Forum dyskusyjne

RE: dla szukających terapii -podsumowanie

Autor: TwardowskiPan   Data: 2018-10-26, 10:58:04               

Odniosę się do tego.

-To było dawno temu. Nie było wtedy dyskusji nad nurtami. W przestrzeni istniała tylko psychodynamika. Wszędzie pisało, że trzeba się zagłębić w siebie i analizować. Nie było też terapii grupowej. Pisałem to 4 razy. Nie było w moim mieście i okolicach takiej terapii.

-Zakładałem że terapeuta ma super wiedzę, na pewno taką, której nie mam ja. Nie traktowałem jednak jego działalności jako magicznej, wiedziałem że muszę być w tym aktywny.

-Nigdy nie kłamałem. Po prostu na 20 minut przed końcem powiedziałem o pewnych pozytywach i tyle. Jednak nie było kłamstwo i nie miało żadnego wpływu na dalszy ciąg, bo takowego nie było. To było podsumowanie terapii.

-A jak można inaczej założyć? Przeciez terapia to leczenie przy pomocy czego? Umysłu...i czy można mnie winić, że jak mam problem z czerwienieniem się, to nie założe że się go pozbędę. Po prostu. Na tym to ma polegać tak? Przecież tak jest napisane, że poradzisz sobie z problemem. To moim błędem było założenie, że się wyleczę?

-Nie zakładałem, że jest Bogiem i nigdy tego nie napisałem. Nie wiem skąd to wzięłaś. Podaj cytat najlepiej.

-A jak mam pogłębić wiedzę o nurcie terapeutycznym i co mam z tą wiedzą zrobić? Sam mam to wszystko ocenić? Jest tych nurtów chyba koło 600 dziś. I co? Mam wszystkie przebadać o wszystkich poczytać? Jak mam sprawdzić kompetencje terapeuty? Mam go zapytać" czy jest Pan kompetentny"

-Tak. To jest błąd. Tak podszedłem i nie powinno się rezygnować w wyzwań życiowych, nawet jeśli ma się lęki mocno ograniczające możliwość działania. Tylko weź pod uwagę, ze czasem też ludzie mają poczucie braku kontroli nad swoim życiem

-Nie mam pojęcia o co ci chodzi jak piszesz o sztywnych schematach. Poza tym, nie jestem swoim własnym panem. Pewne rzeczy mnie ograniczają i nie są błędem, tylko charakterystyką i moim problemem. Nie można sprawy stawiac tak, że "problemem jest mieć problem"..no mam taki umysł jaki mam i z tym poszedłem też pracować. Czy to jest błąd, czy po prostu taki charakter?

-Nie wiem o co ci chodzi z bezrefleksyjnym używaniem języka psychologicznego. Podaj jakiś cytat jak o tym pisałem.

-Nigdy nie założyłem, że terapeuta ma złą wolę. Podaj cytat. Nigdy tak nie napisałem, nie wiem skąd to wziełaś. Powiedziałem, ze jak zakończyłem terapię to ją zakończyłem. Po prostu się już tam nie pojawiłem. Tyle. Nic o złej woli nie pisałem.

-Nie wiem o czym piszesz jak piszesz o otworzeniu się na inne spojrzenie na problemy. Podaj cytat bo nie wiem o czym piszesz.

-Czyli zaufanie nauce to błąd? No i co to ma do rzeczy? Przecież ja opisałem moją przygodę z terapią psychodynamiczną, a nie nauką.

-Nigdy. Nigdy nie interpretowałem milczenia jako wrogości i NIGDY tego nie napisałem. Napisałem, że mnie to krępowało. Nie będę cię prosił o cytat, bo go nie ma.

-Nie wiem co ty sugerujesz. Sugerujesz że nie słuchałem własnych wypowiedzi? To są już twoje fantazje i nic więcej. Nie wiem o co ci chodzi.

-Tak. Powinno się prowadzić akywne życie. Tylko ty chyba nie rozumiesz, ze niektózy mają z tym właśnie problem. Nie można sprawy syawiac że "problemem jest mieć problem". Przeciez są poważne zaburzenia, które blokują ludzie przed akwynością społeczną i co? Ty piszesz że wtedy trzeba podejmować aktywność. Dobra rada. Bądz zdrowy.

-Nie wiem o co chodzi z tym wybaczeniem. Nie mam pojęcia. Chodzi ci o ten wątek? O tym że terapia jest udana, a jak nie jest to siedz cicho?

-Pisałem chyba 10 razy. Cała istota wątku jest o tym że mówiłem o złych rzeczach i się skrażyłem wprost. Podaj cytat co czego się odnosisz, bo pisałem coś dokładnie odwrotnego.

-To mam oceniać terapeutę, czy mam go nie oceniać. Raz mi zarzucasz że traktuję go jak Boga, a innym że oceniam jego pracę. Zdecyduj się. Pisałas też że błędem jest nie wyrażanie uwag krytycznych, więc zupełnie już nie rozumem. I nigdy nie oceniałem pracy terapeuty. Pisałem, że małem trudność w relacji i chciałem o tym mówić, ale nie oceniałem pracy.

-Czyli mam jednocześnie ocenić terapeutę, a jednocześnie ocenić że każdy kontakt jest wartościowy. Błędem jest pójść na nie ten nurt co trzeba, ale błedem jest nie założyć, że każdy kontakt jest wartościowy. To jest chyba sprzeczność.

-Jakie zabieranie wolności wyboru? No i czy to co opisałaś jako technikę wzbudzania pragnień nie jest formą nacisku?

Teraz do innych. To nie są błędy. Idziemy na terapię jako my i jesteśmy nie doskonali. Możemy pewnych rzeczy nie rozumieć, możemy mieć pewne ograniczenia i na tym też polega istota zaburzeń. To nie są błędy.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku