Forum dyskusyjne

śmieszny problem

Autor: Izaa11   Data: 2019-05-05, 23:45:30               

Hej! Zacznę od tego, że mam 21 lat i dziwny wg mnie problem. Od kilku lat nie potrafię odczuwać pozytywnych emocji. Śmieję się z żartów, ale nie potrafię cieszyć się z życia, nie cieszę się ze sukcesów, nie ciesze się, kiedy któryś chłopak z kolei wyznaje mi miłość... uważam te emocje za zbędne. Kiedy jakiś chłopak mówi mi "Kocham Cię" ja nie potrafię w to uwierzyć i chcę to jak najszybciej skończyć, aby mnie nie kochał. Po jakimś czasie, kiedy widzę, że ten chłopak już ma inną dziewczynę jestem potwornie zła, smutna, potrafię dostać jakieś paniki i zacząć wypisywać do niego, aby do mnie wrócił. A kiedy wróci, znowu mnie adoruje, ale to się kiedyś kończy. I sytuacja się powtarza bez przerwy. Nie potrafię kochać, nigdy nie kochałam nikogo oprócz rodziców. Nie potrafię się w nikim zakochać, mimo, że chciałam. Takie "złe" emocje jak płacz czy gniew przeżywam bardzo intensywnie. Ludzie mi mówią, że zachowuje się dziwnie, ale nie potrafię powiedzieć w jakim momencie, bo według mnie jestem normalna. Jedynie dziwne jest też to, kiedy potrafię spokojnie np. oglądać telewizję i dopada mnie stres. Potworny stres, który trwa kilka godzin. Chodzę ciągle zestresowana, ale są momenty, kiedy to przybiera na silę i to w takich zwykłych czynnościach.
Czuję stałą potrzebę bycia adorowaną, bycia najlepszej we wszystkim i tą najładniejszą. Czasami nie wytrzymuję, kiedy jakiś chłopak skomentuje wygląd innej dziewczyny a nie mnie. Robię sobie stale jakieś zabiegi, tatuaże, ubieram się najlepiej jak mogę, aby być w centrum i każdy mnie chwalił i podziwiał. Powiedzcie mi proszę czy powinnam umówić się na spotkanie z psychologiem, żeby usłyszeć, że to całkowicie normalne? Początkowo chciałam dowiedzieć się Waszej opinii na mój temat.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku