Forum dyskusyjne

RE: ukryta nienawiść

Autor: Horsewoman   Data: 2019-06-17, 01:58:51               

Twierdzisz, że masz z tym problem, prosisz o leczenie a jednocześnie odniosłam wrażenie jakbyś był dumny ze swojego podejścia. Przy tych dwóch bójkach przypuszczam, że zaimponowałeś swojej kobiecie i prawdopodobnie sobie też. Adrenalina i poczucie męskości jak widać sprawiło, że przy pierwszej lepszej okazji chciałbyś zrobić znowu to samo. Domyślam się, że przed tymi bójkami nie miałeś typowo takich zapędów. Nie brałabym pod uwagę absolutnie chęci zabijania przy kierowaniu się wyborem co do wojska, raczej myślę, że tak jak większość rekrutujących miałeś na uwadze to, że niewykluczone, że musiałbyś kogoś zabić. Pogodzenie się z czymś to nie to samo co chęć, tym bardziej, że nie było to na tyle silne pragnienie, gdyż zrezygnowałeś z tego na rzecz czegoś zupełnie innego. Raczej nie próbowałabym tego leczyć, nie wydaje mi się, żeby to było aż tak silne. Wystarczy odrobinę ochłonąć i za żaden rodzaj przemocy nie należą Ci się brawa. Nie dopisuj sobie łatki bohatera, zmień myślenie. Nie patrz na ludzi jak na obiekt rozładowania energii i ciśnienia. Z czasem Ci to przejdzie, póki co jesteś jeszcze na świeżo z niedawnymi wydarzeniami. Jeśli chęci nie przerodzą się w czyn, na Twoim miejscu nie zamartwiałabym się tym.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku