Forum dyskusyjne

RE: planowanie dziecka, ja 34,on 30 lat..wątki

Autor: bezogonka   Data: 2018-07-06, 16:25:12               

Tylko, że lukass..nie rzecz w tym, by krzyczeć głośno, by "przemocą"się wdzierać, w czyjś świat misternie pleciony zgodnie ze stanem ducha,ciała i umysłu w danym czasie..

Rzecz w tym, by nie ulec potrzebie panowania nad kimś, nawet gdy ten panuje nad kimś innym. Rzecz w tym, by stawać po stronie poznania.(na ile potrafimy,rozumiemy,mamy wiedzę..itd. )

W tym wątku, lukass, jak i każdym innym, w którym zabieram głos zazwyczaj nie jednorazowo, zespół moich odpowiedzi oznacza , że nie pozostaję niema i bierna lub jak ująłeś neutralna.
Nie dostrzegam w ludziach "baranów" i "pieniaczy" lecz potrzebę panowania nad kimś, nad sposobem myślenia i interpretacji świata,zjawisk, czyli wszystko to co niesie ze sobą komercjalizacja życia(model życia).. a ponieważ w pewnym sensie żyję poza tym(na ile zdołam)..staje mi się owo postrzeganie coraz bardziej obce.

Wnioskując: Mogę być neutralna w jednym aspekcie (punkcie widzenia)danego problemu ale nie jestem neutralna w samym procesie myślowym autorów wątków, ponieważ udzielam się-zabieram głos.
Czy zostanę przeczytana i jak zostanie odebrany mój post , jest sprawą drugorzędną, gdyż nie chcę wymuszać uwagi. To co robię , czyli zabieranie głosu, wynika z moich osobistych potrzeb wypowiadania się,na skutek albo z wartości tematu, albo z odpowiedzi innych , w których nie doczytałam się tego co najważniejsze ,by wybór był możliwy poprzez poznanie.

:)
Pozdrawiam Cię ciepło..i muszę zniknąć tymczasem..


Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku