Forum dyskusyjne

Mój chłopak, jego przyjaciółki, prywatoność

Autor: Mimit   Data: 2019-02-09, 13:34:47               

Dręczy mnie pewna kwestia - będę serdecznie wdzięczna osobom posiadającym wiedzę z zakresu psychologii o wyrażenie swojej opinii, oczywiście docenię również spostrzeżenia i hipotezy pozostałych forumowiczów.

Otóż, mam chłopaka i dobrze nam się układa, jesteśmy zakochani i mamy zamieszkać razem. Mieszkaliśmy do tej pory w osobnych miastach, a teraz mamy zamieszkać w mieście w którym on mieszka (też mieszkałam tam kilka lat temu, nie jest to dla mnie całkiem nieznany teren).

Na czym polega problem? Mój chłopak ma praktycznie same przyjaciółki, jak on sam twierdzi: kobiety są bardziej interesujące od mężczyzn. Ma taką trochę delikatną naturę, typ romantyka.
Sami zanim zostaliśmy parą przez lata byliśmy przyjaciółmi - i muszę powiedzieć że jest przyjacielem idealnym i jak nikt inny na świecie umie słuchać i też (w przeciwieństwie do wielu facetów) nie ma żadnych oporów, żeby samemu się zwierzyć.

I zanim ktoś spróbuje mi coś wmawiać - nie, nie jestem zazdrosna. On jest osobą stałą w uczuciach a ja z kolei jestem bardzo ufna w takich kwestiach, nigdy nie jestem zazdrosna póki nie mam oczywistych dowodów.

Natomiast strasznie drzaźni mnie inna rzecz i właśnie zastanawiam się co tak właściwie jest ze mną nie tak. Odkąd z "przyjaciółki" zmieniłam się w "dziewczynę" to jestem na tapecie ich rozmów. Wiem, że dużo o mnie opowiada i mimo, że często w samych superlatywach to i tak... denerwuje mnie to. Nie lubię jak obce dla mnie osoby wiedzą o mnie za dużo, w tym wypadku jego przyjaciółki mają nieustanną relację na bieżąco ze wszystkich moich wzlotów i upadków.
Żeby było jasne, nie jestem w żadnym stopniu separowana od jego przyjaciółek - wręcz przeciwnie on cieszy się, że będzie mógł mnie przedstawić, one bardzo chcą mnie poznać a ja... czuję się jakby miała wziąć prysznic na środku sali pełnej ludzi. :/ Wcale na takie spotkanie nie mam ochoty.

Czy ja jestem jakaś stuknięta? Czy to może być kwestia deficytu bezpieczeństwa bądź braku kontroli? Czy mam prawo od niego wymagać aby nie omawiał spraw dotyczących mnie z przyjaciółkami?
Może ktoś z was był w podobnej sytuacji?

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku