Forum dyskusyjne

Przeszłość?

Autor: JaAneczka   Data: 2019-01-15, 14:12:59               

Sytuacja wygląda następująco. Jestem rozwódką od kilkunastu lat. Mąż znęcałsię nademną psychicznie i fizycznie. Mamy 20 letnią córkę, którą kilka lat po rozwodzie zaczął znowu odwiedzać i troszczyć się o nią. Z mężem nic mnie ni łączy, choć mogłoby, bo czasem przebąkiwał coś, że chciałby powrotu. Kontakt mamy koleżeński ze względu na córkę. Odwiedza ją u mnie w domu, ostatnio spędziliśmy urlop zagraniczny. Moi rodzice lubią mojego męża, spędza z nami święta i inne uroczystości rodzinne, bo jest sam. Od czasu rozwodu nie stworzyłam żadnej ważnej relacji z facetem-no może jedną (mąż jak się dowiedział wylądował w szpitalu psych. - ma zdiagnozowaną dwubiegunówkę)-cechuje mnie lęk, Wchodząc w nowy związek szybko uciekam zanim się zepsuje. Poznałam kilka miesięcy temu faceta. Taki wymarzony. Czuły, gotował, świetny w łóżku. Poukładany w życiu, choć troszkę nerwowy. Wszystko dobrze się układało, aż w końcu wybuchnął, że ma dość moich kontaktów z mężem, że jestem uwikłana w przeszłość w swoją rodzinę, że kontakty z mężem, nie są normalne. Zażądał, żebym zniwelowała rozmowy z mężem na komunikatorach przez telefon. Chce żeby go usunęła ze znajomych na facebooku. Mój partner uważa, że utkwiłam w przeszłości i w rodzinie do ego stopnia, że nie mam miejsca na nowe. Nie ma nic przeciwko kontaktom mojego męża z córką, ale nie w domu. Uważa, że to fajnie, że ojciec się stara o kontakt z córką, ale podejrzewa, że formy spotkań mają na celu być blisko mnie, a nie córki. Córka za ojcem przepada średnio, ale toleruje go. Wkurzyłam się i nie odpowiadam na jego telefony i smsy. Nie wiem, czy rzeczywiście robię coś źle, czy on ma prawo tak reagować? Mnie mąż jest naprawdę obojętny i nic nie poradzę, że moi rodzice wciąż go zapraszają na urodziny, święta itp. Pomóżcie. Gdzie jest racja?

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku