Forum dyskusyjne

Trudne decyzje

Autor: martagr   Data: 2018-10-02, 13:47:47               

Witam serdecznie.
Mam nadzieję że otrzymam tutaj jakąś poradę,wsparcie. Mam 34 lata w moim życiu można powiedzieć że wydarzyło się parę rzeczy które zawazyły na moim życiu dzisiaj. Kiedy miałam 18 lat poznałam mojego późniejszego męża o 10 lat starszego ode mnie i w dodatku obcokrajowca. Ale wtedy byłam zakochana I młoda i wyjechałam do Grecji gdzie spędziłam 10 lat mojego życia. Niestety nie doczekałam się potomstwa o którym marzyłam, ale moje życie było spokojne i odkryłam w sobie dużo pasji. Borykalismy się trochę z finansami ale było ok. Myślałam że tak już będzie. Pewnego dnia wszystko się zmieniło, zakochałam się tak jak nigdy wcześniej. Byłam w stanie zrobić wszystko by z nim być, ale on niby chciał ale się bał. Bardzo dziwna osoba. Przez rok byłam cierpliwa, oszukiwałam męża i siebie. W końcu mężowi powiedziałam ale to już było za późno. Po roku od zakochania się wyjechałam z Grecji. Wróciłam do domu, do rodziców. Odbył się rozwid za porozumieniem stron. Znalazłam stała pracę, w sumie moja pierwsza stała dobrą pracę. Przez niecały rok spotkałam się z różnymi facetaki, chodziłam na randki by poznać potencjalnego partnera. Znalazłam wartościowego mężczyznę po 10 miesiącach, znajomego znajomych. Piękny mężczyzna, wyrozumiały, ułożony rodzinny. Szybko się zaangażowalismy. On też po 2 po rozwodzie, z 8 letnim synem. Teoretycznie mi to nie przeszkadzalo. Poznałam go po 4 miesiącach. Teraz jesteśmy ze sobą 2,5 roku a od 1,5 mieszkamy razem i jest coraz gorzej. Drażni mnie jego obecność, denerwuje mnie ze mój Partner ma kontakt w sprawie syna oczywiście z ex żona, że ciągle muszę się podporządkować jej. Opiekowalam się jej synem, gotuję, sprzątam, odrabiam lekcje. A przy kłótni powiedziała że mam się nie opiekować jej synem. Ze on przyjeżdża do taty. Od tego momentu coraz mi ciszej i odpuściłam. Mamy z młodym kontakt typu jesteś ale cię nie ma wyraźnie widać że źle się czujemy w swoim towarzystwie. Unikam sam na sam z nim. Nie lubię jak u nas śpi. Mój facet wszystko to Wie i jest mu ciężko. Staramy się o dziecko ale nie wychodzi. Nie wiem czy to co czuje jest spowodowane zazdrością czy tym że nie mam swojego dziecka, czy powinnam coś robić czy skoro czuję że robię to na siłę odpuścić i się rozstać. Poradzcie

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku