Forum dyskusyjne

nie powiedziałam wszystkiego chłopakowi.

Autor: AMJJ2018   Data: 2018-06-11, 00:25:36               

Ostatnio napisał posta \"czy mam szanse na uratowanie związku?\" nie napisałam tam wszystkiego. prac mnie wyrzucili ponieważ za głośno mówiłam o pewnych sprawach i moją koleżankę też to spotkało, ale Ona nie chciała powiedzieć prawdy ponieważ jest matką samotnie wychowującą dziecko. U mnie w pracy był taki Kuba miał 45 lat i był ojcem mojej koleżanki która jest zastępcą kierownika. On na zmianach nocnych łapał mnie za za pośladki wkładał rękę do piersi i robił to w miejscach gdzie nie sięga kamera. Powiedziałąm o tym mojej kierowniczce ona powiedziałą że zmyślam i nie mam dowodów na to. Koleżanka powiedziała że jęsli nie przestanę to mnie zwolnią i tak się stało. W sobotę kiedy trafiłam do szpitala to miałam miec z nim nockę i bardzie się wtedy zestresowałam bo jak nikt nie patrzył to pokazywał mi język i puszczał oczko. nikt mi nie wierzy w pracy bo nie mam dowodów i przeważnie moje nocki były z nim. Nie dałam po sobie poznać i nie chciałąm żeby mój chłopak się o tym dowiedział bo już siedział w więzieniu za pobicie i wiedziałąm że jest zaborczy i ten gosciu albo wyląduje w szpitalu na oiomie albo go zabije. Byłam w ciągłym stresie i dlatego byłam nerwowa i krzyczałam przez trzy tygodnie na niego bo odreagowywałam swój stres na nim. dowiedział się właśnie głownym powodem naszego rozstania było to że na niego krzyczałam i nawet robiłam mu awantury w nocy. Chodzę do psychologa i wiem nad czym mam pracować. Napisałam mu ostatnio że mam możliwość wyjazdu do domu rodzinnego powiedział że mam jechać, bo nie chce mnie wiedzieć. Chciałabym być z nim szczera i powiedzieć o tym wszystkim, może by zrozumiał moje zachowanie. Tylko boję się że uzna, że teraz wymyślam żeby go zostawić i żeby zmienił swoje zdanie. Powiedzcie mi co mam robić

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku