Forum dyskusyjne

Stres związany ze szkołą

Autor: Xxdrrc   Data: 2018-10-21, 14:47:42               

Cześć
W tym roku poszłam do pierwszej klasy liceum. Wybrałam bardzo dobrą szkołę, bodajże najlepszą jaka jest w moim mieście. Mam niewielu znajomych i z pewnością nie należę do tej tzw. ,,popularnej" grupki uczniów, bardziej trzymam się na uboczu.
W podstawówce nie miałam problemu z chodzeniem do szkoły, wręcz bardzo to lubiłam i byłam szczęśliwa. Jednak przez cały okres gimnazjum bardzo źle się czułam w szkole i ogólnie w tym otoczeniu.
Tak też czuję się do dnia dzisiejszego, a nawet gorzej.
Ściska mnie w żołądku na samą myśl, że już w poniedziałek zaczyna się szkoła i cały czas się stresuje tym co może wydarzyć się w przyszłym tygodniu. Denerwuję się niemal wszystkim tak, że aż się trzęsę i nie mogę uspokoić nerwów związanych np. z wywołaniem mnie do tablicy, czy przeczytaniem jakiegoś tesktu z książki.😖
Jadąc rano do szkoły po prostu czuję się chora i jestem bardzo zestresowana. Po skończeniu lekcji nie czuję ulgi( jak reszta moich znajomych) a wręcz przeciwnie, myślę wtedy tylko o tym, że muszę szybko wrócić do domu i znowu się uczyć na następny dzień.
Moi znajomi mają dużo czasu dla siebie, a odrabianie lekcji i nauka zajmuje im dziennie mniej więcej 2/3 godziny, możliwe, że nawet mniej.
U mnie natomiast wygląda to tak, że od godziny 16( bo mniej więcej wtedy wracam do domu) do nocy ( ok.23/24) siedzę cały czas przy biurku. Oczywiście z drobnymi przerwami np. na posiłek, albo krótki spacer. Codziennie, dzień w dzień tak to wygląda. Jestem perfekcjonistką i nie potrafię pójść spać kiedy wiem, że np. nie zrobiłam pracy domowej, albo nie nauczyłam się na kartkówkę. Zabiera mi to mnóstwo czasu, energii, a przede wszystkim życia.😔
Rozmawiałam z mamą o nauczaniu indywidualnym,ale uważa, że powinnam chodzić do szkoły, że wtedy lepiej się nauczę i przygotuje mnie to lepiej do matury. Jednak ja jestem innego zdania i uważam, że szkoła nie jest dobra dla każdego.
Od września już zdążyłam trzy razy bardzo zachorować.
Łapała mnie choroba po chorobie. Uważam, że stres, brak snu
( ogólne przemęczenie mojego organizmu na skutek szkoły) spowodowało właśnie spadek mojej odporności, co przyczyniło się do tych wszystkich chorób.
Jeżeli ktoś mógłby mi pomóc z tym problemem byłabym bardzo wdzięczna, albo jeśli ma ktoś nauczanie indywidualne, to mógłby o tym trochę powiedzieć i podzielić się swoim zdaniem na ten temat, a także jak była jego sytuacja i jak to u niego wygląda...?? 🙁
Albo wiecie może jak przekonać moją mamę, że szkoła nie jest dla mnie dobrym rozwiązaniem? Bardzo proszę naprawdę nie chcę już dłużej przezywać tego strachu i stresu dzień w dzień 😥

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku