Forum dyskusyjne

Nerwica czy coś innego?

Autor: nowy34   Data: 2019-01-02, 22:11:42               

Cześć,
mam ogromny problem na uczelni (to już nie pierwsza). Otóż początek na studiach zawsze mam dobry, ale po kilku miesiącach - szczególnie blisko sesji - gdy natłok pracy jest jeszcze większy, dosłownie wysiadają mi nerwy. Gdy tylko próbuję się wziąć za naukę dosłownie ogarnia mnie rozpacz, ale rozpacz porównywalna z tym, jakbym dostał wiadomość o śmierci kogoś bliskiego albo jak małe dziecko oderwane od matki, chce mi się płakać, momentami mam uczucie oderwania od rzeczywistości (co wbrew pozorom jest dość przyjemne, bo wtedy czuję właściwie całkowitą obojętność na wszystko). Serce zdaje się zaraz 'wyskoczyć' z klatki piersiowej - bije bardzo szybko, co dodatkowo wywołuje mdłości (tak, jak po wysiłku fizycznym), mam wrażenie, że do głowy jest pompowane dwa razy więcej krwi niż zwykle, czuje gorąc na całej twarzy, w gardle mam wrażenie jakbym miał bilę do bilarda. W najgorszych momentach zalewam się łzami na krótki okres. To wszystko bardzo się nasila, gdy mam się wziąć za naukę. Jedyną ucieczką zdaje się rzucenie wszystkim, ale to już zrobiłem w przeszłości. Dodam, że nie zaliczałem porażek - raczej miałem dobre wyniki, ale ilość nerwów jest dosłownie nie do opanowania. Czy ktoś zna ten problem? Jakoś sobie z tym radził?

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku