Forum dyskusyjne

Problem z siostrą.

Autor: Wolodmir64   Data: 2019-01-02, 19:37:23               

Hej, niestety jestem zmuszony pisać ten temat, lekarze zakładają ręce.

Mianowicie moja siostra ma ewidentny problem z inteligencją, nie mylmy inteligencji z wiedzą, bo jakoś cudem zdała technikum, nie mam pojęcia jak jej to sie udalo, chyba nauczyciele się już litowali nad nią. Od urodzenia jest jakaś "ciemna", brak jej innowacji w życiu, jej społeczeństwo to blisko dwie pseudo przyjaciółki, z ktorymi spotka się trzy razy do roku.

Od 3 lat w ogóle zaczęło dziać się z nią coś niesamowitego. Ma same negatywne myśli, pieprzy głupoty, wpada w panikę, płacz, frustrację bez powodu - ot tak. Była trzy razy w szpitalu psychiatrycznym, leki pomagały, pomagają dalej. Być może ma to związek z jej inteligencją.

Mówiąc ogólnie - bierze wszystko do siebie, ktoś coś jej powie o niej pozytywnego (np. że jest ładna) to zaraz to przekształca w to, że jest brzydka. Wierzy nawet w głupie przesądy, a to że ją obgadują bo ma czerwone uszy (nawet czytała o tym w internecie i choć wszędzie piszą, że to TYLKO PRZESĄD, to ona dalej myśli, że ją ktoś obgaduje). Boi się ludzi, myśli, że jakaś lampka w oknie sąsiadów to kamera, bo ją nagrywają, co przyjdę z pracy to cały dom jest zasłonięty bo ją podglądają, nagrywają, obserwują, podsłuchują i bog wie co jeszcze. Po drugie trzyma się własnego słownika, coś jak prywatna strefa komfortu słownika wyrazów, w ogóle nie da się usłyszeć od niej wyrazu bardziej złożonego takiego jak np.: psychoterapia, wypierać się, asertywność. Ma po prostu problem z zrozumieniem pojęcia tych wyrazów. Prosty werbalny język i jic więcej. Trzecim argumentem jest to, że ma problem z zrozumieniem prostych zagadek logicznych tj.: "Kogut zniósł jajko na granicy polsko-ukraińskiej. Czyje jest jajko?" albo po pięciu minutach tłumaczenia zrozumiała dlaczego kilogram pierza waży tyle samo co kilogram kamienia. Miała nawet problem wsadzić pendrive czy podłączyć myszkę do komputera, aż cztery razy jej nie pokazałem jak to się robi.

Brak zainteresowań, siedzi przed TVkiem po pracy(ola boga pracuje, robota załatwiona przezemnie na najprostszym stanowisku za niezbyt dużą stawke, przynajmniej jej nie wywalą bo też mam coś do powiedzenia w tej sprawie), ogląda para dokumenty na durnym polsacie, choć zawsze przełączam jak przychodzę bo przy mnie nie ma oglądania tego ogłupiacza, czasami mam nawet wrażenie, że ona wzoruje się na tych paeudoserialach bo widzę nieraz podobieństwa.

Najbardziej irytują mnie jej pytania, mam dużo cierpliwości, ale kiedyś była sytuacja, że była jakaś awaria prądu i wiedziała o tym bo zgasły wszystkie urządzenia w tym TV i komputer. Siedzimy i gadamy a ona zaczyna latać i podłączać wszystkie ładowarki do telefonu, stwierdziła, że wszystkie są zepsute bo jej nie ładują... Wtedy już się we mnie gotowało.

Kolejny przykład: nie potrafi zrozumieć najprostrzych rzeczy, dlaczego to działa tak, a nie inaczej, dlaczego kubek ma uchwyt z lewej a nie z prawej strony? ( choć jest okrągły to uchwyt może być z kazdej strony). Ogólnie masakra.

Jedyne co mnie zadziwia, to to, że potrafi przeczytać dość skomplikowaną książkę, jak Dziady czy Pan Tadeusz i opowiedzieć o niej z paroma szczegółami.


Jak myślicie, co robić w takiej sytuacji? Dużo ćwiczyć zadań na inteligencję? Ona ma problem z pogadaniem z kim koleiek bo się boi, boi się ludzi, dlaczego? Tyle razy były badania robione, nic nie wykazały.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku