Forum dyskusyjne

Psych przyczyna korwinowskiej odrazy do prewencji

Autor: hamak288   Data: 2018-04-20, 08:25:24               

Odraza korwinistow do państwowej prewencji (zakaz narkotykowy, obowiązek nabycia zezwolenia na posiadanie broni palnej) uwarunkowana jest doświadczeniami z czasow dzieciństwa- emocjonalnym skrzywdzeniem przez represyjny system wychowawczy. Sposob myslenia korwinistow jest z tego powodu mniej perspektywiczny i nacechowany wlasnie tamta zaszloscia. Skrzywdzenie polegalo na biciu i kontrolowaniu ich bez przerwy za wszystko. Mieli przekonanie, ze postepuja dobrze- a nadal obrywali niejako dla zasady. Dlatego dzisiaj jako dorosli Korwinisci nie potrafia dokonywac analizy posrednich skutkow zachowania, ktore jest przez prawo penalizowane (np. wzrost przestepczosci, przemocy itp.), chociaz sam czyn takich skutkow nie wywoluje. Maja gleboko utrwalony schemat myslenia- skoro ktos nie popelnil zlego czynu, nie moze byc kontrolowany, karalny, represjonowany. Nie mowie tego, zeby dokonywac psychoanalizy, tylko wyjasnic podswiadoma przyczyne dlaczego Korwinisci nie patrza w ogole na pewne zakazy (np.zakaz narkotykowy) lub dzialania kontrolne panstwa (np.obowiazek uzyskania zezwolenia na bron) z perspektywy eliminacji negatywnych skutkow spolecznych, jakie zupelnie nieslusznie moga ponosic osoby postronne, bedace ofiarami sprawcy (narkomana, czlowieka majacego bron palna). Oceniaja kwestie tylko i wylacznie z punktu widzenia potencjalnego sprawcy przestepstwa. Dla korwinistow liczy sie tylko to, ze potencjalny sprawca nie musi byc sprawca rzeczywistym, a przez to nie moze poniesc kary. Natomiast nie dostrzegaja strony potencjalnej ofiary (przestepstwa dokonanego przez narkomana, czlowieka zabitego z broni palnej). Korwinisci gleboko boja sie najbardziej kontroli z zewnatrz, bo czuja sie wobec niej bezradni. Kontrola ze strony panstwa podswiadomie kojarzy sie im z rodzicielska represja z czasow dziecinstwa. Zeby bylo latwiej zrozumiec- Korwinisci biora pod uwage tylko, ze dane zachowanie (np. branie narkotykow, posiadanie broni palnej) nie wywoluje negatywnych skutkow, zatem nie mozna byc za nie karanym. Dlatego na sytaucje narkomana patrza wylacznie z punktu widzenia jego losu: niech sie sam stacza, jego wybor. Nie dostrzegaja jednak zagrozenia jakie ten narkoman moze spowodowac (przestepczosc, przemoc). Myslenie korwinistow ogranicza sie do: przez samo cpanie czlowiek nie staje sie przestepca- narkotyki musza byc zatem legalne; samo posiadanie broni palnej nie czyni nikogo morderca- posiadanie broni musi byc zatem dostepne bez zadnych ograniczen. Nie umieja jednak dokonywac porownania prawa naruszowego zakazem (prawo do narkotyzowania sie, prawo do posiadania broni bez koniecznosci uzyskania zezwolenia) z prawem chronionym tym zakazem (ograniczenie przestepczosci i przemocy domowej z powodu zakazu narkotykow, ograniczenie ilosci zabojstw z powodu obowiazku uzyskania zezwolenia na posiadanie broni). Dla nich istotne jest tylko i wylacznie, zeby nie zostaly ograniczone prawa osob, ktora nie popelnila przestepstwa (narkomana, ktory cpa a nikogo nie skrzywdzi, posiadacza broni, ktory nigy nie zabije). Wszelkie ograniczanie tych praw (zakaz narkotykowy, obowiazek uzyskania zezwolenia na bron) traktuja jako gleboka i nieuzasadniona represje, ktora podswiadomie kojarzy sie im z laniem przez rodzicow dla zasady, mimo ze czuli sie dobrymi ludzmi. Prewencja ukierunkowana na ochrone ofiar, poprzez minimalizowanie zagrozenia ktore moze stworzyc potencjalny sprawca- biora za represje wobec potencjalnego nie-sprawcy. Korwinistom swoboda nabycia broni bez zezwolenia daje wolnosc. Tymczasem w ogole nie zdaja sobie sprawy, ze dajac każdemu bron bez odpowiedniej kontroli legalizuja terroryzm. Analiza ilosci zabojstw w USA i Polsce (USA- 15 tys.; Polska-456) http://gunblog.eu/2014/06/mniej-broni-mniej-zabojstw-i-bezpieczniej/ w stosunku do liczby ludnosci (USA- 326 mln; Polska-38 mln), pokazuje, ze w Stanach Zjednoczonych popelnianych jest 30-krotnie wiecej zabojstw mino, iz liczba ludnosci Stanow jest tylko 8-krotnie wieksza. http://statystyka.policja.pl/st/kodeks-karny/przestepstwa-przeciwko/63411,Zabojstwo-art-148.html Uwzględniając roznice w wielkości populacji, w Stanach popełnianych jest 4-krotnie wiecej zabójstw, przy takim samym poziomie ogolnej przestępczości kryminalnej (ilość wszystkich przestępstw: USA- 11 mln 800 tys., Polska- 1 mln 400 tys.); ilość wszystkich przestepstw w USA jest 8-krotnie wieksza, czyli dokladnie tyle ile wynosi dysproporcja w liczbie ludności. http://www.nationmaster.com/country-info/compare/Poland/United-States/Crime Z przedstawionych statystyk, da sie zatem wywnioskowac, ze obowiazek uzyskania zwzwolenia na posiadanie broni prowadzi do spadku liczby zabojstw o ok. 1000-1500 rocznie. Rozważając zabójstwo na gruncie prawa karnego, warto wskazac, ze kazde przestępstwo można popelnic zarówno w zamiarze bezpośrednim (kiedy sprawca dziala bezpośrednio) lub ewentualnym (jeśli sprawca zna, skutki wlasnego dzialania i w pelni je popiera).Gdyby panstwo świadomie zwiększyło ilosc zabójstw o 1000-1500 rocznie, staloby się państwem 100% totalitarnym- morderca dokonującym zbrodni w zamiarze ewentualnym. Jeszcze duzo groźniejszym nizby przejeżdżało 1000-1500 ludzi czolgami. Przynajmniej społeczeństwo widzac czołgi rozjeżdżające ludzi mogloby podjąć walke z państwem, które ich świadomie zabija. Natomiast jeśli panstwo mordowaloby pośrednio, poprzez system prawny, ono samo w pelni by wiedzialo, ze po wprowadzeniu nowego prawa rocznie jest mordowanych 1000-1500 ludzi, ale społeczeństwo tego by nie zauważyło. Korwinisci, popierając dostep do broni bez ograniczen nawet sekundy nie zastanawiaja się, ze zapewniaja terrorystom narzedzie zbrodni, bo osoba majaca bron staje się Panem zycia i śmierci wszystkich osob znajdujących się w jego obrebie. Dlatego społeczeństwo moze nie tylko oczekiwac, ale wrecz zadac od panstwa, zeby osoba, która nabedzie bron nie stanowila zagrozenia dla ich zycia. Panstwo ma zatem obowiązek prowadzic weryfikacje w celu zapewnienia ochrony zycia potencjalnych ofiar-przypadkowych często ludzi. Panstwo nie może dawac broni każdemu kto chce, przyjmując z gory dobra wole (nabywca broni nie musi mordowac). Zalozenie takie doprowadziloby bowiem do sytuacji, w ktorej los przypadkowych ludzi (np.w sklepie) całkowicie zależałby od posiadacza broni. Każdy człowiek znajdujący się w obrebie sprawcy zastanawialby się wówczas czy przezyje czy tez zostanie zabity. Czy w kolejce stoi terrorysta czy tez zwykly posiadacz broni? Za każdym razem, gdyby posiadac broni zaczal strzelac do ludzi, Korwinisci mowiliby ze nie musial ich mordowac. A ze trafilo akurat na terroryste- trudno. Dla Korwinistow znaczenie ma tylko, żeby ktos kto nie jest sprawca nie poniosl kary. Korwinisci nie zdaja sobie w ogole sprawy, ze pojedynczy terrorysta, korzystający z dobrodziejstwa swobodnego dostępu do broni, jest groźniejszy od całego ISIS czy Al.-Kaidy. ISIS swój zamach przygotowuje caly rok. Robi mapy terenu, eliminuje system zabezpieczen. Bron, która ISIS uzywa do zamachu sama produkuje i przewozi na miejsce zbrodni. Przeprowadzenie takiego zamachu nie jest wiec latwe, a prawdopodobieństwo jego wykrycia przez policje- duze. Terroryzm dokonany na podstawie korwinowskiego prawa posiadania dostępu do broni jest z kolei najłatwiejszym terroryzmem z mozliwych- nie trzeba ani sporządzać map terenu, ani robic wlasnej broni, ani jej przewozic. Wystarczy, ze w pol godziny nabedzie bron i od razu można zaczac strzelac do wszystkich wokół. Korwinisci w ogole jednak nie dostrzegaja, zagrozenia, jakie dla otoczenia stwarza czlowiek z bronia, bo widza tylko strone niemordercy, ktorego chca uwolnic od +glebokiej represji+ ubiegania sie o pozwolenie. Przeciez owa +represja+ to tylko przejscie badan psychologicznych i sprawdzenie niekaralności. Ich prawo do wolności od niezasłużonej +represji+ osob, którzy z broni nigdy nie uczynia uzytku szkodliwego dla innych nie jest nawet funta klakow warta w porowaniu ze skala terroryzmu, jaki stworza likwidując obowiązek uzyskania zezwolenia. Przypominam, ze chodzi o zycie 1000-1500 osob rocznie. Przyjmując, ze przeciętny człowiek zyje ok.80 lat, z powodu +korwinowskiej wolności+ zostaloby zamordowanych ok.100 tys. osob. Korwinisci nie maja jednak w ogole świadomości tego, ze ich koncepcja stworzylaby terrorystyczne, totalitarne panstwo, mordujące 1000 osob rocznie, w którym role państwowych organow represji (czołgów przejeżdżających ludzi) pelniliby terroryści z bronia palna. Oni absolutnie, do samego konca byliby pewni, ze daja ludziom wolność. Oswobodzaja ich od nieuzasadnionej represji, kontroli. Tak samo, jak w dzieciństwie, mieli przekonanie ze sa już dobrzy i nie zasluguja na kare- a wciąż byli przez rodzicow lani i kontrolowani. Prewencyjnie, dla zasady. Chcieli się od kontroli oswobodzic, ale nie mogli, bo czuli się wobec niej bezbronni i zastraszeni, dlatego się jej całkowicie podporządkowali. Dzisiaj traktuja swoje dzieci, tak jak oni dawniej byli traktowani przez swoich rodzicow. Natomiast strach przed nieuzasadniona kontrola czy ogólniej- represja wychowawcza u nich pozostal i objawia się w postaci checi uwolnienia sie od prewencyjnej kontroli ze strony panstwa (ogólniej- od jakiegokolwiek wpływu panstwa na ich zycie).

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku