Forum dyskusyjne

Brak akceptacji

Autor: XDXD123   Data: 2018-11-06, 13:29:25               

Wiadomo, że gdy człowiek ma te naście lat, kontakty z rodziną mogą być czasem gorsze. Ale ja z rodzicami już w ogóle nie mam żadnej więzi. Nasze rozmowy ograniczają się jedynie do ustalania formalności, rozdziału obowiązków. Jestem zupełnie nieakceptowana. Dla mnie rodzice zawsze byli autorytetem, ich zdanie było i jest dla mnie najważniejsze, dlatego to tak boli, gdy w oczach tych osób jestem nikim. Wszystko co robię, jest przez nich negowane, bo mogłam zrobić to lepiej, albo w ogóle tego nie robić. Kiedy miałam wakacje po maturze chcieli, żebym poszła do pracy- poszłam, a gdy wracałam słyszałam pretensje, że jestem zmęczona po paru godzinkach pracy, albo pełne żalu pytanie, czemu jeszcze nie robię prawa jazdy (do czego jeszcze dochodził standardowy pakiet codziennej dawki krytyki). Kiedy zaczęłam robić prawo jazdy znaleźli już nową rzecz, której jeszcze nie zrobiłam. Wybrałam kierunek studiów, który nie spodobał się rodzicom-chcieli, żebym tak jak oni i starsze rodzeństwo była lekarzem. Ciągle próbuje robić coś, co sprawi, że dostrzegą we mnie coś dobrego, ale nic nie działa. Codziennie, gdy wracam z uczelni płaczę, bo od razu usłyszę słowa krytyki. Myślę, że rodzice już na długie lata "wydziedziczyli" mnie emocjonalnie, a z tym tak trudno żyć...Nie widzę żadnego sposobu, by zmienić to, co się dzieje. Czuję się odrzucona i tak bardzo samotna, ale nie wierzę, że rodzice przestali mnie kochać. Z drugiej strony...czy miłość tak postępuje?

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku