Forum dyskusyjne

po jakim czasie iść z facetem do łóżka?

Autor: motyl12345   Data: 2018-06-03, 10:53:13               

zastanawiam się nad tym po jakim czasie najczęściej uprawia się seks z facetem. ja co prawda nie mam zbyt dużego doświadczenia w tych sprawach- tylko 1 mężczyzna i nie jesteśmy już razem. miałam wrażenie, że jednak bylo to troche za szybko i to że poszliśmy do łóżka tak szybko sprawiło, że później nasz związek był oparty głównie na tym.
z następnym facetem chciałam się najpierw poznać, wiedzieć jaki jest. mimo, że już po 3 tygodniach znajomości zostaliśmy parą to nie chciałam seksu. bardzo mi się podobał, całowaliśmy się i dotykaliśmy ale nic więcej. miałam wrażenie, że jest troche o to zły. byliśmy razem 2 miesiące więc uważam, że to nie jest długo. wiem, że sie starał, dzwonił, pisał ale po prostu nie wyobrazam sobie pójścia do łóżka z kimś komu nie wiem czy mogę na 100% zaufać i po prostu kogo jeszcze nie kocham. zostawił mnie i mam wrażenie, że to przez to ale nie moge powiedziec, ze sie o mnie nie staral bo caly czas proponowal jakies wyjścia, weekendy.
zastanawiam sie teraz czy to podejscie jest jednak dobre. mialam takie podejscie, że warto najpierw sie zakochac, poznac kogos przed seksem ale widze, że jakos nic z tego nie wyszlo. ostatnio slyszalam rozmowe kolegow z pracy, gdzie mowili ze po 2-3 miesiacach bez seksu kazdy facet ucieknie i nie bedzie chcial czekac bo jest masa dziewczyn, ktore beda latwiejsze i zgodza sie chociazby po tym miesiacu.
moze jednak jest tak, ze ludzie sie poznaja, idą do łóżka i po prostu wyjdzie im albo nie wyjdzie. nie trzeba czekac na jakas milosc bo zaczniecie chodzic do lozka, przyzwyczaicie sie i wtedy sie zakochacie.
czy naprawde jest tak ze w dzisiejszych czasach nikt nie bedzie czekal tych strasznych 3 miesiecy? czy to bardzo dlugo? ja nie zyje jak zakonnica (mialam jednego partnera seksualnego ale calowalam sie wiecej razy niz tylko z nim czy z tym, z ktorym spotykalam sie ostatnio) ale nie wiem czy moze to ja nie robie jakiegos błędu w tych relacjach bo ja nadal jestem sama.
może dodam jeszcze, że mam 27 lat więc nie jestem jakąś nastolatką.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku