Forum dyskusyjne

RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

Autor: APatia   Data: 2019-08-19, 23:38:57               

Autor: pelniaradosci Data: 2019-02-28, 19:44:32
"Oczywiście spowiadałam się i zdanie, jakie usłyszałam zostanie w moim sercu:"Nie ma takiego grzechu, którego Pan Jezus by nie odpuścił"."

No właśnie... zawsze zastanawiało mnie skąd księża wiedzą co takiego Jezus może a czego nie może? Co zamierza a czego nie.

Mówisz o obrazach, o medalikach... wierni modlą się do figur, do krzyża... A pamiętasz może, że przykazanie boże zakazuje takiego kultu?
"Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu... oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył"
I tu zaraz dowiem się, że te 'święte' przedmioty tylko symbolizują Boga. Ale... poganie, którzy je czcili też tak wierzyli, a jednak Bóg nazywał ich praktyki bałwochwalstwem.

Prawda jest taka, że kler nie jest nikomu potrzebny, bo nie jest pośrednikiem między ludźmi a Bogiem. Wg Biblii - skoro już uznajemy ją za Pismo Święte - Tylko Jezus jest pośrednikiem. Poza tym skoro wierzysz, że Bóg jest wszechmogący czyli usłyszy twoje modlitwy wszędzie, to dlaczego nie modlisz się w domu? Już pomijam fakt, że skoro wybacza wszystkie grzechy to nie wymaga spowiadania się z nich nikomu. Zanim dostaniesz rozgrzeszenie od księdza to przecież już zostało ci dawno wybaczone... To co wybacza ci ksiądz? Właściwie jaka jest rola kleru (poza łojeniem kasy od naiwnych 'wiernych')?

Uprzejmie proszę o odpowiedzi na te pytania gdyż pragnę zrozumieć jak można wierzyć w takie... no na dzień dzisiejszy dla mnie głupoty.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku