdy z Was choć liznął kontaktu z psychologią, a widać że to rutynowe myślenie, żeby nie rzec zasciankowr. T a k, ma kamery w domu. Tak, zarabia dużo. Tak, będzie podział majątku. Co jeszcze robi źle?



        • RE:

          Autor: lukass   Data: 2019-06-24, 12:41:19               Odpowiedz

          a dobra to ja może teraz coś odpowiem. Ciepłe słowa to w jakiejś anonimowej grupie wsparcia bardziej.

          a Co do sytuacji i pierwszego pytania...masz dwie opcje, Albo rzeczywiście w danej sytuacji jeśli cie wciągnie w całą tą sprawę mogą wydarzyć się nie kontrolowane rzeczy co znacząco wpłynie na uszczuplenie jego majątku lub inne nie przewidziane rzeczy...lub zwyczajnie już cie nie potrzebuje i jak dla niego najlepiej było by zakończyć związek.



          • RE:

            Autor: malasarenka   Data: 2019-06-24, 13:09:48               Odpowiedz

            No i wszystko jasne, o taką odpowiedź mi chodziło. Nie o ocenianie, oskarża ie. Dzięki lukass.



          • RE: bezczelność przekroczyła wszelkie granice.........

            Autor: malasarenka   Data: 2019-06-24, 15:48:10               Odpowiedz

            Fatum, kto mieczem wojuje-od miecza ginie. Rety, ludzie, co wyście tacy "polamani" ?? Jedyny Wasz cel to zniszczyc, zgnoic, dokopac leżącemu. Proszę bardzo, kiście się we własnym sosie. Miłej imprezy.



          • RE: bezczelność przekroczyła wszelkie granice.........

            Autor: malasarenka   Data: 2019-06-24, 16:37:39               Odpowiedz

            Fatum, co to w ogóle ma znaczyć!? Jakieś zastraszanie, pogróżki? Rozmawiamy, ja pytam, Wy odpowiadać ie, a Ty masz od samego początku pretensje i to nie wiadomo o co! Bardzo proszę mi nie grozić i nie wy ylac pogróżek.



          • RE: bezczelność przekroczyła wszelkie granice.........

            Autor: malasarenka   Data: 2019-06-24, 19:00:49               Odpowiedz

            Dziękuję Madxiuleczka, bardzo dziękuję. Chyba masz rację.... Muszę to wziąć pod uwagę.



          • RE: malasarenka

            Autor: Bastiaa   Data: 2019-06-24, 23:10:15               Odpowiedz

            "T a k, ma kamery w domu. Tak, zarabia dużo. Tak, będzie podział majątku. Co jeszcze robi źle?"

            A z tymi kamerami w domu to tak serio?
            Jeszcze moe bez wiedzy zony?
            Ja bym sie jego bala.
            Zobacz, moze juz Tobie kamerki pozakladal ;)



          • RE: malasarenka

            Autor: fatum   Data: 2019-06-24, 23:39:38               Odpowiedz

            Psychologia.net.pl
            http://www.psychologia.net.pl/serwis.php?level=1775