Forum dyskusyjne

Wypowiedzenie z pracy - Czarne myśli

Autor: Milbik   Data: 2018-10-27, 10:17:08               

Dzień dobry,
muszę się wygadać Wczoraj straciłem pracę.
7 miesięcy w tym miejscu, wcześniej ponad rok w innej firmie na podobnym stanowisku.
Dla tej pracy założyłem DG.
W ostatnim jednak czasie nastąpił mały "krach" w rzeczach, które analizuję i nastąpił gwałtowny spadek w moich projektach.
Na danych ruchu straciło wiele podmiotów, nie tylko moi klienci, ale to wystarczyło, aby pracodawca zlecił wykonanie audyty zewnętrznej firmie, która z oczywistych powodów powiedziała, że wszystko jest źle. W efekcie pracodawca likwiduje moje stanowisko i zadania będzie zlecać zewnętrznej firmie.


Przeczuwałem od pewnego czasu, że coś jest nie tak. Dostawałem pełno zadań na już, cho chwilę musiałem się z czego tłumaczyć "dlaczego, jak itd", zlecone zadania wymagano ode mnie na kilka dni przed wymaganym terminem lub nie określono go i po dwóch dniach pisano do mnie maile w stylu "halo!"

Nie czułem się dobrze w tej pracy, głównie ze względu na głupie uwagi że strony zatępcy menagera (na moją propozycję reagowała przy wszystkich głośnym "Cooo", wysyłała z mojej poczty do wszystkich informacje "jestem dzban" itd). Dwa miesiące temu wykasowano mnie nagle z biurowego komunikatora, gdzie rozmawiano na luzie ("przypuszczam że to ta maneger".
Ale wzięto mnie na dywanik pod pretekstem omówienia zadania i wręczono mi wypowiedzenie tłumacząc, że główny szef nie chce ze mną dalej współpracować. Że zlecili audyt komuś i wykazano pełno błędów. Nie wskazano mi których, ale tylko oznajmiono, że ktoś tam tak powiedział.

Czuję się fatalnie. Głównie z powodu zakwestionowania moich prac i wiedzy (chociaż powiedziano przy zwolnieniu, że bez wątpienia mam wiedzę). Ciągle o tym myślę, czy nadaję się do tej pracy, czy kolejny pracodawca nie zwolni mnie z podobnego powodu, czy dam rady spłacić kredyty, w dodatku dziecko w drodze. Myślę, czy nie lepiej iść do pracy fizycznej, gdzie interesować mnie będzie tylko wyrobienie godzin.
Z drugiej strony nie kazali by mnie jeszcze przychodzić przez miesiąc tylko kazali zabrać swoje rzeczy i nie pracować dalej z powodu ryzyka kolejnych strat (budżety kilkanaście tysięcy złotych).

Czy to normalne? Nie wiem co o tym myśleć.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku