Forum dyskusyjne

RE: Terapia może ci zniszczyć życie.

Autor: sams2   Data: 2018-10-24, 14:09:10               

"Mam do tego prawo po tych koło 100 ksiązkach, 25 tyś wywalonych i 10 latach zmarnowanych."

Jasne. Tylko po co to komu? Do kogo to mówisz? Kto ma to wziąć od ciebie?
Skarżysz się na wydawców? :)

Wiesz, napiszę wprost: to że jesteś tu gdzie jesteś to twój proces- świadomy, nieświadomy, ale twój. Terapeuta nic ci nie zrobi, nic nie może z tobą/ w tobie robić- bo to twoje. Masz błędny obraz terapii i roli terapeuty, ale to twój problem. Twoje ryzyko, twoje decyzje. Coś twojego trzymało cię w terapii tak długo- bynajmniej nie terapeutka, nie ja, ale twoja nadzieja, twoje iluzje, twoje ego. Atakujesz terapię bo sam masz do siebie pretensje. Nikt ci nie kazał. Masz 35 lat, i terapeuta miał ci kazać wyjść z domu i pokochać kogoś? To co piszesz jest strasznie niedojrzałe, twoim terapeutom współczuję, to ciężki kawałek chleba, jak widać.

"Miałem w swoim życiu do czynienia z kilkunastoma specjalistami."

Ciekawe. Bo w moim przypadku wszyscy terapeuci informowali o możliwym niepowodzeniu i problemach. Może nie chciałeś usłyszeć i teraz masz żale że nie usłyszałeś? :)

Więcej ci czasu nie poświęcę. To nie ma sensu, bo przez żale nie widzisz. Chcesz sobie popłakać, to sobie popłacz, każdy ma gorszy czas, rozumiem. Ale to ty jesteś całkowicie odpowiedzialny za to gdzie jesteś teraz, nikt inny. "Zniszczenie życia przez terapię" to tylko żałosny dramat- w twojej własnej głowie. Potrzebujesz dramatu i ok, ale nie opluwaj przy tym innych. Jak na razie żyjesz młody i zdrowy, nie zniszczony, a terapeuta ani nikt nie ma wpływu na ciebie. Taka prawda.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku