Forum dyskusyjne

Poczucie własnej wartości oparte na seksualności

Autor: Julia444   Data: 2019-06-16, 16:14:24               

Jestem 24-letnią dziewczyną, szczupłą, atrakcyjną fizycznie. Dbam o swoje ciało, o pielęgnację, dużą wagę przykładam do swojego ubioru. Wyglądam młodziej od moich rówieśniczek, dużo osób daje mi nawet ok. 16-17 lat. Od roku mam kochanka, jest starszy ode mnie o 12 lat, mieszkamy w miastach dosyć bardzo oddalonych od siebie. Nie wiem czy jestem w nim zakochana, ale na pewno przywiązana emocjonalnie. To on wprowadził mnie w świat seksu, zaczął obrzucać mnie komplementami, wszystko się kręciło wokół mojego wyglądu, ciała. Założył nam wspólne konto na portalu można powiedzieć... pornograficznym. Umieszczał na nim głównie moje zdjęcia, pod nimi pojawiało się pełno pochlebnych komentarzy na temat mojego ciała. Okropnie mi się to spodobało. Czułam się wtedy dowartościowana. Od mniej więcej 2 miesięcy piszę z pewnym mężczyzną na portalu randkowym. Jest starszy ode mnie o 8 lat i mieszka w innym województwie. Jakiś czas temu natrafiłam na fachową nazwę tego co robię: sexting. Głównie to polega na tym że ja mu wysyłam swoje zdjęcia w seksownej bieliznie lub nagie, a także od czasu do czasu krótkie filmiki, często to on mi sugeruje co mogłabym robić na nagraniu. Dostaję w zamian oczywiście setki komplementów. Od czasu do czasu piszemy też ze sobą, z mniejszymi lub większymi przerwami, ale głównie wszystkie rozmowy krążą wokół seksu, jak on by mnie pieścił gdybyśmy się spotkali i co ja bym dokładnie robiła żeby go zadowolić. Jest dla mnie bardzo pociągający i to co mi pisze bardzo mnie podnieca. Od niedawna zauważyłam pewien problem... Otóż komplementy na temat mojego wyglądu stały się dla mnie niesamowicie ważne, niemalże są sensem mojego życia. Nadal mam swoje pasje takie jak sport, książki, muzyka... Ale robienie zdjęć i nagrywanie filmików w celu aprobaty i otrzymania komplementów chyba stało się moim głównym celem... Gdy on okaże mi większe zainteresowanie niż zwykle, jakieś zdjęcie/nagranie mu się wyjątkowo spodoba, to jestem bezgranicznie szczęśliwa przez cały dzień, prawie unoszę się w powietrzu ze szczęścia. A gdy się do mnie np. długo nie odzywa czuję się z tym źle psychicznie, wpadam w doła i kombinuję jak by go jeszcze bardziej zadowolić żeby uzyskać pochwałę. Zdałam sobie sprawę że moje poczucie szczęścia/własnej wartości jest zależne od mojej seksualności, tego czy się spodobam, tego że mężczyzna będzie podniecony z mojego powodu. Jednocześnie pomimo mojego młodego wyglądu, okropnie się boję starości, a nawet okresu gdy będę po 30 i już nie będę tak młoda i pociągająca, a mężczyźni będą wybierać młodsze ode mnie. Ten lęk mam w tak wysokim stopniu że czasami myślę że chciałabym pożyć jeszcze z kilka lat a potem umrzeć. Nie mam myśli samobójczych, chodzi mi o to że aktualnie nie widzę w sobie praktycznie żadnych wartości z wyjątkiem wyglądu i mam w sobie przeświadczenie że ok 30-35 lat nie będę miała już nic do zaoferowania, będę "zużyta".... Bardzo proszę o opinie, a także porady.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku