Forum dyskusyjne

RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

Autor: Adamos325   Data: 2019-03-11, 09:22:08               

Mozna tylko te Prawde przyjac, albo odrzucic... Trzeciej drogi nie ma. Reszta to tylko towarzystwo wzajemnej adoracji ;) Ale czlowiek moze tez bladzic...

Tak jak Izraelici odrzucali kierownictwo Boze w Starym Testamencie - robili sobie bozkow - a potem znow wracali..., jak zaczeli bladzic po bezdrozach pustyni i odczuwac głód.

Madziulaczka - "glupotami" nazywasz slowa autora watku? - wiesz, ze pokora to jedna z cnót chrzescijanskich? - a nie pycha? ;) Autorowi watku tez nalezy sie szacunek - nawet jak bladzi... Milosc chrzescijanska, psycholog swiecki, osoba kulturalna, ma pomagac - a nie wysmiewac :)

Ps Bog nie pomaga tylko tym co sie ladnie usmiechna... - to oczywiste! - podstawa to zal, za popelnione wystepki. Ale to bylo porownanie z ojcem ziemskim, z rodzicami - i Bog jako Ojciec Niebieski, tez moze nam wszystko wybaczyc w jedej chwili - za szczery zal, pokore i wiare - tak jak wybaczyl łotrowi na krzyzu - "dzis bedziesz ze mna w raju" Łotr sie tylko usmiechnal, przytulil do Boga CALY SERCEM ... - i Bog juz mu grzechow nie wyliczal. I podobnie czasami jest z ojcem ziemskim, matka - to nie byla wiara w tym wypadku, tylko realne namacalne doswiadczenie - porownanie. Tobie Madziuleczka mama, tata, niczego nie darowali za jedno przeproszenienie? - tylko zawsze egzekwowali kare... :((

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku