Forum dyskusyjne

Wychowanie to eufemizm totalitaryzmu.

Autor: hamak288   Data: 2018-06-14, 22:41:39               

Cała relacja wychowawcza ma podłoże przemocowe. Jest tylko emocjonalną realizacją potrzeby władzy i własnego poczucia wyższości poprzez: rezerwacje praw (obyczajowość seksualna, przebywanie w nocy poza domem zwłaszcza w klubach i na dyskotekach, alkohol, kobiecy sposób ubierania się i wyglądu u płci żeńskiej), pozbawienie praw (np. posiadania komórki w szkołach), zamianę życia nastolatków w wegetację (godzina policyjna dla nieletnich, zakaz wstępu na dyskoteki osób poniżej 18 lat), represyjną kontrolę (np. wzywanie do dyrektora ucznia za powiedzenie wulgarnego słowa), odebranie godności i poniżenie (bicie przez rodziców, obrażanie przez nauczycieli, nazywanie nastolatka "smarkaczem" lub "gówniarzem"), deprecjację kulturową (przedstawianie nastolatków w filmach zawsze jako głupich), naśmiewania się (hejt internetowy przeciwko nastoletnim chłopcom chcącym uprawiać seks), trywializowanie problemów (np. związanych z relacjami miłosnymi czy z przemocą rówieśniczą), krytykę rozpieszczania dziecka (dorośli wyrażają sprzeciw wobec kupowania dziecku drogiego sprzętu komputerowego; lamentują jednak że grozi im śmierć głodowa, gdy nie stać ich na wczasy). System wychowawczy niszczy nastolatków we wszystkich sferach życia. Odbiera im całkowicie dwie największe, świadczące o człowieczeństwie wartości: wolność i godność, tylko dlatego żeby dorośli mogli je posiąść na wyłączność. "Wychowanie" można zatem uważać za eufemizm totalitaryzmu wobec niepełnoletnich.
Podział sposobów realizacji przez dorosłych poczucia wyższości nad dziećmi:
I hierarchiczne- zapewniają dorosłym władzę nad niepełnoletnimi; władza ta ma charakter odgórny, stały i niepodważalny
II niehierarchiczne- dają dorosłym wyłącznie poczucie wyższości; nie zapewniają im jednak władzy nad niepełnoletnimi. Należą do nich: trywializowanie problemów, krytyka rozpieszczania dziecka prezentami
Podział hierarchicznych sposobów realizacji przez dorosłych poczucia władzy
A/ społeczne- przejawiające się na płaszczyźnie społecznej
1/ prawa hierarchiczne- gwarantują dorosłym władzę w społeczeństwie (tworzące hierarchię społeczną). Prawa te zapewniają dorosłym trwałą dominację w systemie społecznym i podporządkują im osoby niepełnoletnie. Do praw hierarchicznych należą: przebywanie w nocy poza domem (zwłaszcza w klubach i dyskotekach), seks, alkohol oraz ubiór i wygląd u płci żeńskiej. Władza w prawach hierarchicznych przejawia się w wielu aspektach, które zostały przeze mnie omówione w odrębnych tematach poświęconych tym prawom.
2/ deprecjacja małoletnich- zafałszowanie obrazu nastolatków, mające na celu odebranie im godności nastolatkom, niszczenie ich wartości oraz ośmieszanie
B/ indywidualne- władza przejawia się w relacji indywidualnej i zapewnia dorosłemu dominację nad konkretnym dzieckiem (np. rodzice nad swoimi dziećmi) lub grupą dzieci (nauczyciel nad uczniami). Dorosły posiada nieograniczone prawo bicia i kontroli niepełnoletniego, znajdującego się pod jego władzą, natomiast niepełnoletniemu nie przyznaje się prawa do obrony.
I Hierarchiczne sposoby realizacji przez dorosłych poczucia wyższości nad niepełnoletnimi
A. społeczne
1/ Prawa hierarchiczne
a. Kryteria hierarchii. Odrębność praw hierarchicznych od niehierarchicznych.
Nie wszystkie prawa, które dorośli chcieliby zarezerwować tylko dla siebie mają charakter hierarchiczny. Od praw niehierarchicznych różni je przede wszystkim cel istnienia. Tylko prawa hierarchiczne służą bowiem utrzymaniu władzy przez dorosłych w systemie społecznym i podporządkowanie im nieletnich. Pozostałe prawa dorośli woleliby zachować dla siebie z innych przyczyn. W odróżnieniu obu rodzajów praw pomaga także reakcja dorosłego w przypadku dowiedzenia się przez niego, że osoba niepełnoletnia się ich podejmuje. Praw hierarchicznych dorośli bronią w sposób przemocowy. Przyznanie nieletnim niektórych pozostałych praw (np. posiadania prawa wyborczego lub prawa jazdy) dorośli także kontestują, ale ich wypowiedzi nie są nacechowane agresją i mają racjonalną argumentację. Różnica między obydwoma kategoriami praw występuje także w stopniu w jakim na ich istnienie ma wpływ aktualne ustawodawstwo. Prawa hierarchiczne istnieją niezależnie od norm prawnych. Z czterech czynników hierarchii ustawodawca dorosłym rezerwuje tylko jeden (alkohol). Pozostałe tworzy wyłącznie społeczeństwo dorosłych. Dorośli zatem zawsze uważają, że powinny posiadać je tylko osoby powyżej 18 roku życia, nawet jeżeli unormowania prawne nie wprowadzają w stosunku do nich wiekowego ograniczenia. Do zachowania praw hierarchicznych przyczynia się państwo, nawet, jeżeli takie działanie jest sprzeczne z prawem przez nie stanowionym. (np. przebywanie w nocy przez nieletnich poza domem jest zgodne z prawem, lecz mimo tego, policja stale odwozi ich do domu). Prawa niehierarchiczne przysługują natomiast dorosłym tylko wtedy, jeżeli ustawodawca przyzna je wyłącznie dla nich. Prawne obniżenie wieku w zakresie korzystania z tych praw powoduje akceptację dorosłych dla ich wcześniejszego wykonywania (np. do 2002 roku 17-latkowie mogli posiadać prawo jazdy i chociaż większość uważała, że samochód powinni móc prowadzić dopiero osoby, które ukończyły 18 lub 21 lat przyznanie tego prawa już od 17 roku życia nie budziło większych kontrowersji). Państwo nie tylko nie utrudnia ani nie umożliwia nabycia tych praw po osiągnięciu wymaganego wieku, ale także zapewnia ich wykonalność niepełnoletnim, jeżeli zostały one im przyznane.
b. Omówienie praw hierarchicznych
Przebywanie w nocy poza domem (zwłaszcza w klubach i dyskotekach):
1/ niepełnoletni ponoszą konsekwencje za bezkarność pijanych meneli, gdyż
a/ są przymusowo trzymani przez rodziców w domu, za to pijani menel bezkarnie dra mordę na ulicy
Świadomym uzasadnieniem jest ochrona bezpieczeństwa małoletnich. Rodzice w szczuciu swoich dzieci odnajdują jednak przyjemność, dlatego nie chcą zmieniać zaistniałej sytuacji. Po przedstawieniu problemu z tej strony nie wykazują najmniejszego entuzjazmu dla jego rozwiązania. Reakcja ich jest wręcz przeciwna: reagują własnym obojętnością, zakłopotaniem lub irytacją Chociaż przyznają rację z głównego dotychczas używanego argumentu, przechodzą do mniejszych: link do postu jest nieaktualny (zatem temat również); nieletni nie byliby zainteresowani nocną zabawą, tylko alkoholem i seksem; rodzice chronią dzieci nie przed pijanymi menelami, ale bandytami, którzy pod osłoną nocy popełniają przestępstwa. Rodzice czuli się dyskomfortowo, gdyż runęło główne uzasadnienie ich sadyzmu emocjonalnego. Próbowali się więc ewakuować wynajdując na poczekaniu mniejsze argumenty.
b/ policja zatrzymuje nieletnich i odwozi ich do domu, mimo ze nie posiada takich uprawnień (brak podstawy ustawowej). Nie zatrzymuje natomiast hałasujących meneli, chociaż zobowiązuje ją do tego Ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.
Policja w sposób planowany nie wysyła nigdy patroli w miejsca dyskotek i zabaw nocnych. Powszechną policyjną praktyką jest również nie odbieranie zgłoszeń od mieszkańców okolicznych bloków, domagających się interwencji wobec meneli zakłócających im ciszę nocną swoim pijackim hałasowaniem.
c/ media zapewniają ochronkę wizerunku pijanym menelom, gdyż w żadnym filmie, dokumencie czy reportażu nie pokazuje się pijanego człowieka.
b/ osoby poniżej 18 lat nie mają wstępu do większości dyskotek i klubów. Selekcja wiekowa jest nie tylko wyrazem braku szacunku do niepełnoletnich, ale można ją rozpatrywać w kategoriach segregacji społecznej
Lekceważenie i brak szacunku w stosunku do niepełnoletnich, w obrębie omawianej kwestii wyraża się poprzez:
a/ odmawianie wstępu osobom poniżej 18 lat
b/ reakcję dorosłych, gdy wśród uczestników dyskoteki zobaczą chociaż jedną osobę niepełnoletnią:
- zaczynają się czuć sztywno
- przestają się bawić
- sprawdzają czy na sali nie ma jeszcze innych osób nieletnich
- bojkotują dyskoteki na które wpuszczani są osoby poniżej 18 lat, wybierając na miejsca swej zabawy lokale do których wstęp maja wyłącznie osoby pełnoletnie
Zakaz przebywania nieletnich w nocy poza domem (zwłaszcza w klubach i dyskotekach służy pozbawienie młodzieży przyjemności, rozrywki, szczęścia i innych większych doznań celem zarezerwowania ich wyłącznie dla dorosłych. Tylko w dorosłości można doświadczać głębszych emocji. Życie młodzieży musi być natomiast przymusową wegetacją.
Seks- postępowanie dorosłych ma na celu:
a/ zarezerwowania niemoralnych zachowań seksualnych dla siebie (moralność na 3 lata)
b/ zdyskredytowanie nieletnich uprawiających seks (agresja słowna głównie hejt internetowy)
c/ zdeprecjonowanie wartości seksu niepełnoletnich w kulturze masowej (filmy, media)
a/ zarezerwowanie niemoralnych zachowań seksualnych dla dorosłych (moralność na 3 lata)
Przejawia się w skrajnie innej ocenie moralnej tych samych zachowań seksualnych w stosunku do dorosłych i niepełnoletnich. Ich akceptacji wobec dorosłych oraz oburzającej negacji w odniesieniu do młodzieży. Celem takiej postawy nie jest nauczenie młodzieży zasad moralnych (które obowiązują przez całe życie), ale zarezerwowanie niemoralnych zachowań seksualnych dla dorosłych. Różnicę w podejściu do seksualności dorosłych i nieletnich tworzą dwa ogniwa: społeczeństwo dorosłych oraz kultura ogólna (uosabiana przez media).
A/ społeczeństwo dorosłych
- publiczny seks- seks uczniów w szkolnej toalecie wywołuje oburzenie i oskarżenie o niemoralność natomiast opis publicznego seksu dorosłych przywołuje własne wspomnienia o tej formie aktywności seksualnej. Wówczas już dorośli nie maja żadnych zahamowań w mówieniu o swoim seksie w parku, na plaży czy w metrze.
- swoboda seksualna u płci żeńskiej- każda nastoletnia dziewczyna uprawiająca seks postrzegana jest przez dorosłych jak dziwka, nawet ta która sypia z jednym chłopakiem. Dorosłe kobiety cieszą się natomiast porównywalną swoboda seksualna do mężczyzn. Podkreśla się, ze życie seksualne, w tym ilość partnerów seksualnych jest prywatna sprawa kobiety. Zwraca się uwagę na równość płci i przypomina, ze mężczyznom nigdy nie wypominało się rozwiązłości.
B/ kultura masowa (uosabiana przez media)
a/ Kontrast w podejściu do seksu dorosłych i seksu nastolatków najjaskrawiej uwidacznia się w światopoglądowo liberalnych mediach. Prasa elektroniczna (Onet, wp), oraz stacje telewizyjne bez żenady opisują: seks-wycieczki, swingers cluby, BDSM, wystawianie dziewictwa na sprzedaż, sponsoring i prostytucje studentek. Mass media w pełni akceptują swobodę seksualna i wszelkie możliwe perwersje, bo uważają je za wyraz wolności człowieka. Nie maja nawet zastrzeżeń co do istnienia prostytutek (tzw. surogatek) obsługujących upośledzonych intelektualnie, bo zdaniem mediów wolnościowych ludzie ci maja takie same potrzeby seksualne jak wszyscy inni i mogą je zaspokajać. Do +wolnego seksu+ przyznaje się wiec prawo wszystkim. Wszystkim poza nastolatkami. Jeśli to oni wykroczą poza ramy tradycyjnego seksu spotykają się z druzgocącym potępieniem i oskarżeniem o niemoralność. Ocena ich zachowania jest wówczas skrajnie rygorystyczna, zupełnie inna niż absolutnie wszystkich pozostałych grup społecznych. Moralna dwoistość mediów budzą absolutnie wszystkie kontrowersyjne zachowania seksualne: seks grupowy, korzystanie z usług prostytutek itp.
b/ sexting- w stosunku do nastolatków wymieniających się nagimi fotkami wywołuje się atmosferę przerażającego zagrożenia związanego z możliwością umieszczenia zdjęcia w internecie lub przekazania go innej osobie. Wszczyna się +alarm niebezpieczeństwa+ bez przytaczania danych wskazujących na realny stopień szkodliwości. (2014 r.: 145 ofiar ujawnienia wizerunku (zarówno dorosłych jak i nieletnich)/150 tys. nastolatków wymieniających się nagimi fotkami). 99,9% nastolatków jest zatem brutalnie szczutych dla ochrony 0,1%. Sexting osób dorosłych nie wywołuje natomiast większego zainteresowania mediów, a jeżeli juz- to tylko jako opis zjawiska bez jakiegokolwiek potępienia. Przypomina się w tym kontekście wyłącznie o możliwości zgłoszenia przestępstwa z art. 191a kk w razie upublicznienia intymnego zdjęcia bez zgody. Biorąc pod uwagę brak różnicy w poziomie szkodliwości zjawiska ze względu na wiek (ujawnione może być zarówno intymne zdjęcie nastolatka jak i osoby dorosłej) oraz niewielką skalę negatywnych następstw sextingu (poniżej 0,1%), sianie ogólnej paniki wobec nastolatków przesyłających sobie nawzajem własne nagie zdjęcia w połączeniu z akceptacją sextingu dorosłych służy zarezerwowaniu dorosłym tej rozrywki na ich wyłączność.
b/ zdyskredytowanie nieletnich uprawiających seks: agresja słowna (głównie hejt internetowy)
Gdy dorośli dowiedzą się, że nieletni uprawia seks reagują bardzo silną agresją i to skierowaną zawsze bezpośrednio w stronę niepełnoletnich (a nie np. rodziców jak to ma miejsce w przypadku nieletnich w nocy poza domem). Agresja ta ma charakter chamstwa i arogancji, a jej celem jest ośmieszenie "dorosłości" współżyjących seksualnie nastolatków W odniesieniu do chłopaka dorośli formułują kpiące uwagi ośmieszające jego męskość (+ masz jeszcze za małego+, + skończysz zanim zaczniesz+ itp.).Natomiast dziewczynę obraża się w sposób, nawiązujący do stereotypowo przypisanej kiedyś kobiecie jej roli społecznej (+ jesteś dziwką, skoro tak wcześnie zaczynasz+, +ilu chłopakom już dałaś+). Często także w prymitywny sposób podkreśla się, że osoba uprawiająca seks jest jeszcze dzieckiem (+ masz jeszcze mleko pod nosem) albo zwraca się jej uwagę, że powinna się zająć nauką a nie seksem.
c/ zdeprecjonowanie wartości seksu niepełnoletnich w kulturze masowej (media, filmy)
Polega na zafałszowaniu wzorca seksu nastolatków w sposób skrajnie dla nich niekorzystny. Seks nastolatków postrzegany jest w mediach jako jednorazowy, kilkusekundowy stosunek odbyty w celu utraty prawictwa/dziewictwa i pochwalenia się przed rówieśnikami przejścia inicjacji seksualnej. Stałe powtarzający się nieprawdziwy schemat seksu młodzieży sprowadzający go do roli patologicznego i głupiego wybryku ma za zadanie wytworzyć przekonanie, ze tylko dorośli mogą uprawiać normalny seks dający im przyjemność i satysfakcję życiową, natomiast dla młodzieży jest on tylko przyczyna cierpienia, patologii i zepsucia.
A media
Seks nieletnich może być, zdaniem szmatławych dziennikarzy, kojarzony wyłącznie z kretyńskim szpanerstwem, używkami i niechcianymi ciążami. Każdy(a) nastolatek(ka) rzekomo ze szczegółami opowiada szczegóły intymnego zbliżenia. Często też się insynuuje, że młodzież lubi seks pod wpływem narkotyków i alkoholu. I nigdy inaczej nie wygląda. A przyjemność czy bliskość uczuciowa nie istnieje. Prawdziwy seks rożni się kompletnie od wykreowanego przez portale internetowe (onet, wp), prasę i telewizję. Nieprawidłowy obraz wziął się z mechanicznego przeniesienia zachowań spowodowanych interakcją przemocową takich jak: szpanerstwo, chęć imponowania, kontrola przez grupę indywidualnego postępowania jednostki, na wszystkie dziedziny życia nastolatków m.in. na seks. W rzeczywistości nastolatkowie traktują życie seksualne jako prywatna sprawę o której w ogóle nie rozmawiają. O seksie w prymitywny sposób wyrażają się natomiast dzieci we wczesnym wieku dojrzewania (ok. 12-13 roku życia), które jeszcze nie rozpoczęły współżycia. Rozmowy takie są jedynie przejawem rozbudzenia zainteresowania seksem. Nie mają natomiast charakteru jaki się im przypisuje
B filmy
We wszystkich produkcjach filmowych przedstawiane sa stale 3 te same schematy dotyczące seksu przed 18 rokiem życia: 1/ seks dla bohaterów jest wyrazem ich problemów emocjonalnych spowodowanych zaniedbaniem przez rodziców. Nastoletnie postacie czuja się nieszczęśliwe, cierpią 2/ bohaterzy uprawiają seks po to, żeby pochwalić się rówieśnikom utraconym dziewictwem/prawnictwem. 3/ bohaterzy nie uprawiają seksu, a tylko chwalą się przed rówieśnikami, ze go uprawiali. Nie zdarza się natomiast w ogóle lub prawie w ogóle, żeby jakikolwiek nastoletni bohater filmowy/serialowy prowadził normalne życie seksualne. W filmie nie spotkamy się z sytuacja, aby nastolatek uprawiał regularny seks ze swoja dziewczyna. Seks w takim przypadku zawsze musi się skończyć ciąża, żeby pokazać kolejną patologię. Często jest tez tak, ze filmowi bohaterowie myślą o podjęciu współżycia, ale się z niego wycofują, bo są nieprzygotowani jeszcze do uprawiania seksu. Czyli ogólnie mówiąc- seks nastolatków to przejaw wszelakiej patologii: zaburzenia więzi rodzinnej, chęci zaimponowania rówieśnikom albo niechcianej ciąży. Dla młodych bohaterów filmowych, ich seks nie jest nigdy wyrazem szczęścia czy zwyczajnej przyjemności. Zawsze tylko cierpią albo szpanują. Taka jest rzeczywistość kinowa. A jakie są realia prawdziwego życia. Skonfrontujmy zatem filmowy wzorzec kulturowy seksu nastolatków z badaniami ankietowymi dotyczącymi współżycia seksualnego niepełnoletnich. 1/ W filmach młodzież zawsze uprawia seks pod presja rówieśników; w realnym życiu- 2,5-5%. 2/ W filmach wszyscy nieletnich uprawiający seks maja dysfunkcje emocjonalne; w realnym życiu u 15% osób inicjacja seksualna negatywnie wpłynęła na psychikę, przy czym warto podkreślić, ze w przypadku chłopców zależność ta jest odwrotnie proporcjonalna: im wcześniej rozpoczynali współżycie, tym zadziej deklarowali, ze ich inicjacja negatywnie wpłynęła na rozwój (najlepsze wyniki osiągnięto, jeżeli rozpoczęcie współżycia następowało w wieku 15-16 lat) 3/ W filmach nastolatkowie planujący uprawianie seksu albo się z niego wycofują, bo są emocjonalnie niegotowi albo ich seks to jednorazowy, trwający kilka sekund incydent, zyby zaliczyć +pierwszy raz+; w realnym życiu dla 3/4 osób (w tym nastolatkow) seks jest początkiem regularnego współżycia.
2/ deprecjacja- zjawisko przemocy rówieśniczej wykorzystywane jest do odebrania godności nastolatkom, niszczenia ich wartości oraz ośmieszania.
a/ deprecjacja przez społeczeństwo dorosłych
Dorosłych sama przemoc ani pomoc jej ofiarom w ogóle nie interesuje. Uważają ją za wewnętrzny problem nastolatków. Wykorzystali natomiast zachowanie przemocowe nastolatków do stworzenia wizerunku +durnego gimbusa+. Jest odzwierciedleniem relacji przemocowej w grupie rówieśniczej. W grupach przemocowych rzeczywiście młodzież zachowuje się błazeńsko, chamsko, dręczy siebie bez powodu. Tym niemniej zachowanie takie występuje w 10%-1/4 ogółu grup społecznych. Ma ono więc charakter socjologiczny, a nie rozwojowy. Związane jest z nieprawidłową interakcją społeczną, która doprowadziła do niewłaściwego sposobu wykształcenia norm w grupie. Dorośli natomiast celowo przenieśli zachowanie przemocowe na ogół młodzieży, żeby ponabijać się z ich +bezgranicznej głupoty+. Propagowanie takiej postawy służy także dziecięca energia i radość życia. Cieszenie się ze wszystkiego dorośli również uznają za przejaw głupoty i powód do ośmieszania ich jako ludzi. Zatem nawet dziecięcy entuzjazm, czyli co w dzieciach najpiękniejsze i najwspanialsze dorośli są w stanie ohydnie wykorzystać do niszczenia ich wartości jako ludzi.
b/ deprecjacja w kulturze masowej. (filmy)-
Nastolatkowie przedstawiani są w filmach przez pryzmat mechanizmu przemocowego ich grupy rówieśniczej- szpanerzy, idioci nabijający się z kolegów. Kreowane są więc wyłącznie negatywne wzorce zachowań społecznych. Jeśli nawet nastoletni bohater jest człowiekiem moralnie wartościowym, otacza go zawsze zgraja chamskich rówieśników uprzykrzających mu życie. W produkcjach filmowych między bohaterami chodzącymi do tej samej klasy nigdy nie istnieje przyjaźń, zawsze wyłącznie zaszczuwanie się. Biorąc pod uwagę, że w 3/4 grup młodzieżowych ich członkowie czują się między sobą swobodnie, postępują jak chcą nie narażając się na ośmieszenie lub krytykę a ewentualne dostosowywanie swojego zachowania do oczekiwań grupy występuje sporadycznie (np. ucieczka z lekcji), prezentowanie nastolatków tylko jako szpanerskich chamów pozbawionych potrzeby przyjaźni i jakichkolwiek wartości moralnych całkowicie fałszuje obraz rzeczywistości. Fałsz ten ma na celu zdyskredytowanie nastolatków, odebranie im godności i wartości jako ludziom.
I Hierarchiczne sposoby realizacji przez dorosłych poczucia wyższości nad niepełnoletnimi
B. indywidualne
Bicie i kontrola wychowawcza najpełniej realizuje poczucie wyższości, gdyż zapewnia dorosłym permanentną władzę nad dzieckiem a dziecku karze tej władzy się permanentnie podporządkować, nie przyznając mu jakiegokolwiek prawa do obrony. Nieletni nie może przejawiać żadnego oporu i musi bezwolnie poddać się władzy dorosłego. W przypadku natomiast prób bronienia się dorosły reaguje wzmożeniem agresji. Celem relacji jest całkowite ubezbronnienie dziecka, bo tylko dzięki niemu dorosły może osiągnąć pełne poczucie wyższości. Ubezbronnieniu służy racjonalizacja relacji- ustawianie się dorosłego w pozycji autorytetu. Autorytet to osoba zawsze lepsza, której woli nie można kwestionować ani się jej przeciwstawić. Nieletni zdaje sobie sprawę ze swojej z góry gorszej pozycji. Poczucie stałej niższości sprawia, że zatraca jakiekolwiek mechanizmy obronne. Utrata zdolności do obrony obejmuje nie tylko fizyczne odparcie agresji, ale także przeciwstawienie się jej moralne. W związku z tym małoletni zaczyna przyjmować argumentację dorosłego i represję jaka go spotyka interpretuje wedle jego woli- jako wychowanie, natomiast samego dorosłego uważa za prawdziwy autorytet. Ponieważ autorytet opiera się na nie możliwej do zakwestionowania "wielkości", dążenie do osiągnięcia całkowitego podporządkowania obejmuje nie tylko niszczenie wszelkich przejawów nieposłuszeństwa, ale nawet mówienia jakichkolwiek złych rzeczy o "autorytecie", za jego plecami. Ubezbronnienie dziecka zmierza więc zarówno do całkowitego narzucenia mu własnej woli, jaki i wykorzeniania w nim niejawnego chociażby sprzeciwu wobec takiego traktowania siebie przez "autorytet" (uczniowie nie tylko nie mogą się sprzeciwić nauczycielowi gdy są przez niego bici i obrażani, ale są także w sytuacji, gdy nauczyciel podsłucha co uczniowie o nim naprawdę myślą). Bicie wychowawcze, podobnie jak kontrola, jest ogólnie traktowana (racjonalizowana) jako forma uczenia zasad, a dodatkowo przez samego oprawcę uważane jest za sposób uczenia szacunku do dorosłych. O tym, że szacunek to powinien mieć sprawca przemocy do ofiary, a nie ofiara do sprawcy nawet chyba nie musiałem pisać. Natomiast warto skupić się na innej, bardzo częstym sposobie uzasadnienia- uważania bicia dziecka za, chociaż niewłaściwą, ale jednak metodę wychowywania. Tego rodzaju pogląd wynika z nieznajomości motywacji dorosłego: rodzica, nauczyciela (uzyskanie emocjonalnej władzy i wyższości poprzez całkowite ubezbronnienie dziecka), a dostrzegania jedynie zewnętrznych przejawów bicia (naruszenie godności małoletniego).
kontrola wychowawcza- jeśli kontrola wychowawcza ma to samo podłoże co u psychologów- wynika z przekonania o bezrozumności, nieświadomości i braku autonomii woli młodzieży, przyczyną jej stosowania absolutnie nie jest chęć doprowadzenia nastolatka do jakiejkolwiek bezbronności. Gdy represja ma natomiast podłoże przemocowe, tak samo jak bicie służy zaspokojeniu potrzeby władzy poprzez całkowite podporządkowanie sobie dziecka. Realizacja tej władzy opiera się na systematycznym szczuciu nastolatka, przejęcia panowania nad wszystkimi sferami jego życia i decydowania o ich każdym aspekcie. Sam poziom represyjności kar nie przesądza co prawda o stopniu represyjności samej kontroli, jednak obie te kwestie na ogół idą ze sobą w parze. Za złamanie kar dziecku/nastolatkowi grożą bowiem najczęściej również surowe kary. Uzyskanie przyjemności władzy poprzez kontrolę wychowawczą stanowi najbardziej racjonalizowaną formę opresji. Powszechnie uważa się, że stawianie nieletniemu granic wolności i określanie zasad jest konieczne do zapewniają nieletniemu bezpieczeństwa emocjonalnego. W rzeczywistości skazuje go tylko na totalitaryzm rodzicielski/nauczycielski. Niepełnoletni prawdziwie nie odczuwa dyskomfortu, ale wyłącznie z tego powodu że się wobec niego całkowicie podporządkowuje (ubezbrannia), w sposób charakterystyczny dla przyjmowania kar cielesnych. Przykład: +Nauczyciel za plecami usłyszał jak uczeń mówi brzydkie słowo. Wzywa do dyrektora, zawiadamia rodziców, obniża ocenę z zachowania+. Uzasadnienie: dzieci należy oduczyć używania wulgaryzmów. W rzeczywistości zachowanie nauczyciela ma podłoże sadyzmu emocjonalnego. Daje mu przyjemność władzy, kontroli, wymierzania kar, wyższości. Inny przykład: za złamanie zakazu sprzedaży alkoholu nieletnim, poza sprzedawcą odpowiada także sam nieletni. Tylko z powodu wypicia/zakupu jednego piwa policjant przeprowadzi rozmowę z rodzicami, podczas której może się dowiedzieć całkiem skoro o życiu prywatnym nieletniego: o jego ocenach w szkole, o jego kolegach itp. jeszcze większe kary dla nieletniego groza ze strony szkoły. Większość regulaminów szkol przewiduje ocenę naganna z zachowania dla uczniów pijących alkohol. Wystawienie ocena nagannej nie jest uzależnione w ogóle ani od negatywnych skutków zachowania jakie powoduje u nieletniego alkohol (przestępczość, hałasowanie na ulicy) ani nawet od częstotliwości picia czy ilości wypitego alkoholu- co już jest w ogóle chamskim absurdem. W praktyce represyjne konsekwencje (wezwanie rodziców, prace na rzecz szkoły, rozmowa z dyrektorem) spotykają nawet ucznia przyłapanego na wypiciu chociażby jednego piwa. Uzasadnienie (racjonalizacja przemocy): ochrona zdrowia niepełnoletnich. Faktyczny cel stosowania: demonstracja władzy wobec nastolatków. Opisane zostały 2 z co najmniej tysięcy codziennych sytuacji życiowych, w których niepełnoletni spotykają się z kontrolą. Jest oczywistym, że dzięki powszechnie popieranym i stosowanym metodom wychowawczym nieletni nie uzyskują żadnego "psychicznego bezpieczeństwa", a jedynie z przeróżnych na ogół błahych powodów (w opisanych przykładach: wypowiedzenia wulgarnego sława i zakupu piwa) są systematycznie gnojeni przez dorosłych dla ich megalomańskiej potrzeby władzy.
II Niehierarchiczne sposoby realizacji przez dorosłych poczucia wyższości nad niepełnoletnimi
trywializowanie problemów- dorośli wszelkie problemy nastolatków traktują jako błahe, żeby uznać za ważne tylko swoje własne problemy
Życie nastolatków przez dorosłych postrzegane jest jako bezproblemowe, bo nie muszą podejmować pracy: "na co oni narzekają, skoro mają wszystko pod nosem". Rodzice rzeczywiście zapewniają swoim dzieciom materialne środki egzystencji. Pozostawanie na ich utrzymaniu jest jednak jedynym aspektem owej bezproblemowości życia nastolatków. Wszelkie problemy młodzieży są trywializowane, aby za poważne mogły uchodzić jedynie problemy dorosłych. Jak wygląda lekceważenie problemów nastolatków w odniesieniu do konkretnych spraw:
1/ przemoc rówieśnicza- odbierana jest jak dziecinada, głupie żarty, jedno czy dwa kopnięcia. Czyli coś błahego, czym ofiara nie powinna się przejmować. W rzeczywistości przemoc rówieśnicza jest systematycznym i ciągłym nabijaniem się bez powodu prowadzącym do zaburzeń emocjonalnych, zaniżenia własnej oceny a czasami nawet do samobójstwa. Nie tylko rówieśnicy, ale także większość rodziców i nauczycieli za przemoc obwinia samą ofiarę, "bo się nie postawiła". Pozostaje więc z problemem zupełnie sama, stąd podejmowane próby samobójcze.
2/ miłość- miłość przed 18 rokiem życia utożsamiana jest w kulturze z tzw. "pierwszą miłością": szczeniacką, krótkotrwałą i nieistotną. W rzeczywistości ponad połowa ludzi deklaruje, w pierwszym poważnym związku w swoim życiu w okresie nastoletnim. Więź emocjonalna między chłopakiem i dziewczyną jest więc silna i wcale nie kilkudniowa jak kulturowa "pierwsza miłość". Warto również zauważyć, że zawód miłosny jest jedną z najczęstszych przyczyn popełniania samobójstw wśród młodzieży. Bez względu jednak na poziom wzajemnego zaangażowania uczuciowego, w mediach relacje intymne między nastolatkami nazywa się zawsze "koleżeństwem" Zamiast określeń "jej chłopak" " jego dziewczyna" używa się zwrotów "kolega", "koleżanka", co ma podkreślić błahość relacji wyrobienie przekonania, że prawdziwie poważne związki mogą bowiem tworzyć jedynie osoby dorosłe
3/ samobójstwo- zdarzają się ludzie, którzy nawet w przypadku samobójstwa nastolatka(i) "srają im do trumny". Do tego stopnia są bowiem przekonani o bezproblemowości życia młodzieży, że gdy nie znają w ogóle przyczyny popełnienia samobójstwa snują własne domniemania, że młody człowiek targnął się na życie, bo nie dostał od rodziców telefonu komórkowego lub innego gadżetu. Wypowiadający się w sposób nie mają jakiegokolwiek szacunku do nastoletniego człowieka i nawet w obliczu tragedii, chociażby na chwilę nie są w stanie tego szacunku odzyskać.
krytyka rozpieszczania dziecka prezentami- dorośli często uważają, że dziecka nie należy rozpieszczać prezentami, bo wyrośnie na rozwydrzonego człowieka, który ma mieć wszystko co zechce. Tym czasem mentalność rozpieszczonych gówniarzy mają właśnie dorośli, a nie dzieci. Krytykują prezentowanie gadżetów małoletnim, bo to ich musi być stać na absolutnie wszystkie rozrywki i przyjemności. A dzieci jako osoby gorsze powinny zadawalać się kanapkami z kiełbasą owiniętą w papier. Typowym przejawem rozpieszczenia dorosłych jest ich użalanie się na śmierć głodową ze względu na niskie zarobki. Tylko kompletny rozpieszczony bachor może bowiem powiedzieć, że "nie przeżyje za 2200 zł" bo nie stać go na wczasy albo paczkę papierosów dziennie. Jak nie stać na wyjazd na Ibizę to się nie wyjeżdża a nie lamentuje, że ambulans trzeba wezwać.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku